Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

@Raccoon ja wiem ile masz lat, dlatego się śmieję z tego "wieku" na tycie, że to za wcześnie na spowolnienie przemiany materii. To podobno dopiero po czterdziestce, chociaż ja tego jeszcze nie doświadczyłem

Nikt nie przyjdzie cię uratować. Nowy partner czy awans nie naprawią twojego wnętrza, bo masz 100% odpowiedzialności za swój własny umysł

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 5.11.2024 o 11:06, Dryagan napisał(a):

@Szczebiotka bardzo współczuję. Może być potrzebna operacja 😞 Trzymam kciuki, żeby się udało bez tego. Biedulko Ty nasza

🖤🖤

Niestety tak może być ale za bardzo się boje. Zobaczymy jak będzie. Kolejna noc do niczego, kolejny dzień leżenia. Leki przestają działać po około 3 godzinach 😥 

 

W dniu 5.11.2024 o 16:52, Dryagan napisał(a):

To podobno dopiero po czterdziestce,

Mógłbyś tak nie "pocieszać" 😏😂 

10 minut temu, Jurecki napisał(a):

Komu się nudzi? Bo mnie tak. I tak średnio się czuje.

Mogła bym napisać że mi skoro ciągle leżę. Ale niestety ból nie daje mi się nudzić😥i jeszcze dzieci co chwilę coś chcą. Do tego głowa mnie boli dzisiaj, ehh

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Raccoon napisał(a):

 

Serio? 😱

Nie pamiętam. Ręki nie dam sobie uciąć, bo może kiedyś były coś zamówił w galerii i próbowałam, bo zawsze mnie ciekawiło czy to jest takie dobre jak wydaje się na reklamie. Nigdy nie należałam do osób stołujacych sie w fast-foodach. Nie to że zawsze starałam się zdrowo odżywiać, ale odstraszała mnie też cena. Teraz nie widzę żadnych plusów w fast-food, jedynie to, że jestem ciekawa jak coś smakuje skoro tyle osób to kupuje.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, siedzę w domu i nie mam co robić, nie chce się, bo co tu robić? Renta. Zostaje telewizor w którym nie ma ciekawych programów, komputer, ogólnie nudzę się. Jesień i zima to teraz już nie moja pora roku. Najlepiej czuje się wiosną i latem.

Czas płynie szybko, chwile cierpienia się dłużą.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Jurecki napisał(a):

@Szczebiotka a co tam u Ciebie? Jak się dzisiaj czujesz?

Średnio. Dalej leżę. Męczy mnie ten krzyż i rwa. Żołądek mimo osłony też już płacze 🥴 kiepsko w sumie. 

A co tam u ciebie?

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, Jurecki napisał(a):

@Szczebiotka ja też się źle czuje. Takich dolegliwości jak żołądek, kręgosłup nie mam. Męczą mnie nerwy.

To niedobrze. Czasami też mnie to męczy a raczej taka niechęć do niczego. Zdrówka życzę

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie daję już rady. Zazwyczaj spię przez 2 noce po 1 h, a trzeciej już padam i śpię normalnie.

Żadne leki nie pomagają. Wczoraj zasnęłam o 4:30. Przez ostatnie miesiące brałam:

mirtę, Ketrel, Tisercin, Feniactil. Zetki ani benzo nie uśpiły mnie ani razu. Kiedyś brałam też Chlorprothixen i mianse i było to samo.

 

Mieliście podobny problem?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrobiłem sobie urlop. Pierwszy od nie pamiętam ilu już lat. I to nie taki "urlop" w sensie kolejny pobyt w psychiatryku, czy na innym detoksie, tylko taki normalny. Co prawda moje możliwości finansowe na wiele nie pozwalają, ale dobry i hotel robotniczy... 🤣

IMG_20241115_214627.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"WSTAJEMY, NIE JEMY"

 

Jak to powiedział mi kiedyś jeden z weselników :))

Ale taki sympatyczny starszy pan, bardzo nastawiony do tańca i zabawy.

Szkoda, że nie mam go gdzieś nagranego, myślę że byłby to oryginalny budzik :))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchajcie, jest temat. Nie żartuję sobie. Patrzę na łóżko, a tam leży tabletka. Nie podobna do żadnych które biorę. Olśniło mnie, szybko lecę do łazienki do lustra. I tak jak myślałem... wszywka z dupy leci... Robiona dwa miesiące temu. Po dwóch tygodniach od zaszycia, pielęgniarka zdjęła mi szwy i nie stwierdziła żeby coś było nie tak. A teraz po dwóch miesiącach taki numer... Co robić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Jurecki napisał(a):

Wszyć drugi raz. Nie ma innego wyjścia.

Na to nie mogę sobie finansowo pozwolić. Bardziej chodzi mi o ropiejącą ranę, przez którą to wypadło 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×