Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 30 lip 2011, 01:13
''ZOBACZYCIE JESZCZE PODZIĘKUJECIE ŻE TO PRZYTRAFIŁO SIĘ WAM.''-napisał jum.Szczerze w to wątpię,Panie Jum ,ale podziwiam optymizm,wręcz dzieciecy.Pozdro
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

przez leon21 30 lip 2011, 22:52
Nie mam kompulsji ale wręcz 24h w głowie mam różnej maści melodie...Serio. Jak w radio usłyszę jakąś piosenkę to cały dzień mi w głowie mi ona siedzi i mam problemy z koncentracją. No i niezwykle często wracają mi przykre zdarzenia z przyszłości(głównie związane z "koszem" od mojej sympatii - co z tego, że było to ponad rok temu ja to ciągle analizuje...) a także czarne scenariusze na przyszłość.

Czy są jakieś badania na zbadanie poziomu wszystkich neuroprzekaźników i innych? Mój psychiatra uparcie twierdzi, że w moim przypadku nie potrzeba stosowania leków (dał mi na odczepne 1 tabletke seronilu a po 6 tygodniach gdy stwierdziłem, że niewiele pomogło mówił "tak myślałem że tak będzie"). Więc teraz nie biore.
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 13:50

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 sie 2011, 22:52
Saracen, Na rozwój tego typu zaburzenia mają wpływ różne czynniki, przeważnie te, których nie jesteśmy świadomi. Dlatego ważne jest,żeby poznać przyczyny zaburzenia.
Psychoterapia uświadamia, ale jest długotrwałym procesem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez abcdefg 04 sie 2011, 17:00
Przyjmuję Anafranil 25 mg i Rispolept 1mg , gdy czytam prase , książki drży mi głowa . Od wtorku bez przerwy drży mi głowa nie moge zobaczyć żadnych zdjęc przeczytać prasy . Od czego to może być to skutek uboczny leków czy nabyta choroba Parkinsona :((( ? Jak myslicie jutro jade do lekarza.
Anafranil 25 mg , Pernazyna 25 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
04 sie 2011, 16:53
Lokalizacja
Podlasie

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 04 sie 2011, 18:26
abcdefg, POwiedz o tych objawach koniecznie lekarzowi.
My Cię tu w sieci nie zdiagnozujemy, jedynie możemy doradzić.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez kaska.raitano 06 sie 2011, 23:02
Już myślałam że sama męczę się z natręctwami.
Tylko że ja wiem dobrze że coś takiego siedzi gdzieś we mnie, ale w ogóle nie mam pojęcia do kogo zwrócić się o pomoc.
Może to dziwne, ja śmieje się z tych moich natręctw. Mam sposób na nie, nie wiem czy on jest dobry, na jakiś czas pomaga.
A w czym jest u mnie problem?
Od kiedy tylko pamiętam, zawsze liczę. W mojej głowie bez ustanku liczę. Kiedyś to jeszcze liczyłam, drzewa przy drodze, słupki, wagony w pociągu, słupy, cienie drzew na ulicy, okna, schody, potrafię bardzo szybko wymyśleć kategorie według których coś liczę! Np jak rozmawiam z kimś, najczęściej liczę "dwójkami" 2 - brwi, 4-rzęsy, 6-źrenice, 8-białka, 10 - nos, 12 - usta, 14-poliki. Tak jest z każdą osobą którą rozmawiam. Przy takiej rozmowie muszę skupić się i to bardzo żeby wiedzieć o czym rozmawiam no i liczyć. A droga która wyłożona jest płytami, prowadzi ona na ogród ehhhh za każdym razem kiedy idę na ogród liczę, wiem że po prawej stronie jest 83 a po lewej 74. O schodach już wspominałam ... moja siostra mieszka na 2 piętrze w bloku, idąc do niej liczę te schody, chociaż wiem że pierwsze mała 8 stopni a pozostałe po 9, ale za każdym razem liczę.
A chodzenie chodnikiem to dla mnie jest wielkie wyzwanie, najważniejsze nie nadepnąć na linie! Idąc chodnikiem z kostki mam problem i to wielki hihihi śmieszne ale w takiej sytuacji właśnie zaczynam liczyć, nie skupiam się na tych liniach tylko na liczeniu. W domu mam półkę nie wiem z 150 cm a na niej chyba z 50 aniołów, zawsze gdzie się znalazłam kupowałam aniołka, a czasami nawet w prezencie dostawałam, oczywiście aniołki stoją każdy na swoim miejscu i muszą być ułożone od białego-srebrne-żółte-zielone-czerwone-fioletowe. Zawsze staram się układać od jasnego do ciemnego. W pracy to samo segregatory poukładane kolorami, a kartki które są w nich wpięte równiutko, nie ma opcji żeby któraś była wyżej czy niżej. a co jest najzabawniejsze? Dziś byłam w sklepie z moją mamą, chciała jechać na zakupy to pojechałam z nią. Stała przy jakiś pierdołach a co ja robiłam? Układałam puszki ze szprotkami, tak były porozwalane że wkurzało mnie to! ułożyłam połowę i zorientowałam się że w sklepie zrobiła się cisza i 70% ludzi patrzyło na mnie ;/ głupio się zrobiło, no ale co zrobić.
Staram się ograniczać te moje dziwactwa, jeśli już zaczynam układać kolorami i dochodzi do mnie że tak robię to rezygnuje z układania, no ale coś kosztem czegoś, wtedy też moja głowa sama zaczyna liczyć. Jechałam ostatnio samochodem i spojrzałam na płyty że leżały zupełnie inaczej niż zawsze, myślę, zostawię tak i koniec. Skupiłam się na jeździe i nagle olśnienie "11, 12, 13, 14 ..." i tak myślę co ja liczę? No drzewa liczę!
Po tygodniu takiego liczenia i jednocześnie pracy, rozmowy z innymi ludzmi, moja głowa pęka, jestem tak zmęczona że niedziele spędzam na leżeniu na kanapie i patrzeniu w sufit żeby tylko nie myśleć. To jest mój sposób, od poniedziałku do soboty katuje się liczeniem, układaniem, oczywiście dla świętego spokoju, a w niedziele "padam na twarz". O fobiach nie będę wspominać bo to jest następne co mnie męczy. Pająki i owady to nie dla mnie yyyyh
A z tą maską o której mowa w pierwszym poście dokładnie mam to samo. Ciągle tylko słyszę że jak ja to mam dobrze, że ja nigdy nie narzekam, że wszystko jest dobrze, że zazdroszczą mi że mam tak spokojne życie. A to wszystko to kłamstwo, jeszcze przed nikim nie otworzyłam się, wszystko co mnie trapi, co mnie denerwuje, co mnie smuci, boli wszystko jest we mnie. JA zawsze uśmiechnięta, wesoła, pomocna i zawsze słuchająca innych. Ehhhh powoli mam dość, ciekawe ile jeszcze wytrzymam.
Czy ktoś może mi pomóc?
Proszę!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
06 sie 2011, 22:29

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 07 sie 2011, 00:12
Witaj Kaska.Raitano.
Również,podobnie jak Ty cierpię na tę NIEMOC NN. Powiem Ci tylko tak:TRZEBA LECZYĆ PSYCHIATRYCZNIE ,mocno psychiatrycznie.Trzeba leczyć PSYCHOTERAPEUTYCZNIE ,mocno psychoterapeutycznie!I tylko tyle.Pozdrawiam.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9027
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez kaska.raitano 07 sie 2011, 19:26
no jasne, tylko znowu co mam iść do psychologa czy nie wiem gdzie i co mam powiedzieć "Dobry, proszę pana/pani a ja sobie licze ukladam kolorami i wogóle mam balagan w glowie" ? nie no na serio. Nawet przyznam że troche sie wstydze. Chyba musialabym wyjechac do warszawy zeby nikt sie nie dowiedzial ;( pierwszy raz w życiu nie wiem co mam zrobic ..... taka prawda.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
06 sie 2011, 22:29

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez Robanix 07 sie 2011, 22:12
kaska.raitano napisał(a):no jasne, tylko znowu co mam iść do psychologa czy nie wiem gdzie i co mam powiedzieć "Dobry, proszę pana/pani a ja sobie licze ukladam kolorami i wogóle mam balagan w glowie" ? nie no na serio. Nawet przyznam że troche sie wstydze. Chyba musialabym wyjechac do warszawy zeby nikt sie nie dowiedzial ;( pierwszy raz w życiu nie wiem co mam zrobic ..... taka prawda.


Dokładnie tak możesz powiedzieć :D . Pacjent z natręctwami to dla psychiatry czy psychologa nic nadzwyczajnego, więc nie masz się czego wstydzić! Zacznij od wizyty u psychiatry. Jak boisz się iść do psychiatry w miejscu zamieszkania, to rzeczywiście przyjedź choćby do Warszawy. Z tego co piszesz wynika, że prawdopodobnie prędzej czy później i tak taka wizyta Ciebie czeka, więc nie warto tego odwlekać :smile: .
"Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu."
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
03 maja 2008, 15:49
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 sie 2011, 23:03
kaska.raitano, :szukam: jak-wyglada-wizyta-u-psychologa-psychiatry-psychoterapeuty-t584-1666.html

Wizyta u specjalisty typu psychiatra/psychoterapeuta nie różni się niczym od wizyty u okulisty czy lekarza rodzinnego, wg mnie oczywiście.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez kaska.raitano 08 sie 2011, 07:39
a może pójdzie ktoś ze mną? ehhh chyba będę musiała iść ale już się denerwuje a co dopiero później. A może samemu można coś zrobić?? Macie jakieś sposoby?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
06 sie 2011, 22:29

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 sie 2011, 07:56
kaska.raitano, Zależy jakiej natury są Twoje zaburzenia. Większość nich ze spectrum zaburzeń lękowo-depresyjnych leczy się poprzez psychoterapię. Bo leki to wiesz...przyczyny nie usuną, mogę tylko wspomóc, uspokoić, wyciszyć.
Poproś psychiatrę o skierowanie na terapię w ramach NFZ.
Tu przeczytaj sobie na temat terapii, wypowiedzi użytkowników :szukam: psychoterapia-dziala-czekam-na-ka-dego-posta-z-wasza-opinia-t4853-1484.html
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez kaska.raitano 08 sie 2011, 08:00
Monika1974 Dzięki. Chyba muszę wziąć się w garść i iść. Przecież nikt mnie tam nie udusi co nie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
06 sie 2011, 22:29

Nerwica Natręctw - Moja historia, objawy, co zrobić...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 08 sie 2011, 08:09
kaska.raitano, NIe, nikt Cię nie będzie szykanował z tego powodu.
Masz trudności, opowiedz na spokojnie psychiatrze jakiej natury są. Powinien wysłuchać, nie wiem czy sam zaproponuje terapię. Gdyby tak się nie stało, sama go poproś o to skierowanie.
Jeśli nie otrzymasz skierowania na terapię możesz pójść na terapię prywatnie, ale wiadomo...będziesz pokrywała koszty z własnej kieszeni.
Ja chodzę prywatnie.
Powodzenia i trzymam kciuki.
Jak wrócisz to zdaj proszę relację.
Nie taki diabeł straszny jak go malują! :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do