Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

@Szczebiotka To zrozumiałe. Natomiast kolega dostał po dłuższym okresie brania paroksetyny i wylądował na SOR. Na Ciebie lek działa, na niego nie.  Ja po paroksetynie czułem się jakbym młotkiem w sagan dostał i z tego powodu bywałem zły, zdenerwowany. Ale ataku paniki nie miałem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, chester napisał:

@Szczebiotka To zrozumiałe. Natomiast kolega dostał po dłuższym okresie brania paroksetyny i wylądował na SOR. Na Ciebie lek działa, na niego nie.  Ja po paroksetynie czułem się jakbym młotkiem w sagan dostał i z tego powodu bywałem zły, zdenerwowany. Ale ataku paniki nie miałem.

No to mnie akurat dziwi że była taka reakcja. U mnie tak jak napisałam po prostu się nasiliło na początku, czyli standard. Ale chyba nie chciała bym doznać takiego ataku żeby lądować na sor. A patrz ja złość i nerwowość też jeszcze czasami mam🤪 ale większe miałam przed 😉 ogólnie to już myślałam że paro tym razem nie zadziała i że zwariuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie to jestem rozbity na maksa. Paro w połączeniu z Pragiolą widać dawało złe efekty. Takiego ataku to już dawno nie miałem- chodziłem po mieście a tu atak i wizyta na SOR. Ciśnienie zwiększone, uczucie kłucia, kołatanie serca. Mam nadzieję, że nowy zestaw leków zadziała, a jak bede miał następny atak to pewnie wyślą mnie na odział psychiatryczny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, grz napisał:

Ogólnie to jestem rozbity na maksa. Paro w połączeniu z Pragiolą widać dawało złe efekty. Takiego ataku to już dawno nie miałem- chodziłem po mieście a tu atak i wizyta na SOR. Ciśnienie zwiększone, uczucie kłucia, kołatanie serca. Mam nadzieję, że nowy zestaw leków zadziała, a jak bede miał następny atak to pewnie wyślą mnie na odział psychiatryczny

Moze paro nie jest dla Ciebie ale poczatki bywaja bardzo ciezki jak I zwiekszanie dawki Najwazniejsze to nie poddawaj sie I próbuj innych leków.Niestety trzeba cierpliwości...

Jak będziesz miał źle dni to zawsze pisz na forum...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, chester napisał:

@Szczebiotka To zrozumiałe. Natomiast kolega dostał po dłuższym okresie brania paroksetyny i wylądował na SOR. Na Ciebie lek działa, na niego nie.  Ja po paroksetynie czułem się jakbym młotkiem w sagan dostał i z tego powodu bywałem zły, zdenerwowany. Ale ataku paniki nie miałem.

Ooo, to i tak dobrze bo ja na paro to nie miałem siły się zdenerwować 😂 no, ale ja łykam też mirtę, to ona też mogła sedację potęgować do +nieskończoności:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, DEPERS napisał:

A Was to nie boli głowa na paroksetynie? Mnie to ćmiła non stop, taki tępy ból. Rok czasu brałem do niej ibuprom, aż mnie nerki kłuły

Mnie cały czas, to samo na Citalu. Myślałem, że mam guza w głowie czy coś. Przy wejściu na wenlafaksynę od razu przeszło. 

Edytowane przez chester

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, chester napisał:

W ogóle nasz sztab trenerski na Mundialu powinien podać potajemnie przeciwnikom paroksetynę. Leżeliby na murawie patrząc w chmury. Paro jest naszą szansą na wyjście z grupy. 

Nawet by się nie przebrali😂

Edytowane przez DEPERS

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

44 minuty temu, chester napisał:

@acherontia styx Że na początku to ja wiem, ale kolegę po długim braniu, czyli reakcja jakaś paradoksalna, bo przy wejściu tego nie było. IMO lek źle dobrany. 

Ale kolega paro bierze od października więc niedługo. Ja przez trzy miechy miałam jazdy zanim było w miarę ok. 

55 minut temu, DEPERS napisał:

Ooo, to i tak dobrze bo ja na paro to nie miałem siły się zdenerwować 😂 no, ale ja łykam też mirtę, to ona też mogła sedację potęgować do +nieskończoności:) 

Ty to w ogóle jesteś inny 😅 

50 minut temu, DEPERS napisał:

A Was to nie boli głowa na paroksetynie? Mnie to ćmiła non stop, taki tępy ból. Rok czasu brałem do niej ibuprom, aż mnie nerki kłuły

Co ciekawe teraz nie🤨 ale jak brałam kilka lat temu parogen to nie było dnia czy nocy żeby mnie głowa nie bolała. Czasami to ryczalam z bólu aż. W końcu trafiłam do neurologa bo byłam pewna że na bank mam jakiegoś guza, ten ból był taki tępy ale niemal ciągły. Leciałam na przeciwbólowych chyba z rok jak nie lepiej ( Ketonal - teraz na mnie nie działa już wcale 🤪), neurolog myślał że to migreny, później jakiś tam ból głowy( nazwy nie pamiętam) a jak się okazało to było po paro, bo jak odstawiłam parogen po kilku latach to bóle głowy mi minęły, tzn były ale raz na jakiś czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, Szczebiotka napisał:

Ale kolega paro bierze od października więc niedługo. Ja przez trzy miechy miałam jazdy zanim było w miarę ok. 

Ty to w ogóle jesteś inny 😅 

Co ciekawe teraz nie🤨 ale jak brałam kilka lat temu parogen to nie było dnia czy nocy żeby mnie głowa nie bolała. Czasami to ryczalam z bólu aż. W końcu trafiłam do neurologa bo byłam pewna że na bank mam jakiegoś guza, ten ból był taki tępy ale niemal ciągły. Leciałam na przeciwbólowych chyba z rok jak nie lepiej ( Ketonal - teraz na mnie nie działa już wcale 🤪), neurolog myślał że to migreny, później jakiś tam ból głowy( nazwy nie pamiętam) a jak się okazało to było po paro, bo jak odstawiłam parogen po kilku latach to bóle głowy mi minęły, tzn były ale raz na jakiś czas.

Ja wiem, dziwadło ze mnie, ale są tego plusy, bo ja swój byle jaki stan zawsze staram się ironizować. Moja lekarka odrazu się uśmiecha jak mnie widzi w drzwiach, mówi, że ja depresyjny, ale opowiadam jej swoje doznania tak, że nie może powstrzymać się ze śmiechu. Sam w ten sposób się leczę i to się też udziela na innych. Nikt mi nie wierzy jak mówię o swoich dolegliwościach, ale tak jak choroba potrafi się maskować, tak ja nauczyłem się maskować chorobę 🙃 , ale to we mnie jest, mocno tłumie w sobie emocję, ale nie potrafię ich niekiedy ugasić i wtedy mi się pogarsza, ale "wszystko jak zawsze wiem, przejdzie mi" Jak to śpiewa Sarsa:) 

Edytowane przez DEPERS

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, DEPERS napisał:

Ja wiem, dziwadło ze mnie, ale są tego plusy, bo ja swój byle jaki stan zawsze staram się ironizować.

 

Kiedyś oglądałem wykład na ted-x, gdzie lektorka twierdziła powołując się na jakieś badania naukowe,  że takie na siłe przekłamywanie własnych stanów emocjonalnych skraca życie, wiec nie wiem czy to na dłuższą mete plus. Jednak my wdrukowaliśmy sobie takie mechanizm obronne, które w naszym mniemaniu nas chronią, może nawet kiedyś sie sprawdzały-moze nawet uratowały nas przed samobojstwem,  ale z wiekiem i czasem odcinają od życia, tworzac bańke w ktorej żyjemy, zyjemy i szalejemy. Ja dokładnie wiem dlaczego to robie, i wiem ze juz tego nie przeskocze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, DEPERS napisał:

Z czego się orientuje to paroksetyna bardziej blokuje transport sero, ale esci robi to selektywniej. Jest bardziej dopracowany

A jak się ma paroksetyna do citalopramu?

Przerobiłam kilka różnych leków...

Wenlafaksyna i Coaxil bardzo źle działały u mnie na serce. Sertralina wręcz wzmogła lęki.

Teraz zaczynam citalopram właśnie.

A były wahania między nim a paroksetyną...

Zastanawiam się czy dobrze się stało, że wybór padł taki a nie inny...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, neon napisał:

 

Kiedyś oglądałem wykład na ted-x, gdzie lektorka twierdziła powołując się na jakieś badania naukowe,  że takie na siłe przekłamywanie własnych stanów emocjonalnych skraca życie, wiec nie wiem czy to na dłuższą mete plus. Jednak my wdrukowaliśmy sobie takie mechanizm obronne, które w naszym mniemaniu nas chronią, może nawet kiedyś sie sprawdzały-moze nawet uratowały nas przed samobojstwem,  ale z wiekiem i czasem odcinają od życia, tworzac bańke w ktorej żyjemy, zyjemy i szalejemy. Ja dokładnie wiem dlaczego to robie, i wiem ze juz tego nie przeskocze. 

Ja mam DD i tak żyje w bańce:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Leighana napisał:

A jak się ma paroksetyna do citalopramu?

Przerobiłam kilka różnych leków...

Wenlafaksyna i Coaxil bardzo źle działały u mnie na serce. Sertralina wręcz wzmogła lęki.

Teraz zaczynam citalopram właśnie.

A były wahania między nim a paroksetyną...

Zastanawiam się czy dobrze się stało, że wybór padł taki a nie inny...

Trudno stworzyć co lepsze, bo na każdego dany lek może zadziałać inaczej, ale przeczytając 10 ostatnich stron w wątku paroksetyny, to można wnioskować, że jeśli chodzi o lęki no to robotę robi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×