Już nie daje sobie rady...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Już nie daje sobie rady...

przez Szymo19 31 lip 2012, 20:41
Nie wiem nawet w jakim dziale umieścić ten post ale najbardziej pasuje tutaj. Zacznę od początku. Od pół roku leczę się na nerwicę lękową oraz depresję. Lekarz zalecił mi dwa leki którę biorę do dziś. Jest to Fluxoetin 20 mg na dzień i Deprexolet 10 mg przed snem. Po jakiś dwóch miesiącach zauważyłem sporą poprawę a potem wszystko wróciło do normy a nawet się pogorszyło... Lęki stały się wyraźniejsze, budzę się w nocy z koszmarami, mam ogromne problemy z zasypianiem, pojawiły się myśli samobójcze które dwukrotnie zakończyły się próbą odebrania sobie życia, rozmyślałem się w ostatnim momencie. Wystarczy byle kłótnia żeby wytrącić mnie z równowagi. Uczucie odrealnienia nie daję mi normalnie myśleć wszystko jest takie przytłumione... ;/ Przestaję wierzyć w to że kiedykolwiek uda mi się powrócić do stanu przed chorobą. Ostatnio byłem tydzień na wakacjach które były naprawdę wspaniałe. Chwilami zapominałem o swojej chorobie. Wczoraj wróciłem do domu i wszystko powróciło... Zauważyłem również że mam problemy z pamięcią i zrobiłem się strasznie agresywny. Lekarz powiedział, że wszystko to jest spowodowane tym, że się nie skupiam. Jak dla mnie to marne wytłumaczenie. Do tego wszystkiego za miesiąc zaczynam odstawiać leki choć wiem, że wtedy będzie już tragicznie... Wielokrotnie prosiłem o zmianę terapi lub lekarstw lecz lekarz jest pewien, że ta terapia poskutkuje. Najbliższą wizytę mam za miesiąc ale nie wiem czy do tamtej pory nie poddam się kompletnie... Bardzo proszę o pomoc!
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
07 lut 2012, 20:37

Już nie daje sobie rady...

przez Peter_HS 31 lip 2012, 20:50
Z tym skupianiem to tak - ja miałem też problemy z derealizacją, jest jedna, prawdopodobnie jedynie działająca metoda na to - musisz skupić wszystkie zmysły na wszystkim, co mogą odebrać, i całkowicie "wyłączyć" to, co wytwarza twój umysł - nie zamyślaj się, nie myśl o przykrych rzeczach, kiedy masz napad lęku, rób jak ja - skup wszystkimi siłami zmysły na realne bodźce - i utrzymaj zmysły na full power - to odwraca sporo uwagi od emocji i myśli. Ogólnie mówiąc, próbuj rozpoznać, czy przeżycie przeżywane pochodzi z wnętrza, czy świata rzeczywistego - jeśli z wnętrza, to wyłącz emocje, i skup zmysły na byle czym - na przykład na jakimś dźwięku, albo na jakimś puncie na ścianie - wtedy zauważysz, że trudno ci się na nich skupić (np. gałki oczne odsuwają się od obserwowanego pająka na ścianie, czy coś w tym stylu), i wtedy musisz ciągle próbować się na nich skupić aż ci wyjdzie. Zrób tak kilka razy, i po jakimś czasie się przyzwyczaisz do tego, i to będzie łatwe. Ta metoda działa na mnie w atakach paniki w 5-10 minut, i jest świetna. Naprawdę, spróbuj, to nie jest takie głupie na jakie wygląda.
Offline
Posty
130
Dołączył(a)
23 cze 2012, 17:00

Już nie daje sobie rady...

przez Szymo19 02 sie 2012, 01:18
dzięki za odpowiedź, wypróbuje tę metodę i dam znać jak poszło ;) nie wiem tylko czy jest ona w stanie pomóc na reszte moich problemów...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
07 lut 2012, 20:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do