Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Sylwia1357

Witam

Rekomendowane odpowiedzi

Hej, choruje na dwubiegunowke. 

W tej chwili walcze z epizodem depresji ktora trwa juz za dlugo. Przytlaczaja mnie problemy, male i duze, nie mam juz sily.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Sylwia1357 witaj na forum.

Współczuję tego stanu. Jak sobie z nim radzisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć! Ja również jestem tu od bardzo niedawna. Tak się składa, że ja też walczę z moimi problemami - ostatnio coraz bardziej zaczynają one mnie przytłaczać😞. Wiem, jak to jest być absolutnie zrezygnowanym.

Mam nadzieję, że za niedługo odzyskasz swoje siły i pokonasz swoje problemy.

Trzymam kciuki😀!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie radze sobie wogule. Troche to glupie ale czekam az sie zmieni faza i w czasie mani wszystko poukladam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Sylwia1357 rozumiem. To trochę trudne podejście. Nie boisz się, że w manii będzie tyle innych pomysłów, że nie dasz rady?

Piszesz, że masz ChAD- leczysz się jakoś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leczylam sie, od maja zeszlego roku fluoksetyna, we wrzesniu doszla nerwica somatyczna i poszlam na oddzial, tam dali mi lamitrin i dulcevia i chlorprotixen na noc. Na oddziale przez 3 tygodnie czulam sie super, wyszlam do domu i mimo brania tych samych lekow znowu wpadlam w dolek. Miesiac temu przestalam brac leki i ciagle sie "wybieram" do mojej lekarki ale jakos ciezko pojsc. Na fluoksetynie czulam sie fajnie, dawka 40mg, ale jak z powodu mnostwa problemow i nerwicy, lek tak jakby przestal dzialac. 

Wczesniej przez kilka lat z przerwami bralam na wlasna reke sibutramine, troche ze wzgledu na odchudzanie ale bardziej ze nakrecala mnie na caly dzien i dodawala energie. Chyba teraz za to place lekoopornoscia.

Na terapie nie chodze, raz na oddziale rozmawialam z psychologien ale zwyczajnie nagadalam glupot zeby tylko nie odkryc co naprawde lezy na sercu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Sylwia1357 To może jednak warto byłoby się przełamać i zajrzeć do lekarki? I dobrać odpowiednio leczenie, żeby było po prostu trochę łatwiej funkcjonować?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Wydaje mi się, że terapią naprawdę wiele można zdziałać. Ja osobiście potrzebuję osoby, której mogę się wygadać, bo jest mi wtedy po prostu lżej. Czuję, że nie muszę walczyć sama z problemem - mam za sobą armię wspierających mnie ludzi!😀

Edytowane przez Szczerbatka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jednak poszlam po leki.

Szczerbatka ja na terapie juz probowalam, ale nie potrafie gadac z kims komu placa za sluchanie mnie. Wiec gadam wszystko co mi przyjdzie do glowy oprocz tego co naprawde mam w glowie. 

Na szczescie moja pani doktor psychiatra jest super, rozmowa z nia konkretna, w pietnascie minut zalatwia wszystko i nie to ze dziala jak z automatu tylko jakos wzbudzila moje zaufanie no i wychodze od niej szczesliwa jakbym tecze zezarla. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Sylwia1357

Rozumiem;). Cieszę się, że twoja pani doktor psychiatra bardzo Ci pomaga. 

Oby tak dalej!

Edytowane przez Szczerbatka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×