Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Lunaa

Czy dla innych zawsze będziemy już wariatami..?

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Niedawno byłam u fryzjera..w poczekalni spotkałam panią, która zaczęła mówić o sobie. Długo lekarze nie mogli dojść co jej dolega...z braku pomysłów chyba stwierdzili nerwicę. Później okazało się, że był to guz nadnerczy. Wciąż mi dźwięczą w uszach jej słowa, że lekarze to partacze i wmawiali jej, że zwariowała a ona wiedziała, że wszystko z nią dobrze... Ogarnął mnie smutek i zwątpienie, że ludzie zawsze będą na nas tak patrzeć. Ile czasu musi upłynąć jeszcze aby zmieniło się postrzeganie w społeczeństwie osob zaburzonych i psychicznie chorych? :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lunaa, na razie zaciśnij zęby i zepnij poślady, bo tak będzie obecnie, ale w przyszłości, nie aż tak bardzo odległej, wszyscy ludzie na tej planecie dostaną po dupie. Nie będę szerzej o tym pisał, ale będzie taki dzień, że każdy "przeczyta" każdego, czy tego chce czy nie chce. Wszyscy powariują, ale ch** mnie to obchodzi. Każdy musi mieć świadomość tego, że psychika jest krucha i łatwo ją zniszczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tam nigdy się za wariata nie uważałem. Wariat to wg mnie ktoś kto od razu rzuca się w oczy swoim niestosownym, niestabilnym, bardzo ekstrawaganckim zachowaniem a jak taki nie jestem, tak jak większość osób z zaburzeniami nerwicowymi czy depresją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, uważam, że to wszystko zależy od nas samych, a jeśli ktoś ma z tym problem to jest to jego problem i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś byle jakaś pierdółka mogła mnie skłonić do bójki a teraz na zimną analizuję czy aby mnie się nie wydaje to wszystko :D Czasami bywa, ze się zapomnę, ale bójki już dawno nie miałem, wyzwisk kilka akcji takich było w tam tym roku. Teraz na razie czyste konto :P no w myślach wyzwiska padają często niestety w stylu: rozpie.dole mu łeb i takie tam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja jestem samotniczym introwertykiem z fobia społeczna i jest mi obojętne co inni uważają na mój temat. Mam minimalny, ograniczony do absolutnej konieczności kontakt ze światem realnym, rodzina, koledzy w pracy już się przyzwyczaili do mojej odmienności i nie wydziwiaja. Jestem jaki jestem i nikomu nic do tego, a jeśli ktoś tego nie akceptuje to jest jego kłopot, nie mój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowane)

Niestety nie możemy mówić publicznie o swoich objawach i jak się czujemy bo nie wiemy jak zostanie to odebrane albo raczej wiemy. Ostatnio na tyle źle się czułam, że psychiatra chciał wystawić mi zwolnienie. Powiedziałam, że nie zaniosę do pracy zwolnienia z pieczątką od psychiatry więc musiałam iść do lekarza rodzinnego.

 

carlosbueno,niby też nie czuję się wariatką ale chyba nie opowiadasz postronnym osobom co ci dolega?

emikado, może jednak napiszesz co masz na myśli?

hailorin, mnie nie jest niestety obojętne co myślą inni. Myśli to jedno a stosunek tych osób wobec mnie to drugie.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja tez jestem samotnikiem. Na pewno spędzałbym z ludźmi dużo więcej czasu gdybym się do tego nadawał. Obecnie to nie dla mnie. Pocieszam się tym, że coraz więcej jest ludzi wyobcowanych, a jeśli mają relacje, to powierzchowne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niestety nie możemy mówić publicznie o swoich objawach i jak się czujemy bo nie wiemy jak zostanie to odebrane albo raczej wiemy. Ostatnio na tyle źle się czułam, że psychiatra chciał wystawić mi zwolnienie. Powiedziałam, że nie zaniosę do pracy zwolnienia z pieczątką od psychiatry więc musiałam iść do lekarza rodzinnego.

 

carlosbueno,niby też nie czuję się wariatką ale chyba nie opowiadasz postronnym osobom co ci dolega?

emikado, może jednak napiszesz co masz na myśli?

hailorin, mnie nie jest niestety obojętne co myślą inni. Myśli to jedno a stosunek tych osób wobec mnie to drugie.

Raczej nie opowiadam. Ale nigdy nie uważałem się za wariata czy nawet psychicznie chorego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się uważam za wariata, ponieważ jestem wariatem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się uważam za osobę, która wyprzedziła swoje czasy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

W jakim sensie? I o ile lat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W jakim sensie? I o ile lat?

Uważam, że za kilkanaście/kilkadziesiąt lat ludzie w większości będą bardziej wrażliwi, empatyczni i stonowani. Zwierzęca natura głównie mężczyzn będzie powoli odchodzić do historii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W jakim sensie? I o ile lat?

Uważam, że za kilkanaście/kilkadziesiąt lat ludzie w większości będą bardziej wrażliwi, empatyczni i stonowani. Zwierzęca natura głównie mężczyzn będzie powoli odchodzić do historii.

No nie wiem być może w Europie władzę przejmą islamiści( ewentualnie powróci konserwatywna prawica) i wtedy nie będzie mowa o tym a wręcz powrót do agresji, patriarchatu itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mysle ze rozwoj technologiczny wybije na z głowy wrażliwosc. No chyba ze chodzi o wrażliwosc oparta na rejestrze domow psychiatrycznych, to tak, tam napewno statystki wzrosną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

wkuuporr,

Uważam, że za kilkanaście/kilkadziesiąt lat ludzie w większości będą bardziej wrażliwi, empatyczni i stonowani.

 

No nie wiem, wydaje mi się, że tacy ludzie słabiej się rozmnażają od typowych facetów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jacy? Wrażliwi i empatyczni?

A co ma to jedno z drugim wspólnego?

Dzieci się rodzą z miłości, a nie z mechaniki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No nie wiem być może w Europie władzę przejmą islamiści( ewentualnie powróci konserwatywna prawica) i wtedy nie będzie mowa o tym a wręcz powrót do agresji, patriarchatu itd.

Czy nie jest przypadkiem tak, że zdecydowana większość Muzułmanów w Europie jest tak zliberalizowana, że sama jest przeciwko prawu szariatu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jacy? Wrażliwi i empatyczni?

A co ma to jedno z drugim wspólnego?

Dzieci się rodzą z miłości, a nie z mechaniki.

Chyba chodziło o to że Ci empatyczni, spokojni, wrażliwi się cieszą mniejszym zainteresowaniem kobiet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No nie wiem być może w Europie władzę przejmą islamiści( ewentualnie powróci konserwatywna prawica) i wtedy nie będzie mowa o tym a wręcz powrót do agresji, patriarchatu itd.

Czy nie jest przypadkiem tak, że zdecydowana większość Muzułmanów w Europie jest tak zliberalizowana, że sama jest przeciwko prawu szariatu?

właśnie jest tendencja odwrotna, młodsze pokolenie jest bardziej konserwatywne od starszego a im więcej ich tam jest tym bardziej rządzą się swoimi prawami a nie integrują z zachodem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jacy? Wrażliwi i empatyczni?

A co ma to jedno z drugim wspólnego?

Dzieci się rodzą z miłości, a nie z mechaniki.

 

Raczej napewno dzieci rodza sie od sexu a od milosci tylko niektore, i te niektore maja ogromne szczescie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Poza tym wrażliwi i empatycznie gorzej sobie radzą w życiu w którym trzeba się przecież rozpychać łokciami, więc mogą nie być w stanie zapewnić bytu wielodzietnej rodzinie, dlatego się na nią nie decydują. Tacy też łatwiej popadają w zaburzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jest tendencja odwrotna, młodsze pokolenie jest bardziej konserwatywne od starszego a im więcej ich tam jest tym bardziej rządzą się swoimi prawami a nie integrują z zachodem.

Jestem przekonany, że zdecydowana większość Muzułmanów jest przeciwko prawu szariatu. Nawet u siebie nie mogą go wprowadzić, to co dopiero w Europie. A to, że ludzie się teraz radykalizują (nie tylko Muzułmanie) wynika z tego, że pomimo rozwoju to ludziom coraz gorzej się żyje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dla mnie to obojętne. Mam trochę hipsterskie podejście do życia i lubię być postrzegany jako dziwak lub czubek :mrgreen:

Czuję się wtedy oryginalny i naturalny. Mam gdzieś opinie otoczenia, bo najważniejsze jest, aby samemu się dobrze czuć, a nie udawać kogoś kim się nie jest.

 

EDIT: Faktycznie, jeśli chodzi o lekarzy, to już jest większy problem, bo jak któryś usłyszy, że pacjent ma nerwicę, to go szybko mogą zlekceważyć i przez to mogą pominąć poważną chorobę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Slide, ja ci objasnie szybko, bo już późno.

Takie, które potrzebują samców alfa z wielkimi pałami nie chcą mieć dzieci.

A kobiety pragnące mieć dzieci i szczęśliwy związek potrzebują wrażliwych i empatycznych.

Dobranoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×