Skocz do zawartości
Nerwica.com

Depresja a problemy z tarczycą.


Nelka

Rekomendowane odpowiedzi

Michuj, Odniosłem się wyraźnie do Twoich cytatów - nie mam grzybicy, czytaj uważnie.

 

a podstawie czegoś dostałeś prochy. Jak się mówi, że masz myśli samobójcze to nie idziesz na biopsję wątroby. To chyba logiczne?

 

Nigdy nie mówiłem lekarzowi o myślach samobójczych. Skąd to wziąłeś? Żadna z prób nie była wywołana przemyśleniami tylko impulsem na stres i sytuacje bez wyjścia. Sytuacje które olało kilka instytucji do których je zgłaszałem bo... Niby sytuacja patowa, niby brak dowodów niby to, niby tamto itd itd itd... Bardzo wyraźnie szukałem pomocy.

A niedoczynność nie mam jakąś ostrą ale wzrostową (tsh ciągle skacze) i nie widzę u siebie blokad do zrobienia czegokolwiek. Owszem, czasem mi się coś nie chce ale... To wina lenistwa ;)

 

 

Zupełnie nie rozumiem czemu się tak frustrujesz - przecież bierzesz "Fluoksetyna - 20 mg" & "Anafranil - 37,5 mg SR" - dlaczego się tak denerwujesz? Leki nie działają? A może to zwykłe narkotyki które wielkie g... mają do tego? ;> A może ta frustracja to skutek uboczny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zupełnie nie rozumiem czemu się tak frustrujesz - przecież bierzesz "Fluoksetyna - 20 mg" & "Anafranil - 37,5 mg SR" - dlaczego się tak denerwujesz? Leki nie działają? A może to zwykłe narkotyki które wielkie g... mają do tego? ;> A może ta frustracja to skutek uboczny?

Denerwują mnie ćwierćinteligenci, którzy próbują być prowokatorami na forum. I tu leki nie mają nic do tego.

Nie wiem czy wiesz co to jest narkotyk, a co lek do długotrwałego brania, co powoduję przyrost tolerancjii z dnia na dzień, a co ma na celu osiągnięcie stabilnego stanu psychicznego. Mam dalej pisać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po jednej z tutejszych dyskusji, sam omal nie poszedłem do psychiatry. Bo? Bo wędrowaliśmy wokół bolesnego dla mnie etapu w życiu.

Człowiek ma instynkt samozachowawczy i... Niby nic nie szkodzi... Przeczytałem posty ludzi którzy pisali o szpitalach psychiatrycznych jak o jakichś hotelach, kurortach czy sanatoriach. Wyczytałem jak wielu z Was chwali się wręcz przyjmowanymi prochami i doświadczeniami z nimi związanymi i o tym jak gloryfikujecie błędy w leczeniu które sami dostrzegacie: "a bo psychiatra to lekarz od wystawiania recept właściwie", "to normalne że wizyta trwa 5-7 minut" - no tak... Rzeczywiście... A nie od tego żeby pomóc człowiekowi? Porozmawiać z nim? Zrozumieć go? Człowiek w rozpaczy nie powinien mieć odliczanej zegarowej godziny jak u psychologa... no nie? ;>

To straszne w co daliście się wciągnąć! Prawda jest taka że jesteśmy normalnymi ludźmi a większość z Was, doszukuje się w sobie lub w swoim życiu dziwactw na siłę.

Wracając do początku posta: jak wsadzisz kij w mrowisko - mrówki wybiegną - tak też jest ze złymi wspomnieniami.

Przypomnij np. takiemu ojcu po latach o straconej córce... Nie zaboli? Zaboli. Smutek jest normalnym ludzkim zachowaniem.

 

Michuj,

Tak, pisz dalej... A może ja coś podlinkuję? Naukowcy się mylą? ;>

Zatem czemu są na świecie psychiatrzy którzy się temu sprzeciwiają?

 

Żeby nie było że jestem gołosłowny...

[videoyoutube=Dtaf9rJxX_E]

[/videoyoutube]

 

Co ciekawe, nie jest to pierwszy dowód... Do żadnego z artykułów które przytaczałem nikt nie chciał się tutaj odnieść... :/

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fbb,

Takie Twoje zdanie czytalam co napisałeś aczkolwiek nie będę się wdawać w wymianę zdań itd.Masz swoje przekonania ja mam swoje.Tylko jedno powiem.Jak słyszę że ktoś wymowkowo używa słowa depresja by usprawiedliwiać siebie i swoje niepowodzenia to... generalnie jakbym rodzine slyszala.Ludzi ktorzy pojecia nie maja jak to jest.

 

8 i pol mca lekarz usilowal wytlumaczyc mi ze mam depresję.Bo nie chcialam w to wierzyć , normalnie pracowałam nie było mi smutno (ja w ogole wesola osoba jestem ) ...a jednak.Po tym jak zaczełam brac antydepresanty po kilki tygodniach nastapila poprawa.A objawy ktore mnie zameczaly znacznie zmalalały.Także jestem wdzieczna lekarzowi za prawidłową diagnoze.BTW bylam dzis na wizycie i dzieki temu ze homrony mi znowu skacza ostatnio nawrocila mi sie depresja.

 

Masz prawo myslec po swojemu ja Ci tego nie odbieram.Jedynie pamietaj zeby patrzec na czlowieka INDYWIDUALNIE.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fbb, ciągle nie rozumiesz, że to co się sprawdziło w Twoim przypadku nie oznacza, że to zadziała na kogoś innego. Zaburzenia psychiczne to temat rzeka. Też byłem przeciwny temu, dopóki mnie to nie dopadło. I nikt mi nie wmówi, że jest to jakieś wyimaginowane pojęcie ludzi którzy nie chcą się wziąść w garść. Owszem psychiatra ciągle nie jest idealna, ale co zrobić. Niestety wiele osób nie ma wyjścia i musi korzystać z tego co jest. Ten filmik widziałem jak wiele innych i jak to się mawia ''prawda zawsze leży po środku''. Jest to skrajne ujęcie psychiatrii i jej czarnych stron. Ale to skrajny punkt widzenia. Jedna rzecz pozostaje bezsporna. Na pewno psychiatria przyniosła więcej pozytywów, niż gdyby jej nie było. Każde 10-lecie to prawie epoka w tej dziedzinie i jak kraje 3-go świata zmagają się z chorobami egzotycznymi jak malaria itd... chorobą krajów cywilizowanych są zaburzenia psychiczne. A co powiesz schizofrenikom, chad'owcom -''zacznijcie odgrywać rolę w swoim życiu?''. Weź mnie nie rozśmieszaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michuj, Nie mówimy o schizofrenikach, mówimy o depresji.

"Prawda leży po środku" - bo Ty tak powiedziałeś? W filmiku wypowiadają się lekarze. A te kliniki to powstają bo lekarzom odbiło? Są lekarze dobrzy i źli. Źli to tacy co zmyślają by zarobić albo coś wcisnąć, dobrzy to tacy którzy dbają o Twoje zdrowie.

Polecam też przeczytać artykuł który podlinkowałem. Ten lekarz też nie ma racji? Wygodnie jest tak myśleć co? Bo całkiem fajnie jest po lekach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fbb, naczytałem się tyle, że posiadam niezbędną więdzę, żeby jako tako się wypowiadać w temacie. Nie możesz skumać, że czasem nie ma wyjścia i leki są ostatnią deską ratunku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fbb, niestety wodka mi nie pomaga nie trafiles.

Molko, nie próbowałem, podałem przykład...

Ludzie dobrze czują się po wódce - są bardziej wyluzowani i pewniejsi siebie. Ale wódka powoduje że co nieco się psuje w brzuszku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fbb, No widzisz , a leki tez nie dzialaja ot tak i od razu.Wiesz jak ja walczylam byle tylko sie nie paprac w farmacje ?? mowilam lekarzowi ze nie ze ja bez bla bla bla..jak zaczelam brac to byla masakra dwa tygodnie wyjete z zycia ..ale lekarz powiedzial "zastrzyk tez boli a dopiero potem dziala" i tak bylo w moim przypadku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fbb, naczytałem się tyle, że posiadam niezbędną więdzę,

Większą od lekarzy z filmiku a może większą od pana doktora Krzysztofa Chudzińskiego? Nie bądź śmieszny... Tak jest Ci wygodniej.

Groźniejsze jest samobójstwo niż ''nieco się psuje w brzuszku''/

Jedno i drugie to prawie to samo... :(

Przy czym, po wielu lekach rośnie pupa i ludzie czują się jeszcze gorzej, albo przy lekach zaczyna im odbijać. Nadal się sprzeczasz... Czy aby na pewno widziałeś ten filmik?

 

fbb, No widzisz , a leki tez nie dzialaja ot tak i od razu.Wiesz jak ja walczylam byle tylko sie nie paprac w farmacje ?? mowilam lekarzowi ze nie ze ja bez bla bla bla..jak zaczelam brac to byla masakra dwa tygodnie wyjete z zycia ..ale lekarz powiedzial "zastrzyk tez boli a dopiero potem dziala" i tak bylo w moim przypadku.

Molko Sama stwierdziłaś że czułaś się dobrze. Mam dwoje znajomych którzy są na terapii. Żadne z nich nie bierze leków i nie musi... Znam też przypadek ludzi którym po wielu latach leczenia rozwaliła się rodzina - doszło do masakrycznych sytuacji ale nie będę ich przytaczać. Leczenie trwało dłuuuuugo.. i?

Obejrzyj ten filmik, bez tego nie ma dyskusji. Tam wypowiadają się właśnie lekarze. Przeczytaj też artykuł i moje posty...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Michuj napisał(a):

fbb, naczytałem się tyle, że posiadam niezbędną więdzę,

 

Większą od lekarzy z filmiku a może większą od pana doktora Krzysztofa Chudzińskiego? Nie bądź śmieszny... Takie życie jest wygodne.

No chłopie. Sa równie skrajne opinie wybitniejszych autorytetów.

 

Jedno i drugie to prawie to samo...

Przy czym, po wielu lekach rośnie pupa i ludzie czują się jeszcze gorzej, albo przy lekach zaczyna im odbijać. Nadal się sprzeczasz... Czy aby na pewno widziałeś ten filmik?

Powoli brakuje Ci argumentów to zaczynasz przytaczać leki starszej generacji które faktycznie mają efekt uboczny w postci wzrostu apetytu. A to czy przytyjemy zależy od nas. Każdy lek ma efekt uboczny. I ten na nadciśnienie i cukrzycę jak i ten na depresję.

Film widziałem 2 razy i jeszcze kilka anglojęzycznych i mam swoje opinie na ten temat. Chociażby z autopsji. Wiem co biorę i co się dzieje po tym leku. Także po wielu innych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powoli brakuje Ci argumentów to zaczynasz przytaczać leki starszej generacji które faktycznie mają efekt uboczny w postci wzrostu apetytu. A to czy przytyjemy zależy od nas. Każdy lek ma efekt uboczny. I ten na nadciśnienie i cukrzycę jak i ten na depresję.

Film widziałem 2 razy i jeszcze kilka anglojęzycznych i mam swoje opinie na ten temat. Chociażby z autopsji. Wiem co biorę i co się dzieje po tym leku. Także po wielu innych.

 

Poczytaj to forum i tematy m.in o lekach! Zdziwisz się ilu ludzi ma problemy po lekach.

Powoli brakuje? Nie... Przytoczyłem dobitne. Ty demonstracyjnie zapytałeś:

 

Denerwują mnie ćwierćinteligenci, którzy próbują być prowokatorami na forum. I tu leki nie mają nic do tego.

Nie wiem czy wiesz co to jest narkotyk, a co lek do długotrwałego brania, co powoduję przyrost tolerancjii z dnia na dzień, a co ma na celu osiągnięcie stabilnego stanu psychicznego. Mam dalej pisać?

 

Again... Pisz dalej... Jak na razie piszesz ciągle o tym jak masz rację. Podaj dowody i argumenty. Gadanie: wiem lepiej bo czytałem czy słyszałem jest nijakie. Skoro są naukowe i logiczne opinie przeciw - o czymś świadczą.

Pamiętaj, musisz obalić nie tylko to co napisałem ale i dowody które przytoczyłem.

 

-- 04 sie 2011, 22:42 --

 

wiola173, Ale ten temat toczy się w tym kierunku! Próbuję obalić m.in depresję przy niedoczynności tarczycy - to mit!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

My tutaj nie dyskutujemy o smutku, okresowej apatii czy lenistwie. Dyskutujemy o realnej jednostce klinicznej - depresji. Która figuruje w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10 w grupie Zaburzeń psychicznych oznaczonej literą 'F', w podgrupie zaburzeń afektywnych pod numerami F32 (epizody depresyjne) i F33 (zaburzenia depresyjne nawracające). ICD-10 zostało opracowane przez agencję ONZ - WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) do której należą 193 kraje i która zatrudnia renomowanych lekarzy, specjalistów zdrowia publicznego, naukowców i epidemiologów.

 

Miałeś w ogóle kiedykolwiek styczność z człowiekiem w ostrej fazie depresyjnej choroby afektywnej jednobiegunowej? Takim, który ma skrajnie obniżony nastrój, napęd psychoruchowy i tok myślenia? Który kilka tygodni spędza w łóżku, w jego głowie przez całą dobę zalega jedna myśl, przestaje dbać o higienę osobistą i dokonuje aktu defekacji pod siebie?

 

Uświadom sobie wreszcie jednek fakt, a mianowicie taki, że ludzie się różnią. Materiałem genetycznym w obrębie, którego zachodzą rozmaite mutacje, dziedzicznymi predyspozycjami, bioelektrycznością aktywnością fal mózgowych, poziomem neuroprzekaźników w mózgu, stężeniem związków chemicznych w płynach ustrojowych, prowadzonym trybem życia (odżywianiem i aktywnością fizyczną), współistniejącymi chorobami somatycznymi, fizykochemicznymi i społecznymi czynnikami chorobtwórczymi jakie występuja w środowisku etc.

 

To, że Tobie nie dolega depresja - super. Ale nie kwestionuj, że wiele osób cierpi z jej powodu, bo ma np. w przeciwieństwie do Ciebie patologicznie obniżony poziom amin biogennych, zmutowany gen, nieprawidłowości w funkcjonowaniu pewnych partii mózgu, funkcjonuje w stresogennych warunkach albo została zainfekowana niepoznanym dotąd retrowirusem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, różnica pomiędzy narkotykami dającymi natychmiastową ulgę ale rozpieprzającą całą gospodarkę neuro hormonalną, a lekami które mają doprowadzić do stanu homeostazy jest bardzo widoczna. Chociażby kilkuletnie zażywanie antydepresantów w większości przypadkach powoduję poprawę leczonych objawów i pozwala na tyle się podnieść, żeby pójść na psychoterapię (do której akurat ja nie mam przekonania, ale to inny temat), stanąć na nogi i zrobić coś ze swoim życiem. I nie mieszaj tutaj tematu narkotyków bo gówno mają do leków antydepresyjnych. Oczywiście skuteczność leczenia na poziomie 60-70% nie jest wysoka. Ja w tym całym nieszczęściu, mam szczęście znajdować sie w grupie na którą leki działają. Po przeglądaj sobie poszczególne wątki to wyczytasz co się z ludźmi dzieje po lekach, komu pomogły a komu nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich. Jestem tu nowa. Zalogowałam się, ponieważ chciałabym porozmawiac z kimś kto również ma depresję. Byłam już na pierwszej wizycie u psychologa, ale ciekawa jestem jak będzie dalej i zastanawiam się czy jest sens to kontynuować. Pozdrawiam wszystkich ciepło.

PS. Jest ktoś z Olsztyna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mad_Scientist, Znam osoby które mają stwierdzoną depresję. Mi też ją stwierdzono... Nie robię kupy do łóżka, nie leżę cały dzień, oni też nie. Ba! Mój kolega ma stwierdzoną depresję ze stanami lękowymi. Po przeczytaniu, co to są te stany lękowe zatkało mnie. On pracuje publicznie i ma częsty kontakt z różnymi ludźmi. Ba! Mnie uważa za odludka. xD

 

To że coś zatwierdziła organizacja, nie oznacza że to jest dobre. Niejeden lekarz powie Ci że jedzenie modyfikowane genetycznie jest złe - można sprzedawać w europie? Można! Nie można hodować jak na razie - choć i nad tym trwają prace. Tytoń - szkodliwy... Ale legalny - czyli zatwierdzony. Konserwanty? Legalne! Zatwierdzone! ...itd itd itd...

 

Michuj, Podaj źródła i dowody. Chcesz kolejnego mojego kontrargumentu? Proszę:

 

fbb,

 

8 i pol mca lekarz usilowal wytlumaczyc mi ze mam depresję.Bo nie chcialam w to wierzyć , normalnie pracowałam nie było mi smutno (ja w ogole wesola osoba jestem ) ...a jednak.Po tym jak zaczełam brac antydepresanty po kilki tygodniach nastapila poprawa.

 

Poprawa od dobrego nastroju, pogodnego charakteru i normalnej pracy? Tak i to wmawiana 8 miesięcy!

 

-- 04 sie 2011, 23:07 --

 

Zapomniałem!

Mad_Scientist

U mnie w okolicy jest człowiek który często załatwia swoje potrzeby publicznie - nie twierdzę że nic mu nie jest, uważam że wręcz przeciwnie. O depresję jednak bym go nie posądzał...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedź :) No wiesz.. ja akurat czuję, że ze mną dzieje się coś okropnego. Również mam wiele kontaktów z ludźmi, jestem osobą komunikatywną, mam też taka rolę w moim małym społeczeństwie.. ale w pewnym momencie poczułam, że coś we mnie pękło;/ Po prostu wyłączam się z życia społecznego, trace kontakt ze znajomymi, po prostu hm.. nie mam ochoty ich oglądać, wychodzić z domu bo to sprawia mi wiele trudnosci niestety.. Staram się też nad soba nie użalac bo nie o to mi chodzi.. Po prostu chcę zacząc terapię. Ale zastanawiam się czy t o w ogóle działa takie "gadanie" psychologa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może dlatego, że jest duża rozpiętość w nasileniu tej choroby?

 

F32 Epizod depresyjny

F32.0 Epizod depresji łagodny

F32.1 Epizod depresji umiarkowany

F32.2 Epizod depresji ciężki, bez objawów psychotycznych

F32.3 Epizod ciężkiej depresji z objawami psychotycznymi

F32.8 Inne epizody depresyjne

F32.9 Epizod depresyjny, nieokreślony

 

F33 Zaburzenia depresyjne nawracające

F33.0 Zaburzenia depresyjne nawracające, obecnie - epizod depresyjny łagodny

F33.1 Zaburzenia depresyjne nawracające, obecnie - epizod depresyjny umiarkowany

F33.2 Zaburzenia depresyjne nawracające, obecnie - epizod depresji ciężkiej bez objawów psychotycznych

F33.3 Zaburzenia depresyjne nawracające, obecnie - ciężka depresja z objawami psychotycznymi

F33.4 Zaburzenia depresyjne nawracające, obecnie - stan remisji

F33.8 Inne nawracające zaburzenia depresyjne

F33.9 Nawracające zaburzenia depresyjne, nieokreślone

 

Leki przeciwdepresyjne mają akurat tyle wspólnego z narkotykami co piernik z wiatrakiem. Narkotyki w mowie potocznej oznaczają nielegalne substancje psychotropowe, substancje psychoaktywne, które wywierają odurzające działanie na oun i prowadzą do uzależnienia fizycznego. Czyli głównie stymulanty, depresanty i psychodeliki.

 

Inhibitory monoaminooksydazy oddziaływują na monoaminy biogenne, trójcykliczne leki przeciwdepresyjne hamują wychwyt zwrotny amin biogennych, SSRI selektywnie hamują wychwyt zwrotny serotoniny, a SNRI dodatkowo noradrenaliny. Do substancji narkotycznych można co najwyżej zaklasyfikować benzodiazepiny i barbiturany, ale nikt w branży psychiatrycznej nie kryje się z tym, że są to związki silnie uzależniające. A etanol czy nikotyna tak czy siak są substancjami narkotycznymi. Tylko nie zostaną zakazane ze względów kulturowych, społecznych i ekonomicznych (państwo zarabia na akcyzie). A chyba wiesz fbb jak się skończyła prohibicja w Stanach Zjednoczonych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No u mnie pani stwierdziła początek głębokiej depresji... od jakiegoś czasu czuję też , że jestem baaardzo nerwowoa, rozdrażniona. Czasem mam też stany lękowe o ile można to tak nazwać.. po prostu boje się każdego szelestu bo zaraz mam jakieś schizy że stanie się coś złego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ona_22,

Załóż swój wątek powitalny w dziale witam-f6.html i napisz co nieco o swoim problemie i o swojej osobie. ;)

 

Możesz też poszukać osób z Olsztyna w dziale Miasta - tu: miasta-f13.html

 

Albo zamieścić opcjonalnie anons (niekoniecznie towarzyski) w dziale Poznajmy się: poznajmy-si-f29.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×