Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy bać się natłoku myśli przed snem?


apatia

Rekomendowane odpowiedzi

Od niedawna mam taki problem- otóż przed snem, albo wtedy kiedy jestem zmęczona "napadają" mnie niekontrolowane myśli. Jestem wtedy najczęściej w takim półśnie... To jakby takie przesłyszenia, zupełnie bez sensu, kupy pupy się nie trzymają. To się zaczęło gdy przepisano mi nowe leki. Stresuje mnie ta sytułacja, boję się zasypiać. Lekarz dawno stwierdził nerwicę, ale takie coś przeraża mnie. Te myśli pojawiają sie po prostu z nikąd. Martwię się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też miałam taki natłok myśli. To było okropne! Najczęściej dotyczyły czegoś naprwsdę złego! Ale minęło! Poprosu zaczęłam je ignorować i to pomogło. Nie było to łatwe, ale kto powiedział, że będzie? ty też je ignoruj, zacznij myśleć o czymś naprawde miłym, i staraj się skupić tylko na tej jednej rzeczy! Jeśli na początku nie będzie wychodziło nie poddawaj się, mi też na początku nie szło. Ja nie przyjmowałam żadnych leków, może one to potęgują?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

rozumiem... czasem mam aż takie jazdy, że myslę: "lepiej nie żyć wcale niż w ten sposób". patrzę na znajomych, którzy nie maja tego problemu i zazdroszczę im, że nie znaja takiego strachu. bo tego strachu nie da się opisać, wtedy człowiek boi się całym sobą- duszą i ciałem. najgorsze jest to, że trudno to komuś wytłumaczyć. ale zapieram się w sobie, wypycham wręcz za drzwi, by nie stracić kontaktu z ludźmi, poświęcam na to mnóstwo energii. nie uśmiecha mi się życie w ciągłym strachu, więc walczę... bo śmierć przewża mnie jeszcze bardziej. Dzięki za odpowiedzi :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Swietne podejście! tak dalej trzymaj. I nie myślmy o nasze nerwicy jako o przekleństwie. Pomyślmy, że jesteśmy wyjątkowo wrażliwi, dlatego dotknęła właśnie nas. Dzięki niej będziemy mieli większy bagaż doświadczeń niż każdy inny, staniemy się bardziej wrażliwi na cierpienia innych, będziemy więcej rozumieć. We wszystkim trzeba znaleźć plus, bo inaczej będzie sie myśleć o minusach!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam pytanie do apatii: Na jaki rodzaj nerwicy chorujesz? Nerwica natręctw? Bo ja na nerwicę lękową i mam to samo. Biore Seroxat i tez zanim zasne albo jak sie przebudze i jestem w półsnie tez mam natłok myśli, nie są one przykre ale są. czy ktoś z was ma też tak?

Pozdrowionka!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A powiedzcie mi czy te leki rzeczywiście są wam potrzebne?? Nie dacie rade bez leków??? Ja obecnie cierpię na narwice natręctw i lękową. Mam bardzo przykre myśli na temat noża, różne przerażające wyobraźnie co mogę z nim zrobić i komuś a potem lęki przed nim.....Ostatnio miałam doły-wszystko wydawało się bez sensu a przede wszystkim moje życie. Myślałam że zwarjuje ale jakoś jeszcze nie zwariowałam. Poprostu czasami zastanawiam się jak ja mogę znosić te wszystkie moje klimaty ale jakoś daje rady. Oczywiście lekarze twierdzą że tylko leki są w stanie mi pomóc ale ja wierze że jednak jest inaczej i z czasem przekonuje się do tego!! Uważam że leki są ostatecznym wyjściem- one nie pomagają tylko wyciszają wasz organizm. Myślicie że jak przestaniecie brać leki to będzie już ok??? Wcale że nie może być jeszcze gorzej. Najważniejsze jest abyś sam przezwyciężył psychiczne ułomności. A najlepszą pomocą i nie niszczącą waszego zdrowia jest PSYCHOTERAPIA. Wiem że będzie ciężko ale dacie rady!!!!! Mi też jest bardzo ciężko ale jakoś wytrzymuje. Trzymam kciuki za was!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochana ja też tak mam przed snem.Myślę,że ma to coś wspólnego z zapadaniem w sen i zmianą częstotliwości fal mózgowych.Gdy jestem w półśnie coś takiego się pojawia.Jakby myśli przepływały przez moją głowę niezależnie ode mnie.Nigdy nie widziałam w tym niczego niepokojącego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Alusia masz całkowita rację, popieram w 100%. Jest ciężko ale trzeba samemu dać radę leki tu nic nie pomogą i oczywiście terapia!!!! To bardzo trudna praca nad sobą ale mi już przynosi efekty i nie biorę i niebrałam leków a naprawde miałam takie chwile że myślałam że zostanę zamknięta na odziale takie miałam głupie myśli. Pozdrawiam . To my sami musimy zapanować nad naszym umysłem i myslami bo nikt inny tego za nas nie zrobi. Pozdrawiam !!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakby myśli przepływały przez moją głowę niezależnie ode mnie.Nigdy nie widziałam w tym niczego niepokojącego.

 

Wlasnie na tym polega problem ludzi z nerwica (szczegolnie natrectw) - niepokoja ich normalne rzeczy, ktore kazdy inny czlowiek puszcza wolno. :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchajcie, ja nie jestem przewrażliwiona i nie chodzi mi o takie "normalne" myślenie przed zaśnięciem, bo to zwykła rzecz i nie budząca niepokoju, ale po tym leku (seroxat) natłok myśli był bardzo silny i niepokojący, zupełnie niezależny ode mnie, tak jakby ktoś mną sterował, moimi myślami. Ci co nie brali tego leku i jego odpowiedników nie zrozumieją tego (wiem, bo sama bym tego nie rozumiała). Ja po prostu chciałam sprawdzić, czy ktoś jeszcze po tym leku tak miał. Dziękuje za odpowiedzi i gorąco pozdrawiam! Trzymajcie sie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Madziu tak tak tak wlasnie mialam ten sam problem i raz mialam taka nawalnice mysli ze hej a raz ze nic mnie nie obchodzilo , opisywalam to w poscie : nie czuje nic... a te wieczorne lub poranne mysli byly okropne!!!! bralam przez pierwsze 4 dni 10 mg seroxatu potem cala i kurcze ta dawka 20 mg mi tak chyba narobila w glowce:( dlatego na wlasna reke sobie zmiejszylam do 10 ponownie i jest lepiej!!!! nie mowilam nic lekarce bo ona nigdy seroxatu nie brala i kurcze nie wie jakie mysli przychodza do glowy po nim:P narazie sobie ide na poloweczce :) a jak poczuje potrzebe wziecia wiekszej dawki to sobie doloze cwiarteczke i tak stopniowo:) mialam napisac na maila ale znalazlam cie tutaj :) odezwe sie potem na skynke:))) trzymaj sie!!!!!!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A też to miałem po paroksetynie (parogen brałem). Lekarz nie widział co mi jest ja też ( chociaż myślałem że mam schizof). Miałem takie myśli ale nie tyko przed snem ale nawet w ciągu dnia brzmiało to troszkę tak

Tylko że mnie nie obrażały i było mniej muzyki a więcej przypadkowych słów. W końcu przeprowadziłem dochodzenie internetowe ;p i okazało się, że to o zmieniania dawki leku takie były konkluzje na angielskich forach. I faktycznie zostałem na 30 mg paroksetyny i po miesiącu myśli zniknęły całkowicie. A wcześniej to dużo zmieniałem bo brałem 10 mg potem 20 mg potem znowu 10mg przez pare dni ( bo się w nerwicy rozmyśliłem ;p), potem 30 mg potem 40 mg a potem znowu 30 mg. ;p. Także trzeba poczekać aż się lek ustabilizuje ( u mnie to zajęło miesiąc, ale poprawa była już po 2 tygodniach). Przestrzegać godzin brania i dawek i będzie dobrze nie panikujcie ;D Ale fakt to było straszne. Mam nadzieje że kogoś uspokoiłem :yeah:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×