Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ku lepszemu


Cynthia

Rekomendowane odpowiedzi

3 godziny temu, Noire Panthere napisał(a):

Badania musisz zrobić ale pojedynczy napad drgawkowy jeszcze nie oznacza padaczki także nie ma co na zapas się się stresować. 
EEG odpowie na pytanie czy to rzeczywiście epilepsja czy przyczyna była inna.

Jedyne co mogę podpowiedzieć to to, że jeśli napad się powtórzy to po prostu niech domownicy wezwą pogotowie (przy pierwszym już to powinni zrobić, ale no cóż). W szpitalu w kilka dni zrobią diagnostykę i będzie jasne wszystko, bo ambulatoryjnie na neurologa będziesz czekać kilka miesięcy.

To nie był pierwszy raz. Mam często drgawki z kilkusekundowym zanikiem świadomości. Czytałam, że to też pojawia się przy padaczce. Nie wiem, nie znam się na tym, nigdy nie miałam z tym styczności, a więcej w necie nie chcę czytać, bo okaże się, że mam raka mózgu xdd

 

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Dlaczego podejrzewa w sensie napisz @Cynthiaco sie stało? Jak pisałaś już to przepraszam nie czytałam. Ja tu czytałam temat o właśnie coś takiego że nietypowe objawy padaczki i nietypowe schizofrenii coś tam ktoś miał pomylone. No i też są objawy rzekomopadaczkowe od nerwicy więc może nie koniecznie padaczka. Dawaj znać;)

Opisywałam tutaj ostatnio co się stało, straciłam świadomość na godzinę? Miałam drgawki, jakoś mną wyginało, mam tylko prześwity, że próbowałam coś mamie powiedzieć, a nie mogłam bo plątał mi się język. Po prostu to wszystko opisałam lekarzowi i powiedział, że to może być, ale nie musi. Też gadał o jakiejś padaczce polękowej, że to właśnie mogą być jakiś objawy rzekomopadaczkowe jak piszesz. No ale nic, zobaczymy co wyjdzie na badaniach, nie chcę już się bardziej nakręcać.

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Cynthia napisał(a):

To nie był pierwszy raz. Mam często drgawki z kilkusekundowym zanikiem świadomości. Czytałam, że to też pojawia się przy padaczce. Nie wiem, nie znam się na tym, nigdy nie miałam z tym styczności, a więcej w necie nie chcę czytać, bo okaże się, że mam raka mózgu xdd

 

Opisywałam tutaj ostatnio co się stało, straciłam świadomość na godzinę? Miałam drgawki, jakoś mną wyginało, mam tylko prześwity, że próbowałam coś mamie powiedzieć, a nie mogłam bo plątał mi się język. Po prostu to wszystko opisałam lekarzowi i powiedział, że to może być, ale nie musi. Też gadał o jakiejś padaczce polękowej, że to właśnie mogą być jakiś objawy rzekomopadaczkowe jak piszesz. No ale nic, zobaczymy co wyjdzie na badaniach, nie chcę już się bardziej nakręcać.

Ojej straszne musiałaś się bardzo wystraszyc. Teraz Cię czeka leżenie w tej tubie godzinę xd poza niewygodnym plastikiem wkoło głowy jest ok, nawet śmiesznie, takie dźwięki sobie sluchasz:D

Mam nadzieję że wyjdzie dobrze, a jak nie no to że szybko leki dobiorą i będzie dobrze to na pewno;) nic się nie boj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Ojej straszne musiałaś się bardzo wystraszyc. Teraz Cię czeka leżenie w tej tubie godzinę xd poza niewygodnym plastikiem wkoło głowy jest ok, nawet śmiesznie, takie dźwięki sobie sluchasz:D

Mam nadzieję że wyjdzie dobrze, a jak nie no to że szybko leki dobiorą i będzie dobrze to na pewno;) nic się nie boj

No bardzo się wystraszyłam. Tylko, że ja dwa leki biorę, które działają też na stany padaczkowe, ale albo nie działają, albo u mnie to inna kwestia będzie. 💁‍♂️ 

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Cynthia napisał(a):

No bardzo się wystraszyłam. Tylko, że ja dwa leki biorę, które działają też na stany padaczkowe, ale albo nie działają, albo u mnie to inna kwestia będzie. 💁‍♂️ 

Może nie działają, są jeszcze drgawki dysocjacyjne i też tu napady padaczkowe. No jak rmi nie będzie mieć śladu padaczki to gdzie indziej szukać lekarze muszą. Wgl to obczaj sobie padaczkę schizofreniczna bo jest coś takiego, a lekarze to wiesz że ich trzeba naprowadzac tez i warto niekiedy. https://pl.wikipedia.org/wiki/Przewlekła_psychoza_międzynapadowa

Powiesz że też jest i to i w dysocjacji w razie czego i będziecie się z lekarzem zastanawiać juz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Może nie działają, są jeszcze drgawki dysocjacyjne i też tu napady padaczkowe. No jak rmi nie będzie mieć śladu padaczki to gdzie indziej szukać lekarze muszą. Wgl to obczaj sobie padaczkę schizofreniczna bo jest coś takiego, a lekarze to wiesz że ich trzeba naprowadzac tez i warto niekiedy. https://pl.wikipedia.org/wiki/Przewlekła_psychoza_międzynapadowa

Powiesz że też jest i to i w dysocjacji w razie czego i będziecie się z lekarzem zastanawiać juz

O, dzięki wielkie za ten link. Nie wiedziałam  o tym.

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znów mam głody.

Znów mam lęki.

Teraz ino czekać, aż jebnie wszystko, aż szklany klosz znów mnie nakryje, znów odizoluje od świata, który tak bardzo próbuję budować. Ale znam rzeczywistość. Nigdy mi się to nie uda. Po co więc żyć, przeciągając agonię? Moje życie to dno dna. Żyję jak wariatka i wariatką umrę. Tylko w swoim szaleństwie jestem wolna. Czuję, że mam kajdany na rękach, nie potrafię zrobić kroku. To paradoksalne, że w remisji czuję się równie gównianie jak w psychozie. 

To nie tak, że tego pragnę. Chociaż tak, czasami tak. 

 

Parę długich tygodni temu poznałam pewną osobę. To ona jako pierwsza od 15 lat dojrzała we mnie...mnie. Osobę. Prawdziwą Cynthię. Nie patrzy na mnie przez pryzmat choroby. Nie traktuje mnie jak chorobę, tylko jak człowieka. Jak coś zaczynam smęcić i się nakręcać, to właśnie ona wylewa na mnie kubeł zimnej wody i się ze mną nie cacka. To nowość dla mnie, bo każdy przez te lata traktuje mnie jak złote jajo, które w każdym momencie może pęknąć. Ale ja jestem silna i wbrew pozorom potrafię przyjąć na klatę. Daje mi dużo do myślenia i dzięki niej w chwilę się ogarniam. To powiew świeżego powietrza w moim życiu.

 

Dziękuję.

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Planuję, ale to po nowym roku dopiero iść do szpitala na trzy miesiące albo na pół roku. Na oddział intensywnej terapii, byłam dwa razy - raz pół roku, raz trzy miesiące, bo taki jest regulamin - po dwóch tygodniach rozmawia się z kierowniczką oddziału i terapeutą i podejmuje decyzję. Już powiedziałam o tym, bo siostra była na kawie, to przy okazji im to oznajmiłam i popierają. No ale to na pewno nie w tym roku, bo mam napięty grafik. Do siostry na Bawarię, potem do Irlandii. Się zobaczy, ale plan zarysowany już jest. 🙂  

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ech, muszę w końcu przyznać to przed wami, ale chyba bardziej przed samą sobą. Dzisiaj pojawiły się głosy i praktycznie utrzymują przez cały dzień. Skurwysyny nieco ucichły, ale jestem jakaś apatyczna. Dodatkowo mam mętlik w głowie, bo dowiedziałam się paru rzeczy o ex, napisał do mnie. Zaraz go zablokowałam ale mam trochę w wyrzuty sumienia, bo boję się, że sobie coś zrobi. A jest w niefajnej sytuacji życiowej. Ale co ja mogę zrobić? Nie będę wierna jak pies, to on mnie zostawił w najgorszym momencie mojego życia. Teraz próbuje wrócić z podkulonym ogonem.

 

Siostra ma rację, mówi mi, że mam sobie darować bycie Matką Teresą. Mam własne problemy i to takie, które mnie przerastają, a ja jeszcze próbuję brać na swoje barki cudze życie. Ale łatwiej powiedzieć, trudniej wykonać.

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, libed napisał(a):

jak ktos straszy to se nic nie zrobi 

poza tym dorosli ludzie sami odpowiadaja za siebie 

 

on nie straszy, nic mi nie powiedział bo go bloknęłam zaraz xd ale od wspólnej znajomej paru rzeczy się dowiedziałam, znam go i po prostu nie chcę, by sobie coś zrobił. Nie czuję do niego nic, no nie licząc złości, ale martwię się jak człowiek człowiekiem.

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×