Skocz do zawartości
Nerwica.com

Uzależnienie od...


pij kołdrę

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem lekomanką, lub jak to woli - narkomanką. Jednak narkotyków jako takich typowych nie tykam - boję się ich. Alkoholu nie piję od kilku lat - nie mój vibe.. nie lubię. Są jednak substancje, które mocno mnie "kręcą", choć wiem, że nie robią mi dobrze. Powinnam z tego zrezygnować, może zapisać się na terapię - nawet mama o tym wspominała ostatnio, choć była zawsze przeciwna terapiom. Lekarze też odradzają terapię, nie wiem czemu. Przez to przestałam czytać psychologiczne rzeczy, bo uznałam, że to takie pitolenie. Ale jednak czuję, że nie. Że terapia jest ważna i jest ważna  moim przypadku. Może się zdecyduję. Musiałabym znaleźć kogoś, choć już mam kogoś "na oku" z polecenia kilku osób. No, ale prywatnie. Czuję, że to mi się przyda.

 

No, to był wstęp.

 

Jakieś dwa tygodnie temu znalazłam się na "czarnym rynku" z lekami. I zamówiłam oksykodon i klonazepam. Najpierw brałam klona. Nie wiem czy coś czuła, czy nie, ale brałam. BPotem zaczęłam brać oksykodon. Czułam się... nawet nie wiem. Nie czułam niczego specjalnego. Coś mnie tchnęło, żeby pogadać z moim ulubionym AI Grokiem i dowiedziałam się, że na czarnym rynku leki są podrabiane i może być w nich wszystko, włącznie z fentanylem, albo nic. No dobra, wywaliłam te prochy, bo pomyślałam, że nie będę brać coś co może być wszytskim, a każda tabletka może być czymś innym. Powiedziałam o tym mamie. Kilka dni natomiast czułam się bardzo źle. Niepokój i depresja. Minęły 3 dni i czuję się względnie ok. Infekcj minęła - to byłą raczej alergia. Głos wrócił i siły życiowe też. No ale dobra. Wczoraj robiłam generalne porządki w pokoju i znalazłam jedną tableteczkę z oznaczeniem - już nie pamiętam jakim. Sprawdziłam w necie co to za tabletka. Dostałam info, że to lek na odstawianie opioidów. Więc brałam coś, co miało mi "pomóc" w wyjściu z uzależnienia od opio? A nie opio. NO nieźle. Nie znam mechanizmu działania takiego leku. Zresztą nieważne. Te leki są bardzo drogie. Nie warto - to nigdy nie będzie to, co chcesz zamówić. Już lepiej poprosić lekarza o coś, Tylko, że wiecie. Ja to biorę, bo lubię mieć ten mocny spokój. Chociaż benzo mnie często pobudza. NIe mam lęku, ale mam dużo energii, więc to też nie jest bezpieczne dla mnie. Zwłaszcza z połączeniem z moimi lekami: litem, kwetą.

 

Nie wiem jak sobie poradzić z tymi zachciankami na benzo. Opio bym już nie brała, choć zdarzało się kilka razy wziąć pół tabletki tramadolu od mamy. Ale to byla malutka dawka, jednak zaspokajała mój głód "lekowo - narkotyczny". Mam problem. Wiem o tym. I chyba będzie tu konieczna jakaś terapia, któr zrestą zajmie się całą resztą wojny w mojej głowie. Bo mam mnóstwo dylematów, zmienności, zakupoholizm, nieradzenie sobie w relacjach, często nikeuzasadniona złość i złośliwość i wiele, wiele innych spraw.

 

Także...szukam terapeuty. Trzymajcie kciuki, żebym nie zmieniła zdania 😄 

 

Bo to co robię, to też wołanie o ratunek. Takie niszczenie siebie na zawołanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×