Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 23 mar 2014, 20:36
dumps, no to może spróbuj, teraz przed maturą pojawiać się u psychologa... Żeby uspokoić swoje wnętrze. Mimo wszystko matura jest dość stresująca i na pewno choroba w niej nie pomaga. Ja na szczęście na maturę szłam jeszcze zdrowa. Dopadło mnie dwa miesiące po niej... Ale wierzę, że dasz radę ! ;)
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez AddictGirl21 23 mar 2014, 22:18
Znalazłam idealne odzwierciedlenie tego jak wygląda mój atak lękowy i zapewne większość z Was też zostałaby zobrazowana w ten sposób. W tym kawałku atak paniki dotyczy zaburzeń odżywiania ale moim zdaniem jest w 100% adekwatny do Naszych "zwykłych" ataków. Warto obejrzeć. Na tym filmiku "atak" zaczyna się od min. 0:35. Jak to oglądam ryczeć mi się chcę bo widzę tu siebie...


...and I will pay for my sanity...<Efevelon 75mg, Perazin 200mg>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1354
Dołączył(a)
21 sty 2014, 23:24
Lokalizacja
Nibylandia

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez evvelinka 23 mar 2014, 23:49
Addict ja od lat sama borykam się z zaburzeniami odżywiania i dla mnie nie jest to to samo. W czasie ataku kompulsywnego objadania się jedzenie jest bardzo przyjemne, w czasie gdy się je uwalniają się emocje, człowiek się uspokaja, a po ataku przychodzą koszmarne wyrzuty sumienia i złe samopoczucie wywołane przejedzeniem.. atak paniki jest bardzo nieprzyjemny, ale po nim za to przychodzi chwila ulgi czyli odwrotnie. Tutaj co prawda nie doszło do ataku, ale śmiem twierdzić, że emocje nie są tu aż tak wielkie jak w ataku lęku, przynajmniej u mnie.. jak nadchodzi kompuls można sobie wyjść na dwór, napić się wody, wziąć kąpiel; przy ataku paniki kiedy już nadejdzie nic się nie da zrobić prócz przeczekania go.. przynajmniej ja sobie nie wyobrażam wyjść na spacer w chwili kiedy robi mi się słabo i zbiera mi się na wymioty i czuję, że umieram, a jak mam ochotę się najeść i wyjdę to taki spacer jest nawet przyjemny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
401
Dołączył(a)
31 lip 2013, 12:55
Lokalizacja
WWA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Lisa_ 23 mar 2014, 23:58
evvelinka, Dokładnie, kompuls jest z pozoru przyjemny, a po nim pojawia się koszmarne uczucie... Panika jest koszmarna, a po niej pojawia się ulga. Zasadnicza różnica.
Aczkolwiek film pokazuje napad paniki, dziewczyna boi się, nie wie, co ma z sobą zrobić... Odnosi się to do jedzenia, ale gdzieś znalazłam w niej kawałek swojego strachu.
F41.0
Od 17.11.2014 bez leków.
27.03.2014 - 17.11.2014 - escitalopram 10 mg
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
11 mar 2014, 14:37

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 24 mar 2014, 00:40
dumps napisał(a):Obecnie biorę escitalopram nie pamiętam od kiedy, ale już spory kawałek czasu. Z tym że teraz mi kazała [psychiatra] brać dwa razy dziennie do czzego za /cenzura/ nie moge się przyzwyczaić...
nerwa - tak, próbowałam....ale nie moge się zebrać, żeby regularnie chodzić do psychologa.
hania33 nie mogę teraz zmienić leków, bo lada chwila mam maturę ;;/ a to jednak dłuższy proces zanim nowe zaczną działac.
jestem załamana.....nic nie daje efektów ;(


Ale zobacz, piszesz, ze nic nie daje efektów, ale jak ma dawac? Jak do psychologa nie mozesz sie zebrac, i leków tez nie chcesz zmieniac...
Mi sie wydaje, ze wlasnie da Ci cos efekt, tylko niestety musisz cos zrobic w tym kierunku.
I rozumiem, ze nie chcesz leków zmieniac, bo faktycznie to dosc ryzykowne przed maturą, wiadomo jak jest z ubokami itd. Ale moze chociaz dalabys rade zaczac chodzic do psychoterapeuty?
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez chocovanilla 24 mar 2014, 02:35
hej:(
Offline
Posty
1864
Dołączył(a)
06 paź 2011, 23:59

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dumps 24 mar 2014, 11:33
Lisa_ - staram się, staram czekam na telefon od niego o wolny termin. Ale to i tak nic nie da...jest naprawdę gorzej....nie wiem czy podejde do matury w takim stanie....do sskzoły chodzić nie mogę....
Bo każdy walczy tu o przetrwanie
w świecie gdzie nic nie jest pewne
bądź pewien swojej woli walki
zbieraj siły, dąż do tego by coś zmienić!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
05 mar 2013, 10:25

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 24 mar 2014, 11:43
dumps, wspolczuje kochana , moze podwyższyć dawke leku?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 24 mar 2014, 13:28
dumps, nawet jak nie podejdziesz, to nie zalamuj sie z tego powodu! zdrowie najwazniejsze, a wszystko inne mozna zrobic pozniej - taka prawda. Sama z powodu tego, ze nie bylam w stanie chodzic na zajecia, musialam rzucic studia kiedys... I tez mialam fatalny stan, myslalam, ze tak juz bedzie zawsze. Troche to trwalo, ale potem doszlam do siebie, poszlam na inne studia, skonczylam - i nie bylo wtedy zadnych problemow juz :)
Wiec pamietaj, ze to co myslisz, teraz to jest wlasnie nerwicowe myslenie, ktore wszystko widzi w czarnych barwach, ale WSZYSTKO mija.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 24 mar 2014, 13:38
nerwa, Jak u Ciebie?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 24 mar 2014, 13:40
hania33, dzisiaj ch..wo :) Nie moglam spac w nocy, bo nogi mnie rwaly! (i jeszcze ręka dodatkowo, jak nigdy!). Wiec potem wzielam benzo i spalam do 11. A dzis ciezki dzien w pracy mam i musze byc, wiec dodatkowy stres. I takie mam zmeczenie, oslabienie - ledwo prysznic zdolalam wziać :-/ nie wiem jak sie doczłapie do pracy.

Mam nadzieje, ze u Ciebie chociaz lepiej? :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 24 mar 2014, 13:42
nerwa, troche lepiej , tylko ciagle zmeczona jestem, ale dzis od rana sprzatalam, usiadlam w glowie mi sie krecilo , jak po pol litra wodki :D
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 24 mar 2014, 13:44
hania33, no wlasnie ja tez takie zawroty mam jakos ciagle w tej glowie, od jakiegos czasu! Nie wiem co za akcja.
Teraz tez pogoda chyba nie sprzyjajaca, bo to znowu te zmiany, ochlodzenia, u mnie to pada nawet. Ale to z meczenie jest dobijajace...
Ale dobrze, ze chociaz sprzatalas, to zawsze cos zrobione :) ja musze porzadnie posprzatac mieszkanie, bo w srode przychodza ludzie z agencji, zeby objerzec :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 24 mar 2014, 13:46
nerwa, u mnie tez pada caly czas , zakrecona chodze jakas..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do