Czy to nerwica, niedokrwienie mózgu czy coś innego ?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to nerwica, niedokrwienie mózgu czy coś innego ?

przez Nemo7 08 gru 2009, 23:07
Witam wszystkich mam problem zdrowotny który zaczął się po dwóch ciężkich dniach 25.11.09r. i 26.11.09r., a konkretnie wieczorem tego drugiego.

W pierwszy dzień, mini starcie w pracy dokładnie z konkurencją skończyło się policją i nadszarpanymi nerwami (zostałem lekko uderzony otwarta ręką w potylice). Drugi to ostre problemy z dziewczyną które skończyły się kilku godziną kłótnia i łzami.

Wieczorem po tym wszystkim zauważyłem że nie czuje się dobrze jednak nie potrafiłem określić co mi się dzieje. Uczucie było podobne do tego jakie towarzyszy grypie gdy się dotykamy to czujemy jakbyśmy dotykali nie swoje ciało, jest tak jakby odrętwiałe. U mnie tak odrętwiałe zaczęły być ręce i twarz.
Silne bule głowy przy pochylaniu (czyli coś od ciśnienia) były tylko 26.12.09r. no i dzisiaj, oraz bule głowy w potylicy, skroniach i czole. Miałem również uczucie jakby przy ruchach moją skórę na głowi trzymał plaster, tak jakby była naciągana, po chwili uczucie mijało.
Miałem również problemy ze wzrokiem, a konkretnie wszystko na co patrzyłem było dziwne małe problemy ze skupienie wzroku, jak patrzyłem na ręce to miałem uczucie że nie są moje że nie mam nad nimi pełnego władania, a świat dookoła był dziwny nie taki jak zawsze.

I tak narastało to aż do 30.11.09r. gdzie się przeziębiłem (byłem w góach) i dwa dni po tym do tego wszystkiego doszło osłabienie, skoki temperatury najpierw od 37 stopni, następnego dnia 35,5 stopni. Po 3 dniach przeziębienie minęło.

Reszta objawów zaczęła mijać około 03 i 04.12.09r. w południe któregoś dnia i czułem się coraz lepiej jednak 05.11.09r. zaś lekko się pojawiły, dziś rano 06.12.09r. obudziłem się zadżumiony i strasznie słaby ciągle chciało mi się spać. Poszedłem spać o 14 i wstałem o 16 objawy się nawróciły i to bardzo silnie dodatkowo po obudzeniu się nie mogłem dojść do siebie i wstać z łóżka tak jakby "paraliż senny" następnie bule głowy i uczucie niecałkowitego wybudzenia.

Pracuje od poniedziałku do piątku od 5:30 - 19:00 praca cały czas siedząca, bardzo stresująca czasami powoduje że stres jest tak silny że nie mogę głowy utrzymać prosto, a serce mi tak wali że zaczyna mi ruszać koszulką.
Często ćwiczę biegam, pływam 2 razy w tygodniu na basenie, mam ustalony jadłospis także nie jem byle czego. Dwa lata temu miałem wypadek na rowerze poważnie uszkodziłem głowę gdzie były też te objawy plus mnóstwo innych wskazujących na krwiaka jednak po wszystkich badaniach okazało się że mam zaburzenia krążenia krwi w mózgu i to daje wszystkie te objawy. Po roku czasu wróciłem do zdrowia i było wszystko w porządku.
To chyba wszystko co jest ważne napisałem.

Na jakieś poważne uszkodzenia w mózgu objawy są za słabe i czasami odpuszczają więc guzy mózgu itp. raczej to nie jest tym bardziej że mam odrętwienia, a nie paraliże. Dodatkowo odrętwienia są obustronne i dotyczą tylko dwóch części ciała. Jak wam się wydaje czy to stres i nagła agresywna sytuacja, problemy z krążeniem od siedzącego trybu pracy + stary wypadek. Czy to może być coś od serca. W tym tygodniu wybieram się do swojej lekarki jednak wole porozmawiać też z ludźmi którzy może mieli podobne objawy i wiedzą co je może powodować.

Z góry dzięki za wszelkie odpowiedzi.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 gru 2009, 20:51

Re: Czy to nerwica, niedokrwienie mózgu czy coś innego ?

przez Joaśka 09 gru 2009, 10:00
Moim skromnym zdaniem to nie wygląda na nerwicę..., objawy, które opisujesz brzmią wbrew pozorom bardzo poważnie tym bardziej, że doznawałeś w swoim życiu urazów głowy. Moim zdaniem powinieneś udać się z tym na badania - nie wiem, może EEG, tomografia głowy? Naprawdę powinieneś to sprawdzić, nie wolno lekceważyć takich objawów. Jeśli badania wyjdą w porządku to może dopiero wtedy udaj się do psychiatry/psychoterapeuty/psychologa. Być może to stres pourazowy?
Cokolwiek to jest powinieneś zmienić tryb życia - ciągły stres baardzo nie służy organizmowi... Wiem - łatwo powiedzieć, ale w tych czasach to trudne do zrealizowania :/ Stres bardzo (!) osłabia naszą odporność...
Moja rada - udaj się z tym do lekarza jak najszybciej tak jak planujesz, pozdrawiam, trzymaj się!
Joaśka
Offline

Re: Czy to nerwica, niedokrwienie mózgu czy coś innego ?

przez celineczka3 09 gru 2009, 10:29
Mnie tez sie wydaje ze to raczej nie jest nerwica. Z tego co slyszałam urazy głowy moga dawać jakieś skutki czasem po latach, takze wypadało by zrobic ponownie badania. Mozliwe jest tez ze tak jak stwierdzili lekarze to sa problemy z krazeniem, no ale to sie leczy!Lekarze powinni Ci cos na to zapisac. Ostre niedokrwienia mozgu moga powodowac napady padaczkowe.Na koncu dopiero myslalabym o jakich problemach psychicznych. Popieram kolezanke.Jak najszybciej do lekarza!!
celineczka3
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy to nerwica, niedokrwienie mózgu czy coś innego ?

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 09 gru 2009, 20:33
Może być nerwica i niedokrwienie,a do tego przyczyną drętwienia może być od kręgosłupa.Jak ty wytrzymujesz tyle godzin pracy na siedząco? To jest bardzo męczące dla kręgosłupa.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Re: Czy to nerwica, niedokrwienie mózgu czy coś innego ?

Avatar użytkownika
przez bee84 09 gru 2009, 22:37
mogą to być objawy po urazach każdy Ci to powie ....
... ale mimo to z całą pewnością zżerają Cie nerwy i nasilają ewentualne objawy pourazowe ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Czy to nerwica, niedokrwienie mózgu czy coś innego ?

przez Nemo7 09 gru 2009, 22:57
Wcześniej po wypadku też się podobnie czułem i do tego dochodziły zawroty głowy i to bardzo silne, przewracanie się itp. Okazało się że to zaburzenia mikro krążenia w mózgu, pomógł mi wtedy Ginkofar.
Tym razem te zaburzenia są lekkie jednak momentami są silne i dają się we znaki.
Obecnie na tą chwile mam:
- pobolewanie głowy - najczęściej potylica i skronie
- zaburzenia wzroku (nie nadążam wzrokiem za tym co się dzieje tak jakby był lekko zamulone, ciężko jest je skupić na czymś i patrząc na różne rzeczy czuje że inaczej odbieram to co się dzieje dookoła niż zwykle to było)
- zawroty głowy (rano gdy wstaje z łóżka to kręci mi się bardzo w głowie czasami się przewracam, po siedzeniu jak wstaje czuje ból głowy i zawroty głowy)
- osłabienie ciągle czuje się przemęczony, a nawet jak mam siły to szybko je tracę. Zdarzało się tak że byłem osłabiony do tego stopnia że nie mogłem drzwigać rzeczy którymi normalnie i dynamicznie ruszam a tutaj nagle totalny opad z sił.

Do lekarza jestem już umówiony na piątek co prawda to jest okulistka, ale ona prowadziła moje leczenie po wypadku dzięki niej wróciłem do zdrowia i to dlatego że traktuje swój zawód jak hobby i sięga poza okulistykę.
Moim zdaniem są to zaburzenia pochodzące albo z niedokrwienia albo od kręgosłupa według mnie są to za słabe objawy na krwiaki itp chociaż zaburzenia wzroku i te dość mocne osłabienia mogą świadczyć inaczej.

Pytacie jakim cudem wytrzymuje tyle godzin siedząc, konkurencja nie daje mi czasu na myślenie nad takimi rzeczami.

Najgorsze jest to że nie ma u mnie neurologów którzy znają się na rzeczy po wypadku z przed ponad dwóch lat byłem u 3 neurologów i oni stwierdzili że to z nerwów mimo że mówiłem im że to nie z nerwów że ja się tym aż tak nie stresuje tylko chce wiedzieć co to powoduje żebym wiedział jak rehabilitacje sobie przeprowadzić. Nawet ordynatorka ze szpitala na oddziale neurologi po rezonansie magnetycznym stwierdziła że to przez to że się denerwuje jednak dalej powtarzałem że to nie z nerwów.
Dopiero moja okulista wybrała mnie na padanie elektrofizjologia oka i tam wyszły drobne nieprawidłowości w neuroprzekaźnikach czy coś takiego przepisała mi Ginkofar i Nemo stał się najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi obecnie ludzie do mnie piszą z podobnymi problemami i pomagam im tyle co mogę.

Mnie się wydaje że to są objawy podobne do tych pourazowych jednak to nie one się uaktywniły tylko coś spowodowało totalny bajzel w mojej głowie i to podrażniło "stare rany" powodując nawrót ich objawów. Miałem zbyt ostry ten rok żeby teraz w spokojnym okresie nagle się odnowiło to wszystko. Miałem robione EEG jakieś dwa, albo trzy miesiące temu jak miałem migrenę oczną i nagle straciłem w prawym oku wzrok na pewnej powierzchni. Od razu dzień czy dwa później zrobiłem też pole widzenia i wyszło w miarę poprawnie.

Sami wiecie jak rozmowa pomaga, a czasami potrafi nasunąć aby sprawdzić coś co może okazać się pominiętą przez nas przyczyną. Za dużo też tego żeby samemu to poskładać.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 gru 2009, 20:51

Re: Czy to nerwica, niedokrwienie mózgu czy coś innego ?

przez luciana 10 gru 2009, 15:46
Wybacz, że Ci to mówie ale skoro miałeś tyle wypadków to skutki ficzne mogą być i mogło dojść do uszkodzenia ciała.
Pamiętaj jednak, że istnieje coś takiego jak syndrom stresu pourazowego. Może nie które wydażenia w twoim życiu wywarły siny wpływ na twoją psychike i też mogą mieć wpływ na twoje fizyczną sfere oraz dolegiwości. Może właśnie emocje jakie toważyszyły tym wypadkom szukają ujscia w sferze cielesnej. Czytam twoje posty i wybacz ale mam wrażenie, że neurotyk to troche z Ciebie jest. Moim zdaniem twoja sytuacja wygląda tak: Rozeszłeś się z dziewczyną nie umiałeś sobie z tym do końca poradzić gdzieś Cię to prześledowało, gryzło. To z kolei wpłyneło na to, że stałeś się podatny na stres a przypuszczam, że przed rostanem z dziewczyną takich objawów nie było?? I teraz idąc dalej po tym wydażeniu z dziewczyną tymi emocjami nałożyły się wypadki i tak zaczołeś szukać dzióry w całym bo nie potrafiłeś sobie poradzić z emocjami po rozstaniu aż znalazłeś to w twoich fizycznych dolegliwościach. Człowiek tak ma szuka dolegliwości fizycznych kiedy tak naprawde to wszystko to przyczyna nie rozwiązanych problemów wewnętrzych, która leży w psychice. To taki ludzki system odwracania uwagi od tego co jest trudne i kierowania tej uwagi na fizycze dolgliwości. A często objawy takie jak piszesz są objawami nerwcy wegetatywnej.
No to Ci strzeliłam psychoanalize:) Oczywiście nie mówie, że tych objawów nie ma które piszesz, najwyraźniej tak jest ale przyczyna tkwi według mnie gdzieś indziej. Nie bierz tego poważnie do siebie ale jednak zastanów się. pozdrawiam
Offline
Posty
123
Dołączył(a)
19 paź 2009, 10:22

Re: Czy to nerwica, niedokrwienie mózgu czy coś innego ?

przez magdalenabmw 10 gru 2009, 17:51
Warto wybrać się na badania, mimo tego że objawy które opisujesz mi czasem też towarzyszą a mam 'tylko' nerwicę.

Ja zaraz po pierwszych atakach nerwicy trafiłam do lekarza z podejrzeniem padaczki na co zresztą mnie leczono pierwsze trzy miesiące (nie am to jak dobra diagnoza), wogóle dostałam wtedy leki pozawałowe bo mi ekg złe wyszło..ogólny hardcore. Jak miałam 13lat wywróciłam sie na lodzie i przywaliłam tyłem głowy w lód. Straciłam pamięć długotrwałą na kilka godzin (swoją drogą niezła faza nie wiedzieć jak sie ma na imię) -wg mnie to wtedy miałam już pierwszy atak nerwicy. Tego dnia co miałam wypadek.
Dostałam skierowanie na tomograf, nie poszłam -czemu? nie wiem, rodzice nie dopilnowali a gówniarz nie dba o takie rzeczy.
Wiem, że uraz głowy moze dać oznaki dopiero po kilku latach mimo wszystko myślę że gdyby mi sie coś poważnego wtedy stało to maiłabym jakieś poważniejsze objawy i napewno szybciej niż po 5ciu latach, a nie miałam nawet wstrząsu mózgu, tylko utratę przytomności i utratę kilkugodzinną pamięci.

Nieważne.

Bądz co bądz zrób tomograf dla świętego spokoju. A potem psychiatra.
trzymaj sie !
magdalenabmw
Offline

Re: Czy to nerwica, niedokrwienie mózgu czy coś innego ?

przez Nemo7 10 gru 2009, 21:51
Widzę że nie jasno wytłumaczyłem co się stało. Nie rozstałem się z dziewczyną powiem tak że mieliśmy małą tragedie rodzinną.
Czuje że to co mi się dzieje zależy od krążenia rano przed pracą jak się poruszałem przy aucie umyłem go potem czułem się lepiej niż normalnie przez kilka ostatnich dni. Ze stresem sobie w miarę radziłem dzięki bieganiu i pływaniu.
Tak jak mówiłem czuje że nawala mi krążenie tylko nie znam przyczyny, ani jak je poprawić. Macie jakieś sposoby na poprawę krążenia ?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
08 gru 2009, 20:51

Re: Czy to nerwica, niedokrwienie mózgu czy coś innego ?

przez magdalenabmw 10 gru 2009, 22:11
Sport. Mi pomaga na słabe krążenie (wiecznie zimne dłonie i stopy) dobry wysiłek, po dawce szybkiej jazdy na rowerze albo po dawce dobrego seksu mam krążenie jak ta lala przez resztę dnia. A tak poza tym to ciężko powiedzieć, powinieneś pogadać o tym z lekarzem rodzinnym.
magdalenabmw
Offline

Re: Czy to nerwica, niedokrwienie mózgu czy coś innego ?

Avatar użytkownika
przez MARIAN1967 11 gru 2009, 20:04
Na tym forum panuje takie przekonanie , że każdy problem to nerwica.Ja też mam problemy z krążeniem krwi .Pomaga mi MEMOBIL ,podobny lek do GINKOFARU. Nie wiem ile masz lat.Ja mam 42,i moje krążenie też osłabia się z wiekiem.Takie są prawa natury.Nie ma takiej tabletki ,która by dała człowiekowi wieczną młodość.
О белые розы ,что с ними сделал снег и морозы ... Don't worry ,be happy ...Всё будет хорошо ...it's a beautiful life .......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
614
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:32
Lokalizacja
Ostrzeszów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do