Gość Opublikowano 21 Stycznia 2013 Opublikowano 21 Stycznia 2013 21.01.2013 01:37 *Wiola*, my nie zwiedzamy. I za to ją kocham! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
*Wiola* Opublikowano 21 Stycznia 2013 Opublikowano 21 Stycznia 2013 21.01.2013 01:40 *Wiola*, my nie zwiedzamy. Jak to nie? Ja muszę każdą knajpę zobaczyć -- 21 sty 2013, 02:40 -- *Wiola*, my nie zwiedzamy. I za to ją kocham! A mnie? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 21 Stycznia 2013 Opublikowano 21 Stycznia 2013 21.01.2013 01:42 *Wiola*, my nie zwiedzamy. Jak to nie? Ja muszę każdą knajpę zobaczyć A jak tak to tak. Z 50 lat nam się zejdzie... -- 21 sty 2013, 02:40 -- *Wiola*, my nie zwiedzamy. I za to ją kocham! A mnie? No ba. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
*Wiola* Opublikowano 21 Stycznia 2013 Opublikowano 21 Stycznia 2013 21.01.2013 01:48 Chyba będę miała dziś miłe sny Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Opublikowano 21 Stycznia 2013 Opublikowano 21 Stycznia 2013 21.01.2013 01:51 Chyba??? Dobranoc. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
PsychoQuest Opublikowano 21 Stycznia 2013 Opublikowano 21 Stycznia 2013 21.01.2013 07:21 re33, nie dołuj się, nie ma czym ... Chodź to dobry symptom, iż jesteś zła na fakt, że zapiłaś. Nie od razu rzym zbudowano pamiętaj i się nie poddawaj :-) Wierzę w Ciebie !!! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
re33 Opublikowano 21 Stycznia 2013 Opublikowano 21 Stycznia 2013 21.01.2013 14:20 Dzięki za wsparcie :) Dziś jest trochę lepiej. 3 dzień abstynencji. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sleepwalker Opublikowano 21 Stycznia 2013 Opublikowano 21 Stycznia 2013 21.01.2013 21:02 Mi od jakiegoś czasu przewijają się myśli, że bym sobie wypiła. Bo się boję, bo jestem zła, bo mi smutno, bo mi się nudzi... Nie lubię tego, bo zdarza się, że się łamię mimo świadomości, że wcale nie poczuję się po tym lepiej, ewentualnie na krótką chwilę. A wyrzuty sumienia na następny dzień będą ogromne. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kaja123 Opublikowano 21 Stycznia 2013 Opublikowano 21 Stycznia 2013 21.01.2013 21:36 3 dzień abstynencji. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
re33 Opublikowano 24 Stycznia 2013 Opublikowano 24 Stycznia 2013 24.01.2013 12:21 6 dzień abstynencji Jutro terapia. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sleepwalker Opublikowano 24 Stycznia 2013 Opublikowano 24 Stycznia 2013 24.01.2013 20:07 Napiłam się, nie wiem po co i mam wyrzuty sumienia Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
re33 Opublikowano 24 Stycznia 2013 Opublikowano 24 Stycznia 2013 24.01.2013 20:26 Ja też się ostatnio napiłam i też nie wiem po co. A doła miałam.....że hej. Przez 2 dni mnie trzymało. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
sleepwalker Opublikowano 24 Stycznia 2013 Opublikowano 24 Stycznia 2013 24.01.2013 21:10 Może i dobrze, że mamy takie silne wyrzuty sumienia... może motywacja do poprawy i wytrwania w postanowieniach będzie też silniejsza. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
re33 Opublikowano 24 Stycznia 2013 Opublikowano 24 Stycznia 2013 24.01.2013 21:45 Tak myślę, że to dobry objaw - te wyrzuty sumienia, doły, czy kace moralne. Ja się zmotywowałam i dalej nie piję. Basta ! Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Michał1972 Opublikowano 25 Stycznia 2013 Opublikowano 25 Stycznia 2013 25.01.2013 16:31 Nie potrafię się zalogować do swojego starego konta ( przynajmniej na razie), więc założyłem nowe z tym samym avatarem i (prawie) tym samym nickiem. Dzisiaj mija rok i miesiąc odkąd przestałem pić i o ile z początku bywało różnie to teraz już leci z górki. Generalnie same pozytywy o których pisałem już na początku swojej abstynencji, dosyć ciężko przeżyłem zespół odstawienny ( depresja jeszcze bardziej się pogłębiła a stany lękowe narosły) ale dzięki farmakoterapii mam już w pewnym sensie to za sobą. Miewam jeszcze stany lękowe i gorsze dni ale moje życie zmieniło się o 180* , i to pod każdym względem. Walczcie, nie poddawajcie się bo naprawdę warto Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kalebx3 Gorliwy Opublikowano 25 Stycznia 2013 Opublikowano 25 Stycznia 2013 25.01.2013 18:16 Witaj Michał , więc to już rok i miesiąc . Super ,że Ci się udało. teraz już masz porównanie ...i możesz uczyć innych Pozdrawiam. Paweł alkoholik Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Michał1972 Opublikowano 25 Stycznia 2013 Opublikowano 25 Stycznia 2013 25.01.2013 19:28 Kalebx3, jeśli nawet nie uczyć to na pewno zachęcać, przekonywać, że warto , dzielić się swoimi doświadczeniami i pomagać w miarę swoich możliwości. Życie w trzeźwości w żaden sposób nie da się porównać do tego wcześniejszego i to pod każdym względem. -- 25 sty 2013, 20:57 -- Pamiętasz, pisałem o poczuciu pustki o nie mijającej depresji i lękach. Dzisiaj zdarzają się lęki , depresja też czasami daje o sobie znać ale funkcjonuję już zupełnie normalnie. Pracuję 8 godzin dziennie ( wtedy 2-4 tygodniowo) , nie unikam ludzi, chodzę na imprezy, nie izoluję się , byłem dwa razy na urlopie ( raz samolotem !!! ) , normalnie śpię i normalnie rano wstaję. W październiku "machnąłem" sobie terapię w Skoczowie , raz w miesiącu jadę sobie na miting , chodzę na siłownie,basen i gram w squasha. Na wszystko mam czas i wszystko mi się chce, po prostu życie jest piękne ... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
re33 Opublikowano 27 Stycznia 2013 Opublikowano 27 Stycznia 2013 27.01.2013 16:01 9 dzień abstynencji Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
depas Opublikowano 28 Stycznia 2013 Opublikowano 28 Stycznia 2013 28.01.2013 16:16 Od dwóch lat, z kilkoma przerwami na jednorazowe wybryki nie piję. Brałem w tym czasie disulfiram. Od grudnia zaszyłem się. Często marzę o alkoholu, fantazjuję na temat picia każdego rodzaju jaki istnieje, na temat bycia naj_banym i w euforii. Po zaszyciu nie można pić rok. Nie wiem co potem. Póki co na codzień są inne problemy, depresja i fobia. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kalebx3 Gorliwy Opublikowano 28 Stycznia 2013 Opublikowano 28 Stycznia 2013 28.01.2013 17:32 Depas , a jaka profesjonalną Terapię antyalkoholową tudzież AA przeszedłeś czy tylko straszak? Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
depas Opublikowano 28 Stycznia 2013 Opublikowano 28 Stycznia 2013 28.01.2013 20:04 Kalebx3, przez rok spotykałem się indywidualnie ze specjalistką w ośrodku dla uzależnionych w Dublinie. Świetna babka, 30 lat doświadczenia, ogromne wsparcie i pomoc. Nigdy nie bawiłem się w AA, jakoś brak mi wiary. -- 28 sty 2013, 22:07 -- Tak więc tylko straszak i stopniowe odzwyczajanie się od sięgania po alkohol. W najlepszych momentach mógł dla mnie nie istnieć. Parę miesięcy temu miałem wpadkę i teraz dochodzę do siebie, stopniowo mniej myślę o alkoholu, znów znika z mojej głowy powolutku, do stanu optymalnego, czyli jak gdyby nigdy nie istniał. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Michał 1972 Opublikowano 28 Stycznia 2013 Opublikowano 28 Stycznia 2013 28.01.2013 22:25 depas, też mam kłopot z AA, nie mogę jakoś nabrać przekonania. Miałem zewsząd ciśnienie , żeby zrobić terapię, więc wybrałem się na stacjonarną , taką z prawdziwego zdarzenia i szczerze mówiąc niczego bardziej nie żałuję. Pobyt w ośrodku cofnął mnie o jakieś pół roku w leczeniu, wróciły lęki, depresja, pojawiły się suche kace , których nigdy wcześniej nie miałem i stałem się lżejszy o jakieś kilkadziesiąt tysięcy, bo wtedy kiedy inni korzystali z sezonu ( mam serwis opon) , ja siedziałem z zeszytem w ręku pisząc piciorysy. Dowiedziałem się też ,że jak przerwę terapię to do miesiąca zacznę pić mimo , iż nie piłem już od dziesięciu miesięcy. Terapię przerwałem 3 miesiące temu, nie muszę chyba mówić, że dalej nie piję ani nie mam takiego zamiaru. Po prostu się znam i wiem ,że żadna terapia nie będzie miała wpływu na to czy będę pił czy nie. Po pierwsze nie miewam już ochoty na alkohol a w momencie kiedy ta się pojawi , robię 35 sekundowy bilans zysków i strat i po problemie. Na terapii było nas pięciu , ja jako jedyny pierwszy raz, każdy z pozostałych w takich terapiach brał już wcześniej udział ( rekordzista 4 razy ) , wszyscy prócz mnie terapię skończyli, wszyscy prócz mnie piją znowu Trzeba po prostu chcieć ! To wszystko... Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
majcyk30 Opublikowano 28 Stycznia 2013 Opublikowano 28 Stycznia 2013 28.01.2013 22:46 Michał 1972 Ja przeszłam odwyk w Bulowicach 6-tygodni i po pół roku zapiłam. Potem przeszłam detoks 2 tygodnie i od tego momentu nie pije czyli 9 lat. Dokładnie tak samo mi mówili że bez terapi zapije po miesiącu. Wszyscy mnie gnali na terapie dzienną więc poszłam i po pierwszej wizycie już zrezygnowałam. Ich regółki książkowe mnie dobijały znałam je na pamięć, a połowa uczestników prosto z terapi szła do baru. Radze sobie do dziś bez terapi niepotrzebuje jej tak jak ty. Ale nie chciałabym tu nikogo namawiać by z terapi rezygnował bo znam ludzi którzy dzięki terapi nie piją. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Michał 1972 Opublikowano 31 Stycznia 2013 Opublikowano 31 Stycznia 2013 31.01.2013 00:21 majcyk30, , zgadzam się z każdym jednym Twoim słowem i również nie mam zamiaru nikogo namawiać by z terapii zrezygnował. To , że mnie akurat nie pomogła a wręcz zaszkodziła , nie znaczy , że komuś innemu nie uratuje zdrowia czy życia. Na terapii wmawiano nam , że życie każdego z nas toczy się według pewnych schematów opisanych w ich książkach i podręcznikach , na całe szczęście tak się nie dzieje a przynajmniej nie zawsze. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
re33 Opublikowano 31 Stycznia 2013 Opublikowano 31 Stycznia 2013 31.01.2013 04:21 13 dzień abstynencji. Łykam anticol i jakoś łatwiej mi znieść to wszystko. Chodzę na terapię 2 razy w tygodniu. Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się