AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez uzytkownik 25 maja 2011, 19:22
SSRI powinny Ci stosunkowo szybko pomóc. Po nich dojdziesz do siebie i pójdziesz na psychoterpię. SSRI ułatawiają "uczenie się życia" w "krytycznych" sytuacjach takich jak ta, dodają pewności siebie. Jak się tak bardzo boisz iść, to zadzwoń po psychiatrę - mają wizyty domowe właśnie m.in. z takich powodów.
uzytkownik
Offline

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Kocurek 27 maja 2011, 12:36
uzytkownik napisał(a):SSRI powinny Ci stosunkowo szybko pomóc. Po nich dojdziesz do siebie i pójdziesz na psychoterpię. SSRI ułatawiają "uczenie się życia" w "krytycznych" sytuacjach takich jak ta, dodają pewności siebie. Jak się tak bardzo boisz iść, to zadzwoń po psychiatrę - mają wizyty domowe właśnie m.in. z takich powodów.

Znalazłem trochę informacji na temat tego SSRI-w jego skład wchodzi kilka leków. Miałbym zażywać kilka czy tylko jakiś jeden? Jakbyś mógł/mogła to podaj konkretne nazwy ;) Mam możliwość kupna leków nie posiadając recepty,tylko czy to byłoby bezpieczne? Może jednak jakoś zmusić się na pójście do specjalisty,który przepisałby coś odpowiedniego?
Najlepiej byłoby wejść do apteki,kupić,zażywać (coś co pomoże i nie zaszkodzi) i wyjść z tego... ;)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 maja 2011, 18:01
Lokalizacja
Warszawa

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Nati1001 28 maja 2011, 19:25
ja tak samo sie z tym mecze a nie bylam u lekarza bo jak mam isc jak sie boje nawet z domu wyjsc przed blok a tym bardziej isc do lekarza;/ i jak tutuaj sobie poradzic
NNNNN
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
30 gru 2009, 22:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 maja 2011, 19:39
Kocurek, NIe, raczej same leki tu nie pomogą.
Leki nie zmienią Twoich zachowań i nie wyleczą Cię z przyczyny, zatuszują, albo i nie objawy.
Przyczyny dochodzi się na psychoterapii.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Kocurek 29 maja 2011, 09:32
Szczerze powiem,że nie wierze aby "pogadanka" z psychoterapeutą coś dała,tym bardziej przez telefon,chociaż może... A jakiś lek, po którym mógłbym pójść na terapie? Obiecałem sobie,że jak mi jakiś lek pomoże to pójdę na terapie. Tak jak powiedziała Nati1001 strach nie pozwala aby się udać do lekarza. :( U mnie objawia się to takimi zawrotami głowy jakbym miał zaraz zemdleć...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 maja 2011, 18:01
Lokalizacja
Warszawa

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez *Monika* 29 maja 2011, 10:01
Kocurek, Możesz przygotować się w ten sposób,żeby się wyciszyć uspokoić. Tylko,że leki przepisuje psychiatra.
Niektórzy biorą leki i chodzą na terapię. A inni chodzą na sesje terapeutyczne bez posilkowania się lekami.
Ja np. należę do tych drugich.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Nati1001 29 maja 2011, 10:29
Kocurek, ja mam dokladnie tak samo zawroty glowy robi mi sie gorąco i wrazenie jak bym miala zaraz zemdlec zawsze tak jest jak mam gdzies wyjsc;/
NNNNN
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
30 gru 2009, 22:40

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez _z_ 29 maja 2011, 15:43
Leki uzależniają , "ryją beret" , dodają tuszy , myślę że leki to ostatnia ostateczność.
navigare necesse est, vivere non est necesse
Avatar użytkownika
_z_
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 00:22
Lokalizacja
4ściany

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez linka 29 maja 2011, 15:54
Leki uzależniają , "ryją beret" , dodają tuszy

Jakie leki? Wszystkie? Niektóre?
Bo takie uogólnianie jest bez sensu.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez Nati1001 30 maja 2011, 09:33
No własnie mysle ze nie kazde leki uzalezniają sa napewno takie ktore napewno uzalezniaja ale nie wszystkie przeciez tyle jest osob chorych na rozne choroby i jakos biora te leki i sa normalne.
NNNNN
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
30 gru 2009, 22:40

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez uzytkownik 31 maja 2011, 22:40
Ja brałem Citabax i Deprexolet - oba przerwałem po kilku miesiącach bez problemu (przyczynę przerwania pisałem kilka razy, więc pozwól, że nie będę pisał po raz kolejny). Sam nic sobie nie dobieraj. Idź do lekarza albo go zamów i zapisz dokładnie co Ci jest, bo często ze stresu można zapomnieć połowy spraw/dolegliwości.

Do uzależniających należą z pewnością benzodiazepiny (psychicznie/fizycznie) oraz psychicznie raczej te "nasenne" typu mianseryna czy mirtazapina - poczucie normalnego snu mimo złego samopoczucia, słabej kondycji psychicznej uzależnia...
uzytkownik
Offline

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

przez xanderr 06 cze 2011, 18:09
Cześć!
Sorry, że odświeżam temat, ale muszę się wygadać...
Na agorafobię choruję od ponad roku, leczę się od stycznia 2011. Zaczęło się niewinnie - rzucił mnie facet + zasłabłem w tramwaju. Od tamtej pory nie chciałem mieć kontaktu z ludźmi większego niż muszę (w pracy i na studiach), bo wmawiałem sobie, że nikt mnie wtedy nie zrani. Zacząłem unikać zatłoczonych miejsc, tramwajów, autobusów, kin itp. bojąc się, że znowu mogę zasłabnąć. Zacząłem chodzić do pracy na pieszo. Wstawałem trzy godziny wcześniej i przemierzałem wzdłuż Wrocław, żeby dostać się do pracy. Agorafobie ujawniała się tylko w dużym mieście, w małym miasteczku, gdzie mieszkają moi rodzice nie. Z czasem rzuciłem pracę, studia i wróciłem do małej mieściny, bo nie miałem już siły wychodzić codziennie z domu ze strachem. Na moje nieszczęście lęki przeniosły się ze mną. Teraz boję się wychodzić nawet u mnie w małej mieścinie. Siedzę całymi dniami w domu, moje wyjścia uzależniam od moich znajomych - jeśli pójdą ze mną do sklepu to idę, jeśli nie to zostaję w domu, bo mogę obejść się bez tego, co chciałem kupić. Chore.
Jak wspomniałem leczę się od stycznia 2011. Psychiatra zdiagnozował u mnie agorafobię, ale o bardzo lekkim nasileniu i powiedział, że szybko się wyleczę. 0,5 tabletki Asertinu 50. Po miesiącu - nic. Jedna tabletka - nic. Półtorej - nic. Dwie - niby poprawa ale nadal nie wychodzę z domu bez lęku. Jest czerwiec, biorę po dwie dziennie i nie widzę dużej poprawy. Od października chcę wznowić studia we Wrocławiu, ale jeśli się nie wyleczę to będzie to bez sensu, bo i tak wrócę do mojego miasteczka.
Jest ktoś jeszcze, kto ma podobne problemy? Jak Wy się leczycie? Kiedyś byłem szalonym, uśmiechniętym, towarzyskim chłopakiem, pomagałem ludziom, udzielałem się w wolontariacie. Nadal chcę to robić, chcę pomagać innym ale nie mogę, bo boję się wyjść z domu, a co dopiero przebywać z obcymi osobami. I moje życie... uzależnione od rodziny i znajomych. Mam dość. Mam nawet myśli samobójcze, bo... co to za życie, kiedy nie można żyć jego pełnią?
Pomóżcie... błagam.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 sie 2010, 13:27
Lokalizacja
Wrocław

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez *Monika* 06 cze 2011, 20:17
xanderr, Jeśli leki nie działają, może przyszedł czas na psychoterapię?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

AGORAFOBIA - lęk przed opuszczaniem "czterech ścian".

Avatar użytkownika
przez marcja 06 cze 2011, 22:46
_z_ napisał(a):Leki uzależniają , "ryją beret" , dodają tuszy , myślę że leki to ostatnia ostateczność.


Moj nie uzaleznil, nie zryl beretu i nie dodal ani grama tuszy :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do