Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wasze wtopy


Sigrid

Rekomendowane odpowiedzi

Tez mnie kiedys wyprosili z klubu, choc tylko raz. Chodzilysmy z kolezanka do takiego klubu gdzie nas zawsze wpuszczali ochroniarze za darmo, bo nas znali, poza tym dziewczyny wiec mialysmy taryfe ulgowa.

Ale raz przyszlysmy z banda chlopakow, sama nie wiem skad sie wzieli, pozbieralysmy ich tego wieczoru po drodze, bo pilysmy a to na tym placu, a to na tamtym i poznawalysmy jakichs ludzi przy okazji (bylo goraco i pelno ludzi na ulicach siedzialo).

Nie chcieli ich wpuscic do tego klubu wiec moja kolezanka zaczela sie klocic, a ochroniarz powiedzial, ze my tez nie mozemy wejsc, przez to, ze sie klocimy. A ja szybko weszlam bokiem (nie wiem po co sama) i ochroniarz mnie gonil, a potem wyprowadzil za ramie haha.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Żaba Monika napisał(a):

Tez mnie kiedys wyprosili z klubu, choc tylko raz. Chodzilysmy z kolezanka do takiego klubu gdzie nas zawsze wpuszczali ochroniarze za darmo, bo nas znali, poza tym dziewczyny wiec mialysmy taryfe ulgowa.

Ale raz przyszlysmy z banda chlopakow, sama nie wiem skad sie wzieli, pozbieralysmy ich tego wieczoru po drodze, bo pilysmy a to na tym placu, a to na tamtym i poznawalysmy jakichs ludzi przy okazji (bylo goraco i pelno ludzi na ulicach siedzialo).

Nie chcieli ich wpuscic do tego klubu wiec moja kolezanka zaczela sie klocic, a ochroniarz powiedzial, ze my tez nie mozemy wejsc, przez to, ze sie klocimy. A ja szybko weszlam bokiem (nie wiem po co sama) i ochroniarz mnie gonil, a potem wyprowadzil za ramie haha.

haha xD 

zwariowana zaba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raz wyszłam z kościoł,. To było chyba Boże Narodzenie. Dużo śniegu, zaśnieżone samochody. Podeszłąm do jednego auta i napisałam na śniegu palcem: BOGA NIE MA. I poszłam 😉 

 

No w zasadzie, to całe moje młode życie to jedna wielka WTOPA. Każde wyjście na spacer z koleżanką wiązało się z tym, że musiałam coś "odwalić". Idę do sklepu z antykami i drę mordę " WOWWW, tu są Beatlesi na płycie winylowej, WOOOW, ale super sklep, jestem wniebowzięta" - coś w ten deseń. Sprzedawca wyprosił mnie ze sklepu mówiąc, że nie robi to na nim wrażenia xD

 

W sklepie BIedronka podchodziłam do ludzi i śpiewałam w "dziwnym - wymyślonym " języku. Koleżanka nie zwracała na to uwagi, bo była przyzwyczajona i wybierała długo jabłka i płatki śniadaniowe. Ja się nudziłam więc prowokowałam ludzi i robiłam dziwne rzeczy dla rozrywki i obserwować reakcje. To wszystko było świadome. Bez alkoholu i narkotyków - na trzeźwo.

 

Kiedyś chyba pisałam, że jeżdziłam rowerem w biedronce 🙂 

 

Idąc ulicą z przyjaciółką robiłam dziwne miny, ale coś gadałam.

 

Raz z tą psiapsi podeszłyśmy do obcyh kolesi i prosiłyśmy o ocenę naszego wyglądu. Dostałyśmy 7 - kę. 😄 

 

Jechałam w bagażniku z plaży do domu z jakimś gościem. Reszta siedziała normalnie na siedzeniach, ale nie było już miejsc więc wpakowali tego gościa i mnie do bagażnika xDDDD

 

Ojj, miliony tych historii... często jechałam w piżamie tygrysa rowerem 🙂 

 

Jak coś ciekawego mi się przypomni jeszcze, to dam znac ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przypomniała mi się sytuacja która miała miejsce kilka lat temu.

 

Wrócialam do domu przed wieczorem i z jakiegoś powodu nie zamknęłam drzwi od środka tak jak zawsze robiłam to odruchowo, nie pamiętam z jakiego powodu, możliwe że mialam w planach zaraz gdzieś wyjść.

 

Siedziałam jakis czas w swoim pokoju i zachciało mi się do wc więc poszłam...

 

Otwieram drzwi (mialam wtedy oddzielnie lazienkę i oddzielnie wc)  patrzę a tam siedzi jakiś facet mniej więcej po 30stce w samych majtkach, pijany i jeszcze okazało się że ukrainiec bo jak mnie zobaczył zaczął się coś tłumaczyć po ukrainsku.

 

Jaki to był szok dla mnie w tamtym momencie, kompletnie się tego nie spodziewałam.

No i zamiast go wyprosic to tak się wystraszyłam że poleciałam do mojej mamy do pokoju żeby go wywaliła a sama czekalam u niej aż wróci. xD

Miałam wtedy około 30 lat. 😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Elcia, a gdzie Twoja wtopa gdy spaliłaś babci stodołę?

Ło matko, zapomniałam o tym. ;pp

To nie była stodoła babci tylko faceta mojej matki, no mało ważne czyja. 😄

Tak no to w wieku około 15-16 lat schowalam się w stodole w celu zapalenia papierosa, musiałam się gdzieś schować tyle że to był najgorszy wybór z możliwych.

Pamiętam ze były wtedy mocne upaly a w stodole sterty siana, dosłownie taka mikroskopijna iskierka spadła która normalnie nawet nie doleci do ziemi to gasnie a tamta nie zgasla tylko spadła na siano i w ciągu kilku sekund był płomień siana na 2 lub 3 metry w górę. xd

Ja oczywiście przerażona ucieklam z niej do domu nikomu nawet o tym nie mówiąc, siedziałam w domu i czekając na dalszy rozwój wydarzeń postanowilam się nie przyznawać jak już będą pytac. 

W każdym razie chwile później stala już cala w płomieniach i wezwali straż pożarną.

Po jakimś czasie przyjechała straż na sygnale, mieli już gasic ale się okazało że przyjechali bez wody. 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Elciaa napisał(a):

Ło matko, zapomniałam o tym. ;pp

To nie była stodoła babci tylko faceta mojej matki, no mało ważne czyja. 😄

Tak no to w wieku około 15-16 lat schowalam się w stodole w celu zapalenia papierosa, musiałam się gdzieś schować tyle że to był najgorszy wybór z możliwych.

Pamiętam ze były wtedy mocne upaly a w stodole sterty siana, dosłownie taka mikroskopijna iskierka spadła która normalnie nawet nie doleci do ziemi to gasnie a tamta nie zgasla tylko spadła na siano i w ciągu kilku sekund był płomień siana na 2 lub 3 metry w górę. xd

Ja oczywiście przerażona ucieklam z niej do domu nikomu nawet o tym nie mówiąc, siedziałam w domu i czekając na dalszy rozwój wydarzeń postanowilam się nie przyznawać jak już będą pytac. 

W każdym razie chwile później stala już cala w płomieniach i wezwali straż pożarną.

Po jakimś czasie przyjechała straż na sygnale, mieli już gasic ale się okazało że przyjechali bez wody. 🤣

 oooo, spaliłaś stodołę. Mocarz 😄 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×