Fobia społeczna!

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 01 lut 2015, 15:39
Poznawczo-behawioralna stara się zmienić nieprawidłowe, "nieprzystosowawcze" schematy myślenia i zachowania w sytuacjach sprawiających problem, systematycznie prowadząc do redukcji lęku czy innych negatywnych emocji. Tą ważną różnicą między CBT a choćby psychodynamiczną jest skupienie się na teraźniejszości i znalezienie rozwiązań na trapiące nas w chwili obecnej problemy, zamiast rozgrzebywać niepewną przeszłość.
Jeśli w miarę znasz angielski, poczytaj sobie to:
https://socialanxietyinstitute.org/comp ... y-disorder

Psychodynamiczna to dziecko psychoanalizy, nienaukowych bajek Zygmunta Freuda. Mówi o rzekomych wewnętrznych konfliktach, nieświadomości, podświadomości, itd.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez niepojęta 01 lut 2015, 23:40
Psychoanalepsja_SS, a co myślisz o terapii Gestalt? Spotkałeś się już z nią?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
06 gru 2012, 16:57

Fobia społeczna!

przez ala1983 01 lut 2015, 23:52
Psychoanalepsja_SS napisał(a):.. nienaukowych bajek Zygmunta Freuda..

Te "tu i teraz" to za to naukowe bardzo :roll:
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3513
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez sensual 02 lut 2015, 11:39
Jest tutaj ktoś, kto wyszedl z mocnej fobii spolecznej ? ja siedze w tym ponad 10 lat , nie wychodze z domu juz praktycznie.Jedynie nieraz przemykam gdzies na rowerze miedzy ludzmi w ciemnych okularach , zeby nie bylo widać mojego lęku w oczach
a co tu pisać....
Avatar użytkownika
Offline
I Mister Forum
Posty
86
Dołączył(a)
11 cze 2009, 09:21
Lokalizacja
dolnoślaskie

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 02 lut 2015, 15:28
Psychoanalepsja_SS, Hej, jezeli uparcie twierdzisz ze ssri to super extra leki na zawansowana fobie spoleczna, to wypranie z uczuc, zombie feeling jest tego warte ? Lekarze stosuja ssri bo nie maja zbytnio 1. wyboru, 2.checi aby ryzykowac z czyms innym. Ja probowalem wiekszosc ssri, rowniez snri i albo. 1.nie pomagalo, 2. czulem sie jak zombie. Jak juz mam wybierac to wole czuc lek niz nie czuc nic. Druga sprawa to efekt placebo, rownie skuteczny jak efekt tableteczki. Zapominamy tylko jednym, kazdy z nas jest inny a nasilenie fobii moze byc zupelnie. 8 lat temu myslalem ze mam mocna fobie, nawet nie wiesz jak mocno sie mylilem... Juz lepiej celowalbym w mao-i , ssri to przereklamowane gowno, a wyniki testow sa glownie dla udzialowcow. Liczy sie kasa a nie dobro pacjenta, chocby nam marchewke sprzedawali na fobie, pewnie polowie by pomoglo.
pzdr.

-- 02 lut 2015, 14:30 --

sensual napisał(a):Jest tutaj ktoś, kto wyszedl z mocnej fobii spolecznej ? ja siedze w tym ponad 10 lat , nie wychodze z domu juz praktycznie.Jedynie nieraz przemykam gdzies na rowerze miedzy ludzmi w ciemnych okularach , zeby nie bylo widać mojego lęku w oczach

hej, nie sadze aby ktokolwiek wyszedl z fobii na 100%, nie ma szans.
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez Dark Knight 02 lut 2015, 19:16
Fobia spoleczna to straszne gowne gorsza niz nie iedna powazna choroba chcemy kochac ch emy poznawac ludzi bawic sie smiac a nie mozemy przez je any lek wiec niech nikt nie p8sze przestan sie uzalac nad soba i wyjdz do ludzi nie macie pojecia jak bardzo chcemy ale jak strasznie ogranicza nas lek i zwiazane z nim objawy pocenie sie czerwienienie sie dla mnie to jest najgorsze ... masakra ?? Jest ktos kto chce sie zabic ?? Mozemy zrobic to razem
Offline
Posty
835
Dołączył(a)
02 paź 2012, 17:25

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez Rumi_nacja 02 lut 2015, 22:13
powiało optymizmem.. pomimo ciągłego użerania się z lękami społecznymi wciąż mam nadzieję, że da się to jakoś 'wyćwiczyć'. Tylko naszła mnie właśnie refleksja, że może kluczem nie jest walka z fobia jej akceptacja, czyli akceptacja siebie takiego jakim się jest: zalęknionym, wystraszonym itp. Walcząc z czymś nadajesz temu rangę i karmisz swojego 'wilka'.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
30 gru 2014, 19:10

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez novymivo 03 lut 2015, 18:12
Rumi_nacja, Ten moj wilk to juz dawno z przejedzenia by peknal !! Moze to nie choroba a cecha charakteru i nie wygrasz bo nie ma jak.
A tak btw gdzie sie monooso podziewa, czyzby zaczal lykasz neuroleptyki i wyzdrowial hehe, a za pol roku napisze ze ma mleko w sutkach i co ma zrobic hahaha.
pzdr

-- 03 lut 2015, 17:13 --

a i jeszcze jedno, czy zdrowy czlowiek czuje sie tak jak chory pod wplywem benzo ? Jezeli tak to ja im z calego serca zazdroszcze K >>> !
UmIeSz LiCzYc LiCz Na SiEbiE
kratom i tona innych supli
wenla35 mg
X
Avatar użytkownika
Offline
Posty
889
Dołączył(a)
11 sty 2015, 00:44
Lokalizacja
JuKEJ

Fobia społeczna!

przez almohada 03 lut 2015, 21:54
Ja mam wrażenie, że nigdy nie uda mi się pozbyć strachu przed telefonem. Może nie przed samym aparatem telefonicznym, ale przed tym podłym uczuciem, gdy to ustrojstwo zaczyna dzwonić. Pół biedy, jeśli to ktoś, kogo znam ( a i tak w 90% przypadków jestem przekonana, że dzwoni po to, by na mnie nakrzyczeć), ale jak nieznany numer, to jest prawdziwa tragedia. A jak mam zadzwonić do kogoś nieznajomego (np. w sprawach służbowych), to zdecydowanie lepszą opcją wydaje się wysłanie gołębia pocztowego.
Doszło do tego, że zablokowałam nawet nr szefa :(
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
03 lut 2015, 21:43

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 03 lut 2015, 21:59
almohada, ja najbardziej nie lubię dzwonić do kogoś, oczywiście najbardziej do nieznajomych choć i do znajomych nie przepadam. Z odbieraniem se jakoś lepiej radzę choć często nie pamiętam co dana osoba mi przed chwilą powiedziała bo to jednak powoduje u mnie stres. Telefonie komórkowe nie mają dla mnie taryf bo tak mało rozmawiam. Jak już to wolę pisać, bo to jakoś bardziej anonimowe i nie bezpośrednie jest.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Fobia społeczna!

Avatar użytkownika
przez zima 03 lut 2015, 22:04
jedynaa szansa na wyjscie z fobii to ssri, nastepnie pranie mózgu i terapia szokowa razem wziete.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Fobia społeczna!

przez almohada 03 lut 2015, 22:32
zima napisał(a):jedynaa szansa na wyjscie z fobii to ssri, nastepnie pranie mózgu i terapia szokowa razem wziete.



Czyli jednak moim błędem było odstawienie prochów. Nadszedł zatem czas, aby się przeprosić z tabletkami.

Pranie mózgu tj terapia?
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
03 lut 2015, 21:43

Fobia społeczna!

przez monooso 03 lut 2015, 22:35
Dopiero biorę od 2 dni sam Sulpiryd, minimalną dawkę po 1 kapsułce 50 mg z rana, poszły już 2 sztuki. Dopiero od przyszłego tygodnia dorzucę do tego jeszcze Convulex, nie chciałem mieszać od razu 2 leków na raz. Co mogę wstępnie powiedzieć? Jest obiecująco. Działanie czuć już od pierwszej tabletki, jest bardzo subtelne ale zdecydowanie czuć, dobroczynne efekty widać bardzo dobrze. Pierwsza tabletka mnie zamuliła jak benzo prawie. Jakie to są efekty? Otóż wcześniej przebywając nawet we własnym domu wśród domowników byłem jakiś sztywny i rozje*any totalnie, tak to ujmę. Samo przebywanie wśród domowników sprawiało mi spory dyskomfort psychiczny, roztrzęsienie, duszności, dziwny głos i różne inne objawy. Gdy ktoś na mnie się patrzył gdy coś robiłem, np. gdy oglądałem tv lub coś czytałem to już w ogóle byłem rozje*ny na maksa i kontynuowanie czynności było męką. Ciężko mi to opisać, po prostu było bardzo ch*jowo, czułem się ciągle obserwowany i kontrolowany przez nich, nastrój mi skakał od wkur*ienia do lęku. A teraz? Wszystko to jak ręką odjął, znikło, przebywam normalnie wśród domowników, normalnie z nimi rozmawiam na totalnym luzie, mogą się na mnie patrzyć, mogę im w oczy patrzyć i w ogóle, nie sprawia mi to żadnego problemu. Znikło to rozje*anie, tak jakbym wrócił do normalności, jak ręką odjął. Wcześniej byłem cały czas w stanie jakiegoś spięcia psychicznego, tak to ujmę. Poza tym teraz humor troszkę się podniósł ale przede wszystkim stał się bardziej stabilny, nie jestem w stanie wpaść w jakąś depresję czy myśli samobójcze czy coś w tym stylu jak wcześniej. Czytałem też, że małe dawki tego leku mocno aktywizują. Czy mnie zaktywizował? Zależy co mamy na myśli, nie czuję się jak po jakimś mocnym stymulancie tylko po prostu czuję taką naturalną, nienachalną, wewnętrzną chęć na zrobienie czegoś, na rozmowę z kimś (dzisiaj samemu zagadałem do 2 osób). Jakoś nie chce się teraz zamulać cały dzień przed pc. Teraz przechodzę do najważniejszego czyli do fobii społecznej. Otóż nie robiłem jeszcze wielu testów pod tym kątem ale jeżeli chodzi o jakieś spacery ulicą czy samo przebywanie wśród ludzi to muszę powiedzieć, że widać ZNACZĄCĄ poprawę. Wcześniej zwykłe spacery po mieście, siedzenie na ławce w parku czy wypad do galerii handlowej były okupione niemałym dyskomfortem. A teraz? A teraz nie sprawia mi to, aż takiego dyskomfortu ale nie oznacza to, że nie sprawia to żadnego dyskomfortu. Po prostu teraz jest to na takim poziomie, że mogę swobodnie wykonywać te czynności. Ten mały dyskomfort, który pozostał może być spowodowany tym, że lek nie poradził sobie jak dotąd z problemem łzawienia oczu ale nie wykluczam, że ten problem może mieć również podłoże czysto fizyczne więc niedługo zamierzam odwiedzieć okulistę. Dziwnym trafem problem łzawienia występuje tylko na zewnątrz gdy mijam ludzi, a gdy mijam ich w budynku nawet całymi tłumami, np. w galerii handlowej to oczy mi w ogóle nie łzawią i idę na totalnym luzie. A i dodam jeszcze, że wcześniej miałem często taki problem, że nie wiedziałem jak machać rękoma, nogami itd. czułem się trochę jak sztywny robot, teraz to całkowicie ustało, nawet nie zwracam na to uwagi, macham wszystkim naturalnie. A i dodam na koniec jeszcze, że duszności całkowicie ustały, tzn. takie bezdechy w różnych sytuacjach oraz czuję się bardziej trzeźwy (wcześniej czułem się prawie ciągle jak na haju). Zobaczymy jak będzie dalej, podobno lek się rozkręca przez jakiś czas, na razie tak jak powiedziałem jest obiecująco. Jakie efekty uboczne? Wysychanie ust, drżenie skóry w jednym miejscu pod okiem co jakiś czas, większy apetyt, problemy ze sraniem. Ogólnie na razie nie ma żadnych wielkich problemów ubocznych, obawiałem się o większe drżenie rąk ale paradoksalnie moje drżenie nawet się zmniejszyło oraz lek mnie tak jakby uspokoił wewnętrznie, znieczulił trochę, ustabilizował. Zobaczymy jak będzie dalej, za jakiś czas napiszę coś więcej.
monooso
Offline

Fobia społeczna!

przez almohada 03 lut 2015, 23:10
A czy ma ktoś z Was problem takiej natury, że boi się konkretnej osoby?
Mimo że dana osoba realnie nic takiego Wam nie zrobiła. Wiadomo, że były jakieś wymiany zdań, jak praktycznie w każdej relacji międzyludzkiej.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
03 lut 2015, 21:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 35 gości

Przeskocz do