Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

arecki51

Użytkownik
  • Zawartość

    32
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Nie wierz temu komuś, co mówił, że da się w 10 dni zejść. Pisałem Ci, że z bezno trzeba schodzić stopniowo. Nie ma innej metody. Redukcja na clonie powinna być bardzo powolna, najlepiej redukować o 0,25 mg co 2-3 tygodnie, a ostatnie 0,5 mg rozłożone nawet na 2 miesiące. Z moich własnych doświadczeń - miesiąc zajęło mi schodzenie z minimalnej dawki lorazepamu. A brałem tylko miesiąc. Dopiero pod koniec 4 tygodnia przestałem odczuwać skutki odstawienia lorafenu. Bezsenność z odstawienia leczę nadal ketrelem, ale już zszedłem z dawki 25 mg na 12,5 mg (przecinam pigułkę na pół). A początkowo, jak odstawiłem lorafen, to nie mogłem zasnąć nawet na chwilę. Dopiero ketrel mnie "uratował". W szpitalu mogą dawać jakiś mix nasennie, tego nie wiem. Z tym, że musiałbyś znaleźć szpital z oddziałem leczenia uzależnień od benzodiazepin (taki jest w IPiN na Sobieskiego w Warszawie). Pisałeś o kontakcie z dr Anną Basińską-Szafrańską. Ona się specjalizuje w terapiach przy odstawianiu benzodiazepin jak nikt inny w Polsce. Może z nią udałoby się skontaktować, nawet na e-wizytę ? Jedno jest pewne. Alkohol nie jest metodą ratunkową. Ale tak jak pisałem, schodzenie z clona z pomocą diazepamu jest klasyczną metodą i niewykluczone, że dr Basińska zaproponowałaby taki właśnie schemat rozpisany na parę miesięcy.
  2. Jeśli już miesiąc przemęczyłeś się, to faktycznie może już nie zwiększać dawki clona. Niech to lekarz oceni. Teleporady nie są złe. Ważne jednak, żeby trafić na dobrego psychiatrę, który ma doświadczenie w farmakoterapii (np. kliniczne). Wizyta fizyczna może nie zmienić nic, bo przecież psychiatra nie robi żadnych badań ciała. Może jedynie dać Ci poczucie lepszego "zaopiekowania", czasem to na chwilę pomaga. Pobyt w psychiatryku może być (ale nie musi) również traumatyczny. Będziesz w sali z innymi pacjentami, którzy mogą cierpieć na różne dolegliwości, np. psychotyczne, co może przeszkadzać, a nie pomagać, bo np. będą jęczeć w nocy, majaczyć, itp. Niestety, psychiatryk to nie sanatorium, a w większości psychiatryków nie dzielą pacjentów pod względem rodzaju choroby. Ale jak ktoś nie daje już rady, to może to być jakimś rozwiązaniem, żeby "ratować się" w szpitalu. Mogą Cię tam jednak leczyć poprzez początkowe "zwiększenie" dawkowania benzodiazepin, może będą chcieli wdrożyć to "klasyczne", opisane przeze mnie leczenie z pomocą długodziałającego diazepamu. Skoro już bierzesz neuroleptyk (ketrel), to nie wiem, co jeszcze innego mogliby Ci dawać w szpitalu na przetrwanie efektów odstawiennych po clonie. Na pewno NIE ZAPIJAJ tego alkoholem !!! Bo efekty odstawienne benzo nie ustępują w 2 tygodnie, przy gwałtownym odstawianiu mogą trwać parę miesięcy. Wg znanej amerykańskiej psychiatry, która zajmowała się w czasie swojej kariery uzależnieniami od beznodiazepin, schodzenie po kilku latach brania clona powinno trwać minimum pół roku. Niektóre schematy schodzenia rozpisane były nawet na ponad rok, jeśli ktoś przyjmował jeszcze większe dawki i w dłuższym okresie. W każdym przypadku wykorzystywało się do tego długo działający diazepam, który początkowo uzupełniał redukowaną dawkę znacznie silniejszych, krótkodziałających benzodiazepin, takich jak clonazepam, alprazolam (np. xanax) czy lorazepam. Jeśli Cię stać, to są miejsca w Polsce (prywatne kliniki), które zajmują się odstawianiem benzodiazepin. Niezależnie od tego, czy szpital czy prywatna klinika/ośrodek, to i tak musisz się liczyć z tym, że terapia może potrwać parę miesięcy, a nie 2 tygodnie.
  3. Uważaj na suplementy, jeśli bierzesz leki psychotropowe. Olejki CBD czy ashwaganda nie powinny być przyjmowane razem z takim lekami. Ważne, jeśli brałeś sertralinę i nagle odstawiłeś, to mogą być też efekty odstawienne jeśli brałeś dość długo. A jeśli krótko, to efekty mogą być niewielkie, ale i tak kumulują Ci się z gwałtowną redukcją clona. Ketrel działa nasennie w małych dawkach lepiej, niż w dużych, może spróbuj 50 mg zamiast 100 mg. Ale to potwierdź u lekarza. Co do benzo. Psychiatra mógłby wdrożyć redukcję clona za pomocą relanium (diazepam). Bierze się wówczas oba te leki naraz, ale najpierw redukuje się powoli clonazepam w odstępach 2 tygodniowych np. co 0,25 mg, a jak już się zejdzie całkowicie z clonazepamu (w Twoim przypadku zajmie to ok. 4 miesiące), potem powoli redukuje się diazepam, który początkowo uzupełnia zredukowaną dawkę clona. Psychiatra powinien Ci ustalić schemat, np.: clonazepam redukujesz co 0,25 mg co 2 tygodnie, jednocześnie biorąc ustaloną przez psychiatrę dawkę diazepamu do czasu całkowitego odstawienia clona. Potem redukuje się diazepam, z którego schodzenie jest łatwiejsze niż z clona. Jeśli psychiatra uzna, że możesz próbować redukcję bez wdrażania diazepamu, to redukuj dawkę clona nawet co 3 tygodnie o 0,25 mg. Zacznij od dawki 1,75 lub 1,50 mg, skoro już teraz jesteś na 0,75 mg od jakiegoś czasu i organizm nie daje sobie rady. Dodam, że mi zejście z lorafenu (też silna benzo) zajęło miesiąc z dawki minimalnej 1 mg, którą brałem zaledwie przez miesiąc. Pomimo minimalnej dawki i krótkiego brania codziennie zaledwie przez miesiąc, to już miałem odczuwalne efekty odstawienne: głównie bezsenność, stany lękowe, ból brzucha, uczcie rozbicia, odrealnienia. Dlatego u Ciebie redukcja clona powinna być powolna i o niewielkie porcje, a nie tak od razu z 2 mg na 0,75 mg. Dodam, że ketrel brałem najpierw nasennie w dawce 25 mg, a teraz po 2 tygodniach już dzielę na pół (12,5 mg), bo i tak śpię całą noc i rano ciężko wstać. Powtórzę na koniec tego wywodu, koniecznie ustal plan zejścia z clona z psychiatrą, z mojej strony to tylko podpowiedź.
  4. Esketamina ? Koszt terapii wziewnej to ca. 50-60 tys. PLN. Jaką masz opinię o esketaminie ? Na drugs.com ocena średnia to marne 6,2/10.
  5. mentalnie zatrzymałem się na 35, a mam 51
  6. na drugs.com piszą (jak sprawdzi się interakcje), że zarówno paroksetyna, jak i mirtazapina działają na serotoninę (na jej wychwyt zwrotny) i dlatego przy dużych dawkach obu leków grozi syndromem serotoninowym
  7. Dziękuję. Czy trazodon można łączyć z pregabaliną ? Brałem Trittico przez 12 dni. Niespecjalnie działał nasennie, pamiętam, że i tak wybudzałem się po nim o 4 rano. Pamiętam też, że nasilał w pierwszych dniach lęk wolnopłynący przy dawce 25 mg w ciągu dnia (podobnie chyba działają początkowo SSRI). A jak wziąłem dawkę 75 mg to wylądowałem na SORze, bo myślałem, że dostałem zawału + miałem takie jakby chwilowe porażenie OUN (jakieś prądy przechodziły mi od mózgu przez biodra aż do kolana i uczucie, jakby mi ktoś nożem kroił mózg). Na SORze nic nie wykazało. Ale Trittico odstawiłem natychmiast. Dziwna sprawa. W tamtym czasie nic innego nie brałem poza doraźnie maleńkimi dawkami hydroksyzyny 10 mg.
  8. Hej, pytanie do eksperta Może ja coś źle tę pregabalinę "łykam". Biorę od 7 tygodni 225 mg (75-0-150), większa dawka wieczorem. Odnoszę wrażenie, że ona bardziej pobudza, niż usypia. I że właśnie przez to, że biorę większą dawkę na noc, to nie mogę przez to spać. Początkowo wiązałem bezsenność z odstawieniem lorafenu (brałem 1 mg codziennie przez miesiąc), ale lorafenu nie biorę już od 20 dni. Od kilku dni muszę się ratować 25 mg ketrelu na noc, ale chociaż śpię po nim, to samopoczucie na drugi dzień jest marne, no i suchość w ustach i nosie, oraz zaparcia w bonusie. Wolałbym zatem ketrelu nie brać. Mam dlatego zagwozdkę i pytanie, czy prega działa bardziej aktywizująco i łagodząco lęki czy może bardziej nasennie i lepiej byłoby brać więcej rano, a mniej wieczorem ? Może przez 150 mg na noc cierpię na bezsenność. Myślałem też o zmianie ketrelu na mirtazapinę, żeby też było działanie przeciwdepresyjne oprócz nasennego (bo cierpię na nerwicę lękową hipochondyczną, z napadami lęku i ze stanami depresyjnymi). Dziękuję.
  9. cześć, a długo brałeś ketrel ? I odstawiłeś tak od razu, przechodząc na mirtę ? Czy robiłeś przerwę pomiędzy ?
  10. próbowałem, zacząłem od dawki 5 mg (ćwierć tabletki) i jak po 5 dniach zwiększałem do 10 mg, to od razu nudności przez cały dzień i ból żołądka. Nie byłem w stanie tak normalnie funkcjonować, pracować, itp. Nie pomyślałem wtedy o jakichś lekach "osłonowych", ale nie wiem czy takie są. Tak przemęczyłem się 5 tygodni, próbując co 3 dzień zwiększać dawkę do 10 mg. No i poddałem się i od razu wszystkie uboki zniknęły. Poza nerwicą.....Dlatego zapytałem, czy może ten sulpiryd, albo może są inne "dragi" wspomagające wprowadzanie SSRI do organizmu (poza benzodiazepinami, bo brałem przez miesiąc Lorafen zaledwie 1 mg dziennie i odstawianie było dość bolesne nawet przy tak małej dawce i względnie krótkim czasie).
  11. Mnie ketrel zwala na całą noc (ostatnio nawet chyba przespałem noc w jednej pozycji) w dawce nie większej niż 25 mg, ale może za krótko biorę. Natomiast zapytam Cię, jak działa sulpiryd ? Czy redukuje lęk, niepokój, czy może uspokaja spięcia w brzuch (eliminuje nerwowy ból żołądka, itp.), czy jakoś inaczej ? No i czy doraźnie stosujesz, czy stale. Bo w ulotce piszą, że pierwsze skuteczne działanie po 1-2 tygodniach..... Brałem paroksetynę 16 lat i byłem głupcem, że odstawiłem. Teraz nie mogę wrócić do niej, bo uboki bardzo doskwierają (głównie nudności i ból brzucha). Ale powiem Ci, że nie można brać wieczorem, tylko rano, najlepiej ze śniadaniem. Zawsze brałem tabletkę 20 mg na koniec śniadania. Nigdy nie miałem jakiegoś super głębokiego snu, nawet jeśli rano chciałem dosypiać, niestety SSRI zazwyczaj aktywizuje jako antydepresant.
  12. ....no i źle to wyjaśniłem. Przez 5 tygodniu efekty uboczne nie ustępowały przy 5 mg (ćwierć tabletki). Przy próbach zwiększania dawki do 10 mg (pół tabletki) nasilały się (nudności, biegunka, ból brzucha).
  13. Amerykanie po badaniach na pacjentach uznali, że mirtazapina jest antydepresantem o najmniejszym oddziaływaniu powodującym zaburzenia żołądkowo-jelitowe (poza zaparciami). Dla porównania sertralina i escitalopram mają wg tych badań największy odsetek działań niepożądanych jeśli chodzi o sprawy gastryczne (nudności, biegunka, wymioty). A jak to u Was, stosujących mirtę, było / jest ?
  14. Ale podobno sertralina jest dobra na depresję, ale nie działa na lęki (GAD) ? Tak podają tabele z amerykańskich badań... Ja po 5 miesiącach przerwy próbowałem wrócić do parkosetyny, ale męczyłem się przez 5 tygodni na 5 mg (ćwierć tabletki. poza ubokami nie zaskoczyła i spasowałem). Szukam teraz leku, który pozwoli spać i uspokoi ataki lęku oraz poprawi apetyt. Pregabalina 225 mg dziennie działała na lęki przez 4 tygodnie, a potem jej działanie osłabło....
  15. Od 3 dni biorę Ketrel w dawce 25 mg na bezsenność, bo już nie spałem od kilku nocy. Oprócz tego od 6 tygodni pregabalina (Egzysta) w dawce 225 mg (75-0-150) na zaburzenia lękowe. Pomimo, że przesypiam całą noc dzięki kwetiapinie, to w dzień jest wolnopłynący lęk i brak energii, totalna zmuła, wrażenie spięcia. Czy to normalne i kwetiapina tak działa ?
×