nerwica a poczucie czasu

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

nerwica a poczucie czasu

Avatar użytkownika
przez telimenka 21 mar 2007, 12:31
Witajcie kochani! Ostatnio - tak myślę - otworzyłam się na ludzi. Zauważyłam jednak, że tym co mnie oddziela od innych jest "Poczucie czasu". To bolesne, ale oni nigdy "Nie mają czasu!" Do kogo bym nie napisała ciągle zabiegani... Jedna koleżanka napisała, że będzie mieć czas dopiero w lipcu(!), inna widuje się ze mną raz na miesiąc, bo ciągle "nie ma czasu" Tylko ja mam go mnóstwo.. czuję jakby czas mnie omijał, jakbym żyła poza nim...najprostsze czynności zajmują mi cały dzień (Wstanie z łózka, zjedzenie, umycie się} Kompletnie nie umiem się zorganizować. :( Przydałby mi się taki pęd życia, może wtedy nie czułabym się tak samotna! Swoją drogą - zauważyłam, że Ci ciągle nie mający czasu nie są do końca w stanie zrozumieć moich potrzeb, ("Zrozum, ja naprawdę nie mam czasu") nawet Ci, którym powiedziałam co mi jest i jak się czuję.... To smutne... Chyba jestem skazana na samotność pomimo, że staram się otworzyć, proponuję spotkania, wspólne wypady! Czuję się odrzucona i niezrozumiana... Czy już zawsze tak będzie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Róża 21 mar 2007, 21:19
Telimenko,mnie tych ludzi jest żal.Nie wiedzą,że prawdziwe życie przecieka im przez palce.To jest marnowanie czasu,a nie wykorzystanie go maksymalnie.Człowiek nie jest maszyną,na wszystko jest pora i czas.To jak żyja,to najprostsza droga do zaburzeń psychicznych.Nie zazdrość im,bo nie ma czego.A jeśli przyjaciel nie znajduje czasu żeby zamienić z tobą kilka słów na spokojnie,to coś tu jest nie tak.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez telimenka 21 mar 2007, 21:37
Dziękuję Różo za zrozumienie... Podniosłaś mnie na duchu! Ja sama się zastanawiam, czy to ze mną jest coś nie tak, czy z innymi... na pewno nie jest dobre popadanie w skrajności. Chyba ani moja dezorganizacja nie jest dobra (choć wiem, że wynika z nerwicy, a nie jest cechą mojej osobowości), ani ciągły brak czasu nie jest w porządku. Rzeczywiście zastanawiam się ile znaczę dla moich przyjaciół... ale co mogę zmienić? Jak dać im do zrozumienia, że to mnie rani? Ja zawsze poświęcam się dla innych, znajduję czas dla wszystkich, przełamuję się i wychodzę do nich... Wypłakałam się mojej przyjaciółce na ramieniu, opowiedziałam wszystko co dręczyło przez parę lat i myślałam, że teraz będzie inaczej, ale niestety - jest jak było. Wciąż nie ma czasu :( "Radź sobie sam i nie oczekuj, że ktoś poświęci Ci swój cenny czas" - takie chyba jest motto XXI wieku...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
270
Dołączył(a)
14 mar 2006, 21:36
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do