Skocz do zawartości
Nerwica.com

Chorobliwa zazdrość


malgorzatka22

Rekomendowane odpowiedzi

Szczerze powiedziawszy nie wiem czy to odpowiednie miejsce, ale nie radze juz sobie ze swoimi myslami. Sprobuje zaczac od poczatku... mniej wiecej rok temu zwiazalam sie z chlopakiem, ktory podobal mi sie od dawna, bylo to jakby spelnienie marzen. Niestety od samego poczatku mialam ogromny problem z zaufaniem mu - czego efektem bylo udawanie przeze mnie nieszczegolnego zaangazowania. Myslalam, ze tak bedzie łatwiej pogodzic sie w razie gdyby mnie zostawil i łatwiej bedize mi to kontrolowac - tak bylo na poczatku. Po pewnym czasie moje uczucia byly juz tak silne ze nie potrafilam nie odpowiadac na "kocham Cie", a wrecz zrobilam sie bardzo wylewna i wielokrotnie powtarzam mu, ze chcialabym zeby sie zdeklarowal i bardzo chcialabym tworzyc z nim swoja przyszlosc. Niestety niemalze od samego poczatku mecza mnie mysli, ze nie jestem dla niego wystarczajaca i najchetniej zwiazalby sie z kims atrakcyjniejszym i ogolnie lepszym... ze jestem tylko na przeczekanie. Te mysli powoduja, ze caly czas mam wrazenie, ze szuka on okazji by mnie zdradzic (dodam ze okazja w moim mniemaniu jest po prostu poznanie kogos nowego)... jak jestesmy razem na jakiejs imprezie wciaz wodze wzrokiem gdzie patrzy... zazwyczaj okazuje się, że patrzy na jakies inne kobiety - inne, które wydaja mi się ładniejsze niż ja... gdy rozmawia z inna dziewczyna w gardle staje mi gula i mam ochote zakonczyc ta rozmowe jak najszybciej i zabrac go stamtad... gdy wychodzi na impreze beze mnie, mam przed oczami sytuacje jak to po kilku piwach flirtuje i podrywa wszystkie obecne tam kobiety. Dodatkowo gdy jest gdzies beze mnie, a ja jestem w domu bo przykladowo mam jakas prace do wykonania, nie jestem w stanie skupic sie na niczym, nie jestem w stanie zebrac sie do nauki bo caly czas o tym mysle co robi, w jaki sposob z nimi rozmawia, czy prawi im komplementy, posyla niejednoznaczne spojrzenia... Praktycznie caly czas jak nie jestemy razem mysle o tym, czy przypadkiem nie nadarza mu sie okazja zeby poznac kogos nowego. Czasem dosc delikatnie mowie mu o swoich obawach, ale on powtarza ze mnie kocha. Czesto wieczorami spotyka się ze swoimi kolegami, praktycznie kazdego wieczora jesli nie spedza go ze mna... zawsze zapewnia, że są tam sami koledzy - akurat wierze tym slowom, ale to nie zmienia faktu, ze obawiam się nawet tego, że jego koledzy nastawiaja go przeciwko mnie... kiedy on spotyka się z tymi kolegami ja zawsze czekam do poznej nocy na telefon jak bedzie wracal do domu... czesto nawet kosztem tego, ze nie spie do 3 nad ranem, cała zapłakana majac na 8 rano na zajecia. Najchetniej kontrolowalabym go nieustannie, ale wiem, ze to nie na tym powinno polegac... ale nie potrafie mu zaufac mimo, ze bardzo bym chciala... I chciałam zapytac czy to kwestia zwiazku, ze nie jest po prostu odpowiednim partnerem - dodam, ze jak jestesmy razem tylko we dwoje, czuje sie cudownie, doceniana i kochana, ale wystarczy ze wyjdziemy na ulice czy wkroczy na temat jakiejs kolezanki (temat nawet neutralny bez zadnego podtekstu) wowczas odczytuje to juz jako zagrozenie - czy po prostu cos jednak jest nie tak ze mna i moze mi to przeszkodzic w ogole w stowarzeniu jakiekolwiek zdrowego zwiazku?

 

Dziekuje za pomoc i odpowiedz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chorobliwa zazdrosc jak sama nazwa mowi nie jest zdrowa i jest to taka sama choroba jak każda inna ją sie leczy tę zazdrosć najlepiej na psychoterapii. Z czego wypływa chorobliwa zadrosc moze być kilkaqm przyczyn mał pewnnosć siebie wzorce w domu niedobre, zdrada dokonana w innym związku, albo miks tego wszystkiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

malgorzatka22, obojętnie czy jesteś w tym związku czy będziesz w innym Twoją trudnością jest/będzie brak zaufania w stosunku do partnera. Przecież nie możesz go do siebie przywiązać i pilnować jak pies.

Dodatkowo możesz mieć niską samoocenę.

Takie trudności mogą być już zakorzenione od wczesnego dzieciństwa, a przyczyną mogą być relacje z rodzicami, ich błędy wychowawcze.

Powinnaś chcieć popracować nad tym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm mam 22 lata, jestesmy ze soba rok. Bezposrednio moze nie zrobil nic takiego... ale czesto mowi mi na temat innych dziewczyn, ze sa ładne - zdaje sobie sprawe, ze nie jestem szczegolnie wyjatkowa, a faceci sa wzrokowcami, ale kazde tego typu slowa to jak wbijana szpila. Fakt brakuje mi pewnosci siebie, ale zupelnie nie wiem jak moge ja zdobyc... Ale mysle, ze tez jego przeszlosc, moze miec wplyw na nasza relacje, w poprzednim zwiazku byl nielojalny.

 

Czyli najlepiej byloby zwrocic sie do psychologa, a nie ma takich cwiczen, dzialan, ktore moge sama wykonac dla siebie, zeby sobie pomoc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hm, bardzo prawdopodobne, że twój problem wynika z braku pewności siebie. Możliwe, że wynika z tego, że w przeszłości byłaś mało atrakcyjna bądź byłaś powodem do wyśmiewania.

Rada jaką mogę ci udzielić - wyjdź czasem z koleżankami, kiedy on wychodzi z kumplami. Niekoniecznie piwo, może "wieczorne ploteczki" bądź kino? Wtedy "zapchasz" myślenie ciągłe o tym co on obecnie robi.

A czy Tobie zdarza się przy nim wspominać o innych mężczyznach? Może nawet on też ma podobny problem i obydwoje boicie się straty? Zamiast dawać mu lekkie aluzje, porozmawiaj z nim otwarcie, byleby miło, a nie pretensjonalnie.

Mam nadzieję, że wszystko dobrze się potoczy i życzę powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

malgorzatka22, a mówiłaś mu, że takie słowa sprawiają Ci przykrość?

Ale jego słowa są normalne, to jej reakcja nie jest. :)

Takie słowa faktycznie mogą robić przykrość. Też się przejmowałam jak mój luby zachwycał się jakimiś modelkami albo jak mówił, że jakaś dziewczyna, z którą się zadaje jest ładna. Pogadaliśmy o tym i już nie serwuje mi takich komentarzy. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy mówi Tobie że jesteś ładna, że jesteś dla niego ważna. Z tego co piszesz taka się nie czujesz (ha chciałbym zobaczyć jaka jesteś "nieszczególnie wyjątkowa"). Dla mnie jako chłopaka powiedzenie że inna dziewczyna TEŻ jest ładna nie znaczyłoby niczego wielkiego, chociaż jeśli dla dziewczyny może być to przykre to bym się z czymś takim nie wyrywał. Prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, że sprawia Ci tym przykrość. Może mu o tym powiedz. Tym że się patrzy na inne dziewczyny się za bardzo nie przejmuj. Gdyby je podrywał czy coś to wtedy tak, ale rozważanie jak się spojrzał itp. nigdzie Cię nie doprowadzi. Masz prawo czuć się dla niego piękna. Czy potrafisz uwierzyć mu na słowo, że jesteś dla niego atrakcyjna? Nie znam "ćwiczeń" które mogłyby pomóc na to że to wzbudza w Tobie takie emocje. Na początek po prostu przyjrzałbym się na ile są adekwatne do sytuacji i dlaczego tak reaguję. Jak to będzie Ci sprawiało problemy to polecałbym jakoś rozmowę z psychologiem, może psychoterapię. Zaniżone poczucie własnej wartości, jeśli się nie zmieni może przeszkadzać w związku.

Właściwie to sam nigdy nie byłem w związku, tylko napisałem co mi się wydaje. Może inni są bardziej "doświadczeni".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×