Nerwica i pory roku (objawy meteopatyczne)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Siódemka 22 maja 2007, 01:07
Upały mnie męczą i sie ich obawiam, ale z drugiej strony lubię być na słońcu. To po prostu kwestia tego jak się w dany dzień czuję. Przeżyłem miesiąc w szczerym polu, pod namiotem w regionie gdzie rosną kaktusy, przeżyję i upalne, polskie lato. Wy też dacie radę, będzie raz lepiej, raz gorzej ale damy radę! :D
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 maja 2007, 15:30

przez Anczitka 22 maja 2007, 14:00
Ja zdecydowanie wybieram piekna sloneczna pogode i nature zbudzona do zycia mam wtedy o wiele wiecej energii do dzialania!zdaje sobie z tego sprawe ze lato w miescie moze byc badzio mono meczace dlatego ciesze sie ze spedze wakacje nad morzem:)jak jest cieplusio zaraz mam ochote na wyjscie chociazby posiedziec na laweczce:P zima dzialam tylko z punktu do punktu zeby tylko jak najszybciej znalezc sie w pomieszczeniu a latem czerpie o wiele wiecej z tego co mnie otacza.Skwarow calkowitych tez nie lubie :P najbardziej odpowiada mi taka izraelska temp do 25stopni:)cieply deszczyk tez lubie:)
Anczitka
Offline

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 maja 2007, 15:34
Dzisiaj ze mną już zupełnie ok. Uwielbiam słoneczko, ciepełko i lato, ale jak wcześniej pisałem nagłe zmiany temperatury ścinają mnie z nóg. Jeśli taka pogoda się utrzyma, to będzie (dla mnie) wspaniale. Oby tylko nie było żadnych gwałtownych zmian temperatury i ciśnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez lady*k 22 maja 2007, 16:10
Mam to samo.. Teraz jest lepiej, ale kiedy zaczęło się robić ciepło ledwo żyłam.. W samochodzie jest koszmarnie.. W autobusie lepiej, ale i tak tragedia.. Jeśli będę jechać na wakacje samochodem chyba się przekręcę.. Lato jest męczące samo w sobie, a co dopiero dla nas.. A teraz każde będzie cieplejsze od drugiego.. Mogłam się urodzić wcześniej :D Sądzę, że to lato może być dla mnie bardzo ciężkie.. :cry:
>>>Niech z szyb zostanie pył..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
26 kwi 2007, 21:20
Lokalizacja
Ostrów Wlkp.

Avatar użytkownika
przez IceMan 22 maja 2007, 16:25
lady*k napisał(a):W samochodzie jest koszmarnie.. W autobusie lepiej, ale i tak tragedia..

Tak? U mnie odwrotnie :P Samochodem jest ok... jak jeszcze z klimą, to raj :D a w autobusie się mało nie uduszę i to wcale mi się nie wydaje... lady*k przejedź się autkiem z klimą / szyberdachem, albo kabrioletem. Jechałem przy prawie 40 stopniowym upale, szyberdach i wszystkie okna otwarte, 100 km/h, można nawet zmarznąć :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez lady*k 22 maja 2007, 21:38
Jestem bardziej przyzwyczajona do autobusów.. już trochę się z nimi oswoiłam.. ja samochodem trochę nawet boję się jeździć.. no i mniejsze pomieszczenie, widzę cały mijający obraz.. Nie wiem.. Po prostu samochodów nie lubię..
>>>Niech z szyb zostanie pył..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
26 kwi 2007, 21:20
Lokalizacja
Ostrów Wlkp.

przez BEERSON 24 maja 2007, 17:01
Ja przez te upały nie wychodzę z domu, każda wędrówka przed zachodem słońca kończy się tym, że jestem cały mokry, zdenerwowany i wycieńczony....zazwyczaj mam wrażenie jakby było nie 25C a 55, nie wiem co mam o tym myśleć, zeszłego lata nie reagowałem na ciepło w taki sposób,
i w sumie nie wiem czy to reakcja na wysoka temp. bo i zima dostawałem takich "ataków"..zwłaszcza w zatłoczonych autobusach czy tramwajach, a jak staliśmy w korku to nie pomagała nawet klimatyzacja w aucie:(
oczywiście towarzyszy temu duszność i przyspieszenie akcji serca( niestety leki na zbicie ciśnienia i stabilizację pracy serca przepisane przez lekarza nie za bardzo się sprawdzają)
Ogólnie moje życie uległo wielu zmianom, niestety niezbyt pozytywnym, boję się wsiadać do pojazdów komunikacji miejskiej, unikam przebywania w tłumie, na wykładach a auli dostaje ataku paniki, nie chodzę także do miejsc gdzie jest zbyt dużo ludzi; takich jak kawiarnie, restauracje...etc.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 maja 2007, 16:21
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez lady*k 24 maja 2007, 17:55
Hmm ja ostatnio szłam ze szkoły do domu i jeszcze właściwie aż tak gorąco nie było, ale ja się czułam jak w piekarniku, cała spocona.. myślałam, że zemdleję.. i jeszcze ta ciężka torba na plecach..
>>>Niech z szyb zostanie pył..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
26 kwi 2007, 21:20
Lokalizacja
Ostrów Wlkp.

przez BEERSON 24 maja 2007, 18:20
a tu coraz gorzej, temp. coraz wyższe...mnie czeka za niedługo szukanie pracy, niestety nie mogę sobie tego jakoś wyobrazić, ja w pracy.....chyba, że w jakiejś"lodówce"...to może dam radę:P
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 maja 2007, 16:21
Lokalizacja
Kraków

przez nitka 25 maja 2007, 22:45
Marianek, nie wkręcam niczego sobie ani tym bardziej nikomu innemu !! Napiasałam juz 2 razy dlaczego wznowiłam ten temat i proszę nie zarzucaj mi, że wkręcam jeśli mnie nie znasz ;) pozdrawiam.

Kiedyś uwielbiałam lato, byłam w swoim żywiole kiedy robiło się ciepło. Mogłam wtedy robić wszystko, szaleć na rowerze, biegać, całe dnie spędzać na słońcu i wylegiwać się na plaży. Odkąd mam nerwicę upały mnie paraliżują. Ostry atak nerwicy mam już za sobą, łącznie z depresją. I zastanawia mnie cholernie dlaczego wraz z ociepleniem ;) pogarsza się kondycja nerwicowa. Nie rozumiem. No.
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez IceMan 26 maja 2007, 00:06
A może nerwica przyatakowała latem i teraz się boisz bo masz skojarzenia z tą porą roku, czyli po prostu może sama to wywołujesz? Wyeliminowałaś taką ewentualność?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nitka 26 maja 2007, 00:16
Piotrek, zastanawiałam się nad tym. Nerwica zaatakowała mnie wcześniej, ale rzeczywiście pierwsze ataki miałam latem. Tylko że już przedtem, kiedy nie wiedziałam jeszcze o nerwicy ( a ona juz była) to latem czułam sie gorzej (nerwicowo-serducho, dusznosci, zmęczenie). Tak ,mniej wiecej od 2 lat. Moze rzeczywiscie jest tak jak mowisz, chyba musze pogadac o tym z psychologiem ;) Dzięki ;)
a jak jeszcze jestes, mozesz mi powiedziec czy mozna usunac mojego posta ktorego wyslalam przez przypadek? ;)
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Avatar użytkownika
przez IceMan 26 maja 2007, 01:14
a jak jeszcze jestes, mozesz mi powiedziec czy mozna usunac mojego posta ktorego wyslalam przez przypadek?

tak - można - klikasz na krzyżyk - ten: Obrazek i możesz jakiś czas po napisaniu usunąć posta, a jeżeli już nie możesz, to pisz do kogokolwiek z moderatorów subforum na którym tego posta napisałaś z namiarami na posta (linkiem).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez nitka 26 maja 2007, 01:26
ufff ;) heheh ale bystrością błysnęłam ;) prawie jak błyskawice za oknem ;) dzięki ;) lecę spać zanim burza się rozkręci. dobranocki.
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do