Zrywam się w nocy.Pomocy!!!Nie wiem,co robić...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Zrywam się w nocy.Pomocy!!!Nie wiem,co robić...

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 24 maja 2012, 17:26
Od dwóch lat biorę Lerivon i Mobemid na stany depresyjne i lękowe, chodzę też na psychoterapię. Jest u mnie duża poprawa, czasami objawy wracają ale generalnie jest na plus. Ale od dwóch tygodni moje noce są nieciekawe, mam koszmary, rzucam się po łóżku, zrywam, chcę uciekać (dobrze, że mój P. mnie łapie i zatrzymuje w łóżku), krzyczę, w snach odczuwam lęk i napięcie No po prostu jakaś masakra. Do lekarza zapisana jestem na lipiec ale nie wiem czy do lipca wytrzymam. Dlaczego tak mi się robi?? Czy leki przestają działać czy co? Nie mam koncepcji dlaczego mam taki nawrót objawów w nocy. Co radzicie? Iść do lekarza teraz, czekać do lipca, liczyć, że samo przejdzie? Może macie jakieś pomysły, podobne problemy?
Ostatnio edytowano 24 maja 2012, 21:20 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono dział
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Zrywam się w nocy.Pomocy!!!Nie wiem,co robić...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 maja 2012, 00:07
Zrywam się w nocy - pomocy! - wow niezły rym ;) Pasujący niestety do mojej sytuacji:(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Zrywam się w nocy.Pomocy!!!Nie wiem,co robić...

przez vifi 27 maja 2012, 19:39
A poruszałaś ten problem na psychoterapii? Jeśli to nie przechodzi to chyba nie ma co czekać aż do lipca.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zrywam się w nocy.Pomocy!!!Nie wiem,co robić...

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 27 maja 2012, 20:26
vifi napisał(a):A poruszałaś ten problem na psychoterapii? Jeśli to nie przechodzi to chyba nie ma co czekać aż do lipca.


Poruszę na psychoterapii jak pójdę w piątek, na razie jest spokój, zobaczę na jak długo. Ogólnie to chyba mnie bardziej depresja bierze bo ogromna bierność mnie ogarnia w coraz większym stopniu
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do