Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

123she

Użytkownik
  • Zawartość

    39
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. 123she

    Zastanawiająca opinia terapeuty

    John, ja tak w sumie przypadkiem na ten wątek trafiłam ale mogę Ci napisać jak to może wyglądać dla kogoś z boku. Ubezpieczenie zdrowotne to podstawa, nie ważne czy od razu podejmiesz pracę czy najpierw zarejestrujesz się jako bezrobotny ale dzięki temu będziesz miał możliwość pójść na normalną terapię na NFZ z co tygodniowymi spotkaniami jeśli czujesz, że jest ci ona potrzebna. Nie mówiąc już o sytuacji kiedy byś nie daj Boże zachorował. Może jednak warto się odważyć i znaleźć sobie jakąś ciekawą prace, z tego co piszesz to jesteś inteligentny, wykształcony i masz jednak jakieś zdolności interpersonalne, bo przecież udało Ci się skończyć studia, stworzyć związek z dziewczyną. Użyj tych zdolności, które pozwoliły Ci to osiągnąć w nowym środowisku w pracy. Co do Twoich podejrzeń o nieprawidłowości w pierwszej terapii to mnie osobiście szkoda by było czasu się tym zajmować. Myślę, że to nie spowodowało u Ciebie żadnej traumy, którą musiałbyś teraz przepracować więc w sumie po co do tego wracać? Ja zaczynałam u terapeutki, która nie bardzo znała się na temacie co wręcz doprowadziło do nadużyć z jej strony ale powiedziałam jej co o tym myślę i zmieniłam terapeutkę, także dla mnie jest to już zamknięta sprawa.
  2. Myślę, że można nie mieć jakiś tam wielkich uczuć do terapeuty ale tak zupełnie bez emocji to się chodzić na terapię chyba nie da, bo w sumie przecież o to chodzi, żeby się zajmować swoimi emocjami.
  3. Pewnie jest tak jak napisałaś, ja akurat mam w sumie wokół siebie osoby, które są dla mnie wparcie ale z nimi nie rozmawiam o tym z jakiego powodu chodzę na terapię, bo myślę, że moi bliscy by jedynie to bardzo przeżywali i to by mi pewnie w niczym nie pomogło. Myślę, że obca osoba łatwiej sobie z tym radzi o czym mówię, przynajmniej mam taką nadzieję, że tak jest.
  4. Ja nieraz czytam forum i tak zauważyłam, że ludzie często przywiązują się do swojego terapeuty/terapeutki i zastanawiam się czemu tak jest. Ja mam wręcz odwrotnie jak zaczynałam terapię to obawiałam się, żeby się to terapeutka do mnie za bardzo się nie przywiązała, bo to z czym przychodzę jest bardzo obciążające psychicznie i jak ktoś się w to wszystko za bardzo wczuje i to będzie niepotrzebnie przeżywać.
  5. 123she

    Gwałt czy ?

    Odpowiednio wysokie kary po pierwsze spełniają funkcję odstraszającą potencjalnych sprawców a po drugie kary powinny być adekwatne do popełnionego przestępstwa. Ludzie, którzy nie mają żadnych oporów moralnych przed tym, żeby kogoś w taki sposób skrzywdzić powinni się przynajmniej bać tego, że spędzą wiele lat w więzieniu i to myślę, że zredukowało by liczbę takich przestępstw. Dobrym przykładem są Zjednoczone Emiraty Arabskie - tam praktycznie nie ma kradzieży, bo za takie przestępstwo grozi obcięcie ręki. Gdyby analogiczna kara istniała za gwałt to pewnie problem przemocy seksualnej by praktycznie nie istniał. Pomoc ofiarom jasne jest ważna ale to raczej nie wpłynie na zmniejszenie takich przestępstw już szybciej przymusowe leczenie przestępców seksualnych.
  6. 123she

    Gwałt czy ?

    Ja niedawno byłam na kursie z prawa medycznego i prowadzący omawiał te zagadnienia w taki sposób, że wykorzystanie seksualne dzielił na zgwałcenie i inne czynności seksualne. A zgwałcenie z kolei dzielił na te w typie podstawowym i kwalifikowanym. Ale może być tak jak piszesz, że część osób interpretuje to inaczej tak jak tu przytoczyłaś. Ja jakimś wielkim znawcą prawa no to też nie jestem. Swoją drogą to było dla mnie strasznie przykre przeżycie jak musiałam o tym słuchać, jeszcze prowadzący szczegółowo opisywał co jest czym... Masz rację, że kary są za niskie Ja uważam, że jak ktoś komuś zniszczy życie to powinien iść siedzieć jak za morderstwo. Te kilka lat chyba mało kogo odstrasza ale ostatnio słyszałam, że są już sprawy cywilne od odszkodowania od sprawcy właśnie za te konsekwencje psychologiczne, przeżytą traumę itp. i to moim zdaniem jest bardziej odczuwalna kara niż wyrok "w zawiasach". Appendix również Cię pozdrawiam:)
  7. 123she

    Gwałt czy ?

    Kilka lat temu to się zmieniło i obecnie przestępstwo zgwałcenia jest ścigane z urzędu. Ginko dobrze Ci się wydaję, że w przypadku tego traumatycznego wydarzenia o którym piszesz chodzi o inną czynność seksualną. Tutaj masz linka do strony gdzie to jest dobrze opisane: https://violatiolex.wordpress.com/2015/09/10/czym-sa-inne-czynnosci-seksualne/. Rozumiem Twoją potrzebę nazwania tego co Cię spotkało, mimo, że to nie był gwałt to też było przestępstwo i to chyba zawsze pomaga jak człowiek wie, że za coś takiego co Ci zrobili powinni być ukarani.
  8. 123she

    Seks po traumie

    Na pewno dzięki obecności zaufanego czworonoga czułaś się pewniej, cieszę się, że Ci się udało to faktycznie jest optymistyczny akcent.
  9. 123she

    Seks po traumie

    el33 to jak się zapoznaliście jeśli mogę zapytać przez internet? Ja mam taki problem, że jak widzę, że się komuś podobam to nie chcę z taką osobą być sam na sam obojętnie czy to by się nazywało randka czy to byłby tylko spacer czy cokolwiek innego. Ale też ja pewnie mam specyficzną sytuację, bo u mnie bardzo dużo tego złego było oprócz tych najgorszych wydarzeń to wiele innych nadużyć doświadczyłam. Kilkadziesiąt takich osób było co mnie potraktowało jakbym się tylko do jednego nadawała.
  10. 123she

    Seks po traumie

    el33 to dobrze, że chodzisz na terapię :) Fajnie, że udało Ci się stworzyć szczęśliwy związek mimo wszystko. Ja np. za bardzo się boję nawet na to, żeby chodzić na randki i gdzieś tam w środku wszystko we mnie krzyczy, że nie chcę mieć z mężczyznami w takim kontekście nić wspólnego. Ubolewam nad tym, bo nigdy nie chciałam być sama.
  11. 123she

    Seks po traumie

    el33 i nie powiedziałaś swojemu mężowi nigdy o gwałcie ?
  12. 123she

    Seks po traumie

    Ja mam 30 lat i na dodatek jestem lekarzem więc jakbym powiedziała komuś, że nigdy nie byłam u ginekologa to pomyśli pewnie, że nienormalna jestem. Ale ja akurat tym się najmniej przejmuję, ja po prostu nie chcę żeby mnie ktoś "tam" oglądał ani dotykał. Przypomniało mi się ostatnio, że ten człowiek, który mnie porwał też tak robił, że sobie oglądał... Ja dopiero od roku chodzę na terapię przy czym pierwsza terapeutka to mi jeszcze dołożyła traumy ale jak Ty już jesteś po terapii i czujesz się na siłach to może spróbuj iść. Ja jak uda mi się iść to pójdę prywatnie, bo wiadomo, że lekarz ma wtedy więcej czasu na jednego pacjenta niż na NFZ, do kobiety i na wstępie powiem, że się bardzo denerwuję, bo nigdy jeszcze nie byłam, bo miałam silny uraz psychiczny z powodu bycia ofiarą przemocy seksualnej i długo musiałam chodzić na terapię żeby w ogóle być w stanie tu przyjść. I szczerze wątpię żeby ktoś był na tyle niewrażliwy żeby tego nie zrozumieć. Podobno tak jest, że ofiary przemocy jak nie przejdą odpowiedniej terapii to często się kończy, że powielają schematy i wiążą się np. z partnerem przemocowym. Może po dobrej terapii jest szansa stworzenia czegoś na uzdrowionych fundamentach. Ja się w sumie na tym nie znam więc nie powiem czy Ci jeszcze jest potrzebna kolejna terapia. Zawsze możesz iść na konsultacje żeby ktoś fachowo ocenił czy Ci to jeszcze jest potrzebne.
  13. 123she

    Seks po traumie

    Radioaktywna ja nigdy nie myślałam, że może tak być, że będę sama. Nie zdawałam sobie sprawy czemu tak mam, że jak kogoś poznaje to automatycznie mówię, że nie jestem zainteresowana i zawsze sobie jakiś powód znalazłam. Dopiero niedawno mi się to poskładało w całość, że to nie jest normalne, że jak widzę, że się komuś podobam to się boję Ja niby mówię wszystkim, że chciałabym kogoś poznać a tak naprawdę to wszystko robię na odwrót. Często z przyjaciółkami rozmawiałyśmy o tym jak to będzie fajnie jak już każda z nas będzie miała tą swoją drugą połówkę i będzie nas dwa razy więcej i dwa razy weselej. A teraz już wiem, że ja tak samo jak moje koleżanki już nigdy nie będę miała. Niedawno znowu zostałam świadkową i wiadomo, że się cieszę, bo jest to duże wyróżnienie a gdzieś w głębi duszy jest mi cholernie przykro:( Ponoć te problemy z ginekologiem są dosyć częste u osób po tego typu traumatycznych przeżyciach, ktoś mi powiedział, że niektóre osoby to dopiero w obecności terapeutki odważyły się iść na pierwszą wizytę, bo inaczej nie były w stanie. Ja chodzę teraz na terapię, bo wiem, że sama nie jestem w stanie tego zmienić.
  14. 123she

    Seks po traumie

    EntroPiaa ja niestety też tak mam, że nigdy nie byłam u ginekologa chociaż miałam już wskazania do tego jak jeszcze byłam pacjentem pediatrycznym i leżałam w szpitalu. Nie zdawałam sobie sprawy czemu tak mam, że nie chce iść tylko zawsze coś wykombinowałam żebym nie musiała. A teraz jak już mi się przypomniało to moje ciało zaczęło reagować w taki sposób, że nawet jakbym poszła to wątpię, żeby badanie u mnie było możliwe. Wiem jak to się fachowo nazywa i że to jest niezależne od mojej woli. A najśmieszniejsze jest to, że sama jestem lekarzem i nieraz przy porodzie asystowałam i różnych zabiegach a nie mogę sobie przetłumaczyć, że co mi kto zrobi :/ A co do tematu wątku to ja nie mam żadnych normalnych doświadczeń tylko przemoc przez całe życie różnego typu, żeby jakoś przetrwać to mój umysł oddzielił te złe doświadczenia od mojego życia i ta część mnie odpowiedzialna za rozwój emocjonalny i seksualny jakby spała. Dopiero jak zaczęłam chodzić na terapię to jakbym się obudziła z bardzo długiego snu i teraz mam ciało doroślej kobiety jeszcze jak na ironię losu wyjątkowo kobiece kształty a emocjonalnie się zatrzymałam na poziomie kilkunastu lat. I potrzeby też mam takie jakbym jeszcze dzieckiem byłam, może i chciałabym mieć chłopaka ale po to żeby się maksymalnie przytulić, pocałować.
  15. 123she

    Trauma a związki

    Shira123 a czemu tak myślisz, że Ty akurat nigdy nikogo takiego nie poznasz?
×