jak sobie radzić? Jak pomóc osobie chorej na nerwicę?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez agapla 20 wrz 2006, 21:12
No jeżeli tak to w tej sprawie moze pomóc chyba tylko psychiatra (powiem szczerze że takie zaburzenia to są raczej dośc poważne )
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Toshiro 20 wrz 2006, 21:45
Z tego co dodalas wynika ze sytuacja może być powazniejsza, więc popieram zdanie przedmówcy. Nalezy szukac pomocy dla małej .
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

przez ciocia Joli 20 wrz 2006, 21:45
a jak to wogole jest z nerwicami?czy sa jakies okresy remisji,utajenia?tak wlasnie jest z Jola ma okresy lepszego samopoczucia,normalne zycie bez lekow(ostatnie trwalo prawie 2 lata),jak nazwac ten nagly atak leku ktory nie przechodzi z dnia na dzien?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
20 wrz 2006, 00:05

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez agapla 20 wrz 2006, 21:55
Nie chcę cię martwic i nie jestem lekarzem ale mnie to wygląda na coś powazniejszego niż tylko nerwica ,powinnas zwrócic się do lekarza nawet sama
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

przez ciocia Joli 20 wrz 2006, 22:01
u Joli leki zaczely sie od panicznego leku przed zachorowaniem na smiertelna chorobe,a pozniej przyszlo to.....jeju co to moze byc jola nie ma zadnych halucynacji sluchowych ani wzrokowych! :cry:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
20 wrz 2006, 00:05

Avatar użytkownika
przez agapla 20 wrz 2006, 22:19
Posłuchaj nie ma co się na zapas denerwować ,nikt tu z nas nie jest lekarzem możemy tylko gdybać i snuć domysły postaraj się skontaktowac ze specjalistą i nie martw się! pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez peace-b 20 wrz 2006, 23:58
Po tym co napisałaś (okresy re-emisji i objawy) jestem w stanie stwierdzić że prawdopodobnie jest to choroba afektywna dwubiegunowa czyli innymi słowy PSYCHOZA MANIAKALNO-DEPRESYJNA.
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

przez ciocia Joli 22 wrz 2006, 23:23
jeszcze raz serdecznie witam i dziekuje za odpowiedzi,co mnie jeszcze zastanawia w kwesti Joli to to ze ona moglaby o tym ze mna rozmawiac bez przerwy,analizujac kazde zdanie i szukajac potwierdzenia ze to sie nie stalo i ze jest to jej wymysl a nie prawda,co jest dziwne bo zarazem jest swiecie przekonana ze jest morderca ze mogla kogos zabic jak byla mlodsza,powiedziala mi cos takiego ze kiedy to sie zaczelo to ona po prostu szukala jakichkolwiek zdarzen i sytuacji w ktorych mogla kogos zranic,popchnac,i jezeli tej osoby nigdy wiecej nie widziala a pamieta np ze ta osoba sie przewrocila bo w np""wpadly na siebie"to zaczyna sie obwiniac ze ta osoba mogla zginac,umrzec przez nia!czy sama rozmowa ze mna w tym przypadku wystarczy?

[ Dodano: Pią Wrz 22, 2006 11:43 pm ]
b prosze o pomoc

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:02 pm ]
up

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:04 pm ]
podnosze sprawa nadal aktualna! :oops:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:04 pm ]
podnosze sprawa nadal aktualna! :oops:
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
20 wrz 2006, 00:05

Nerwica wegetatywna- namówić na psychologa

Avatar użytkownika
przez Jaa 25 wrz 2006, 16:52
Witam,
a jak ktos ma drętwienie rąk aż takie, że zaciska dłonie, wykrzywia palce, ma przykurcze i nie może nad tym zapanować, potem się dusi, ma bóle w brzuchu, zawroty głowy, i w końcu mdleje? Stwierdzono tu nerwicę, jednak ta osoba (24 lata) jest przekonana, że coś jej jest (badania wychodzą ok- diagnoza o nerwicy wegetatywnej zapadła). Jak ją przekonać do psychologa? Osoba ta jest (nie wiem jak to opisać) "agresywna", tzn. jak tylko pojawi się słowo psycholog reaguje paniką i się wydziera, że jest chora ale nie psychicznie (jest to dosyć niedojrzała dziewczyna). Rodzina rozkłada ręce. Co z tym zrobić, aby ktoś chciał się leczyć?
I czy to ma wpływ, że zawsze się to dzieje po imprezach (tzn. na kacu)?
Pogotowie jest u niej 1-2 razy na tydzień, zawsze kręcą głową i dają zastrzyk rozkurczowy.
Poradźcie coś proszę
Avatar użytkownika
Jaa
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 13:33

Avatar użytkownika
przez agapla 25 wrz 2006, 17:02
Jeżeli to sie dzieje na kacu to chyba rzeczywiście jest nie dojrzała skoro dalej pije , u mnie duzy wpływ na rozwinięcie nerwicy miał właśnie alkochol !Jak sie przestanie pić to już jest połowa sukcesu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Jaa 25 wrz 2006, 21:55
Nie miałam na mysli tego, że rodzina olewa. Ja jestem siostrą i to, że tu jestem to właśnie szukanie pomocy. Rodzina rozkłada ręce bo z nią się nie da rozmawiać. Jest młoda i się bawi. Alkoholiczką nie jest, tylko w weekendy imprezuje i zapewne ostro przesadza. Chodzi mi o to, że ona nie widzi problemu w alkoholu a napady ma straszne. Ja wiem czemu je ma i że musi się leczyć u psychologa- bo tak naprawdę jest zdrowa. Ale co zrobić, żeby jej to wytłumaczyć, jak ona tylko krzykiem reaguje, że my nie wiemy, że ona naprawde chora i że nie alkohol, i że to nie psychika itp itd. Awantury o to co chwila- bo ona ma taki charakter, że jej się we wszystkim ustępuje. Ja z nią generalnie wcale nie rozmawiam, ale matka próbuje i kończy się jej płaczem :roll:
Avatar użytkownika
Jaa
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 13:33

Avatar użytkownika
przez agapla 26 wrz 2006, 00:15
To pokaż jej to forum i niech głupot nie gada że alkochol nie wpływa (otóż wpływa i to bardzo na człowieka z nerwicą!!!) niech sie lepiej opamięta w porę bo póxniej to jej zycia może nie starczyć na wyleczenie tego g...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Avatar użytkownika
przez Jaa 26 wrz 2006, 09:22
Ok, poszła wczoraj :smile:
Proszę o usunięcie tematu, bo nie chcę aby widziała, że tu pisałam. Niech sama z Wami lepiej porozmawia :smile:

[ Dodano: Wto Wrz 26, 2006 9:43 am ]
A- i dziękuję :D
Avatar użytkownika
Jaa
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 13:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do