Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez scrat 14 mar 2009, 02:40
Ten temat powstał z powodu burzliwej dyskusji w poprzednim, zamkniętym już temacie i dotyczy związku nerwicy z prawem jazdy. Temat obejmuje sprawy takie, jak:

- wpływ nerwicy na kursy, egzaminy, prowadzenie i tematy pokrewne
- sancje karne za prowadzenie po różnych lekach
- sposoby radzenia sobie z nerwicą za kółkiem
- inne tematy, związane bezpośrednio z nerwicą i prowadzeniem

NIE obejmuje:

- dyskusji na temat wyższości jednego sposobu komunikacji nad innymi
- aluzji ani inwektyw personalnych kierowanych wobec innych
- prób imputowania, że żaden nerwicowiec nie powinien prowadzić

Niezastosowanie się do tych punktów spowoduje przeniesienie takich postów do kosza i:

1. Słowną prośbę ode mnie lub innego moderatora (jeżeli dotyczy kilku osób to na forum, jeżeli jednej to na priv).
2. Jeżeli p.1 nie poskutkuje, to będziemy musieli użyć systemu ostrzeżeń. 3 ostrzeżenia niestety oznaczają bana.

Jeżeli ktoś chciałby przenieść swoje posty stamtąd tutaj - niech da mi znać na priv albo w tym temacie, dając linka do nich (albo przynajmniej numer strony, na której są). Jeżeli tylko były merytoryczne i dotyczyły tematu, zostaną bez słowa przeniesione. Może przenieść je też oczywście inny moderator - skontaktujcie się z którymkolwiek z nas a na pewno przeniesie.

Stary, zamknięty temat znajduje się tutaj: nerwica-a-prawo-jazdy-t10033.html
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez never1337 15 mar 2009, 00:57
witam mam 20lat, cierpie na fobie spoleczna, nie jest ona bardzo nasilona, ale stresuja mnie sytuacje w ktorych jestem od kogos zalezny, musze sie przed kims zaprezentowac lub moge sie osmieszyc publicznie. na bazie tego wyksztaltowala sie nerwica, kiedy cos mnie stresuje to mam mdlosci, brak apetytu no i przede wszystkim ciagle chce mi sie siku i dostaje biegunki. nie biore zadnych lekarstw. zamierzam sie zapisac na prawko, wiem, ze bede sie bardzo stresowal za pewne przed jazdami, gdyz bede na ulicy w okolicy wielu aut i tu objawi sie moja fobia. czy ktos z was z podobnymi problemami zabral sie za prawko, i jak z objawami, jak dawaliscie rade? aaa i jeszcze jedna cecha mojej choroby to, to ze najbardziej sie boje oczekiwania, czyli bede sie bardzo stresowal bezposrednio przed jazdami, jak juz chwile pojezdze to pewnie mi przejdzie. ale i tak za kazdym razem bede sie od nowa stresowal ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
19 lut 2009, 13:25
Lokalizacja
Kraków

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez terka 26 mar 2009, 11:20
offtopic w poprzednim wątku mówiłes ze dużo jeżdzisz po miescie.Pytałam Ciebie czy zażywasz jakies leki?
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez Reptile 26 mar 2009, 15:59
mam za sobą 30 podstawowych godzin jazdy i 10 dodatkowych. Potem po pewnej traumie powróciła nerwica, ataki lęku itd. Pzrerwałęm prawo jazdy jescze przed atakami lęku, bo nie z ich powodu, ale dlatego że musiałem przeznaczyć pieniądze na inne rzeczy, dlatego przerwałem prawko. Teraz mam jeszcze trochę lęków, typu lęk przestrzeni, lęk przed pzrebywaniem samemu, lęk przed atakiem paniki itd. i cały czas myślę co robić jak za kierownicą dostanę ataku paniki?? Wcześniej jak byłem "na chodzie" to psychiatra wystawił mi pozytywną opinię w której napisał że mogę chodzić na prawo jazdy i mogę prowadzić samochód. Zapytawszy, corobić, gdy bagle dostanę za kierownicą ataku nerwicowego, odpowiedział, żebym się zatrzymał i przeczekał, a jak nie przejdzie to mogę wysiąść i gdzieś wejść, nie pamiętam dokładnie co mówił. Teraz nie wiem co będzie jak kupię samochód, bo już mam kasę i na dniach będę go kupował. Muszę dokończyć jeszcze prawko i zdać egzamin. I w związku z tym wszystkim, myśle że najlepiej abym:

1) Jeździł z kimś, nigdy sam (a jeśli czuję się lepiej, to mogę sam)
2) Jeździł tylko po mieście, i nie wyjeżdżał na tereny niezabudowane (przestrzeń, ciemny las, brak ludzi = mieszanka wybuchowa = atak paniki)

Tak wogóle to boję się że dostanę ataku, stracę czucie w ciele i przez to spowoduję wypadek!!! Nie boję się, że spowoduję wypadek z powodu słabych umiejętjności prowadzenia, tylko z powodu ataku nerwicy!!! Czy ktoś z Was miał keidyśtaki przypadek? Co wtedy zrobił? Psychiatra i psycholog nie widzą przeciwwskazań, a nawet zachęcają mnei do prowadzenia samcohodu, twierdząc iż to zredukuje nerwicowe lęki, i że skupienie na jeździe będzie znacząco przewyższało myśli o lęku i o tym czy lęk się pojawi i czy nie pojawi i że nie spowoduję wypadku.

Zapisałęm się na terapię psychodynamiczną, za parę dni czeka mnie piewrsza wizyta, mam nadzieje że się poczuję po niej na tyle dobrze, że będę mógł bez problemu prowadzić samochód.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 19:38

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez bedewere 26 mar 2009, 16:11
Reptile

ja mam probelm z jazda samochodem a mianowicie: mam faze jadac ze wjade na sasiedni pas ze kogos zabije ze siebie zabije, trzymam sie wtedy kurczowo kierownicy i staram sie nie stracic panowania nad soba

natomiast jadac jako pasazer boje sie ze w trakcie jazdy wysiade i zrobie lipe dla swojego faceta

nerwica to straszne zaburzenie ale da sie z tym zyc,, jest ciezko czlowiek traci nadzieje ale podnosi sie i idze dlalej
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez mrX 27 mar 2009, 22:43
Ja zasadniczo nie mam obaw przed kierowaniem. Lubie kierowac. Szczegolnie szybka jazda mnie odstresowywuje. Po prostu nie mam czasu myslec. Nie lubie jezdzic jako pasazer albo np. z rodzicami. Wtedy zaczynam myslec o moim zdrowiu a nie koncentruje nad jazda. Tak samo dziala na mnie stanie w korkach :).

Duza przyjemnosc sprawia takze kiedy jade z kims zaufanym.

Jeszcze nie rozpoczalem sezonu motocyklowego. Mam nadzieje ze nie bede mial na motorze czasu na myslenie. Jezdze na enduro, wiec nie wiem tez jak bedzie, kiedy bede musial sobie zrobic przerwe w srodku lasu, albo kiedy strzele glebe... .

Lekow teraz nie biore, kiedy zdarzy sie, ze bede musial zazywac to raczej zrezygnuje z kierowania.
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez scrat 27 mar 2009, 22:57
Offtop - jakie dokładnie enduro?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez mrX 28 mar 2009, 11:19
XR 250 :) z 1992 r

W tym sezonie chcialem zmienic na nowsza 250 albo 400, tez XR, ale zobaczymy jak szybko wyjde z nerwicy :).
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez mateuszzzz90 28 mar 2009, 21:48
Ja to nie miałem szczęscia do prawa jazdy miałem 4 egzaminy nie zdane 2 razy zapomniałem włączyć świateł (wstyd)ale oczywiście spowodowane stresem ...3 egzamin nie zdany w końcówce a 4 miałem ze skorumpowanym egzaminatorem jak sie pozniej okazalo ...cham mnie oblał niesłusznie i obiecał ze nastepnym razem zdam tylko abym nie zgłaszał tego ...cały ten system jest zjebany za przeproszeniem wiekszość egzaminatorów jest skorumpowana w czwartek znowu teoria ponieważ pol roku szybko zlecialo moze wkoncu sie uda ehhh
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
12 lut 2008, 23:14

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez mrX 28 mar 2009, 21:56
Masz racje mateuszzzz90. Ja na kategorie A zdalem za pierwszym, B za drugim, tylko dlatego, ze egzaminator znal mojego tate :D. Byle gowno. Za drugim razem tak sie zestresowalem ze nie umialem cofnac po luku. Pozniej na miescie bylo relaksujaco :D. 15 - straszne korki :P. Pozdrawiam!
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez linka 29 mar 2009, 11:18
Czas na mnie, w sumie mam teraz w ciul wolnego czasu, bo plan zajęć jakoś tak nam ułożyli, że nie narzekam i wypadałoby wziąć się za kurs .......:roll:
Tylko, że ja wcale nie mam ochoty, nie kręci mnie to specjalnie...ale generalnie chyba lepiej mieć niż nie mieć........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez mrX 29 mar 2009, 11:43
linka656, ja tam jestem zwolennikiem kobiet, ktore posiadaja prawo jazdy :D. Wiesz, nie lepiej jest miec czy nie miec prawa jazdy tylko w razie czego, umiec lub nie umiec kierowac samochodem :P.
Avatar użytkownika
mrX
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
25 mar 2009, 11:57
Lokalizacja
Limanowa, Kraków

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

Avatar użytkownika
przez namiestnik 29 mar 2009, 11:50
No linka - Ty co umiesz odpowietrzyć hamulce i inne takie prawka miałabyś nie mieć? No wiesz... :) I autkiem z Tomaszowa do Piotrkowa zamiast minibusem.... :) RÓB KONIECZNIE!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Nerwica a prawo jazdy (kontynuacja)

przez terka 30 mar 2009, 07:46
terka napisał(a):offtopic w poprzednim wątku mówiłes ze dużo jeżdzisz po miescie.Pytałam Ciebie czy zażywasz jakies leki?
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
03 lip 2006, 09:21
Lokalizacja
krakow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do