Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Liber8

Feedersi – mężczyźni, którzy tuczą swoje partnerki

Rekomendowane odpowiedzi

Wielu mężczyzn preferuje kobiety o rubensowskich kształtach. Jeśli jednak obiekt pożądania stanowią kobiety, które swoim rozmiarem wykraczają poza wszelkie przyjęte kanony piękna, a olbrzymia otyłość partnerki staje się fetyszem, wówczas mamy do czynienia ze zjawiskiem feedingu.

Feeders (dokarmiacz, wypasacz) to termin dotyczący osoby, której pragnieniem jest ciągłe dokarmianie partnera, a w miejscu akceptacji pojawia się chorobliwa fascynacja jego otyłością. Podany termin odnosi się nie tylko do mężczyzn, ale również do kobiet. Miłośnikom rozmiarów 3XL wystarcza przeważnie chęć dokarmiania, ale czasami potrzeba powiększania rozmiarów partnera ma podłoże seksualne. W środowisku feedersów wyodrębniono kilka podziałów, które decydują o rodzaju ról oraz stopniu fascynacji. Kobiety określane są mianem gainerek (przybierających na wadze), foodee (osoby, które odczuwają satysfakcję seksualną z jedzenia i fantazjowania na ten temat) oraz BBW (Big Beautiful Woman – wielka piękna kobieta). Dokarmiacze dzieleni są głównie na cztery grupy.

 

Opiekunowie

 

Opiekunowie chcą zrobić wszystko dla swojego partnera – są na skinienie palcem. Karmią partnera łyżką, uzależniając go od siebie. Niejednokrotnie opiekę przenoszą na inne aspekty życia swojej drugiej połówki – ubieranie, mycie i rozpieszczanie. W pewnym momencie osoby pielęgnowane stają się nieporadne jak małe dziecko, zwłaszcza kiedy stają się otyłe i tracą zdolność do samodzielnego wykonywania wielu czynności. Obie strony korzystają z bliskości i intymności, które wynikają z tego typu relacji.

 

Dominatorzy

 

Feeders, będący dominatorem w związku, zachowuje kontrolę nad drugą osobą. Osoby karmione podporządkowują się całkowicie swoim wielbicielom. Są świadome swej otyłości, ale w ich mniemaniu nie mogą się sprzeciwiać swojemu partnerowi i dlatego sprawiają mu przyjemność pochłaniając wszystko, co ten im zaserwuje. Zdarzają się skrajne przypadki, kiedy są rozbierani do naga, przywiązywani do łóżka i siłą karmieni za pomocą lejków i rurek.

 

Zachęcacze

 

Dla zachęcaczy ważny jest faktyczny proces przybierania na wadze ich obiektów pożądania. Wywierają presję na partnerach i śledzą ich postępy. Zbierają szczegółowe informacje o wymiarach drugich połówek. Dokonują systematycznych pomiarów ich różnych partii ciała – obwodu bioder, klatki piersiowej, ud, ramion, brzucha. Ważą z dokładnością do setnej kilograma, obliczają wskaźniki BMI, procentową zawartość tkanki tłuszczowej oraz tempo podstawowej przemiany materii. Często prowadzą „dziennik okrętowy”, w którym skrupulatnie zapisują wszelkie obserwacje oraz nagrywają postępy partnerów w przybieraniu na wadze. Mają starannie opracowany plan „tuczenia” swoich wybranek – wybierają produkty o jak największej wartości energetycznej, a ich lodówki i szafki wypełnione są po brzegi żywnością.

 

Gracze ról

 

Nie wszyscy feedersi dążą do bycia z otyłą osobą lub jeszcze nie odnaleźli skłonnej do poświęceń gainerki. Marzenia wielu dokarmiaczy nie wychodzą poza sferę fantazji oraz nie czują potrzeby realizowania ich w prawdziwym życiu. Dość często znajdują spełnienie poprzez uczestniczenie w grupach dyskusyjnych oraz w odgrywaniu ról dokarmiaczy. Przerabiają ubrania partnerów, żeby sprawiali wrażenie grubszych niż są w rzeczywistości, piszą opowiadania o przyroście wagi, tworzą rysunki tkanki tłuszczowej lub zniekształcają zdjęcia otyłych ulubieńców.

 

Porozumienie występujące pomiędzy feedersem i gainerką najczęściej przynosi obu stronom zadowolenie. Wiele kobiet, czuje się szczęśliwych w takich związkach, ponieważ są akceptowane przez drugą osobę. Internetowe fora pełne są gainerek, które prowadzą dyskusje o wadze, którą chciałyby osiągnąć. Najbardziej przedsiębiorcze z nich ze swojego zamiłowania do przybierania na wadze zrobiły dochodowy interes. Niektórzy mężczyźni fundują im posiłki i zakupy, a nawet są skłonni zapłacić dużą sumę pieniędzy za randki z najbardziej otyłymi. Jeśli jednak motywowanie drugiej osoby do tycia przybiera formę manipulacji, jedzenie przestaje pełnić normalną funkcję fizjologiczną, a staje się patologiczną obsesją, wówczas dokarmiacz zdobywa władzę nad swoją partnerką. Prowadzi to poważnych zaburzeń zarówno natury fizycznej, jak i psychicznej u dokarmianych kobiet.

 

Paulina Rożej

http://life4style.pl/kochanego-ciala-nigdy-za-wiele/

 

 

kilka zdjęć z google

 

[attachment=3]1.jpg[/attachment]

[attachment=2]2.jpg[/attachment]

[attachment=0]3.jpg[/attachment]

[attachment=1]5.jpg[/attachment]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest chore :-|:-|:-|

Przecież tych feedersów powinno się pozamykać w psychiatrykach za robienie takich rzeczy kobietom. Nie obchodzi mnie patologia Amerykańska, ale szkoda tych kobiet :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te kobiety też muszą być jakieś nie teges, że się na to godzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może ci feedersi ( w niektórych przypadkach) tuczą swoje kobiety, ponieważ wiedzą, że kobiety często czują się bardziej atrakcyjne będąc szczupłymi, więc być może podświadomie boją się zdrady i "dbają" o to aby do tej zdrady nie doszło. (Taka teoria)

 

Jednak najwyraźniej ci feedersi z tego artykułu są niezdrowo zafascynowani dużymi paniami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pierdzielę czegoś takiego to ja jeszcze nie czytałem. Celowe rozpasanie partnera, nieźle nieźle :lol::lol::lol:

 

Dwie możliwe opcje wg. mnie:

 

1. Chęć spowodowania spadku atrakcyjności partnerki dla innych, zabezpieczenie się przed jej ewentualną ucieczką do innego

2. Po prostu dewiacja. I powinno się tak to nazywać. Otyłe baby są po prostu obleśne. Dla zdecydowanej większości facetów. Poza ewentualnym biustem nie ma to żadnych kobiecych kształtów. To tak samo jak mieć świra na punkcie czyjegoś nadmiernie umięśnionego ciała co uznawane jest za przejaw fetyszyzmu mającego własną nazwę nawet (nie pamiętam jaką). Dlaczego tego nie wrzuci się w odpowiednią klasyfikację? Bo w Stanach co 5 babka na ulicy widziana przypomina bardziej salceson w sznurkach niż kobietę?

 

PS zastanawiam się w jaki sposób oni kopulują z nimi? Przecież żeby tam się zmieścić trzeba by mieć minimum metrowego wacka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2. Po prostu dewiacja. I powinno się tak to nazywać. Otyłe baby są po prostu obleśne.

posłużę się tekstem piosenki! tak tak wiadomo! :blabla::blabla::blabla::mrgreen:

 

Sedes - Anarchiści

 

Anarchiści uwielbiają tłuste baby

Taki towar to posiada duże cyce

Duże cyce mianowicie cieszą łapy

Mnóstwo ciała nie zagraża polityce

 

Polityka daje w dupę należycie

Aktualnie możesz wesprzeć się na duchu

Jeśli zechcesz opanować duże cyce

Proponuję przyłączenie się do ruchu

 

Aaa x4

Anarchiści popierają alkohole

Kokaina nie wyklucza wyobrażeń

Będziem pieprzyć tłuste baby i niewolę

Pieprzem spieprzę nie istotny tok wydarzeń

 

Co się tyczy nadzwyczajnej roli cyca

Nie ma podstaw do cierpienia i obawy

W owej chwili akceptuje front kurwica

Proponuję przyłączenie się do sprawy

 

Aaa x4

 

Aaa x7

 

:mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielką pustkę wypełniłaś w smutnym domu moim

Moja kochana Małgosiu tym leżeniem swoim

Mam ja ciebie w sypialni Mam cie też w łazience

Przedpokoju tylko nie sięgną twe piersi i ręce

Ludzie śmieją się pod nosem że dziwna z nas para

Ty leżysz i jesz ciągle, ja stoję przy garach

Nie chodzimy nigdzie i nie wyjeżdżamy

Plotki o nas sieją te skończone chamy

Golonka, Pizza, Lody, McDonald dla odmiany

Dasz mi radę uciec tylko przez zburzone ściany

A wieczorem kiedy porządnie już się pobawimy

Glukoza skoczy na tysiąc i już smacznie śpimy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

hahahha

ja chcę takiego, który by mnie karmił ale nie dużo, bo liczy się jakość ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja chcę takiego, który by mnie karmił ale nie dużo, bo liczy się jakość

liczy sie wolność , ostry , długi seks, i ketamina .

życie się liczy i szybka jazda dobrą bryką przez autostradę , radość dziecka i Piękne Jasne Niebo to sięliczy ,,, a nie tam jakieś tłuste zboczuchy i ich jeszcze bardziej pier-dolnięci karmiciele . Je-bać ich ! Cioty !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
radość dziecka i Piękne Jasne Niebo to sięliczy

:great::great:

 

a nie tam jakieś tłuste zboczuchy i ich jeszcze bardziej pier-dolnięci karmiciele . Je-bać ich ! Cioty !

:mrgreen::mrgreen::great::great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×