Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 15 lis 2013, 23:34
icrew, wez pij duzo zimnej, wrecz lodowatej wody... mi to pomaga na taki scisk w mostku...spokojnie przejdzie :)
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 15 lis 2013, 23:48
nerwa, wiesz ja tez miewam takie okienka w nerwicy, czasami dochodzi do calowitego zaniku objawów. Najdziwniejsze, jest to ze to cale napięcie potafii czasami przejść w czasie jednej sekundy. Dobry pomysł z tym notowaniem na karte takich dobrych chwil. A ja czuje sie teraz niezwyle pobudzony, musze pojsc gdzies na jakas impreze do ludzi, nie wiem czy to po leku ktory zarzylem wczesniej czy po zupie, która wlaśnie ugotowalem i jem.

Ostatnio tez czuje sie taki wyczerpany, wczoraj to czulem jakbym mial osłabione miesnie nóg. Mysle, ze to przez brak jedzenia, Napisz mi Nerwa, czy Ty jesz norlmalnie? Jade zaraz do tego Gniaza Piratow, bo mam mega pobudzenie moze mi przejdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 16 lis 2013, 00:02
wieslawpas, Ja tak ogolnie duzo nie jem, chociaz ostatnio staram sie przytyc i pilnuje, zeby jesc jak najwiecej. Ale jak mnei dopada takie oslabienie, zmeczenie i lęk to nawet nie mam sily za bardzo nic szykowac. Najwiecej jem jak sie dobrze czuje :)
Kurde zazdroszcze Ci tych wyjsc do knajp! Tak mi brakuje tego :-/
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez UnityMitford 16 lis 2013, 01:12
oddychanie ma nieocenioną moc! zawsze doprowadzało mnie do równowagi, nawet w stanach absolutnie krytycznych
czasem oddychałam przez 30min, ale w końcu czułam się w miarę normalnie

chciałam się z Wami skonsultować w jednej kwestii:
mam nerwice lękową z agorafobią, napady w miejscach publicznych: bus, sklep, szkoła itd, które potrafię opanować
jednak dwa razy w życiu zdarzyły mi się dużo silniejsze ataki, które przyniosły ciężkie konsekwencje
był to pierwszy w życiu atak, od którego wszystko się zaczęło i drugi, który pojawił się niespodziewanie, gdy wydawało mi się, że wychodzę na prostą
podczas tych ataków następowało APOGEUM duszności, nogi jak z waty, prawie traciłam przytomność, straszny ucisk w klatce piersiowej
po obydwóch od razu zasnęłam i od rana zaczynał się horror - 2-3 tygodnie przeleżane w łóżku, ciągle odczuwalne wszystkie dolegliwości, które ujawniły się podczas ataku + straszne lęki. (bałam się tak, że spała ze mną mama, przez tydzień nie schodziłam w domu na dół ze strachu, bałam się nawet jeść)
i wszystkie postępy w gruzach, trzeba było na nowo się zbierać i małymi kroczkami walczyć
nie potrafię sobie tego wyjaśnić, chyba że po prostu tak musi być
UnityMitford
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez adrianwej 16 lis 2013, 02:31
a ja dzisiaj mialem piekny dzien ;D.nerwica dokuczala ale ja zrobilem jej na przekor ! :D
Tylko ludzie silni nadzieją są zdolni przetrwać wszelkie trudności ;-).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
13 lis 2013, 16:12
Lokalizacja
Wejherowo

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 16 lis 2013, 04:31
Właśnie wrocilem z imprezy, kurcze nie wiem czy nie skonczy sie to afobamem. Tyle wrażeń, ze masakra. Podrywałem dziewczyny, z jedna był nawet buziak, troche wrażeń erotycznych na sali. Dla mnie to ten podrywanie to przełamanie wielkich lęków, przed kobietami. Nigdy to tej pory tak sie nie zachowywałem to wszytko przez pewna dziewczynę, która widziałem rano w parku i doznałem przypływu mega fajnych emocji. Pomyśalem trzeba ilść w tym kierunku. Jeda dziewczyna nawet mi sie spodobała, taka ładna wysoka z dlugimi czarnymi wlosami. Troche z nia rozmawiałem, ale wystraszyłem się i uciekłem na parkiet. Wtedy siadł mi nastrój bo żeby to bać sie ładnej dziewczyny, która chętnie rozmawia... To jest mój strach przed strachem tak naprawdę. Wtedy posmutniałem. Chciałbym być taki beztroski jak kiedys... Poza tym wyszedłem też na parkiet na sam środek, a zazwyczaj stoję sobie z boku i pije piwko, dzisiaj wskoczyłem w środek imprezy tam gdzie sie coś dzieje. Tłok głośna, muzyka, przepychający sie ludzie, ocierające się kobiety, śpiew. Jakies śmieszne teksty, mocno sie wkręciłem. Teraz jestem mega rozemocjonowany i wystraszony, sa tez Jedak fajne wspomnienia. Jedna dziewczyna powiedziala, mi cos co mnie dowartościowało. W sumie pozytywnie wrażenia z całej imprezy, tylko czy ja teraz zasnę? Jutro żadnych imprez... ze trzy odcinki porucznika Colombo u kolegi i leszek bezalkoholowy. Juz za tym tesknie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez rotten soul 16 lis 2013, 04:52
wieslawpas,
Pomyśalem trzeba ilść w tym kierunku.

Good thinking :great:

Wtedy siadł mi nastrój bo żeby to bać sie ładnej dziewczyny, która chętnie rozmawia.

No cóż, faktycznie lipa. A coś konkretnego Cię przestraszyło?

Tłok głośna, muzyka, przepychający sie ludzie, ocierające się kobiety, śpiew.

Padłbym na cycki po 10 minutach. :shock:

Jedna dziewczyna powiedziala, mi cos co mnie dowartościowało.

Ciekawym, ciekawym.

Juz za tym tesknie..

No to powtórzysz za tydzień.
rotten soul
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 16 lis 2013, 05:11
rotten soul, Przestraszykam się zaangażowania, że to sie gdzies dalej potoczy i na pewno skończy sie zle, a jak skonczy sie zle to nasila sie objawy. To jest jak widać stach przed strachem. A tęsknic, to tęsknie za tym spokojnym oglądaniem porucznika Colombo.
A powiedziala, że jestem supergosciu, wlasnie ta co z nia rozmawialem. Myśle, ze po prostu byłem bardziej subtelny niż karku, który z nia rozmawial wcześniej. Subtelny - zaleta bycia wrażliwym.

-- 16 lis 2013, 06:04 --

UnityMitford, no co zrobic sa to po porstu nawroty, pierwszy napad paniki zazwyczaj rozpoczyna nerwice a kolejne nawót choroby, najczesicej dochodzi do tego pierwszego ataku, kiedy sa sprzeczne ze soba emocje ktore z jednej strony kaza ci cos robic z z drugiej nie robic.
To taki emcojonalmy konflikt miedzy powinnoscia spowodowana konkretnymi emocjami oraz niechcia do zrobienia tego spowodowane innymi emocjami.Mowa tutaj o relacjach z ludzmi a nie sprawach materialnych. Nie moze chodzic o błachnostka, ale sprawy ważne. Jak juz dojdzie do napadu i odpali sie nerwica to znowu jakis czas trzeba do siebie dochodzic. To co opisujesz przezywalo wiele ludzi, nie wychodzenie z domu, unikanie itp. Każy z tutaj na tym forum w mniejszym lub wiekszym stopniu sie z tym męczy. Mnie pociesza czytanie postów ludzi, którzy sie z tego wyleczyli na dobre.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7735
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 16 lis 2013, 06:39
nie spisz ? Ja do budy ide
pozdrawiam moje słoneczka (płatek i pati) :**
i Hanie :*
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez tiktalk 16 lis 2013, 06:47
PJT, tam jeszcze ktoś jest bo ja chyba sam na forum
tianeptyna 4x12,5 / wiadro supli ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
403
Dołączył(a)
05 mar 2013, 00:08
Lokalizacja
ślaski

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez PJT 16 lis 2013, 07:10
ja jestme jakies 15 minut
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 16 lis 2013, 09:47
PJT, witaj Pawełku:**** calusy cieplutkie i trzymam kciukasy za kolokwium dzisiejsze :great:

Dzien dobry Wszystkim:)

Moja noc koszmarna, o 2 obudzilam sie z lękiem , zasnelam znow po jakiejs godzinie i o 5 znow wybudzanka z lękiem.I jestem teraz taka wypluta. A dzis mam jeszcze impreze urodzinowa u sasiada i wypada na chwile isc.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez patibell 16 lis 2013, 10:25
Pjt , platku buziole dla Was Miśki :)

Cześć wszystkim :)

A mnie jakoś dziś nic się nie chce , przebity balon - najlepiej określa moje samopoczucie :(
Zjednoczone Stany Lękowe
Avatar użytkownika
Offline
Posty
199
Dołączył(a)
11 lut 2013, 10:47

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 16 lis 2013, 11:13
Mnie dzis nogi męczyły pół nocy. Bezsensu, bo czulam sie zmeczona wieczorem i byłam pewna, że zasne bez problemu - i chyba tylko przez te latanie nóg , nie moglam :-/ Dopiero potem wzielam aspiryne i nasmarowalam olejkiem metolowym, ale to juz kolo 3 bylo. Ciekawa jestem, czy to od pogody, czy od tych leków (dawka przeciez naprawde mala).

-- 16 lis 2013, 10:14 --

no ale... dobrze, ze weekend! :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3827
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do