Zanim zdiagnozujemy nerwicę...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez TylkoJa1 12 sty 2008, 14:36
Słyszał ktoś o zespole Aspergera ? Czasami ten zepsoł jest mylony z nerwica .
Moze ktos wie wiecej na ten temat.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
22 gru 2007, 13:49

przez Moniczka 12 sty 2008, 14:56
"Głównym problemem przy obecności zespołu jest upośledzenie funkcji społecznych i emocjonalnych (deficyty kontaktu z otoczeniem).

U osoby z zespołem Aspergera występują typowe dla autyzmu odchylenia i deficyty w kontaktach oraz umiejętnościach społecznych, a także w użyciu języka dla potrzeb komunikacji."

Czy twoim zdaniem da sie to pomylic z nerwica, nie widze podobienstw ani odniesienia do objawow fizycznych, jakie omawiamy. Proponuje zajrzec do fachowej literatury.
Moniczka
Offline

przez cleo27 12 sty 2008, 14:59
tomakin napisał(a):Kurcze, zmień lekarza. Nerwica nie jest chorobą tylko OBJAWEM. Jak jeszcze dochodzi do tego typowy atak wskazujący na zaburzenia neurologiczne, można z pełnym przekonaniem powiedzieć - lekarz który zdiagnozował nerwicę to idiota.

Masz jakąś chorobę i to ona wywołuje nerwicę wraz z atakami lękowymi. Leczyć w tym wypadku ataki to trochę tak, jakby mieć ospę i "leczyć to" wyciskając pryszcze.

No cóż, witamy w Polsce.



Tomakin mówisz ,ze w Polsce jest tak zle z diagnozami i leczeniem,zapewniam Cię, ze w UK jest sto razy gorzej wiec mimo tego,ze ja takze nie ufam za bardzo lekrzom to i tak ciesz sie ze nie mieszkam na stałe w uk bo tam bym wogole bała się wziąc cokolwiek by mi dali,takie konowały tam są.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Moniczka 12 sty 2008, 16:25
O,cleo...a do mnie nie odpisujesz...Wiec jednak zyjesz. Co do diagnozy,to jednak skoro 10 juz lekarz podaje te sama to nie ma mozliwosci pomylki,no chyba ze wszyscy lekarze sie zmowili "hej,zrobmy zart i mowmy jej,ze ma nerwice!" a to jest mozliwe tylko w esejach Ciorana....
Moniczka
Offline

przez cleo27 12 sty 2008, 18:22
Moniczka napisał(a):O,cleo...a do mnie nie odpisujesz...Wiec jednak zyjesz. Co do diagnozy,to jednak skoro 10 juz lekarz podaje te sama to nie ma mozliwosci pomylki,no chyba ze wszyscy lekarze sie zmowili "hej,zrobmy zart i mowmy jej,ze ma nerwice!" a to jest mozliwe tylko w esejach Ciorana....


Moniczko ależ oczywiście ,ze do Ciebie pisze,odpisałam na naszej klasie i czekam na jakieś info od Ciebie,miałaś odpisac i nic :( ...a ja czekam i czekam....a wogóle to powoedz mi czy u tego ortopedy byłaś?
Tak wogóle to tą Twoją głową to myślę,ze to jednak neuralgia...myśle,ze lekarze się tu nie mylą.
Kupiłaś ten Vegevit?
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez llorona 12 sty 2008, 21:58
Witam,
to ponownie ja ;)

Moniczka napisał(a):skoro 10 juz lekarz podaje te sama to nie ma mozliwosci pomylki,no chyba ze wszyscy lekarze sie zmowili "hej,zrobmy zart i mowmy jej,ze ma nerwice!" a to jest mozliwe tylko w esejach Ciorana....


Tu bym się nie zgodziła, sama nawet nie liczę ilu lekarzy kiwało na mój widok ze zrozumieniem głową i mniej lub bardziej delikatnie sugerowało, że coś jest ze mną nie tak i mam nerwicę ;)
A jak na razie wygląda na to, że mam raczej tarczycę ;)
Więc mimo ze jak komuś cztery osoby mówią że jest pijany to powinien się do łóżka położyć, to ze zdrowiem chyba sprawa taka prosta nie jest :lol: I nie musi to być zmowa, tylko brak starannego rozpoznania...

A ja póki co badania zrobiłam, czekam na termin wizyty u endokrynologa i mam nadzieję że mi coś poradzi :D
Pozdrawiam :smile:
amo ergo sum
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
15 gru 2007, 20:57
Lokalizacja
ze strefy przygranicznej;)

przez Moniczka 12 sty 2008, 22:09
Ha,ha pudlo! Na tarczyce tez mialam wszystkie badania krwi a nawet USG tarczycy! :o
Moniczka
Offline

przez tomakin 13 sty 2008, 04:54
luuuudzie nie jedźcie vegevitu, to największy syf - źle przyswajalna witamina, od cholery niedokładnie zabitych drożdży (grozi drożdżyca jelit), do tego małe dawki. Jeśli już B12, to tylko naturell.

Zas co do "10 lekarz mówi że to nerwica" - no cóż, ogólnie dobrze by było, gdyby medycyna znała chociaż połowę chorób. Ale na to nie ma co liczyć. Znamy może 30% schorzeń, reszta - wielki znak zapytania. Jak lekarze spotykają któreś z nich, zazwyczaj stawiają diagnozę "nerwica". Bo po co się przemęczać. W praktyce z reguły diagnoza "nerwica" jest takim delikatniejszym określeniem na "nie mam pojęcia co to", a ściślej biorąc - "daj mi pani spokój, nie mam czasu na pierdoły, płacić i dowidzenia".

A są przecież tysiące znanych schorzeń, które dają neuralgię jako objaw, chociażby nawet zwykłe przejście półpaśca - tak, to potrafi wywołać trwałe schorzenie.

Mi też wmawiali nerwicę, ba, powiem więcej - nawet miałem parę objawów nerwicy lękowej. Po prostu organizm wykończony nie leczonym schorzeniem zaczął panikować.

Swoją drogą, jakie - oprócz tego bólu nerwu - masz objawy? Może od 3 lat leczysz niewłaściwą chorobę? Nerwica lękowa w zasadzie nie występuje sama z siebie, ona niemal zawsze jest objawem innego schorzenia (co można powtarzać w nieskończoność).

ps. nie musisz sobie wcale wmawiać ciężkiej choroby, naprawdę trudno o coś cięższego od neuralgii.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez cleo27 13 sty 2008, 13:53
Tomakin a co z tym Vegevitem jest nie tak?....Mi to lekarz zalecił,....Czy ten naturell ma tylko b12 czy jeszcze inne z grupy b bo ja mam brac b12 +te inne z grupy b.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez tomakin 13 sty 2008, 15:37
Vegevit ma 2 wady

po pierwsze, niestabilną witaminę B12, przez co jest słabo przyswajalna

po drugie, DROŻDŻE! U mnie branie vegevitu gdy miałem osłabiony organizm skończyło się lekką drożdżycą przewodu pokarmowego.

Naturell ma B12 o wiele lepiej przyswajalną, stabilniejszą, ma jej dużo, dużo więcej, nie ma dodatków w postaci niedokładnie zabitych drożdży.

Zaś co do pozostałych z grupy B proponuję witaminę B complex, zdaje się że ma wszystko oprócz kwasu foliowego, który tak czy tak powinnaś brać - każda kobieta powinna go brać "prewencyjnie", powiedzmy takie 0.4 mg / dzień.

Aha, vegevit nie ma kompletu witamin z grupy B, ma tylko kilka, do tego ma bardzo różną zawartość, od zbyt dużej do bardzo małej - niedokładnie to jest robione.

Wiem co mówię, jako że od 15 lat jestem wegetarianinem z odbiciami w stronę weganizmu i we współczesnej, wyjałowionej kuchni B12 po prostu muszę suplementować :D
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez Luk33 15 sty 2008, 02:02
Jestem w podobnej sytuacji co ty llorona (wymienianie objawów jest moją specjalnością), nie licząc, że dałem się nabrać na borelioze, co kosztowało mnie 400zl za badania (choć IgM mam dodatni, to lekarze i tak twierdzą, że to nie borelioza)
Inna sprawa, że koszty jakie poniosłem na inne badnia są jeszcze wieksze :) a i tak nic z tego nie wynikło. Wiekszość z nich jest dobra. Jak znajdzie sie coś odbiegającego od norm to lekarze i tak znajdą wymówke, że to nic takiego(może mają racje to oni są lekarzami). Wchodząc do gabinetu mam od razu stawioną diagnoze TO NERWICA (chyba czas bym wydrukował sobie koszulke z takim napisem :lol:)
Zjadłem już chyba wiekszość witamin, minerałów w sporych ilościach (magnezy,cynki,potasy,wit A,B,C,D,E ..........Ż, B12 zastrzyki) i jakos nie ma mi się na dojście do stanu normalności :lol: Walczyłem długo jak na 23 latka, czującego się jak 90 latek, ale przegrałem. Pogodziłem się z faktem, że normalny to ja juz nie będę :lol: W tej chwili zaprzestałem wszelkie badania i oczekuje cudu uzdrowienia albo widocznego pogorszenia objawów(może wtedy lekarze uwierzą) albo trafie do serialowego Dr Housa :lol:
Napisałem to byś nie czuła się samotna, jeśli twoje poszukiwania zakończą się na tym samym co u mnie. Czego ci nie życze :)
Pozdrawaim
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 12:44

przez llorona 16 sty 2008, 18:33
Witam,
przede wszystkim dzięki za Twój post Luk33, jakkolwiek sprawy się dalej potoczą, miło wiedzieć że nie tylko ja tak mam ;)
Luk33 napisał(a):Napisałem to byś nie czuła się samotna, jeśli twoje poszukiwania zakończą się na tym samym co u mnie. Czego ci nie życze :)

Dzięki za słowa otuchy ;)

Luk33 napisał(a):Wchodząc do gabinetu mam od razu stawioną diagnoze TO NERWICA

Nic dodać nic ująć, witaj w klubie :lol:

No i faktem jest, sytuacja ogólnie podobna, chociaż ja ani myślę się poddawać :lol:
Co do szczegółów, to cały absurd polega na tym, że ja właśnie jestem normalna, mam nawet na to papiery :lol: (MMPI i inne testy, wszystko w normie, żadnej nerwicy, żadnej depresji ani nawet hipochondrii :lol: ) Zresztą pisałam już o tym w swoim pierwszym poście. No i wyniki - parę pozostawia wiele do życzenia, w tym badania pod kątem niedoczynności tarczycy... Więc to, że lekarze wmawiają mi tą nerwicę to raczej (i mówię to z całą świadomością) ich niedokładność, niechęć do połączenia pewnych rzeczy w całość czy jakkolwiek należałoby to nazwać :? Co nijak nie zmienia mojej sytuacji - to jest najgorsze :evil:
Prawdą też jest fakt, że ostatni raz byłam u jakiegokolwiek lekarza przed wykonaniem testów psychologicznych, więc teraz będę miała mocniejsze argumenty :lol:

Luk33 napisał(a):Jak znajdzie sie coś odbiegającego od norm to lekarze i tak znajdą wymówke, że to nic takiego(może mają racje to oni są lekarzami).

To jeszcze nie znaczy że są nieomylni. Jak na mój gust, oni w dużej mierze mają to po prostu gdzieś :roll: Poza tym teraz jest chyba jakaś moda na upatrywanie w każdym kichnięciu dzieła chorej psychiki :lol: i może im się wydaje kiedy stawiają takie diagnozy że są tacy przenikliwi, że nie tylko znają się na medycynie, ale i ludzkie dusze widzą na wylot :lol: :lol: :lol: :lol:

Luk33 napisał(a):oczekuje cudu uzdrowienia albo widocznego pogorszenia objawów(może wtedy lekarze uwierzą)

To dokładnie mój sposób myślenia sprzed pół roku :!: Dokładnie :!: To znaczy z tym pogorszeniem się objawów, bo na cud uzdrowienia czekam chyba od roku i nie nastąpił... troszkę mnie to zniechęciło :lol: Bo wcześniej mimo że już nie wszystko bylo ok, uważałam się za okaz zdrowia, a całą sprawę traktowałam jako efekt... nie wiem nawet czego ;) To jednak się nie sprawdziło, więc zamiast jak do tej pory walczyć ze sobą negując kiepską kondycję fizyczną, teraz powalczę trochę o siebie ;)

A btw, co konkretnie Ci dolega? Jeżeli można zapytać, rzecz jasna...

Wczoraj odebrałam wyniki i wszystko wskazuje na to, że mam fizyczne podstawy do złego samopoczucia... Teraz muszę tylko znaleźć lekarza, który potraktuje mnie w miarę poważnie... I tylko tego się boję, że znowu stracę czas czekając aż ktoś to wreszcie zrobi... No ale narazie jestem dobrej myśli, póki życia póty nadziei ;)

Również pozdrawiam,
llorona
Ostatnio edytowano 17 sty 2008, 01:42 przez llorona, łącznie edytowano 1 raz
amo ergo sum
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
15 gru 2007, 20:57
Lokalizacja
ze strefy przygranicznej;)

przez tomakin 17 sty 2008, 00:59
Luk, jedno pytanie

Skoro masz dodatni IgM, to jakim wszewilczym cudem lekarze powiedzieli, że to nie jest borelioza? Rozumiem że robiłeś western blota, na które antygeny specyficzne zareagowały Twoje immunoglobuliny? (które cyferki miałeś). Co prawda jest teoretyczna możliwość, że mając dodatni IgM nie ma się boreliozy, ale to tylko i wyłącznie w przypadku istnienia innych poważnych chorób, które aktywizują dane antygeny specyficzne poprzez reakcje krzyżowe.

Ogólnie jeśli jest dodatni IgM, to praktycznie zawsze jest to przewlekła, ostra borelioza (99%), ewentualnie inna ciężka choroba wywołująca seropozytywność krzyżową.

A lekarze to banda kretynów.

Jak w Twoim wypadku wyglądała reakcja na doksycyklinę? Nie było nagłego pogorszenia samopoczucia po zażyciu antybiotyku?
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez Luk33 17 sty 2008, 11:09
llorona moich objawów jest sporo. Zwykle gdy byłem w połowie wymieniania ich lekarzowi, on już mnie nie słuchał(jak ktos jest chory to pada na ziemie, a nie wymienia 100 objawów) :) Dlatego nie lubie juz tego robić. W skrócie: rok 2003, jestem świeżo po maturce, bóle w okolicy szyi,barków,łopatek pleców, ciągły stan podgorączkowy trwający do dzisiaj,brak sił. Stan dzisiejszy: do wcześniej wymienionych objawów dochodzą bóle nóg, kości, strzelanie stawów(jak nienaoliwnione), szyja boli mnie bardzo bardzo i strzela jeszcze mocniej, stany podgorączkowe, ogólne niewielkie drżenie mieśni(była dziewczyna zawsze gdy mnie dotykała zadawała pytanie, co ty tak drżysz), słabe mięśnie - o sporcie moge zapomnięć, męty przed oczami.Moge tak wymieniać i wymieniać. Podsuowując moge wszystko zrobić(brak konkretnego dowodu na to, że coś mi jest), ale to wszsytko przychodzi z wielkimi boleściami.
Leczenie: byłem w szpitalu w Poznaniu na neurologii. Zrobili kilka badań(np badanie moczu, którego nie oddałem - dali mój kubeczek komuś innemu :lol: - kapłem sie na wypisie dopiero)POLSKA SŁUŻBA ZDRWIA TO KPINA, emg, rezonans szyi,krew,itp Byłem też w Warszawie u lekarki od mięśni .Nie chce wchodzic w szczegóły. Ogólnie nie stwierdzili nic!
Zrobiłem sporo badań we własnym zakresie, ale wszsytko wychodziło ok
Jedyne co mi jeszcze zostało do zrobienia to rezonans głowy(SM i te sprawy) choć lekarze mówią, że mam sobie dać spokój i zapisuja efektin :)
Borelioza
Wszsytko się zaczeło wlasnie od stronki gazety.pl :)
Objawy pasowały idealnie, ale za nic nie pamietam kleszcza na sobie. Dałem sie namówic na badania: PCR ujemny, WB dodatni w klasie IgM pasek 25 Osp C Lekarz stwierdził, że jeden dodatni pasek go nei przekonuje, tym bardziej, że IgM wychodzi dodatni w początkowej fazie choroby, a ja jeśli mam borelioze to od dobrych 5 lat. Jeśli chodzi o Doxy, to miałem okazje brac ja prze jakis czas, ale nie zauwazyłem ani pogorszenia, ani poprawy, choć ciężko to oceniać
Wszsytko moża to podumować słowami mojej lekarki rodzinnej Masło maślane :)
tomakin jak masz jakieś sugestie, co do mojego przypadku, chetnie cie wysłucham
Pozdrawiam
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 12:44

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 38 gości

Przeskocz do