Nerwica a ciśnienie

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez Behemoth 04 maja 2012, 13:33
Tukaszwili, Na litość Boską kup inny lub pożycz od kogoś i zweryfikuj te arytmie a najlepiej zrób sobie 24 holter EKG i będzie po sprawie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
06 lut 2012, 22:38
Lokalizacja
Loża Szyderców

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 04 maja 2012, 13:34
też odczuwa ktoś dziś spadek?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Nerwica a ciśnienie

przez Tukaszwili 04 maja 2012, 15:07
Behemoth, wolę ponarzekać na forum :D nie mierzę dziś trzeci dzień. Miałem już ekg i echo, starczy tych badań, Holtera robić nie mogę bo mi psychiatra zakazała :P im mniej kontroluję organizm tym lepiej się czuję. Poza tym ten symbolik częściej się nie pojawia, a żadne serce nie bije w regularnym tempie przez 24h na dobę, wystarczy lekkie zmęczenie czy stres, a biorąc pod uwagę moje psychiczne schorzenie to wątpliwe aby był jakiś czynnik fizyczny. Wciąż jednak lubię marudzić tu, bo w domu już mnie słuchać nie mogą :D

dominika92, mnie trochę łeb boli i jakiś taki ociężały jestem ale to chyba przez picie wina i piwa wczoraj wieczorem :P
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez Behemoth 04 maja 2012, 19:13
Tukaszwili, nie chce cie straszyc ale zdrowe serce moze bic szybciej lub wolniej ale musi bic miarowo. Ekg czy echo nie jest w stanie wykryc arytmi gdyz badanie trwa za krotko. Tak wiec masz dwa wyjscia.
1. Zrobic holter i wiedziec raz na zawsze co jest grane
2. Wyjebac ten cisnieniomierz i nie przejmowac sie tym ( choc watpie czy dasz rade )

Sorrki za szczerosc ale tak to widze.

Poza tym z powodu zmiany pogody mam lekkie poddenerwowanie i czuje sie ociezaly.
U mnie leje deszcz i zrobilo sie burzowo. Temperatura do godz 15 bylo 28 C i spadla w ciagu godziny do 19 C wiec nie jest fajnie :105:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
06 lut 2012, 22:38
Lokalizacja
Loża Szyderców

Nerwica a ciśnienie

przez Tukaszwili 05 maja 2012, 13:23
Drogi Behemocie, nie straszysz mnie albowiem zdaję sobie sprawę, że Holter taką przypadłość wykryje najlepiej. Nie chcę go robić z kilku powodów. Przede wszystkim ten symbol arytmii pojawia się głównie wtedy kiedy przed mierzeniem zaczynam się go obawiać. Następuje tu typowe samospełniające się proroctwo, nerwy są bodźcem, który może przyczynić się do niemiarowego bicia, co znajduje potwierdzenie w książeczce zamieszczonej w pudełku od "piekielnej maszynki". Dwa - mam zdiagnozowaną typową nerwicę lękową, a więc jakiekolwiek kolejne badanie będzie mnie w niej utrzymywało. Spytasz się - czemu? Otóż jeśli, co jest prawie pewne, znów wyjdzie na wyniku, że nic mi nie dolega to przy następnym ataku paniki włączą mi się myśli: "lekarze na pewno się pomylili!!". A takie myśli pojawiają mi się również kiedy ataku nie mam, więc muszę się jak najbardziej oddalać od jakichkolwiek badań. Po trzecie podczas regularnych wizyt u mojej psychiatrki (wiem, że dziwnie to brzmi ale uszanujmy prawo do nazewnictwa zawodów podług płci :P) omawiałem mój problem. Oczywiście stwierdziła, że Holter nic u mnie nie zmieni, a jeśli pójdę do lekarza i powiem mu: "boję się o serce bo co jakiś czas pojawia się znaczek arytmii na ciśnieniomierzu" to najzwyczajniej w świecie popuka się w głowę. A ufam mojej pani doktor albowiem jedną z lepszych w Trójmieście jest i sporo jej płacę. Po czwarte miałem EKG robione kilkukrotnie, między innymi na pogotowiu kiedy wpadłem w taką panikę, iż byłem pewny, że umieram a serce po prostu za chwilę stanie. Czułem, że się zatrzymuje, że je połykam itp. itd.. W trakcie robienia EKG w karetce, podczas którego również miałem jakieś dziwne odczucia w sercu, okazało się że absolutnie nic mi nie dolega. Wynik był wzorowy, puls nawet wysoki - 86, a ciśnienie 144/86. Ratownicy powiedzieli mi, że trzeba niestety sięgnąć po poradę psychiatry. A moje regularne marudzenia tu wynikają z tego, że owo forum jest jedynym miejsce gdzie mogę się wyjęczeć. Właściwie nawet nie żądam od nikogo aby mi dawał rady czy pocieszał. Po prostu muszę gdzieś wylać żal. Chryste ale długi post. Pozdrawiam.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Nerwica a ciśnienie

przez Filippo83 05 maja 2012, 20:00
Tukaszwili, czuję podobny problem do Twojego, mianowicie od nawrotu nerwicy ( jakieś, 2 tyg. temu) wmawiam sobie arytmię oraz zaburzenia rytmu serca (oczywiście takie ,które doprowadzą mnie do nagłego zgonu).

Czy to nie brzmi znajomo?

Mimo, iż mam porobione wszystkie niezbędne badania (co prawda sprzed 1,5 roku - próba wysiłkowa, Echo, 2x EKG, wizyty u kilku kardiologów - a co za tym idzie, analiza porównawcza :) z mojej strony) i mimo, iż jeszcze jestem całkiem młody (29 lat), sprawny, staram się zdrowo żyć (dieta lekka, sporo sportów, brak nałogów, unikanie stresów)--> nerwica generuje u mnie dodatkowe skurcze i rujnuje stan mojego ducha...zresztą ciała też.

Ale najgorsze jest to, że zainwestowałem w badziewie pt. ciśnieniomierz z opcją wykrywania arytmii (chyba Braun BP 5900). Ciśnienie mam rewelacyjne, pierwsze pomiary nie wykazywały żadnych arytmii, ale po pojawieniu się diabelskiego znaczka, każdy kolejny pomiar wskazywał zaburzenia rytmu --> generalnie do badań siadałem kompletnie poddenerwowany i za namową internisty i zaprzyjaźnionego lekarza, postanowiłem sprzęt oddać,osobie potrzebującej.
Kilka dni temu odwiedziłem ową osobę i z chęci podkopania własnego dobrego samopoczucia zmierzyłem ciśnienie, ale przede wszystkim puls, w poszukiwaniu arytmii, oczywiście niczym święty inkwizytor w poszukiwaniu czarownic i zła...Yeeaah !!...
Nie będę opisywał skali paranoi jaka mnie ogarniała, że zakładając sprzęt na ramię, byłem już koloru dojrzałego buraka, mój puls dawał mi lepsze odczucia niż rodeo, a pragnienie wykrycia arytmii( pojawiania się diabelskiego znaczka) była większa niż potrzeba wskazania sił obcych narodowi naszemu przez obrońców krzyża. Generalnie byłem gorzej niż fatalnym materiałem do badania zanim ono nastąpiło.

Ale niczym drzazga z, którą walczysz i nie możesz wyjąć, zakorzeniło się we mnie przeświadczenie ,że jednak jestem chory, że przez te 1,5 roku, albo nawet kilka dni, nabawiłem się arytmii, że rozwija się we mnie gen unicestwienia..że zaburzenia rytmu są śmiertelnie niebezpieczne etc.

Dlatego, ku lepszemu --> w poniedziałek Holter EKG 24h ( żeby się choc trochę uspokoić), ale przede wszystkim psychoterapia -> od nowa, bo jakiś płomień lęku dalej się tli, a ja wciąż nie potrafię go zlokalizować...ale łatwo się nie poddam :)

pozdrawiam.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 maja 2012, 17:01
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica a ciśnienie

przez Tukaszwili 05 maja 2012, 21:57
O proszę, witam w klubie zatem. Powiem Ci, że w przeciągu miesiąca mierzę ciśnienie regularnie i tego jebanego znaczka nie było przez 3/4 tego czasu i teraz nagle się pojawił, więc moja diagnoza jest oczywista: cholernie chore serce. Niestety w naszych bańkach coś poprzestawiało, że zamiast zasiąść przed maszynką na luzie to zaraz wszystko podchodzi do góry. Mi nawet momentami aż się słabo robi jak rozpoczynam manewr nakładania rękawa na łapę. Chyba jednak posłucham Behemotha i załatwię sobie tego Holtera. Zatem w poniedziałek po raz kolejny muszę odwiedzić Evi-med. Niedługo będą mnie tam bardzo dobrze znali, może zacznę chodzić z lekarzami na piwo...paranoja, a wszystko przez jakiś symbolik. Pozdrawiam.
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Nerwica a ciśnienie

przez Czapla 07 maja 2012, 11:11
Witajcie nadciśnieniowcy :great:
Ja po dziewięciu dniach laby wróciłam dzisiaj do pracy. Teraz wpadłam do domu (mam wolny zawód), siadłam do komputera i zaczęły się kłębić różne informacje a to z jednej firmy, a to z drugiej, a to od mojego męża, a to coś jeszcze innego i nagle poczułam lęk i to "gotowanie w głowie". Więc za ciśnieniomierz: 125/95.. Jak zwykle dolne za wysokie. Zawsze je odczuwam. Internista mnie zapewnił, że jeśli ktoś ciągle mierzy sobie ciśnienie, to odczuje każdy skok i nie ma w tym nic nienormalnego..

Dla pocieszenia: ja mam ciśnieniomierz automatyczny, ale jest wiarygodny. Oprócz tego, że ma atest, to sprawdziłam go u swojego internisty! A jak! Musiałam mieć pewność :oops: . Ciśnienie wyszło identyczne. Najpierw zmierzył mi swoim, powiedział ile, a potem ja swoim i wyszło takie samo. Poza tym dla tych, którzy radzą by rozwalić ciśnieniomierz automatyczny o ścianę kwestionując jego wiarygodność, śpieszę z informacją, że takich ciśnieniomierzy używają w szpitalach. Cztery lata temu, kiedy byłam po cesarce, z takim "czymś" chodziła pielęgniarka. Mojemu św. pamięci tacie też mierzono już automatycznym.

Tukaszwili, wiem przez co przechodzisz. U mnie na aparacie puls pojawia się jakby na chwilę a potem znika i też mam zawsze dziwne uczucie, że może serce mi nie bije, albo bije nieregularnie bo aparat go nie wyczuwa..
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez Behemoth 07 maja 2012, 11:51
Ja w swoim panasonicu odciąłem kabelek od głośniczka dzięki temu nie słyszę tego "pik" przy mierzeniu. Efekt ? Tętno i ciśnienie spadło o 10 % :mrgreen: To jest dowód na to że jesteśmy posrani na tym punkcie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
06 lut 2012, 22:38
Lokalizacja
Loża Szyderców

Nerwica a ciśnienie

przez Filippo83 07 maja 2012, 13:18
Behemoth, lubię Twój ostatni post ! :D
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
04 maja 2012, 17:01
Lokalizacja
Warszawa

Nerwica a ciśnienie

przez Laima 07 maja 2012, 13:38
130/90 i nażarłam się pseudoefedryny,wypiłam kawę i tętno mam 107 :shock:
Laima
Offline

Nerwica a ciśnienie

Avatar użytkownika
przez Behemoth 07 maja 2012, 13:58
Laima, Ja spoczynkowe mam 70-80 więc dla mnie 107 to żaden wyczyn. Ale niskotętnowcy mogą mieć dyskomfort
Avatar użytkownika
Offline
Posty
158
Dołączył(a)
06 lut 2012, 22:38
Lokalizacja
Loża Szyderców

Nerwica a ciśnienie

przez paradoksy 07 maja 2012, 15:21
Laima napisał(a):130/90 i nażarłam się pseudoefedryny,wypiłam kawę i tętno mam 107 :shock:

a czego się spodziewałaś po pseudoefedrynie?
paradoksy
Offline

Nerwica a ciśnienie

przez Tukaszwili 07 maja 2012, 19:26
No to jestem po wizycie u kardiologa. Holter zakładają mi 22 maja. Oczywiście wchodziłem do gabinetu tak przerażony, że zastanawiałem się kiedy serce wypadnie mi z klatki piersiowej. Standard u mnie, za każdym razem kiedy obawiam się wykrycia jakiejś choroby ciśnienie skacze momentalnie. Co z tego, że w domu o dziwo miałem 121/81 skoro dwie godziny później u kardiologa 160/90 :|. Osłuchała, zrobiła EKG - jak zawsze wszystko w porządku. Zapisała jakiś metabloker czy jak to się tam zwie. No zmacała mi tarczycę i stwierdziła, że powinienem zrobić USG bo istnieje możliwość, że to z nią coś jest nie tak. No nic, USG mam w piątek, oczywiście teraz zaczynam sobie wkręcać, że mi raka wykryje...i bądź tu mądry, wpadłem w sidła wielkiego zła. Ciekawe jak bardzo wydrze się na mnie psychiatra w tę środę jak jej powiem, że znów poleciałem do lekarza...
Offline
Posty
556
Dołączył(a)
08 gru 2011, 21:07
Lokalizacja
Gdynia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 22 gości

Przeskocz do