Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: czy to jest nerwica

przez ewa100 25 gru 2006, 17:08
tina napisał(a):Witam, ostatnio weszłam na tę strone i

przeczytałam wszystkie Wasze historie. I teraz jestem skłonna uznać,że mam nerwicę. Ciągle wydaje mi się ,że jestem na coś

chora. Gdy tylko pomyślę o jakiejś chorobie , to zaraz mam jej objawy. Te myśli wywołują fizyczny ból. Naprawdę boli mnie

brzuch, głowa, serce. Boję się wychodzić na ulicę, bo martwię się,że mi się coś stanie. Mam zawroty głowy, nogi sie pode mną

uginają, wydaje mi się jakbym nie panowała nad własnym ciałem. I jeszce to uczucie oszołomienia w głowie, tak jakbym była

daleko od siebie i musiałabym przebijać sie przez mnóstwo warstw, żeby coś powiedzieć. Do tej pory nie wierzyłam , że to może

być wywołane przez moje mysli, bo przecież ja naprawdę fizycznie źle się czuję, ziemia ucieka mi spod nóg...itp. Jak to jest

możliwe, że człowiek fizyczne objawy może wywołać swoimi myslami?? A pzrecież czasami zdarza się ,że o tym nie myślę, a i tak

zawroty mnie dopadają?? Przeszłam już wiele różnych badań (wykańcza mnie to i moja rodzinę również) i nadal nie iwem co mi

jest. Każdy dzień napawa mnie strachem i tak w kółko...Co mogę z tym zrobić?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
25 gru 2006, 12:32

powinienem już nie żyć

przez ewa100 25 gru 2006, 18:02
Ty masz silną nerwicę z nastrojem depresyjnym.ja miałam podobne objawy,z tym że ja miałam jakieś urojone myśli,musiałam chować noże,bo bałam się że sobie coś zrobię,bałam się wyjść na balkon,nigdy nic sobie nie zrobiłam.Ale te myśli są spowodowane silnym lękiem,jak najszybciej idż do psychiatry,nawet prywatnie,bo sam z tymi emocjami nie wygrasz.Może nawet trzeba będzie iść do szpitala.Szpital jest o tyle dobry,że możesz dostawać silne dawki leków,co w warunkach domowych jest niemożliwe.I szybciej będzie poprawa.Nie zwlekaj.Trzymam kciuki.EWA
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
25 gru 2006, 12:32

nerwica lękowa

przez ewa100 25 gru 2006, 18:18
Z twojego postu wynika jasno ,że te dolegliwości są niczym innym jak nerwicą,bo badania nie wykazały żadnych zmian w twoim organiżmie.Jak najprędzej idż do psychiatry,który zapisze ci leki.Nie zrażaj się jeśli poprawa nie będzie od razu widoczna,to może potrwać.A może potrzebna będzie też psychoterapia.O tym zadecyduje lekarz.Powodzenia.EWA
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
25 gru 2006, 12:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Gdy urojenia stają się rzeczywistością

przez Freak 25 gru 2006, 19:00
W moim przypadku tak właśnie się stało.

Na nerwice choruje już w sumie od 7 roku zycia. (mam teraz 18 lat ) Jednak była to raczej lekka nerwica typu spocone ręce i bół brzucha. I tak nie zwracając zbytnio na to uwagi skończyłem podstawówke i gimnazjum. Później jak poszedłem do szkoły średniej nerwica bardzo szybko sie nasiliła (oczywiście przez to że musiałem dojeżdżać autobusem) Pojawiły się wtedy u mnie wiekszę bóle brzucha i biegunki ale jakos to zniosłem. I tak bez żadnego leczenia skończyłem 1 klase. W 2 klasie zupełnie nagle pojawiły się u mnie nudności i mdłości. To był ostateczny cios który już konkretnie utrudnił mi nauke i życie wogóle. Wtedy tez poszedłem do lekarza gdzie dowiedziałem się że nudności są wynikem nasilenia się nerwicy. Dostałem lekarstwa i nadal jeździłem wszędzie z myslą że to tylko nudności stwarzane przez mój umysł (miałem wtedy lęk przed wymiotowaniem). Jakoś to znosiłem bo twierdziłem że to tylko urojenia i nic mi nie grozi. I jednego dnia wszystko się zmieniło. Gdy miałem jechać na próbną mature (jechałem na szczęscie z rodzicami) musiałem wysiąść z samochodu i zwymiotowałem na chodnik niedaleko domu.(był to czas kiedy normalnie jechałbym w autobusie). Wiadomo wtedy panika i atak, ale niestety nie było odwrotu. Rodzice zawieźli mnie do szkoły i jakoś to zniosłem choc w bardzo ciężkim stanie. Od tego czasu wszystko się zmieniło i po prostu nie radze sobie jak wcześniej. To czego najbardziej się bałem własnie naprawde się zdarzyło (tzn najgorszy czarny scenariusz) i teraz już lęki mnie zupełnie przerastają . Dopiero to mnie zmusiło żeby zdecydować się na psychoterapie bo jak tu mozna gdziekolwiek funkcjonować z myślą że w każdej chwili i wszędzie mogę jednak zwymiotować.
Więc radze wam żeby nie lekceważyć mimo wszystko jak ja lekkich objawów nerwicy bo jeśli nie jest leczona może się nasilać i przenosic na kolejne sfery życia. W moim przypadku nawet długa samodzielna walka z tym (a było juz coraz lepiej) nie przyniosła skutku. Najgorsze jest to że nikt tego nawet nie uważa za chorobe a tu jednak trzeba jakoś funkcjonować. Teraz mam nadzieja że dzieki psychoterapii wytrzymam jeszcze przynajmniej do marca bo szkołe mam zamiar skończyć. (choć mam zamiar się nerwicy całkowicie pozbyć ;) )
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
25 gru 2006, 12:44

przez dj 25 gru 2006, 20:06
Witam
Ja poprostu powiedziałem tak:
"... niesłuchacie mnie a mi zaczyna coraz bardziej odbijać, czy niezuwazacie tego... kiedyś miałem plany na przyszłość a teraz martwie się czy dożyje jutra... mozecie mi niewierzyć ale mam nerwice...." i takie tam bzdety i dalem im do przeczytania to
http://www.resmedica.pl/ffxart1009.html
i to
http://www.psychiatria.info.pl/pokaz_ka ... t=5&menu=1
gdy im to powiedziałem od razu poczułem się lepiej

Szczęśliwych swiąt Bożego Narodzenia
Co moge powiedzieć... chyba mi się udało....
dj
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:52
Lokalizacja
aktualnie AMSTERDAM

przez JanRO 25 gru 2006, 21:14
Witam.To co masz Bystry jest raczej normą w nerwicy,,tez to przechodzilem,sprobuj terapii,wielu ludziom pomaga ,sam chodze od pól roku i jest poprawa.
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
21 maja 2006, 00:30
Lokalizacja
Slask

odpowiedz

przez zibi1969k 25 gru 2006, 23:40
Cześc moja żona ma podobne dolegliwości od trzech miesiecy lekarze robili kilka badań i nic nie stwierdzili zalecili jej brac lek xanaks sr który trochę jej pomaga dodatkowo otrzymała skierowanie do neurologa wizytę ma dopiero w styczniu jeżeli chcesz porozmawiac to podaję nr gg 3043102 nie jestes sam Wesołych Świąt
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 gru 2006, 23:10

Liczę na Wasze doświadczenia-odpowiedzcie

przez weronika 26 gru 2006, 16:41
Było w miarę dobrze, chociaż wciąż mam depersonalizacje i pogodziłam się już z tym,że zawsze ją będę miała,to liczyłam przynajmniej na to,że nie dojdą do tego nowe niespodzianki, od paru dni czuje się dziwnie, nawet nie umiem tego dobrze nazwać, to tak jakbym nie czuła do końca swojego ciała, kiedy dotykam swojej ręki wydaje mi się,że to nie mój dotyk, kiedy coś jem,jestem świadoma tego,że ruszam buzią, ale miejscami jakby tego nie czuję,czy ktoś miał coś podobnego?na lekarzy za bardzo nie liczę, bo jak przychodzę i opisuję moje objawy, oni robią na mnie wielkie oczy mówia że jestem dla nich człowiekiem zagadką,dlatego liczę na wasze doświadczenie, czy to moze być wynik zmniejszania dawki leków albo rozwoju choroby?
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

przez hetman76 26 gru 2006, 16:57
czasem mam podobny problem np.dzis wiele ci nie moge doradzic ale powiem ci ze nie jestes sama czasem ten stan tak NARASTAł ze bedz dodatkowych leków nie mogłem sobie poradzic. jezeli jeden lekarz ci nieodpowiada idz do innego ja podjełem leczenie prywatnie i nie załuje bardzo mi to pomogło. :?
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
26 gru 2006, 01:13

przez hania 26 gru 2006, 21:56
czym jest ta depersonalizacja?
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
12 lis 2006, 15:36

Głowa do góry!!!

przez grzegpl 26 gru 2006, 22:49
Niesety tak to się zaczyna,po wizycie u psyhiatry dostaniesz leki ale to tylko na jakiś czas i tak w końcu wylądujesz u psychoterapełty tak jak ja.
Życzę powodzenia :smile:
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 gru 2006, 01:35

przez grzegpl 26 gru 2006, 23:10
Lekarz który cię leczy chyba źle cię zrozumiał ponieważ z tego typu lekiem który bierzesz nie powinno się pić jakiegokolwiek alkoholu (bezwzglendnie).Jeśli było inaczej nie rób tego więcej!!!!
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 gru 2006, 01:35

przez grzegpl 26 gru 2006, 23:26
Niestety takiej rady-idź do innego lekarza ci nie dam.Kolejny lek nic tu nie zmieni.Choroba na którą większość z nas cierpi to choroba duszy nie ciała.Depersonifikacja pojawia się w twojej głowie i jak sama stwierdziłaś postępuje. Polecam więc dobrego psychologa naprawde warto, wiem to po sobie. :smile:
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
15 gru 2006, 01:35

przez m 27 gru 2006, 00:05
Witam
Przeczytałem post patryka7979 i mam parę pytań.
Mam podobne objawy czyli:
-ból w klatce
-sciskanie gardla
-uczucie napięcia
-ból lewej strony
itd.
Podobno to nerwica.Moje pytania są chyba częste ale jak sie z tego szybko wyleczyć (jak najszybciej sie da),jak sobie radzić w razie ataku poza domem,czy pijecie ...?

Bardzo dziękuję za opowiedzi
m
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
26 gru 2006, 23:58
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 20 gości

Przeskocz do