Skocz do zawartości
Nerwica.com

Może ktoś coś pomoże


szareoczy

Rekomendowane odpowiedzi

Po wykonaniu testów psychoterapeuta stwierdził u mnie neurastenię (F48). Od kilku tygodni chodzę na psychoterapię grupową (bez efektów), przyjmuję Doxepin (zmniejsza niepokój i zobojętnia na wszystko, pomaga normalnie zasnąć). Moj psychiatra twierdzi jednak że nie widzi u mnie nerwicy neurastenicznej, raczej osobowość typu borderline. Nie wiem co mi jest czuję że nie wytrzymam już dlugo.. a co będzie potem jak "puszczę"..? nie wiem. Nie wiem nawet czy to co mi dolega to "poważne" objawy, czy też może tylko wydziwiam.... zamiast zabrać się do uczciwej, ciężkiej pracy (to słowa moich bliskich, głównie mężusia, matki)

Nie potrafię dokładnie opisać tego co mi jest.. ale spróbuję, mimo wszystko. Poczucie bezsensowności życia (ale na pewno nie ciężka deprecha), zero nadziei na lepsze jutro. Brak sił, brak motywacji. Często silna nienawiść do siebie i najbliższych, czasem również własnych dzieci.. Poczucie że problemy mnie przerastają, że nie daję im rady. Chęć poddania się --> samobojstwo. Jednocześnie lęk przed śmiercią. Mam "tak" od zawsze, jestem DDA, czasem było lepiej czasem gorzej.. jednak odkąd utknęłam w małżeństwie w którym nie jestem szczesliwa, bez pracy, pieniędzy, perspektyw (mieszkam w Polsce...), jest gorzej niż źle. Leki nie pomagają mi chyba za specjalnie, ale bez nich jest jeszcze gorzej. Znalazłam się na dnie i nie umiem z niego wyleźć. Może ktoś coś pomoże.. cokolwiek. Dawniej wzbranialam sie przed lekami teraz mi juz to zwisa, chce tylko jako tako funkcjonowac, przeczekac dopoki dzieci nie urosna, a potem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

szareoczy, Witaj parę tygodni terapii to mało by były jakieś widoczne efekty to raz daj sobie czas tylko ta diagnoza żeby Cię skutecznie leczyć powinnaś mieć trafną diagnoze.Sama siebie znasz masz objawy BDP?neurastenia jest dość łatwa do rozpoznania ..mówiłaś swojemu terapeucie i tym jaką diagnoze postawił Ci psychiatra?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja się zastanawiam po co przeczekać ?

Żeby jeszcze bardziej siebie nienawidzieć ?

 

A może warto powalczyć o SIEBIE ? O takie życie jakie chciałabyś mieć ?

 

Nie umiem Ci powiedzieć co masz robić z lekami. Może to jest taki etap kiedy warto je włączyć ? Ale też same leki nie wyleczą Ciebie - od tego jest terapia (bacząc na twój opis). Może leki są też pewną "ucieczką" ? Tego nie wiem ;)

 

Z psychoterapią jest niestety tak, że efekty jej pojawiają się później niż byśmy chcieli ;) A parę tygodni to zdecydowanie za mało, żeby ją oceniać. Często i gęsto w jej trakcie czujemy się gorzej, i jest to całkiem normalne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×