lęk-moj przypadek

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

lęk-moj przypadek

przez ksiedzulek 19 lip 2010, 18:36
Witam,

jesten tu nowy, gdybym nie mial problemu to prawdopodobnie by mnie na tym forum nie bylo. Chialbym wam opisac co mi sie przydaza i co jest dla mnie dosc 'zastanawiajace'

Otoz zdarza mi sie raz w miesiacu, czasem czesciej przed pojsciem spac odczuwac ogromny niepokoj-lek-strach, lek jest dosc spory i zawsze wiem jak to sie skonczy-pojawi sie ten dziwny sen: odczuwam obecnosc czegos zlego w pokoju-kiedys gdy mi sie to zdarzylo zerknolem na zegarek zeby zobaczyc ile trwa moj 'sen' trwal okolo...3 minut(moglem sprawdzc ten czas poniewac jak wczesniej powiedzialem odczuwam ogromny lek przed zgaszeniem swiatla w pokoju-a uczucie leku zawsze inicjuje ten sen)!!! Frustrujace jest to ze trwa to tak krotko-chociaz nigdy nie mialem problemow z zasypianiem zaczynam sie zastanawiac czy to sie nie dzieje naprawde(taka sobie schize wkrecilem-okropne)!! do tego po takim snie gdy jest ciemno w pokoju(no bo przeciez spi przy zgaszonym swietle:), gdy patrze na jakis przedmiot ktorego dokladnie nie widze (np. krzeslo) to widze jakies dziwne straszne-ksztalty(trudno powiedziec czy jestem wtedy w pelni swiadomy). Czytalem cos na necie i stwierdzilem ze moze to jest jakas odmiana nerwicy...bardzo prosze o pomoc i sugestie:)


aha....jeszcze jedno...i to jest bardzoooo glupie...w momencie gdy juz leze w lozku mam wrazenie ze moje nogi ruszaja sie pod posciela (wytlumaczy to ktos?:)
Dodam do tego ze jestem niepewny swojej przyszlosci, ostatnio duzo sie wnerwiam i czuje ze nie jestem soba (...z checia bym wyjechal z domu bo tu juz szalu dostaje-mam 23 lata, jestem na studiach i mieszkam z rodzicami)

thx, za pomoc:) Licze na kompetentne odpowiedzi:)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:18

Re: lęk-moj przypadek

Avatar użytkownika
przez wazniak 19 lip 2010, 18:42
czytam co to napisalas i zastanawiam sie ... dlaczego w naszym wieku tak wiele ludzi dostaje teraz takich problemow:/ ? przeciez ten wiek powinien obfitowac w radosc, szczescie, usmiech.. to przeciez ostatnie beztroskie lata
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 sty 2010, 18:33
Lokalizacja
Poznań ;)

Re: lęk-moj przypadek

przez ksiedzulek 19 lip 2010, 20:16
slyszalem ze to sie konczy po 25 roku zycia:D

a tak na powaznie-jeszcze moze ktos jakas 'mnie' skomentuje?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: lęk-moj przypadek

Avatar użytkownika
przez wazniak 19 lip 2010, 20:26
no to kurcze;d zaraz zrobie kalendarz i zaczne odliczac;d

a tak ogolnie... to cos przewaznie trafia osoby ktore maja pasje zainteresowania sa wartosciowi wrazliwi maja zasady itp itd i moglbym dlugo dlugo wymieniac..

wyjdziesz z tego, cierpliwosci. ja zawsze sobie powtarzam, ze tak musi byc i na pewno jest w tym jakis sens. wytrwalosci i trzymam kciuki za ciebie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
18 sty 2010, 18:33
Lokalizacja
Poznań ;)

Re: lęk-moj przypadek

przez ksiedzulek 22 lip 2010, 14:26
hehe, tez tak sobie powtarzam, ze jak teraz jest gorzej to dla 'rownowagi' kiedys bedzie musialo byc lepiej:)


A jeszcze taka rada dla osob z podobnym problemem: ja sobie radze ze swoimi problemami bardz dobrze w nastepujacy sposob: robie dokladnie na odwrot niz 'deprecha' mi podpowiada, czyli np. gdy nie chce sie wyjsc z domu-wyjdz, gdy nie chce Ci sie isc dol udzi-idz, gdy 1000 razy przeciwstawisz sie tak depresji o za 101 razem bedziesz czul ze tesknisz za normalnym zyciem(smianie sie, wychodzenie do ludzi, itp, itd)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 26 gości

Przeskocz do