Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

123she

Użytkownik
  • Zawartość

    34
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. 123she

    Gwałt czy ?

    Ja niedawno byłam na kursie z prawa medycznego i prowadzący omawiał te zagadnienia w taki sposób, że wykorzystanie seksualne dzielił na zgwałcenie i inne czynności seksualne. A zgwałcenie z kolei dzielił na te w typie podstawowym i kwalifikowanym. Ale może być tak jak piszesz, że część osób interpretuje to inaczej tak jak tu przytoczyłaś. Ja jakimś wielkim znawcą prawa no to też nie jestem. Swoją drogą to było dla mnie strasznie przykre przeżycie jak musiałam o tym słuchać, jeszcze prowadzący szczegółowo opisywał co jest czym... Masz rację, że kary są za niskie Ja uważam, że jak ktoś komuś zniszczy życie to powinien iść siedzieć jak za morderstwo. Te kilka lat chyba mało kogo odstrasza ale ostatnio słyszałam, że są już sprawy cywilne od odszkodowania od sprawcy właśnie za te konsekwencje psychologiczne, przeżytą traumę itp. i to moim zdaniem jest bardziej odczuwalna kara niż wyrok "w zawiasach". Appendix również Cię pozdrawiam:)
  2. 123she

    Gwałt czy ?

    Kilka lat temu to się zmieniło i obecnie przestępstwo zgwałcenia jest ścigane z urzędu. Ginko dobrze Ci się wydaję, że w przypadku tego traumatycznego wydarzenia o którym piszesz chodzi o inną czynność seksualną. Tutaj masz linka do strony gdzie to jest dobrze opisane: https://violatiolex.wordpress.com/2015/09/10/czym-sa-inne-czynnosci-seksualne/. Rozumiem Twoją potrzebę nazwania tego co Cię spotkało, mimo, że to nie był gwałt to też było przestępstwo i to chyba zawsze pomaga jak człowiek wie, że za coś takiego co Ci zrobili powinni być ukarani.
  3. 123she

    Seks po traumie

    Na pewno dzięki obecności zaufanego czworonoga czułaś się pewniej, cieszę się, że Ci się udało to faktycznie jest optymistyczny akcent.
  4. 123she

    Seks po traumie

    el33 to jak się zapoznaliście jeśli mogę zapytać przez internet? Ja mam taki problem, że jak widzę, że się komuś podobam to nie chcę z taką osobą być sam na sam obojętnie czy to by się nazywało randka czy to byłby tylko spacer czy cokolwiek innego. Ale też ja pewnie mam specyficzną sytuację, bo u mnie bardzo dużo tego złego było oprócz tych najgorszych wydarzeń to wiele innych nadużyć doświadczyłam. Kilkadziesiąt takich osób było co mnie potraktowało jakbym się tylko do jednego nadawała.
  5. 123she

    Seks po traumie

    el33 to dobrze, że chodzisz na terapię :) Fajnie, że udało Ci się stworzyć szczęśliwy związek mimo wszystko. Ja np. za bardzo się boję nawet na to, żeby chodzić na randki i gdzieś tam w środku wszystko we mnie krzyczy, że nie chcę mieć z mężczyznami w takim kontekście nić wspólnego. Ubolewam nad tym, bo nigdy nie chciałam być sama.
  6. 123she

    Seks po traumie

    el33 i nie powiedziałaś swojemu mężowi nigdy o gwałcie ?
  7. 123she

    Seks po traumie

    Ja mam 30 lat i na dodatek jestem lekarzem więc jakbym powiedziała komuś, że nigdy nie byłam u ginekologa to pomyśli pewnie, że nienormalna jestem. Ale ja akurat tym się najmniej przejmuję, ja po prostu nie chcę żeby mnie ktoś "tam" oglądał ani dotykał. Przypomniało mi się ostatnio, że ten człowiek, który mnie porwał też tak robił, że sobie oglądał... Ja dopiero od roku chodzę na terapię przy czym pierwsza terapeutka to mi jeszcze dołożyła traumy ale jak Ty już jesteś po terapii i czujesz się na siłach to może spróbuj iść. Ja jak uda mi się iść to pójdę prywatnie, bo wiadomo, że lekarz ma wtedy więcej czasu na jednego pacjenta niż na NFZ, do kobiety i na wstępie powiem, że się bardzo denerwuję, bo nigdy jeszcze nie byłam, bo miałam silny uraz psychiczny z powodu bycia ofiarą przemocy seksualnej i długo musiałam chodzić na terapię żeby w ogóle być w stanie tu przyjść. I szczerze wątpię żeby ktoś był na tyle niewrażliwy żeby tego nie zrozumieć. Podobno tak jest, że ofiary przemocy jak nie przejdą odpowiedniej terapii to często się kończy, że powielają schematy i wiążą się np. z partnerem przemocowym. Może po dobrej terapii jest szansa stworzenia czegoś na uzdrowionych fundamentach. Ja się w sumie na tym nie znam więc nie powiem czy Ci jeszcze jest potrzebna kolejna terapia. Zawsze możesz iść na konsultacje żeby ktoś fachowo ocenił czy Ci to jeszcze jest potrzebne.
  8. 123she

    Seks po traumie

    Radioaktywna ja nigdy nie myślałam, że może tak być, że będę sama. Nie zdawałam sobie sprawy czemu tak mam, że jak kogoś poznaje to automatycznie mówię, że nie jestem zainteresowana i zawsze sobie jakiś powód znalazłam. Dopiero niedawno mi się to poskładało w całość, że to nie jest normalne, że jak widzę, że się komuś podobam to się boję Ja niby mówię wszystkim, że chciałabym kogoś poznać a tak naprawdę to wszystko robię na odwrót. Często z przyjaciółkami rozmawiałyśmy o tym jak to będzie fajnie jak już każda z nas będzie miała tą swoją drugą połówkę i będzie nas dwa razy więcej i dwa razy weselej. A teraz już wiem, że ja tak samo jak moje koleżanki już nigdy nie będę miała. Niedawno znowu zostałam świadkową i wiadomo, że się cieszę, bo jest to duże wyróżnienie a gdzieś w głębi duszy jest mi cholernie przykro:( Ponoć te problemy z ginekologiem są dosyć częste u osób po tego typu traumatycznych przeżyciach, ktoś mi powiedział, że niektóre osoby to dopiero w obecności terapeutki odważyły się iść na pierwszą wizytę, bo inaczej nie były w stanie. Ja chodzę teraz na terapię, bo wiem, że sama nie jestem w stanie tego zmienić.
  9. 123she

    Seks po traumie

    EntroPiaa ja niestety też tak mam, że nigdy nie byłam u ginekologa chociaż miałam już wskazania do tego jak jeszcze byłam pacjentem pediatrycznym i leżałam w szpitalu. Nie zdawałam sobie sprawy czemu tak mam, że nie chce iść tylko zawsze coś wykombinowałam żebym nie musiała. A teraz jak już mi się przypomniało to moje ciało zaczęło reagować w taki sposób, że nawet jakbym poszła to wątpię, żeby badanie u mnie było możliwe. Wiem jak to się fachowo nazywa i że to jest niezależne od mojej woli. A najśmieszniejsze jest to, że sama jestem lekarzem i nieraz przy porodzie asystowałam i różnych zabiegach a nie mogę sobie przetłumaczyć, że co mi kto zrobi :/ A co do tematu wątku to ja nie mam żadnych normalnych doświadczeń tylko przemoc przez całe życie różnego typu, żeby jakoś przetrwać to mój umysł oddzielił te złe doświadczenia od mojego życia i ta część mnie odpowiedzialna za rozwój emocjonalny i seksualny jakby spała. Dopiero jak zaczęłam chodzić na terapię to jakbym się obudziła z bardzo długiego snu i teraz mam ciało doroślej kobiety jeszcze jak na ironię losu wyjątkowo kobiece kształty a emocjonalnie się zatrzymałam na poziomie kilkunastu lat. I potrzeby też mam takie jakbym jeszcze dzieckiem byłam, może i chciałabym mieć chłopaka ale po to żeby się maksymalnie przytulić, pocałować.
  10. 123she

    Trauma a związki

    Shira123 a czemu tak myślisz, że Ty akurat nigdy nikogo takiego nie poznasz?
  11. 123she

    Trauma a związki

    Ja mam parę lat więcej niż Ty no i wiem, że w moim przypadku będę musiała jeszcze poczekać czy mi się to podoba czy nie. Głową muru nie przebije, jak człowiek podświadomie czegoś nie chce a tak chyba mam to się nie zmusi, jedynie udana terapia myślę, że ma szanse to we mnie zmienić. Także na razie to staram się nie marnować czyjegoś czasu, bo wiem, że to nie ma sensu. Może w przyszłości będzie to dla mnie możliwe i wtedy spotkam wartościowego mężczyznę, mam przynajmniej taką nadzieję
  12. 123she

    Trauma a związki

    Ja też mam poczucie, że dużo straciłam, nawet takie drobne rzeczy jak to, że mam wspaniałych przyjaciół, którzy lubią mnie wycałować i wyściskać a ja nigdy nie potrafiłam się z tego cieszyć zawsze jak mnie ktoś obejmował to się denerwowałam i nie wiedziałam dlaczego. Kiedyś moja terapeutka powiedziała mi taką mądrą rzecz, że nie ważne co było, nie ma się co skupiać na tym co się straciło, bo ważne jest co jest teraz i co będzie w przyszłości i że ja mogę to zmienić. I któregoś dnia mi się przypomniało specyficznie z czym mi się kojarzy przytulanie i dlaczego się denerwuje i jakoś od tamtej pory przestało mieć to nade mną władzę i już od jakiegoś czasu zauważyłam, że nawet mi się zdarza kogoś spontanicznie przytulić i odbieram już to jako coś miłego Co do wagi to eh ja strasznie przytyłam po tym najgorszym wydarzeniu i co ja nie robiłam żeby schudnąć to i tak nic nie dawało. W końcu przegięłam i zaczęłam mieć poważne problemy ze zdrowiem z powodu skrajnego niedożywienia a nadal efektów nie było. Teraz wiem, że u mnie problem jest w głowie, że to moja podświadomość wykombinowała, że te dodatkowe kilogramy mnie uchronią i przestaną mnie się zboczeńcy czepiać. Inna sprawa, że to i tak nic mi nie pomogło. W każdym razie mam taką cichą nadzieję, że jak przestanę się bać to i moja waga wróci do normy.
  13. 123she

    Trauma a związki

    Mi się wydaję, że takie osoby jak my po takich przejściach szczególnie zasługują na to żeby doświadczyć takiej prawdziwej miłości i czułości a nie tylko czegoś tak wypaczonego jak przemoc seksualna, która z miłością nie ma nic wspólnego. Moje obawy, że mi się może nigdy nie udać wynikają z tego, że ja się boję i nie wiem czy kiedykolwiek uda mi się odważyć zaufać jakiemuś mężczyźnie ale myślę, że ten komu się uda mnie do siebie przekonać będzie miał szczęście, bo jestem w stanie dużo zaoferować drugiej osobie. Te złe doświadczenia to jest tylko ułamek mojego życia i nie czuję, żeby mnie to w jakikolwiek sposób definiowało. Ja mimo, że teraz jak się zajmuję tą sprawą, chodzę na terapię itp. to jest mi ciężko, czuję ból i muszę brać leki przeciwdepresyjne to i tak czuję jakąś radość wewnętrzną i chyba jestem bardziej radosną osobą niż większość osób, które mają życie usłane różami. Generalnie to chyba ja bardziej wspieram bliskich niż oni mnie. Ja od wielu lat chodzę na msze z modlitwą o uzdrowienie i mi się wydaje, że to mi właśnie pomaga w tym. Także polecam czy jesteście wierzące czy nie.
  14. 123she

    Trauma a związki

    Sama nie wiem, tak jakoś doszłam do tego, że to jest przecież inna relacja niż z rodziną i przyjaciółmi i jakbym była w poważnym związku to powinnam o tym powiedzieć. Z drugiej strony to jednak jak będzie mi na kimś zależało to nie chciałabym obciążać kogoś tym i też mam takie wrażenie, że to rzucałoby cień już na tą relację. Może to głupie ale jakby mi się kiedyś udało i zakochałabym się z wzajemnością to bałabym się, że mi te złe wydarzenia z przeszłości mogą odebrać z tego radość jak o tym powiem.
  15. 123she

    Trauma a związki

    wTymTygodniu tylko właśnie skąd wiedzieć, że dany mężczyzna jest w porządku. Ja się właśnie tego boję, że ktoś może tylko udawać, że jest miły
×