Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez bibi 16 sty 2006, 11:40
to ma być konkretny przeciwdepresyjny lub przeciwlękowy lek a nie jakieś zioło, czy to co ja biorę -rudotel

bo ja szczerze mówiąc nie bardzo przepadam za lekami...(poza viagrą )

a ja myślałam że ty jeszcze możesz :(
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez marlow 16 sty 2006, 13:58
z ta viagra to żarcik... nawet 'bez niej" duzo moge :P
Co Cię nie zabije, to ... zrobi się z tego nerwica ;)
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
24 lis 2005, 21:27
Lokalizacja
Warszafka

Mój przyjaciel ciśnieniomierz :)

Avatar użytkownika
przez Don Pablo 16 sty 2006, 17:02
Cześć od początku mojej przygody z nerwicom znalazłem sobie nowego przyjaciela ma na imie cisnieniomierz :) mierze nim cisnienie kilka razy dzienie czy ktos tez ma podobnego kumpla co ja :?:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 sty 2006, 22:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

ból przy przełykaniu

przez betibu 16 sty 2006, 17:06
ratunku!!!!!!!!1
czy ktos z was tez to mial .ja wiem dusznosci ,klucha itd .ale ja tak sie supiam na tym ostatnio ,ze mam wrazenie ,ze boli mnie przy przelykaniu ....:((((
NIEFAJNIE
prosze o pomoc
od dluzszego czau mam cos co przypomina tiki gardla .gardlo na moment odskakuje ,jest lekki ucisk i puszcza .czuje sie to identycznie jak tik .czy tik gardla moze wystepowac???
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
03 sty 2006, 12:48

Avatar użytkownika
przez Patrycja 16 sty 2006, 17:16
a może Cię serio boli i to może być angina! Jeśli to objaw natury psychicznej,to mnie kiedyś przed zaśnięciem co rusz coś swędziało no i się nerwowo drapałam,nie mogłam ułozyć i tylko denerwowałam. Zaczęłam przekonywać siebie (jak zaczynało mnie swędzieć np.na plecach),że to tylko mi się wydaje,że to swędzenie nie istnieje i że ja to sama wymyslem. Lezałam i przechodziło. teraz wogle nie mam teego problemu,a skóra swędzi mnie tylko po ugryzieniu komara. Ja dużo sobie tłumaczyłam co to jest,że to tylko moje odczucie i tak jakby się uspokajałam zamiast wpadać w panikę i się nakręcać. Załowałam się w myslach,ze jestem taka biedna,że mam takie objawy,ale ,że to tylko w mojej głowie itp. Jakoś się przekonałam (sama siebie musiałam przekonać jesu ;) )
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

Avatar użytkownika
przez Patrycja 16 sty 2006, 17:40
Bibi! Bardzo to cikawe,mi moja pani psychiatra tłumaczyła na pierwszej wizycie działanie mózgu i to jeszcze na wykresie pokazywała. Ona mówiła coś podobnego (ze ćwiczeniami,by wychodzić do ludzi itp.)ale tłumaczyła to wydzielaniem adrenaliny,że niby "normalny" zdrowy człowiek umie tę niepotrzebną (w deanym momencie)adrenalinę rozłożyć w ciągu 2 minut produkując seratoninę. a my (chodzi konktretnie o zespół stresu pourazowego) tak duży lęk przeżywaliśmy przez tak długi okres czasu,że nasz organizm uznał za zbyteczne produkcje seratoniny. Dlatego trudno to kontrolować. ja biorę serotax i jak mój mózg nauczy się już sam produkować seratoninę to bedzie można ten lek odstawić. Dodam,że pani psychiatra kładła bardzo duży nacisk na psychoterapię,bo bez niej to lek nie zadziała. Tak jak piszesz Bibi trzeba więc Ćwiczyć. Jestem Za ps////:potraktujcię mę wypowiedz jako wypowiedż laski,która nic nie wie o medycynie i tylko powtarza co usłyszała od lekarza,bo mogłam coś pokręcić :D
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

przez Dana 16 sty 2006, 17:50
Mierzę też, ale nic to nie daje, tzn. nie przyjaźnię się z tym urzadzeniem dla samej tylko przyjaźni, bo ciśnienie mam w normie,w ięc... niezbyt rozumiem...
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

Avatar użytkownika
przez Don Pablo 16 sty 2006, 17:59
z tom przyjazniom do cisnieniomierza to jest tylko taki żart chodzi o to ze jak byłem zdrowy mierzyłem cisnienie raz na 5 lat a teraz po klika razy dzienie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
14 sty 2006, 22:56

Avatar użytkownika
przez cicha woda 16 sty 2006, 18:15
My też się dobrze znamy z ciśnieniomierzem :lol: choć ostatnio odpuściliśmy sobie trochę. Najczęściej mierzyłam ciśnienie kiedy jeszcze nie widziałam że to może być nerwica.
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

przez Sonia 16 sty 2006, 19:25
Tak, tak cisnieniomierz to chyba wszystkich chorych na nerwicę lubi, im częściej się mierzy ciśnienie tym większy stres, a jak jest deczko za wysokie to już istny horror i tak sie napędza cała ta machina zwana nerwicą, błędne koło, mierzymy cisnienie żeby mieć nad nim pełną kontrolę i przy tym się strasznie stresujemy ... itd.
Na szczęście ten etap mam dawno za sobą, teraz to nawet smiać mi się chce z tego , ale chyba każdy przez to przechodził.
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

Avatar użytkownika
przez Konrad! 16 sty 2006, 19:28
Kochani, ale wy piszecie zdaje się o synapsach i neuroprzekaźnikach - to nie są te nitki nerwów, które biegą w rękach i całym ciele :) To takie połączenia w mózgu, które faktycznie kodują pewne zachowania i przekazują takie substancje jak serotonina - odpowiedzialna za uczucie spokoju i przyjemności. Właśnie z tym faktem, że te zakończenia nerwowe nie zmieniają się w jednej chwili, wiąże się fakt, że wszystkie leki zaczynają działać dopiero po 2-3 tygodniach. Bo tyle potrzebuje organizm (mózg) by fizycznie coś posegregować.

;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
20 gru 2005, 11:45
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Patrycja 16 sty 2006, 19:36
synapsy i neuroprzekażniki mówisz? To ja lecę się podszkolić w necie :D ,bo ja to o tym wtedy pierwszy raz usłyszałam i zapamiętałam po łebkach! Jakby co Konrad to napisz coś więcej,bo mnie to b.ciekawi :D
nie graj, nie udawaj, nie popisuj się,nie wstydż się siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
04 sty 2006, 18:30

Avatar użytkownika
przez KOREK 16 sty 2006, 20:59
Magda-27 napisał(a):A mi ostatnio jeden lekarz powiedział , ze podobno jeszcze lepszy od magnezu jest cynk, na nerwy oczywiście :) :) :)
No to sobie nabyłem magnez z potasem ASPARGIN i cynk.Biore dopiero tydzien ale cos mi sie wydaje,ze czuje sie lepiej.PS.Lepiej nie zapeszac...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez bibi 16 sty 2006, 22:50
Konrad! napisał(a):Kochani, ale wy piszecie zdaje się o synapsach i neuroprzekaźnikach - to nie są te nitki nerwów, które biegą w rękach i całym ciele :) To takie połączenia w mózgu, które faktycznie kodują pewne zachowania i przekazują takie substancje jak serotonina - odpowiedzialna za uczucie spokoju i przyjemności. Właśnie z tym faktem, że te zakończenia nerwowe nie zmieniają się w jednej chwili, wiąże się fakt, że wszystkie leki zaczynają działać dopiero po 2-3 tygodniach. Bo tyle potrzebuje organizm (mózg) by fizycznie coś posegregować.

;)

dzięki !
ale nie jesteś przeciw tylko ZA!
To naważniejsze, że masz podobne zdanie
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do