Forum Psychologiczne

Nerwica Depresja Psychologia

depresja, nerwica, forum psychologiczne


Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Temat: Depresja a ciąża

Wiadomości w tym temacie: 26


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku

 Strona 1 z 2  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Reklama




Autor

Depresja a ciąża

Depresja a ciąża
Post 12 cze 2007, 20:37 

Od: 01 cze 2007, 16:01
Posty: 12
MAM PYTANIE - CZY MOZNA ZAJSC W CIĄŻE MAJĄC DEPRESJE??? CZY LEKI SA GROZNE DLA DZIECKA?? CZY TAKE DZIECKO URODZI SIE NORMALNE???

______
Wracam !!!


udostępnij ten temat w: Udostepnij w Facebook { SHARE_ON_WYKOP } Udostepnij w Twitter { SHARE_ON_BLIP }

 
 Zobacz profil  
 
Depresja a ciąża
Post Dzisiaj 

Od: 13 Lip 2005, 01:45
Posty: n/a
Miejscowość: internet
  • Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy


 
   
Post 13 cze 2007, 12:05 

Od: 05 cze 2007, 20:08
Posty: 149
Lokalizacja: warszawa
nie jestem lekarzem wiec nie powinienem sie wypowiadac, ale :

lepiej sie wstrzymaj bo dla plodu prawie kazde lekarstwo jest szkodliwe, nawet kropli na katar nie mozna stosowac a co dopiero lekow antydepresyjnych

musisz miec super zdrowy organizm zeby myslec o dziecku

na dodatek jest cos takiego jak "depresja poporodowa" ktora pewnie dostaniesz skoro jestes podatna, a matki chore na depresje poporodowa morduja noworodki

dodaj do tego nadwrazliwosc kobiet w ciazy i ich czeste wahania nastrojow

______
zesraj sie a nie daj sie


 
 Zobacz profil  
 
Post 13 cze 2007, 16:57 
Fajna perspektywa :? co Foka? Osobiście jestem przekonana, że dziecko zmieniło by mój świat i moje życie - na lepsze. Od pewnego czasu dużo rozmawiamy z chłopakiem o tym i oboje bardzo tego pragniemy. Obecnie - nie ma mowy bo fakt jem za dużo chemii, ale za niedługo będę powolutku odstawiać po kolei. Ale lekarz mówi, że nie ma mowy bez. Jak na razie perspektywa jest taka, że do końca życia będę musiała jeść jakieś psychotropy. Czy to oznacza, że nie mogę mieć dziecka? Fajnie :?


 
   
 
Post 13 cze 2007, 19:24 

Od: 05 cze 2007, 20:08
Posty: 149
Lokalizacja: warszawa
bethi napisał(a):
Fajna perspektywa :? co Foka? Osobiście jestem przekonana, że dziecko zmieniło by mój świat i moje życie - na lepsze. Od pewnego czasu dużo rozmawiamy z chłopakiem o tym i oboje bardzo tego pragniemy. Obecnie - nie ma mowy bo fakt jem za dużo chemii, ale za niedługo będę powolutku odstawiać po kolei. Ale lekarz mówi, że nie ma mowy bez. Jak na razie perspektywa jest taka, że do końca życia będę musiała jeść jakieś psychotropy. Czy to oznacza, że nie mogę mieć dziecka? Fajnie :?


to oznacza ze masz bardzo silna motywacje i cel by sie wyleczyc z depresji

a zanim bedzie dzidzius to wyprobujcie sie w roli rodzicow malego kotka:)

______
zesraj sie a nie daj sie


 
 Zobacz profil  
 
Post 13 cze 2007, 19:45 
:D kotka już jednego wychowaliśmy. I jest cudowny! (kotek)


 
   
 
Prośba o pomoc !!! Depresja w ciązy
Post 29 gru 2007, 20:52 

Od: 29 gru 2007, 20:26
Posty: 6
Mam gorącą prośbę. Wiele wiecie na temat tej choroby. Każdy z was ma różne doświadczenia. Może korzystając z Waszej pomocy uda mi się pomóc kobiecie w ciąży będącej w depresji. Depresja zaczęła sie praktycznie z chwilą gdy lekarz stwierdził ciąże.
Jest to druga ciąża. Ma dwuletnie dziecko. W trakcje pierwszej ciązy miala depresję i depresję poporosdową. Leczyła sie, wszelkie obiawy ustapiły, stopniowo lekarz odsawił leki.
Jak ją zrozumieć i jak pomóc może rodzina?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:07 pm ]
Rozpoczelismy już terapie u psychologa


 
 Zobacz profil  
 
Post 03 sty 2008, 00:48 
Avatar użytkownika

Od: 26 paź 2007, 23:00
Posty: 252
Lokalizacja: Ze swojego świata :)
vegge napisał(a):
nawet kropli na katar nie mozna stosowac a co dopiero lekow antydepresyjnych


Nie zgodzę się z Tobą do końca . Fakt, prochy szkodzą ale czasem trzeba wybrać " mniejsze zło" . Mojej kuzynce gdy była w 4 miesiącu ciąży zginął mąż . Kilka miesięcy przejechała na relanium , dziecko ma teraz 4 latka i jest zdrowiutkie .

Ja choruje na nerwice z depresją . Zachorowałam dwa lata przed ciążą . W czasie ciąży musiałam niestety brać leki ale nie nerwice . Gdyby nie one być może nie byłoby teraz mojego synka . W ciąży psychicznie czułam się rewelacyjnie , zero ataków , dołków itd. Nie bałam się panicznie , że dziecko będzie chore bo coś wśrodku mówiło mi , że będzie wszystko oki :) Trafiłam na bardzo dobrego lekarza i to też Jego zasługa . Synek zmienił cały mój świat i gdyby nie On to wątpie w to żebym teraz walczyła . Fakt , nerwica powróciła kilka miesięcy po porodzie ale nie myślę ,że na wskutek ciąży .

P.S. 1 Nie namawiam nikogo do zajścia w ciąże . Chcę tylko zaznaczyć, że czasem zdarzają się wyjątki :)
P.S. 2 Ciąża była nie planowana ale jak najbardziej chciana :)

______
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"


 
 Zobacz profil  
 
Post 03 sty 2008, 09:06 
Avatar użytkownika

Od: 15 paź 2007, 09:28
Posty: 746
viviana, a jakie brałaś leki? I czy od początku ciąży? Mnie psychiatra mówiła, że trzeba odstawić przynajmniej 6 tygodni przed zajściem w ciążę i jeśli już potem trzeba brać, to dopiero w drugim trymestrze. I dlatego boję się, że nic z tego nie wyjdzie bo jak odstawiam leki czuję się podle. A mój mąż bardzo chciałby mieć dziecko.

______
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.


 
 Zobacz profil  
 
Post 03 sty 2008, 10:03 
Avatar użytkownika

Od: 26 paź 2007, 23:00
Posty: 252
Lokalizacja: Ze swojego świata :)
pyzia1 napisał(a):
a jakie brałaś leki?


Troszkę ich było . Brałam na potrzymanie ciąży , na ciśnienie bo miałam za wysokie , antybiotyki bo miałam problemy z nerkami . Na nerwice nie brałam .


pyzia1 napisał(a):
to dopiero w drugim trymestrze


Pierwszy trymest jest najważniejszy i lekarz ma rację tylko , że ja odstawiłam leki dopiero po tym jak zrobiłam test i dowiedziałam sie o ciąży . Brałam wtedy Coaxil i dwa- trzy razy dostałam relanium w tyłek . Nie wspomnę już o litrach melisy jakie wypiłam .

A Ty jakie bierzesz ? I czy czujesz się na siłach by mieć teraz dziecko ? Ja będąc w ciąży cały czas też sobie powtarzałam , że nie nie mogę mieć teraz lęków bo mam maleństwo i nie może nasiąknąć już od ziarenka :) Chciałabym mieć już drugie :)

______
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"


 
 Zobacz profil  
 
Post 03 sty 2008, 10:35 
Avatar użytkownika

Od: 15 paź 2007, 09:28
Posty: 746
Biorę fluoksetynę i nie wiem czy się czuję na siłach ale jesli nie teraz to kiedy? Po pierwszym dziecku mam traumę i zwyczajnie się boję czy podołam. Wtedy miałam chyba depresję poporodową.
No i też nie chciałabym, żeby dziecko nasiąkło, takie malutkie i bezbronne a przez moją psychę miałoby gorszy start. Ale obawiam się, że moja sytuacja może się już nie zmienić, leczę się już długo, a latka lecą.
Piszesz, że w ciąży czułaś się dobrze, więc może i mnie by się poprawiło?

______
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.


 
 Zobacz profil  
 
Post 03 sty 2008, 10:56 
Avatar użytkownika

Od: 26 paź 2007, 23:00
Posty: 252
Lokalizacja: Ze swojego świata :)
Wiesz ,ja się nie raz śmieję się, że pozbyłabym się nerwicy i deprechy chodząć cały czas w ciąży :) Możliwe , że poczulabyś się lepiej .
Masz wsparcie wsród swoich bliskich , swojego męża ? Bo jeśli tak ,to moglibyście przygotować się do tego w odpowiedni sposób . Bardzo dobra opieka lekarza i najblliższych może zdziałać cuda . Zaraz po porodzie zaczelabyś brać leki . Ja Kube karmiłam butelką i ma się dobrze .

I najważniejsze to , czy Ty chcesz mieć maleństwo . Latka latkami ale nic na siłę .

Przepraszam jeśli zadałam Ci niedyskretne pytanie ale z tego co piszesz to masz już dzieciaczka , tak ?

______
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"


 
 Zobacz profil  
 
Post 03 sty 2008, 12:32 
Avatar użytkownika

Od: 15 paź 2007, 09:28
Posty: 746
Ano mam zajefajną córkę, ma już 9 lat. Niby to i racja, że nic na siłę ale to byłby skrajny egoizm z mojej strony, jeślibym zrezygnowała tylko dlatego, że jestem niezdecydowana albo się boję. To, co piszesz daje mi nadzieje, że jednak dam radę i że tym razem ciąża może będzie dla mnie fajnym przeżyciem. Dzięki.

______
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.


 
 Zobacz profil  
 
Post 03 sty 2008, 12:45 
Avatar użytkownika

Od: 26 paź 2007, 23:00
Posty: 252
Lokalizacja: Ze swojego świata :)
O, to córeczka jest już duża i pewnie też domaga się rodzeństwa :)

Każda ciąża jest inna i tym razem może być naprawdę fajnie :) Dasz radę bo dzieciaczek jest motywacją , że hej :)
Mój Kubuś ma prawie 4 latka i marzy mi się dugi taki łobuziak albo łobuziara :)
Jeśli mogę Ci w jakikolwiek sposób pomóc to pisz :) Może w tym samym czasie zaczniemy starania ?

______
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"


 
 Zobacz profil  
 
Post 14 lut 2008, 21:23 

Od: 13 lut 2008, 21:29
Posty: 9
Lokalizacja: Lodz
Boze Dziewczyny , jak ja sie ciesze ze Was znalazlam na tym forum. Ja z myslami dotyczacymi ciazy juz czasami sobie nie radze. Wydaje mi sie ze moze ze mna cos nie tak. Od zawsze chcialam miec dziecko. Mam wspanialego meza, od razu po slubie (1,5 roku temu) rozpoczelismy starania. Wczesniej oczywiscie zrobilam wsztstkie badania, zeby malenstwu nic nie grozilo. I co sie stalo....... W momencie kiedy zrobilismy test i wyszedl pozytywny ja natychmiast wpadlam w depresje. Mowilam mezowi ze sobie nie poradze, ze nie jestem gotowa (mam32 lata). Wszystko to skonczylo sie wczesnym poronieniem, (ktore wrecz mnie ucieszylo) i depresja ale nie spowodowana poronieniem. Pozniej po 7 miesiacach znow chcialam zajsc w ciaze. Po konsultacjach z psychiatra dowiedzialam sie ze moge rozpoczac starania. I co sie stalo.......Znow to samo. Stany depresyjne, wczesne poronienie. Teraz jestem na etapie, ze naprawde chce miec dziecko, ale bardzo sie tego wszystkiego boje. Boje sie ze sobie nie dam rady, boje sie zmiany zycia. A do tego dochodzi strach o to ze przestane brac leki, zajde w ciaze i.......depresja wroci. Jakl sobe wtedy poradze. Nie chce tez zamartwiac mojego meza, bo on na to nie zasluzyl.Juz wystarczajaco sie ze mna nacierpial. Pisze o tym wszystkim, bo wciaz szukam jakies nadziei na zmiane mojego nastawienia. Moze ktoras z Was przechodzila przez cos takiego, albo przynajmniej podobnego. Prosze Was, pomozcie mi. Ja naprawde chce miec dziecko i cieszyc sie wychowywaniem go. Moze moj strach jest niepotrzebny, moze naprawde to dziecko zmieni moje zycie na lepsze.


 
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ 26 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 |  


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Administratorzy forum psychologicznego nie biorą odpowiedzialności za treści pisane przez Użytkowników.
Forum ma charakter informacyjny.
Wszelkie decyzje odnośnie leczenia muszą być podejmowane w porozumieniu z lekarzem i za jego zgodą.
Forum jest prowadzone przez Nextweb Media Sp. z o.o.
Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Forum Psychologiczne - Depresja - Nerwica

All rights reserved by nerwica.com © 2005-2014

Grupa NextWeb Media

sitemap