Objawy nerwicy, wszystko o objawach!!!

W tym dziale umieszczane są tematy, w których została udzielona odpowiedź przez psychologa współpracującego z forum nerwica.com. Dział jest zamknięty na nowe tematy. Do tego miejsca trafiają wyselekcjonowane wątki z innych kategorii.

Ucisk w klatce piersiowej

przez Thor79 15 sie 2011, 16:43
Witam

Mam 32 lata. Przez około 2 lata zażywałem Citabax 10, ponieważ zdiagnozowano u mnie nerwicę serca. Ok rok temu po odstawieniu leku dolegliwości powróciły - koļatanie serca, ucisk w klatce piersiowej, ogölne osłabienie i bezsenność. Po kolejnej wizycie u lekarza zdiagnozowano u mnie nadciśnienie - obecnie zażywam Polpril 5mg oraz Beto50zk. Dodam, że przeprowadzono u mnie szereg badań - kilkakrotnie ekg, holtera, ukg serca - wszystkie wyniki w normie. Co roku przeprowadzam ogólne badanie krwi - wszystko w normie. Czy mam przeprowadzić jakieś dodatkowe badania czy oznacza to, że jednak będę musiał powrócić do Citabaxu czy innego leku na nerwice? Byłoby idealnie gdyby nie ten ucisk w klatce piersiowej...
Ostatnio edytowano 15 sie 2011, 18:51 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono ze względu na tematykę
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 sie 2011, 16:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ucisk w klatce piersiowej

przez Sabaidee 15 sie 2011, 16:58
Jesteś lepiej przebadany kardiologicznie niż ja po trzech zawałach. Trzeba Cię leczyć na nerwicę, a jak, to najlepiej wie lekarz. Ja biorę citabax 20 od grudnia i wiem na pewno, że nie jest kardiotoksyczny. Reszty leków nie znam.
Sabaidee
Offline

Ucisk w klatce piersiowej

przez Thor79 15 sie 2011, 17:08
No tak czy siak muszę się znowu wybrać do lekarza (jak mnie zobaczy to chyba na miejscu stwierdzi, że mam coś z głową :-D ). Chyba sam mu zaproponuję powrót do Citabaxu bo widzę, że chłopina sam już jest zagubiony i nie wie co ma mi poradzić...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 sie 2011, 16:31

Ucisk w klatce piersiowej

przez Sabaidee 15 sie 2011, 18:19
Thor79, tak, ale ja ten citabax biorę na depresję, a nie na lęki.
Sabaidee
Offline

Ucisk w klatce piersiowej

przez kasja 15 sie 2011, 18:27
na nerwicę serca mam coś z beteblokerów-wyrównują pracę serca,ja biorę biosotal 40mg, i nie rozstaję się z antydepresantem
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
18 sty 2009, 11:17

Objawy nerwicy, wszystko o objawach!!!

przez Thor79 15 sie 2011, 19:23
Ja nie mam lęków tylko ucisk w klatce piersiowej. Kiedy zażywałem Citabax było ok może teraz też pomoże...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
15 sie 2011, 16:31

Objawy nerwicy, wszystko o objawach!!!.

przez Sassolina 16 sie 2011, 12:01
Nerwica
Hej dziewczyny i chłopaki, nie wiem czy dobrze trafiłam ale dostałam adres tego wątku od kolegi, który namawia mnie na wyjazd...dla wyjaśnienia: oboje cierpimy na nerwicę, oboje się leczymy (Bartek pozdrawiam jakby co :D). Ja zachorowałam po raz pierwszy jakieś pół roku temu, zaraz przed sesją zimową (studiuję japonistykę jakby co). Zaczęło się na zajęciach od uczucia słabości, myślałam że zaraz zemdleje i w ogóle co za wstyd, w końcu wydukałam coś po japońsku i wyszłam, pojechałam prosto do domu. Moja mama jest pielęgniarką i ma bardzo, jakby to powiedzieć, przyziemny sposób myślenia więc oczywiście stwierdziła że przesadzam itd. a ja wiedziałam że już coś nie gra. W następnych dniach probowałam na siłę chodzić na zajęcia ale albo nie mogłam się skupic albo uciekałam. W końcu moje lęki "usadowiły się" w okolicach gardła. Co chwilę wydawało mi się że się duszę, prawie nic nie jadłam bo przecież można się zakrztusić, bałam się w ogóle ruszać z łóżka, masakra. W najgorszym punkcie jeździłam z mamą do szpitala w którym pracuje bo przecież w szpitalu to na pewno jakby co mnie odratują, no przecież to taki normalne i logiczne xD W końcu zaczęłam myśleć że umrę i że stracę nad sobą kontrolę, nie mogłam na godzinę nawet sama zostać, chciałam już iść do psychiatryka żeby nie obciążać innych i czuć się bezpiecznie. W końcu trafiłam do psychiatry (jezu ale sie wtedy bałam, jak wtedy nie umarłam to już chyba bardziej nasilonych objawów nie można mieć) i do psychoterapeutki, która skierowała mnie do swojej grupy "lękowców". Dostałam leki (dokładnie parogen i afobam), na początku brania było jeszcze gorzej, masakra, wymioty które w moim chorym mniemaniu mnie uspokajały i pomagały, uczucie że zaraz zacznę się dusić, będzie cholernie bolało i nie zdążą mnie uratować. Co tu dużo gadać, poddałam się totalnie, noce z szeroko otwartymi oczami, urlop zdrowotny na uczelni, zero życia towarzyskiego...I ten okropny ścisk w gardle i w piersi...Ale po jakimś czasie zaczęło się poprawiać, zaczęłam się otwierać na grupie, zobaczyłam że z lękami można żyć i uświadomiłam sobie że tak naprawdę boję się czegoś innego niż sama śmierć. Do końca jeszcze nie wiem czego ale wiem że odpowiedź jest gdzieś we mnie. Powoli zaczęłam wracać do "normalności", chodzić na niektóre wykłady, nawet pierwszy raz poszłam do pracy (wcześniej strasznie się bałam). Bardzo się przez ten czas dowartościowałam i myślalam że już będzie w porządku...do niedawna. Sytuacja jest taka że zostałam sama w domu, bo reszta domowników powyjeżdżała, jestem tylko z psem ;) I jakoś zaczęłam wracać myślami do tego co było i z pewną pychą stwierdziłam że juz nawet nie pamiętam jak to było czuć to napięcie...no to moje ciało mi przypomniało ;P nie jest tragicznie, panuję jeszcze nad sobą w większości ale denerwuje mnie że znowu mam myśli że nie moge zjeść tego czy tego bo może jestem uczulona i spuchnie mi gardło (a dodam że nigdy nie miałam wypadków poważnego uczulenia na cokolwiek do jedzenia) albo ze nie mogę przełknąć bo się uduszę...jezu myślałam że to już nie wróci a tu takie coś :/ no, ogólnie chciałam się przywitać, opowiedzieć swoja historię i posłuchać Waszych :) Może coś nam to pomoże :)
Ostatnio edytowano 16 sie 2011, 15:09 przez *Monika*, łącznie edytowano 2 razy
Powód: Post został oddzielony i przeniesiony gdyz nie miał związku z poprzednim tematem; połączony z w/w wątkiem z uwagi na tematykę
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sie 2011, 11:33

Objawy nerwicy, wszystko o objawach!!!

przez magdam22 17 sie 2011, 15:33
U mnie objawy nerwicy polegają na kompletnej bezsilności w działaniu. Kiedy mam wziąć się do pracy, uczyć do egzaminu, zrobić coś pożytecznego, posprzątać, komuś pomóc,spędzić miły wieczór z chłopakiem myślę sobie: po co mi to? Przecież i tak zamkną mnie do więzienia/umrę/zawiodę wszystkich po kolei? Nauka nie ma sensu, bo egzaminu i tak nie zdążę zdać, do tego czasu na pewno coś się stanie...

Myśli te powoli sprawiają, że czuję się już wykończona tą jak na razie nierówną walką z nieodłącznym elementem mojego życia - nerwicą lękową...
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
17 sie 2011, 15:02

Objawy nerwicy, wszystko o objawach!!!

przez Sassolina 17 sie 2011, 22:03
magdam22 napisał(a):U mnie objawy nerwicy polegają na kompletnej bezsilności w działaniu. Kiedy mam wziąć się do pracy, uczyć do egzaminu, zrobić coś pożytecznego, posprzątać, komuś pomóc,spędzić miły wieczór z chłopakiem myślę sobie: po co mi to? Przecież i tak zamkną mnie do więzienia/umrę/zawiodę wszystkich po kolei? Nauka nie ma sensu, bo egzaminu i tak nie zdążę zdać, do tego czasu na pewno coś się stanie...

Myśli te powoli sprawiają, że czuję się już wykończona tą jak na razie nierówną walką z nieodłącznym elementem mojego życia - nerwicą lękową...


Hej, nie łam się! na więzienie to ja jeszcze nie wpadłam, skąd ta myśl :D? ja teraz przechodzę lekki nawrót choroby ale jak na razie się nie daję, wiem że to tylko emocje/nastrój/moja wyobraźnia...wiem że nie zawsze łatwo to sobie wytłumaczyć, wiem bardzo dobrze...ale trzeba. I nie poddawać się, tylko żyć! Podczas mojego największego kryzysu jakieś pół roku temu leżałam tylko w łóżku właściwie czekając na śmierć która według moich chorych wyobrażeń miała zaraz nadejść...coraz bardziej się tylko nakręcając, bo im więcej czasu tym więcej nieracjonalnych myśli...Teraz nie popełnię tego błędu! Staram się jak mogę odwracać uwagę, skupiać na tym co mam do zrobienia i racjonalizować! Ja najbardziej boję się śmierci ale stwierdzam powoli że całe to wyolbrzymianie i strach jest pewnie bardziej bolesne niż samo umieranie...więc nie ma co się nad sobą użalać, tylko wziąć się w garść i przeżyć życie najlepiej jak się da :) trzymaj się!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sie 2011, 11:33

Ucisk w klatce piersiowej

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 sie 2011, 01:16
Thor79 napisał(a):(...) bo widzę, że chłopina sam już jest zagubiony i nie wie co ma mi poradzić...

Zasugeruj mu psychoterapię. Niech Ci wypiszę na nią skierowanie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18581
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Objawy nerwicy, wszystko o objawach!!!

przez magdam22 18 sie 2011, 17:43
Sassolina, więzienie... sama nie wiem skąd. Dla mnie oznacza ono całkowite rozdzielenie z jedyną osobą, która dała mi w życiu namiastkę szczęścia i względnego poczucia bezpieczeństwa, na ile można takowe dać osobie tak zniszczonej nerwicą... Poza tym myślę, że wiąże się to z moim kierunkiem studiów i samonakręcaniem się odnośnie paragrafów, przestępców itd. Po prostu myśl o śmierci mojego chłopaka i o tym, że pójdę do więzienia i zrobię komuś coś złego mnie przerasta. Są lepsze i gorsze dni, ale liczę na coraz więcej tych lepszych.

Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź, takie słowa zawsze wpływają na mnie pozytywnie. Życzę Ci wszystkiego dobrego, trzymaj się:)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
17 sie 2011, 15:02

Objawy nerwicy, wszystko o objawach!!!

przez nuta 18 sie 2011, 19:43
:cry:
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
28 lip 2011, 17:22

Co mi dolega ?

przez lalusia 29 sie 2011, 10:32
Witam. Mam 15 lat. Od miesiąca cierpię na bóle w klatce piersiowej, uczucie zawrotów głowy, wysokie ciśnienie i duże tętno. Dzieje się to zwłaszcza, gdy nie czuję się bezpieczna, jest mi gorąco lub jest tłum ludzi przez, których trzeba się przeciskać. Badania mam zrobione - wszystko ok. Jestem zdrowa jak ryba, gdyby nie to. Co to tych zawrotów.. To nie tak, że zaraz wiruje mi cały świat, po prostu mam takie uczucie, jakby mi się kręciło to w środku, w głowie. Jeśli brakuje wam czegoś w tym opisie - pytajcie. Za 3 dni szkoła, a ja nie wiem, co robić. Pomóżcie mi, proszę !!

Zapomniałam dodać, iż mam jeszcze tachykardię.
Ostatnio edytowano 29 sie 2011, 18:08 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: dołączono ze względu na temat
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 sie 2011, 10:21

Co mi dolega ?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 29 sie 2011, 18:02
Witaj lalusia! Z tego, co piszesz, wynika, że doświadczasz ataków paniki z całym spektrum objawów fizjologicznych (zawroty głowy, ucisk w klatce piersiowej, szybkie tętno, wysokie ciśnienie, zaburzona praca serca), które towarzyszą reakcjom lękowym. Powyższe objawy mogą świadczyć m.in. o fobii społecznej, skoro objawy pojawiają się w sytuacjach obecności tłumu ludzi. Rzetelna diagnoza wymaga jednak konsultacji u psychologa lub psychiatry. Więcej na temat ataków paniki, fobiach społecznych i towarzyszącej im często agorafobii możesz przeczytać pod poniższymi linkami:
http://portal.abczdrowie.pl/atak-paniki
http://portal.abczdrowie.pl/fobie-spoleczne
http://portal.abczdrowie.pl/agorafobia
Psycholog
Posty
6702
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do