Borelioza - realne zagrożenie czy fikcja..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez snaefridur 18 sty 2007, 22:33
O boreliozie było tu sporo swego czasu.
snaefridur
Offline

przez janeczka84 19 sty 2007, 10:06
Akurat na temat boleriozy jest mostwo informaci- dobra jest strona: http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26140 ,gdzie mozna dowiedziec sie wszystkiego.
W moim przypadku dosc szybko postawilam bolerioze w kregu podejrzen gdyz wiekszosc moich obajwow bylo podobnych do tych w boleriozie.Wiecie ze bolerioze przenosza głównie kleszcze, w moim przypadku kleszcze miałam wiele w zyciu ale ani razu nie zauwazylam rumienia wiec nigdy wczesniej nie leczono mnie na bolerioze ani jej nie podejrzewano.
Jesli leczycie sie na nerwice i leki bądz psychoterapia wam znacznie pomagaja to macie szczescie bo to dobry trop ale jesli nie to radze porzucic nerwice i szukac rozwiazania i wyleczenia.
Bolerioza to tylko jedna z wielu mozliwosci.
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
11 wrz 2006, 12:33

przez Geodeta_31 23 sty 2007, 20:45
Piotrek napisał(a):Byłoby dobrze gdybyś uzupełniła swój post o informacje o boreliozie, albo chociaż linki do stron z takimi informacjami.


Hmm, wydaje mi się, że jako światły internauta świetnie dasz sobie radę z odnalezieniem ciekawych informacji :-) A zaśmiecanie forum? Chyba niepotrzebnie...

Piotrek napisał(a):Jeżeli uważasz, że dla połowy forum nerwica to brednia - udowodnij to.


Nie połowa i nikt o tym nie mówił. Ale zaręczam że osób chorych na boreliozę na tym forum jest kilka i mogę je wymienić choćby dziś. Jedną z nich była janeczka. Miała tak oczywiste objawy, że tylko "pół lekarz" mógł zobaczyć tam nerwicę i faszerować ją psychotropami.

A jeszcze o wykrywaniu słówko i pokonaniu wroga. Widzisz, bakterie boreliozy należą do bakterii z grupy CWD (Cell Wall Deficiency), są po prostu bakteriami nie wytwarzającymi ścian komórkowych przez co niedługo po zakażeniu są już właściwie nie wykrywalne. Dla przykładu podam, że skuteczność szeroko stosowanego przez NFZ testu o nazwie ELISA wynosi około 30% i to tylko przy bardzo wczesnej boreliozie. Bakteria przez brak w/w ściany komórkowej jest seronegatywna (nasz układ immunologiczny nie widzi jej najczęściej). Stosowane są jeszcze testy o nazwie Western Blot oraz badania mające na celu znalezienie w materiale DNA bakterii Borelia burgdorferi tzw. PCR lub Real Time PCR. Są to testy dużo bardziej wiarygodne ale niestety w większości przypadków płatne. Znam wiele osób, które bywały na tym forum. Znam też wiele, które łykały stosy psychotropów. I ciągle są "nerwicowcami".
Kolejna z Was przekonała się jak mylna była diagnoza "lekarza". Jeśli mimo braku odpowiedzi na leczenie, nie wieźmiecie spraw w swoje ręcę, możeci jedynie w pewnych przypadkach, pogorszyć swój stan i pozostaniecie wielką zagadką dla swoich pseudo lekarzy. Wybór należy do Was choć wiem że miło położyć się spać z uczuciem że wszystkie objawy somatyczne "to znowu tylko nerwica".

PS: Janeczka. Dużo zdrowia. Gratuluję odwagi i fajnie że jako jedna z nielicznych posłuchałaś mojego trucia głupot :-) Pozdrawiam i lecz się w końcu właściwie.

Marcin
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
09 sie 2006, 09:03
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 23 sty 2007, 21:06
Kurcze, była już Pani Wanda, która wmawiała nam opetanie przez duchy...a teraz mamy nawiedzenie przez boreliozę z lyme.
Prawde mówiąc jestem BHP-owcem i uczyłem sie o tej chorobie, ale w sumie nie wiem co o tym sądzić. Myślę że należy zachować ostroznosc w stawianiu takich diagnoz (a w szczególnosci samemu sobie). Nie każdy ból głowy oznacza raka, a nie każde zaczerwienienie na skórze boreliozę. Nie oznacza to jednak ze ta choroba nie jest realna. Ale nie nalezy tez popadać w paranoję....Wiecej luzu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez Geodeta_31 23 sty 2007, 21:22
DarkAngel napisał(a):Myślę że należy zachować ostroznosc w stawianiu takich diagnoz (a w szczególnosci samemu sobie).


To ja szczerze mówiąc myślałem, że sobie to łatwiej postawić diagnozę bo sam czuję czy trzęsę się z nerwów, czy gadają mi bzdety bo nigdy się nie denerwowałem. Poza tym, panie moderatorze, czy widziałeś w którejkolwiek mojej wypowiedzi diagnozę kogokolwiek? Raczej nie. A forum to forum. Gadam na forum. Nie obrażam, nie namawiam. Róbta co chceta. A czy to trafne porównanie choroby, która nie leczona potrafi zabić lub posadzić na wózku, do duchów pani Wandy, to niech każdy oceni sam, panie moderatorze 8)

DarkAngel napisał(a):Nie każdy ból głowy oznacza raka, a nie każde zaczerwienienie na skórze boreliozę. Nie oznacza to jednak ze ta choroba nie jest realna. Ale nie nalezy tez popadać w paranoję....Wiecej luzu.


Ależ kto powiedział, że każdy? A z zaczerwienieniem to ciekawa sprawa jest. Bo rozumiem, że wspomnienie rumienia wędrującego tu padło... Wygląda to tak, że jeśli rumień był po ukąszeniu kleszczyka to 100% borelioza, a jeśli nie to się okaże wcześniej czy później. U mnie po około 20 latach :shock: Ja tam paranoikiem nie jestem. Luzu mam całą masę, bo leczę sie i jest coraz lepiej. Wszystkim proponuję wiele luzu, ale chyba nie jeśli chodzi o Wasze własne zdrowie.

PS. Nieudana raczej wypowiedź, moderatorze, nieudana...
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
09 sie 2006, 09:03
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 23 sty 2007, 21:42
Wiesz, nie chce mi sie z Toba kłócić..... Czytając Twoje wypowiedzi w tym tylko temacie widze że próbujesz jednak wmówić tą boreliozę...popadłeś w paranoję tej choroby. Rozumiem Cie w pełni...mam to samo gdy widze osobe której np. trzęsa sie rece, czy niespokojnie macha noga podczas siedzenia....Zaraz musi być chora na nerwicę....
Za bardzo się unosisz przy pisaniu postów....wyczuwam zdenerwowanie....Proponowałbym tematy o boreliozie przenieść do forum o boreliozie....
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

przez atrucha 02 lut 2007, 01:46
Temat dotyczący boreliozy zostaje odświeżony.

To dość kontrowersyjny wątek..Wzbudza lęki u osób cierpiących na nerwicę lękową. Dostaję sporo informacji od użytkowników forum odnośnie blokowania tego typu wątków.
Ponieważ istnieje prawdopodobieństwo,że być może faktycznie ktoś leczy nerwicę mając boreliozę - nie usuwamy zupełnie "wątków kleszczowych". To będzie jedyny temat na forum w którym będziemy o tym schorzeniu rozmawiać.
Zwolenników teorii boreliozowej prosimy o nie sugerowanie w innych tematach tego schorzenia.
Myslę,że to jest dobre rozwiązanie kompromisowe.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Geodeta_31 02 lut 2007, 10:22
Hmmm, to prawda jest to swego rodzaju kompromis, ale kontrowersje powstały dopiero w skutek poważnego wtącania się moderatora. Jeśli chodzi o sugerowanie w innych tematach tego schorzenia, to też pewnie jest dobre rozwiązanie ale ludzie mający w sobie to draństwo, są przekonani przez Was i lekarzy że są znerwicowani więc jak te kilka czy kilkanaście osób tu sprowadzić? Przecież trzeba im to w jakiś sposób zasugerować. Można to robić na priv, jest to jakieś rozwiązanie. Ale może jest ich więcej, takich którzy się w ogóle nie wypowiadają? Nie wiem. W każdym razie to dziwny "ukłon" z Waszej strony dla zdrowia tych ludzi za co wypada chyba podziękować w ich imieniu. Także dziękuję. Czasami jeśli pozwolicie również podbiję ten wątek...

Aha dlaczego w temacie jest coś o fikcji? Nie rozumiem tego. Sugerujecie że nie ma tej choroby czy co?
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
09 sie 2006, 09:03
Lokalizacja
Warszawa

przez atrucha 02 lut 2007, 11:05
Geodeto..od dziś nie mam zamiaru więcej rozmawiać z Tobą. Osobiście zamykałam wszystkie wątki.
Dostałeś rozwiązanie kompromisowe a mimo tego nabluzgałeś na pw. Zostałeś już wcześniej poinformowany,że nie życzymy sobie tego typu zachowania..Jeżeli sytuacja powtórzy się kolejny raz - dostaniesz bana. Potraktuj to jako ostatnie ostrzeżenie.
Wklejam tymczasowo Twoją wiadomość dla zobrazowania innym sytuacji.

Gdybyś przez chwilę, zadufany w sobie gnoju, obejrzał dokładnie wątek, który dziś zamknąłeś i "powiązałeś" zaiste bardzo błyskotliwie, osobę abc ze mną czyli geodetą_31, to wiedziałbys że w tymże wątku wypowiadał sie i jeden i drugi!!! O ci Ci chodzi idioto? O te pare osób które naprawdę są chore? Przecież baranie to jest groźna choroba a nie jakaś tam zafajdana nerwica! Bierzesz odpowiedzialność za te sosby zamykając kolejne tematy jak ostatni kretyn! Mam Cie w dupie bo Twój wzrok sięga do czubka Twojego nosa i ani milimetra dalej a zdrowie tych osób jest ostatnią ważną dla Ciebie rzeczą! Czemu traktujesz tych ludzi jak półmózgów i sądzisz że każdy przypisze sobie boreliozę? Czy widzisz mnie lub abc w każdym wątku np. o Twoich polucjach nocnych i brudnych z tyłu majtkach? Nie bo to są objawy Twoich problemów z dzieciństwa i może nerwicy. Ale tamci... Tamci są chorzy a ty palancie przeszkadzasz nam im pomóc! Szkoda po prostu gadać z Tobą i całym innym moderatorowych chamstwem! Wyrzuć mnie kretynie z tego forum, bo ja w przeciwieństwie do Ciebie, nie potrafię przejść obojętnie obok chorej poważnie osoby. Wyślę to oczywiście też do admina, bo dla mnie jesteś zerem nie wartym bycia moderatorem. Adios gówniarzu.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez Geodeta_31 02 lut 2007, 11:25
Zostaw ją tu na stałe. Niczego się nie wtydzę. Dosłownie ani jednego słowa. Występowałem w imieniu innych, potrzebujących.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
09 sie 2006, 09:03
Lokalizacja
Warszawa

przez klon 02 lut 2007, 11:53
Nie bede przekonywac nikogo, ze ma nerwice lub borelioze.
Dziwi mnie jedynie bardzo agresywnosc administratora, ktory mysli, ze na jego forum ludzie sa nie tylko znerwicowani, ale rowniez, ze sa polglupami. Adminie, czy boisz sie, ze podajac ludziom jakiekolwiek informacje, forumowicze beda tacy glupi, ze od razu przypisza sobie te chorobe. To po co takie forum.
Mam wrazenie, ze na tym forum Wy sie plawicie w nerwicy i jestescie hermetycznie zamknieci na reszte nie-znerwicowanego swiata.
W zeszlym roku lekarze ( czterech ) stwierdzilo u mnie nerwice. Tydzien po ostatniej wizycie u lekarza, przyjeto mnie do szpitala w dosc ciezkim stanie - skarzylam sie na problemy neurologiczne, bole miesni itp chodzac od lekarza do lekarza. Kazdy wmawial nerwice, a ja mialam zapalenie opon mozgowych.
Po badaniach, wykryto u mnie borelioze. Jestem teraz leczona antybiotykami. Nie mam i nigdy nie mialam zadnej nerwicy. Gdyby nie moje glebokie przeswiadczenie, ze ze mna dzieje sie cos nie tak, do tej pory bylabym leczona na nerwice. Lekarze by rozkladali rece, ze ich leczenie nie skutkuje i pewnie by jeszcze mnie oskarzali o zla wole, bo jestem coraz bardziej chora...
Wiekszosc ludzi chorych na borelioze wychodzi od lekarza z diagnoza nerwicy. Wiekszosc nie pamieta kleszcza, nie miala rumienia.
Nie trzeba zakladac klapek na oczy, moze na tym forum jest jedna lub dwie osoby, ktore maja borelioze. Trzeba im pomoc podajac informacje, a nie blokowac, denerwowac i gluchnac.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 lut 2007, 11:35

przez Geodeta_31 02 lut 2007, 12:01
Cześć.

Przykro mi że Ciebie również to spotkało. Dziekuję Ci za bardzo dobrą wypowiedź i życzę dużo zdrowia w walce z tą obrzydliwą chorobą. Pozdrawiam.

Marcin
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
09 sie 2006, 09:03
Lokalizacja
Warszawa

przez atrucha 02 lut 2007, 12:59
Geodeto..możesz ściągnąć tabuny swoich znajomych i mogą pisać kolejne posty a Ty im dziękować.

Odpowiadając na zarzuty zapytam o tylko jedną rzecz - wiecie na czym polega nerwica lękowa..? Chorowaliście na nią..? Nie..? A szkoda..
Ta choroba objawia się również przypisywaniem sobie róznych innych poważnych chorób. Chory poznając objawy jakiejś innej choroby zaczyna dostrzegać u siebie wszystkie jej symptomy. To typowe zachowanie. Efektem tego jest pogłębianie się nerwicy.
Rozmawiałam ze stałymi użytkownikami tego forum. Co najmniej kilka osób "stwierdziło"u siebie boreliozę. Pogłębiły się lęki. Nigdy nikogo z nich nie nazwę "półgłupem",jak raczycie sugerować. Za bardzo znam tę chorobę i zasade jej działania. Jeżeli ktoś już "nakręcił się" i nie jest spokojny - sugeruję wizytę u lekarza. Zawsze warto rozwiać swoje wątpliwości. Na tym forum nie ma autorytetów medycznych. Bardzo mi przykro - Wy nimi też nie będziecie. Jedynym wiarygodnym źródłem jest lekarz.

Wykorzystujcie ten wątek do tego,do czego został stworzony. Swój zapał i entuzjazm również. Poszlismy na kompromis. Borelioza nie zdominuje tego forum.
Bądźcie dzielni! Pa :)
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

przez abc 02 lut 2007, 13:43
Geodeta - taki sposob wypowiedzi jest niedopuszczalny.

atrucha - ok, niech chociaz bedzie jeden watek dotyczacy boreliozy.

Teraz tak- chcialem jeszcze nieco przyblizyc zwiazek pomiedzy borelioza, a nerwica.
Jakkolwiek obie choroby istnieja osobno, tak prawie wszystkim pacjentom z borelioza (czy to wczesna, czy chroniczna) rozpoznawano blednie nerwice.
Gdzies tak 3/4 osob z forum borelioza mialo do czynienia z tego typu bledna diagnoza. To daje do myslenia.

Ja - podczas swojego diagnozowania - odwiedzilem trzech psychologow.
Przykro mi ale dwoch z nich zrobilo na mnie bardzo zle wrazenie, trzeci byl w porzadku - otwarty umysl itp. itd.
Natomiast wszyscy trzej psychologowie postawili mi bledna diagnoze nerwicy i depresji.

Sytuacja jest trudna , poniewaz w boreliozie:
- pacjent nie wyglada na chorego z zewnatrz,
- skarzy sie na wiele roznych symptomow, np. chroniczne zmeczenie, mrowienia, dretwienia, objawy reumatyczne itp. itd.
- wszystkie wyniki wychodza prawidlowo
- opieranie sie w 100% na badaniach w kier. boreliozy (podczas gdy w rzeczywistosci badania te sa wysoce niezadowalajace i moga wyjsc falszywie ujemnie)
- jest BRAK i BLEDNA wiedza na jej temat.

Znam wiele zlych opinii na temat psychologow i to ze srodowiska lekarskiego: a to ze zachowuja sie jak jasniepanienstwo, a to ze nie pomysla o tym, ze objawy moga byc spowodowane np. infekcja, lub rozumuja w ten sposob: skoro trafiles/as do mnie to musisz miec problem z psychika.
Z dobrej strony nie znam psychologow, poniewaz problem psychiczny mnie nie dotyczy. Ale na pewno jest wielu dobrych, dzieki ktorym ludzie wyzdrowieli z nerwicy czy innych zaburzen/chorob psychicznych.
abc
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
13 lis 2006, 02:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do