Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, Lukaszroz napisał:

U mnie to samo Czuję się dobrze Może dlatego że słońce świeci 🤣

Oby tak zostało 🙂

U mnie słońca nie ma😅 jest pochmurno i mokro, ale ciepło. W sumie niemal codziennie tak ostatnio jest u mnie🤪 ale nadal czuję się w miarę ok 😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochani - trochę się w tym wątku zrobił OFF Top - przypominam, że to wątek o Paroxetynie. Powinienem teraz przenieść kilka postów do kosza i pewnie to zrobię, ale nie mam czasu na razie czytać wszystkego. Proszę o przeniesienie takich luźnych pogaduszek do tematów do tego przeznaczonych, jest ich wystarczająco dużo, żeby nie śmiecić w wątkach tematycznych - zwłaszcza w Lekach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry.

 

Brałam Rexetin przez 6 miesięcy, 1,5 miesiąca temu odłożyłam.

 

W trakcie brania leku jakby to powiedzieć "puchła" mi buzia i brzuch. Mimo że nie przyjmuje już leku, napuchnięta buzia dalej jak była tak jest,. Staram się pić bardzo dużo wody, ale ten efekt ciągle się utrzymuje. Czy ktoś miał może podobnie i wie co można z tym zrobić?

 

Pozdrawiam 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Dryagan napisał:

Kochani - trochę się w tym wątku zrobił OFF Top - przypominam, że to wątek o Paroxetynie. Powinienem teraz przenieść kilka postów do kosza i pewnie to zrobię, ale nie mam czasu na razie czytać wszystkego. Proszę o przeniesienie takich luźnych pogaduszek do tematów do tego przeznaczonych, jest ich wystarczająco dużo, żeby nie śmiecić w wątkach tematycznych - zwłaszcza w Lekach

Rozumiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Duzaplaga napisał:

Dzień dobry.

 

Brałam Rexetin przez 6 miesięcy, 1,5 miesiąca temu odłożyłam.

 

W trakcie brania leku jakby to powiedzieć "puchła" mi buzia i brzuch. Mimo że nie przyjmuje już leku, napuchnięta buzia dalej jak była tak jest,. Staram się pić bardzo dużo wody, ale ten efekt ciągle się utrzymuje. Czy ktoś miał może podobnie i wie co można z tym zrobić?

 

Pozdrawiam 🙂

Ja puchłem po wenlafaksynie, twarz i szyja jak na cyklu sterydowym. Może masz wysoką prolaktynę, albo estrogen. Sporadycznie paroksetyna może chyba podnieść prolaktynę. Powiedz lekarzowi, ale opuchlizny to głównie od misz-maszu w hormonach się robią. No mi to od migotania przedsionków akurat które wenla potęgowała. Krew na hormony i wszystko jasne

Edytowane przez DEPERS

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Dryagan napisał:

Kochani - trochę się w tym wątku zrobił OFF Top - przypominam, że to wątek o Paroxetynie. Powinienem teraz przenieść kilka postów do kosza i pewnie to zrobię, ale nie mam czasu na razie czytać wszystkego. Proszę o przeniesienie takich luźnych pogaduszek do tematów do tego przeznaczonych, jest ich wystarczająco dużo, żeby nie śmiecić w wątkach tematycznych - zwłaszcza w Lekach

Tylko nie usuwaj nam tego o samopoczuciu bo uważam że to akurat ma związek z lekami. Ja szukając info o lekach czytam właśnie głównie to jak ludzie po nich się czują. Staram się też pisać w innych wątkach typu " dzisiaj czuję się" itp ale tam nie wiem czy osoby które piszą biorą np paro i nie mogę porównać siebie do nich. 

A tak po za tym to obiecuje że będziemy grzeczni 😅 

2 godziny temu, DEPERS napisał:

Jak mokro to dobrze, a nawet bardzo 😂 

Wiedziałam a raczej czułam że kto jak kto ale ty na pewno napiszesz coś w tym stylu 😅 

1 godzinę temu, Duzaplaga napisał:

Dzień dobry.

 

Brałam Rexetin przez 6 miesięcy, 1,5 miesiąca temu odłożyłam.

 

W trakcie brania leku jakby to powiedzieć "puchła" mi buzia i brzuch. Mimo że nie przyjmuje już leku, napuchnięta buzia dalej jak była tak jest,. Staram się pić bardzo dużo wody, ale ten efekt ciągle się utrzymuje. Czy ktoś miał może podobnie i wie co można z tym zrobić?

 

Pozdrawiam 🙂

Witaj. Ja kiedyś " puchłam " po setaloft i miansec a przynajmniej którymś z tych leków. Parogen powodował u mnie tycie i to dosyć duże 🤨😏 

Jeśli chodzi o takie opuchnięcie to nie koniecznie jest to wina wody. Ja robiłam badania na hormony i wyszło mi że mam niedoczynność tarczycy, przez kilka lat miałam. Później jakoś przestałam brać leki bo powiedziałam sobie że mam już dość. I jak ostatnio robiłam badania okazało się że już nie mam niedoczynności 🤨 więc jeśli nie robiłaś badań na hormony to proponuję zrobić, w sumie na początek wystarczy na tarczycę zwykłe zrobić. Ogólnie mi opuchlizna trzymała bardzo bardzo długo. Zresztą jeśli to przez leki tak masz to kiedyś czytałam że skutki uboczne mogą się utrzymywać a nawet wyjść po wielu miesiącach a nawet latach 🤨

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dziękuję za odpowiedzi. A hasło że utrzymywała się długo to znaczy mniej więcej ile? 

Zrobię na pewno badania hormonalne w  przyszłym tygodniu. Już sama nie wiem czy antydepresanty pomieszały mi tarczycę, estrogeny czy jeszcze coś innego. Eh.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po kilku dniach brania Paroxinoru czuję się fatalnie. Lęki się nasiliły, ogólnie jestem cały rozbity, a już mrowienie całego ciało to już masakra. Po konsultacji z psychiatrą powiedział że to normalne i do 9 listopada mam brać 20 mg i kontrola u mojego lekarza

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

56 minut temu, neon napisał:

Biore parogen juz 3 tydzien i nadal mam jadłowstręt, czy to normalne? Szczerze to jeszcze nie czuje pozytywnego wpływu na zdrowie i zaczynam sie martwic

Tak normalne. Ja się męczyłam przeszło dwa miesiące zanim mi zniknęło, a i tak w sumie czasami mam tak że nie mogę patrzeć na jedzenie. Mi paro zaskoczyło po przeszło dwóch miesiącach i szału nie ma jeszcze.

56 minut temu, grz napisał:

Po kilku dniach brania Paroxinoru czuję się fatalnie. Lęki się nasiliły, ogólnie jestem cały rozbity, a już mrowienie całego ciało to już masakra. Po konsultacji z psychiatrą powiedział że to normalne i do 9 listopada mam brać 20 mg i kontrola u mojego lekarza

 

Bo to prawda niestety. Nie masz żadnego leku od niego na uspokojenie? Ja dostałam od mojego. Bo mi od razu powiedział że będą jazdy. Jak chodziłam na NFZ to w sumie też nie dostałam 🤪

Musisz wytrzymać niestety. Mnie tym razem długo trzymały uboki 😏 ciężko było, nic nie mogłam zrobić. Mi pomogła melisa, magnez. No w gorszych jazdach brałam dodatkowy lek który zapisał mi lekarz.

16 minut temu, patskey napisał:

Siemanko, biorę Paxtin 20mg już przez 2 lata, trochę mi się przytyło około 5kg. Czy ktoś z Was miał problem podczas z rzuceniem nadwagi podczas stosowania paroksetyny?

To i tak mało ci się przytyło, bo ja przez pierwszy miesiąc na parogenie miałam plus 10 kg 🤬 i z miesiąca na miesiąc było gorzej. Ćwiczenia, dieta itp nic mi nie pomogły. Jak zgłaszałam lekarzowi to miał to gdzieś🤦 jak odstawiłam później leki po kilku latach to waga mi ładnie schodziła w dół. Na parogenie nie miałam szans schudnąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, neon napisał:

Biore parogen juz 3 tydzien i nadal mam jadłowstręt, czy to normalne? Szczerze to jeszcze nie czuje pozytywnego wpływu na zdrowie i zaczynam sie martwic

To może utrzymać się jeszcze trochę zanim lek się ułoży Poczatki są trudne do paru tygodni potem będzie lepiej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, grz napisał:

Po kilku dniach brania Paroxinoru czuję się fatalnie. Lęki się nasiliły, ogólnie jestem cały rozbity, a już mrowienie całego ciało to już masakra. Po konsultacji z psychiatrą powiedział że to normalne i do 9 listopada mam brać 20 mg i kontrola u mojego lekarza

 

To normalne przy tych lekach więc się nie martw Leki itp.moga fie nasilić i może być bardzo ciężko na początku Do 9 listopada powinno się to wynormowac Lekarz powinien dać Ci jakiś uspokajacz na początek tzn.benzo.Musisz die przemęczyć niestety....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, Szczebiotka napisał:

Tak normalne. Ja się męczyłam przeszło dwa miesiące zanim mi zniknęło, a i tak w sumie czasami mam tak że nie mogę patrzeć na jedzenie. Mi paro zaskoczyło po przeszło dwóch miesiącach i szału nie ma jeszcze.

.

 

Chyba nie mam tyle czasu, bede musiał zrezygnowac z pracy, nie daje rady 

 

13 godzin temu, Lukaszroz napisał:

To może utrzymać się jeszcze trochę zanim lek się ułoży Poczatki są trudne do paru tygodni potem będzie lepiej...

 

Ile mozna na to czekać, 4 kg juz schudłem, psychika dramat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

36 minut temu, neon napisał:

 

Chyba nie mam tyle czasu, bede musiał zrezygnowac z pracy, nie daje rady

Wiesz każdy reaguje inaczej. Ja już kolejny raz jestem na paro i może dlatego dużej mi wchodzi. U ciebie może być szybciej.

4 minuty temu, neon napisał:

A czy to normalne ze mnie paroksetyna rozleniwiła strasznie? Tylko bym siedział albo tv ogladał albo internet przegladał. Zero checi na normalne aktywnosci

Niestety tak. Nie masz na nic ochoty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, neon napisał:

 

Chyba nie mam tyle czasu, bede musiał zrezygnowac z pracy, nie daje rady 

 

 

Ile mozna na to czekać, 4 kg juz schudłem, psychika dramat

Niestety tak jest z tymi lekami.Zaczynajac zebrać te keki powinieneś mieć minimum dwa tygodnie wolne a zazwyczaj więcej.Nie poddawaj się Takie stany wszyscy znamy na początku brania tych leków Musisz przecierpiec i popros lekarza o leki typu benzo Ja też zleciałem z wagi na poczatku brania paro.Wszystko wróci do normy po pewnym czasie i słońce zaświeci Te leki niestety potrzebują czasu...

Trzymaj się..  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, neon napisał:

Dzieki Wam za info. Niestety to juz drugi tydz jak nie ma mnie w pracy i musze wracac a nie czuje sie w ogole. 

 

 

Zawsze możesz zapytać lekarza o neuroleptyk na wyciszenie przy wchodzeniu na lek. Ja zawsze wchodzę i schodzę na ssraje na neuroleptyku i jest bezkolizyjnie. Więc zachęcam do kontaktu z lekarzem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, DEPERS napisał:

Zawsze możesz zapytać lekarza o neuroleptyk na wyciszenie przy wchodzeniu na lek. Ja zawsze wchodzę i schodzę na ssraje na neuroleptyku i jest bezkolizyjnie. Więc zachęcam do kontaktu z lekarzem

 

A możesz coś więcej napisać jak wygląda u Ciebie stosowanie neuroleptyku (nazwa/y, dawkowanie) przy wchodzeniu na SSRI ?  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, arecki51 napisał:

 

A możesz coś więcej napisać jak wygląda u Ciebie stosowanie neuroleptyku (nazwa/y, dawkowanie) przy wchodzeniu na SSRI ?  

Biorę 50 mg sulpirydu, wtedy nie czuję ani wytrzeszczu, ani nudności, pogorszenia stanu, po prostu złagodza to wszystko, u mnie to praktycznie do zera. Biorę tydzień i robię przerwę w sulpirydzie żeby zobaczyć jak przebiega instalacja docelowego leku, jeśli jest już ok to z sulpirydu rezygnuje, a jeśli nie no to znów biorę parę dni i ponownie odstawiam żeby sprawdzić sytuację i tak do skutku. U mnie benzo odpada bo ja po benzo dostaję szału i nie panuje nad sobą. Przy sulpirydzie jestem w stanie wejść z dnia na dzień na maksymalną dawkę leku i tak samo z niego do zera zejść. Tyle, że ja nie mam lęków. Trzeba z lekarzem pogadać co o tym sądzi. Sulpiryd jest o tyle dobry, że nie uzależnia i nie ma ładowania, docelowo działa już po paru godzinach i nie ma problemu z wchodzeniem i schodzeniem z niego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej. Wiem panikuje, ale taka już jestem. Zapomniałam dzisiaj wziąć druga dawkę leku, zwykle biorę między 13 a 15. Wzięłam coś o 16:30 chyba nic mi nie będzie co nie? Lekarz ogólnie mi mówił żebym nie brała za późno leku ale nawet nie wiem dlaczego. Ehh. Tak to jest jak człowiek ledwo żyje🤪 dzisiaj odkąd wstałam czuję się hmm słabo. Spać mi się chce ciągle. Ja wiedziałam że te dobre dni szybko miną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi sie wydaje, ze ten pozne branie leku moze wywołac bezsennosc, tak myśle. Ja mam bezsennosc nawet dawce 20 mg. 

 

Poprawiło mi sie samopoczucie paradoksalnie w dniu powrotu do pracy, jednak nadal mam gorsze dni i cierpie na straszna bezsennosc, wybudzam sie co 1h. Tylko ja juz bezsennosc miałem przed kuracją. Zle znosze tez 8h w pracy, tacy ludzie jak my powinni robic 6 max 7 h tylko kto mi da niepenosprawnosc umiarkowaną na zaburzenia osobowosci i nerwice? Dlatego biore ze sobą supliryd doraznie, jak mam w pracy gorszą końcówke to zarzucam supliryd sobie 😁 smieszy mnie te zycie na dopalaczach, staram sie jednak podchodzic ze wspolczuciem do siebie i mojego losu. Na noc biore ketrel ale i on nie daje rady na moja bezsennosc chociaz jednak cos przymuli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×