Skocz do zawartości
Nerwica.com

No dobra, co dalej?


notfunnylady

Rekomendowane odpowiedzi

Zawsze byłam silna, zdecydowana, krótko mówiąc wiedziałam czego oczekuje od życia i kim chcę być. To prawda, że tłumię emocje, ale takie pozytywne- radość, miłość, zadowolenie, poczucie bezpieczeństwa itp.

Dwa lata mieszkałam razem z moją przyjaciółką, początek studiów, zabawa, nowi ludzie, nieprawdopodobne przygody. Nasze mieszkanie było małe, właściwie była to garsoniera, więc chciałyśmy wynająć większe. Większe wiadomo- droższe, więc postanowiłyśmy wynająć je na spółkę z naszymi znajomymi. Pokłóciłyśmy się, moja przyjaciółka postanowiła dzielić pokój ze swoją nową koleżanką, a ja zostałam sama. Mieszkam w mieszkaniu i patrzę codziennie jak moja utracona przyjaciółka jest szczęśliwa ze swoją nową koleżanką!

Byłam smutna, ale znalazłam pocieszenie w moim przyjacielu i schrzaniłam sprawę. Przespaliśmy się ze sobą. Nie mogłam się otworzyć, on chciał ode mnie emocji. Bałam się i odeszłam od niego.

Wpadłam w apatię, straciłam kontakt z większością znajomych, została mi mała grupka koleżanek, które i tak nie czują się ze mną związane.

Zaczęłam wpadać w panikę i płakać, potwornie ryczeć. Oddalam się od moich rodziców, jedynych ludzi, którzy mi pozostali. Zawsze, jak miałam emocjonalny problem rozwiązywałam to jakoś racjonalnie. Teraz wszystkie moje racjonalne decyzje psują wszystko. Nie jestem szczęśliwa i nie umiem tego szczęścia dobrze poszukać.

 

Stchórzyłam i nie poszłam na umówioną wizytę do psychologa. Zawsze wszystko rozwiązywałam sama, teraz nie potrafię...

 

Teraz sesja, ciężko mi się skupić. Za miesiąc wracam do mojej rodzinnej miejscowości i nie wiem co z tym fantem zrobić. Do kogo powinnam zwrócić się o pomoc? Czy mogę coś zrobić dla siebie samej?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że powinnam to zrobić, ale odciągam się tym strasznie. Przeraża nie cała procedura walki ze służbą zdrowia, boje się tych ludzi, boję się, że znowu spękam i nie pójdę. W końcu zawsze sobie dawałam radę sama...

 

Jak się postarać o wizytę u dobrego terapeuty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że powinnam to zrobić, ale odciągam się tym strasznie. Przeraża nie cała procedura walki ze służbą zdrowia, boje się tych ludzi, boję się, że znowu spękam i nie pójdę. W końcu zawsze sobie dawałam radę sama...

 

Jak się postarać o wizytę u dobrego terapeuty?

Zależy czy chcesz pójść na Nfż czy prywatnie jeżeli prywatnie to poszukaj popytaj,a na Nfz jest potrzebne skierowanie od psychiatry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×