Skocz do zawartości
Nerwica.com

Powód do cieszenia się


Receptor1

Rekomendowane odpowiedzi

Od małego zawsze muszę mieć jakąś myśl, do cieszenia się typu "jak rodzice kupią mi tą zabawkę to będę wtedy szcześliwy" no i rodzice kupowali mi wybraną zabawkę, a kiedy już ją miałem radość przechodziła i chciałem następną i znowu ta chwila radochy i dobrego humoru jak sobie myślałem o tej nowej zabawce, że jak będę ją miał to będzie super. I tak jest do dziś, że nie potrafię się cieszyć bez powodu tylko myśl "jak przytyję i przypakuję to będę już pewny siebie i szcześliwy" tak zrobiłem i euforii nie ma, tylko a ten wygląda lepiej, a ten jest bardziej pewny siebie. Do dziś nie ma cieszenia się i humoru bez jakiejś myśli, o przyszłości, żeby być zadowolony w teraźniejszosci. Tylko mam skrajności od złości do euforii od lęku do pewności siebie. W poniedziałek już myślę o piątku bo jak pojadę do dziewczyny to będę szczęsliwy i to mi poprawia humor jak nie pomyśle o czymś co mnie gnębi. A jak już pojadę to się stresuje, mam natręctwa. Nie wiem jak to wyjasnić. Słucham jakiejs piosenki mam doła muszę ją przełączyć włączam jakąs co mi daje powera i jestem pewny siebie i zadowolony. Co to może być? Chodzi o to, że cały czas musze mieć pragnienia, i zachcianki, ale gdy to już mam to wymyślam jakiś problem, dylemat i pragnę czegoś nowego. Już rano myślę o tym i poprawiam sobie humor tym, że ale bedzie fajnie jak będzie wieczór bo bede lezał w łóżku, a gdy już leże w łóżku myślę o ranku...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×