Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Miz

Nie wiem czy zostałam zgwałcona

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem do którego działu przyporządkować ten temat jednak mam wrażenie, że za chwilę oszaleję. Jestem umówiona na wizytę do psychologa jednak te myśli i niewiedza mnie wykończą. Zdarzenie miało miejsce w niedzielę. Nie udało mi się w porę uzyskać dostępu do lekarza ani do policji pomimo podjęcia takich prób. Teraz jest już za późno aby cokolwiek zrobić, aby rozwiać wątpliwości. Gdyby okazało się to prawdą to mogłabym chociaż wnieść oskarżenie i doprowadzić sprawę do końca. Obecnie nie mogę już zrobić nic. Jak mam żyć z tą niepewnością do końca życia? W kółko o tym myślę. Nie mogę rozmawiać z bliskimi ponieważ zamiast wsparcia otrzymuje tylko pogorszenie swojego nastroju. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Miz napisał:

Nie wiem do którego działu przyporządkować ten temat jednak mam wrażenie, że za chwilę oszaleję. Jestem umówiona na wizytę do psychologa jednak te myśli i niewiedza mnie wykończą. Zdarzenie miało miejsce w niedzielę. Nie udało mi się w porę uzyskać dostępu do lekarza ani do policji pomimo podjęcia takich prób. Teraz jest już za późno aby cokolwiek zrobić, aby rozwiać wątpliwości. Gdyby okazało się to prawdą to mogłabym chociaż wnieść oskarżenie i doprowadzić sprawę do końca. Obecnie nie mogę już zrobić nic. Jak mam żyć z tą niepewnością do końca życia? W kółko o tym myślę. Nie mogę rozmawiać z bliskimi ponieważ zamiast wsparcia otrzymuje tylko pogorszenie swojego nastroju. 

Przykro mi bardzo, że znalazłaś się w takiej sytuacji:( a co skłoniło Cię do myślenia że do takiej stresnej rzeczy moglo dojsc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś już jestem spokojna. Założyłam te gorszą opcję i jakoś się z tym pogodziłam. Początkowo sobie ciągle mówiłam, że do niczego nie doszło i przez to męczyły mnie nieustanne wątpliwości.

Nie chce pisać publicznie o szczególach okoliczności w jakich się znalazłam. Ewentualnie zapraszam na priw. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety nic już nie można zrobić. Muszę z tym żyć bez możliwości rozwiązania sprawy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×