Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Virginia 24 maja 2006, 21:36
No slonce skoro szukasz odpowiedzi w senniku a nie na fotelu u psychologa to nic dziwnego ze "neuroza to Twoje zycie".

Albo chcesz z tym skonczyc, albo nie, musisz jasno sobie na to pytanie odpowiedziec. I to z pelna odpowiedzialnoscia, czyli z poniesieniem wszelikich konsekwencji.

Nerwica moze popsuc czlowiekowi wiele rzeczy w zyciu, ale rozumu, zdrowego rozsadku mu nie odbiera!!!!!

Pomoc samemu sobie to: leki, kiedy jest naprawde zle, oddanie sie w rece fachowca i pomoc jemu, zeby mogl Cie skutecznie z tego wyprowadzic.

To takze swiadomosc tego co Ci szkodzi. Szukanie poza realna rzeczywistoscia (senniki, wrozby, wszelkiego rodzaju ezoteryka) wprowadza dodatkowy zamet!!!!

W swoja realna chorobe nie wierzysz, a w brednie z sennika tak!!!!!

Moniczka, bedziesz tracila czas, walila glowa w mur dopoki nie zaczniesz brac lekow, ktore przyniosa Ci ulge, na tyle, zeby trzezwo uczestniczyc w terapii. I innej drogi nie ma!!! Po prostu nie ma!!!!
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

przez beti35 24 maja 2006, 22:52
Witam! Na nerwice choruje 6 lat,ale od zeszlego roku moj wzrok tak sie pogorszyl,ze nosze okulary.Nie moglam sie przyzwyczaic,wiec zaczelam w nich chodzic po domu.Okulista wykryl u mnie astygmatyzm,ktory przy nerwicy sie tak nasilil,ze obrazy mi sie zlewaly,zaczelam nie dowidziec,a glowa bolala mnie na okraglo,czulam,ze oczy mi pomalu wysiadaja,a szczegolnie kiedy plakalam.Jesli ktos z nerwuskow ma astygmatyzm,to dlatego zle widzi,zdrowi ludzie zyja z astygmatyzmem i nawet nie wiedza,ze go maja.Pozdrawiam,
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
31 sty 2006, 22:31
Lokalizacja
Krakow

przez melon 25 maja 2006, 14:16
Witam, zrobiłem tak wsiadłem w samochód zacisnąłem zęby i9 dojechałem, jak wracałem po to byłem tak zkołowany po tej psychoterapi że nawet mi ręka nie zadrżała ale za godzine znowu jade i już się trzęse
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
28 kwi 2006, 20:13
Lokalizacja
Częstochowa/Myszków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez didado1 25 maja 2006, 14:23
melon
trzymaj się :D dla pocieszenia dodam że mam bardzo podobnie z tą różnicą że już mi ręce nie drżą :D
pozdrawiam
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez Aga1 25 maja 2006, 14:28
Melon trzymaj się , ja w poniedziałek mam jecha c sama do mojej lekarki 20 km, tyle że autobusem. Zwykle byłam z mężem, nie wiem jak to będzie.Jak o tym pomyśle to już teraz słabo mi się robi :oops:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

Avatar użytkownika
przez Hollow 25 maja 2006, 14:49
beti35 napisał(a):zdrowi ludzie zyja z astygmatyzmem i nawet nie wiedza,ze go maja

Chyba z bardzo małym - astygmatyzm to wada jak każda inna (poza tym, że bardziej wredna).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
10 mar 2006, 17:29

przez reirei 25 maja 2006, 16:41
Kama, świetnie zdajesz sobie sprawe z tego że chorujesz, jednak się nie leczysz :( Weź się w garść i pójdz do specjalisty :!: Sama sobie z tym nie poradzisz :!: wszystko będzie ok, ale najpierw idz do lekarza :!: Trzymaj się dzielnie :!: :!: :!:
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

czy to normalne w nerwicy?Pomocy

przez magdalena4 25 maja 2006, 17:15
czesc jestem tu nowa,ale postanowilam napisac,bo cos jest ze mna nie tak.Zachorowalam miesiac temu,poszlam do lekarza ogolnego,a on przepisal mi lek spamilan na lęki.Pomogl mi na tyle ze nie mam fizycznych objawow,zapisalam sie tez na psychoterapie,ale cos jest ze mna nie tak-nie moge sie rozluznic tak jak kiedys,nie mam motywacji do niczego,mam wrazenie ze te lęki mnie dopadną,że czychają gdzies tam w srodku,nie moge o tym zapomniec,jesli cos robie to mysle o tej chorobie,tak jakbym ja czula,to mi nie pozwala funkcjonowac normalnie,ktos cos do mnie mowi a ja odczuwam slabe emocje nie jestem w stanie sie tak cieszyc jak kiedys, mam takie dziwne uczucie w glowie czy to minie?
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Avatar użytkownika
przez Virginia 25 maja 2006, 17:48
Melon, pomysl ze tej cholernej nerwicy mozesz tylko w ten sposob dowalic. Kazde Twoje wyjscie to jak prawy sierpowy dla niej.

Kilka rund, a zostaniesz Mistrzem Wagi Ciezkiej Nerwicowej!!! :D

Dasz rade!!!!
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Mam pytanko. prosze o pomoc

Avatar użytkownika
przez Kometa 25 maja 2006, 20:04
Mam pytanko a właściwie kilka pytanek możliwe, że ta tematyka była już poruszana, ale ja nie mam na tyle czasu, aby pozwolić sobie na przeszukiwanie całego forum a w internecie niewiele znalazłam na ten temat może po prostu jestem nieumiejętna nie wiem.
A o to moje pytanka:
U jakiego lekarza leczą się osoby chore na nerwice lękową??
Jak to jest z lękami czy zawsze cos je wywołuje?? Czy one mogą być dziedziczne??
Leki przepisane przez lekarza powinno się stosować przez cały czas?? Przecież od nich można się uzależnić.?

Mam totalny mętlik w głowie ja osobiście nie choruje, ale osoba bardzo mi bliska tak i jakoś nie rozumiem wszystkiego.
Wcześniej miałam o wiele więcej pytań, ale gdzieś odeszły w niepamięć. Jak mi się przypomną to zapytam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 maja 2006, 19:55

Avatar użytkownika
przez grown-up19 25 maja 2006, 23:09
witaj Kometo:)
Nerwicę lękową leczy się przede wszystkim u psychologa, bo to on może dać nam wskazówki jak sobie radzić z lękami i co robić by je powoli wyeliminować, aby móc cieszyć się życiem tak jak kiedyś. Jednak jeśli sytuacja jest już tak ciężka, że wydaje się że nic nie pomaga, wtedy powinno się zwrócić do psychiatry, który przepisze odpowiednie leki, najczęściej są to leki antydepresyjne, które od niedawna znajdują również zastosowanie w leczeniu nerwic. Najlepszym rodzajem leków antydepresyjnych są leki z grupy SSRI i SNRI. Są najskuteczniejsze. Należy zapamiętać, że leki antydepresyjne NIE POWODUJĄ UZALEŻNIEŃ I PRZYZWYCZAJENIA. Nie ma się więc czego obawiać. Leki te działają dopiero po jakimś czas i w początkowym stadium zażywania tych środków mogą wystąpić objawy niepożądane, ale trwają one najwyżej 10 dni i czasami warto się pomęczyć, żeby później móc zacząć odczuwać poprawę. Takimi objawami może być senność jak i bezsenność, zawroty i bóle głowy, nudności, często zaburzają również funkcje seksualne. Należy również uważać podczas odstawiania leków, trzeba to robić stopniowo i pod kontrolą psychiatry. Owszem, istnieją leki, ktore uzależniają, należą do nich leki z grupy tzw. benzodiazepin. Z tymi trzeba uważać, fakt, powodują, że praktycznie po niedługim czasie, po kilku godzinach czujemy się lepiej, ale nie wolno dać się zwieść, bo odstawienie tych leków to podobno istny koszmar. Takie leki powinno się zażywać tylko i wyłącznie doraźnie, najczęściej nie dłużej niż przez 2 tygodnie.

Co wywołuje lęki?? Hmm, trudne pytanie. Najczęściej my sami je wywołujemy, nasza psychika działa na nas w taki sposób, że nagle, czasami bezpodstawnie się czegoś boimy. Tu powinien ingerować psycholog, który poprzez psychoterapię pomaga uporać się z lękami. Nerwica lękowa może być dziedziczna, dzieje się tak rzadko, ale istnieje średnie prawdopodobieństwo, że np Twoje wnuki odziedziczą te dolegliwości po Tobie (wiem, że Ty nie masz nerwicy, ale podaję tylko dla przykładu). to by było na tyle, jeśli chcesz o cokolwiek spytać to nie krępuj się tylko pisz na gg, na pewno odpowiem i pomogę jeśli tylko będę mógł. Póki co pozdrawiam!! ewentualnie gdyby coś nie tak było z moim gg pisz na : focus1986@poczta.fm :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez Konrad! 25 maja 2006, 23:45
Tak, to standardowe objawy w nerwicy. Jeśli byłaś już u lekarza, dostałaś coś na nerwy, a teraz zapisałaś się na psychoterapię to wszystko jest na dobrej drodze i powinno niedługo minąć. Jeśli chcesz żeby to trwało 2 miesiące a nie 2 lata, to sama też do tego się przyłóż. Jeśli Ty sama nie będziesz nad sobą pracować, to leki nic nie dadzą. Bierz się do pracy nad sobą a zacznie powoli przechodzić!
"Co mnie nie zabije, to wzmocni" - Osia (odeszła z forum, bo już wyzdrowiała)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
20 gru 2005, 11:45
Lokalizacja
Warszawa

I sie zaczelo ...:/ :(

przez Lidka18 26 maja 2006, 00:21
Widze ze w koncu udalo mi sie znalesc kogos kto zrozumie. Moje problemy zaczlely sie w styczniu gdy uderzylam glowa u lod i mialam podwstrzas. Jak to ja zawsze zaczytana w ksiazkach medycznych zaczelam czytac o skutkach takiego upadku. I wyszlo tu gfuz tam krwiak tam cos tam innego:( a jeden z moich przyjachiol najblizszych mial guza mozgu i opowiedzialm mi o tym co przeszedl..:/ wlasciewie wszystko zaczelo sie juz dawno. Wygorowane amicje chore cele ktore dalej chce realizowac, strach przed przyszloscia straszne...przed samotnoscia...a uderzenie to faza kulminacyjna. Po trzech miesiacach od uderzenia i mojego wmawiania sobie ze w glowie cos mam:|poszlam do neurologa i zaczal mi tlumaczyc ze sobiesama wmawiam i ze mam leki i wogole nerwice i te wszystkie inne:(i ze dlatego mnie boli glowa (a boli mnie codziennie do dzis od dnia uderzenia:/) i zapisal Afobam i jakies krople:/ tylko najgorsze to ze moja najblizsza przyjaciolka stwierdzila ze szukam sztucznych prbolemow i jak bylo zle to mi dokopywala a jak dochodzilam do siebie to odwracala sie ode mnie. Podziekowalam za przyjazn i wszstko. PRzepraszam ze to napisaalam ale musialam komus napisac bo nei moge. Dalej czegos sie boje cos w mojej glowie jest...

a moze psycholog bylby dobra rzecza w tym wydapku?:( pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczow:)

[ Dodano: Pią Maj 26, 2006 12:24 am ]
I jeszcze pamietaja wszyscy i wypominaja mi ta wesola rozesmiana dziewczyne sprzed roku..... i marzeniem by stac sie nia znow:( a ten Afobam to niezle w leb daje:/:(
This life is not for you girl, this place is not for you girl...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 maja 2006, 23:58

Avatar użytkownika
przez agapla 26 maja 2006, 00:27
Istnieje też inna opcja leki ziołowe, wit+magnez, afirmacje,joga ,tech relaksacyjne jeżeli ktoś jest na tyle silny może leczyć sie i w ten sposób , bo i tak w dużej mierze musi pomóc sobie sam własną pracą nad sobą.Ale to zależy indywidualnie od danej osoby i od tego w jakim jest stanie.Pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 26 gości

Przeskocz do