Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lilith

Pod Trzeźwym Aniołem

Rekomendowane odpowiedzi

Coś w rodzaju dziennika Waszej walki z alkoholizmem. Możecie tutaj wpisywać swoje myśli, rady dla innych, spostrzeżenia, opisy sytuacji, czyli tak naprawdę wszystko to, co jest związane z Waszym doświadczeniem z alkoholem i uzależnieniem.

Zachęcam do podzielenia się tym, co już osiągnęliście, tym, nad czym pracujecie, problemami. Może znajdą się tacy, którym Wy pomożecie, a może ktoś pomoże Wam ;) Zawsze warto spróbować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja mam już dość tej trzeźwości, już nie wytrzymuję, muszę się dzisiaj napić, jestem za słaby :( wybaczcie! :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja mam już dość tej trzeźwości, już nie wytrzymuję, muszę się dzisiaj napić, jestem za słaby :( wybaczcie! :oops:
Miałeś dotąd problem z alkoholem? Istnieje ryzyko, że sięgając po alko coś zaprzepaścisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Miałeś dotąd problem z alkoholem? Istnieje ryzyko, że sięgając po alko coś zaprzepaścisz?
jestem trzeźwym alkoholikiem od 13 września 2011! :( już mam dość, nie wytrzymam tego dłużej :( muszę się napić...! co polecacie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jestem trzeźwym alkoholikiem od 13 września 2011! :( już mam dość, nie wytrzymam tego dłużej :( muszę się napić...! co polecacie?
Nie mam pojęcia, może szklanka zimnej wody do popicia awaryjnego benzo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

distorted_level68, to może chociaż nie pij sam. Zaproś mnie na drinka, a nuż zdołam podmienić Ci szklaneczkę ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anemon, niestety muszę Cię zmartwić, już nieaktualne! :bezradny: nigdzie nie chcieli mi sprzedać bez dowodu! :roll: w złości wypiłem butelkę wody...! ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
anemon, niestety muszę Cię zmartwić, już nieaktualne! :bezradny: nigdzie nie chcieli mi sprzedać bez dowodu! :roll: w złości wypiłem butelkę wody...! ;)
Wygląda na to, że potrafię odstraszyć.... niekoniecznie od alkoholu :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wygląda na to, że potrafię odstraszyć.... niekoniecznie od alkoholu :bezradny:
ejj, no wiesz co... źle to zabrzmiało, przecież wiesz, że bardzo chętnie bym się z Tobą napił! :105: ale niestety abstynent! :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

Waliłem browary na potęgę przez kilka lat - jakieś 2 lata temu zaskoczyłem, że coś jest nie tak :(

Wszelakie próby ograniczenia oczywiście spełzły na niczym a życie zaczęło tracić sens... Pojawiły się myśli samobójcze itp

 

W necie trafiłem info o Baclofenie i biorę od 2 miesięcy. Lek jest wspaniały :) Całkowicie wytłumił mi głód alkoholowy i sprawił, że wracam do normalnego życia.

 

Dziś stała się rzecz cudowna - z wielkimi oporami zgodziłem się napić drinka na imprezie firmowej. Pomyślałem "no to teraz się zacznie" ale nie :) Piszę ten post przy ciepłej herbatce

a z boku nie walają się puszki po piwie. Fantastyczne jest to, że można się napić okazyjnie a nie czuć się jak jakieś dziwadło... Dla mnie sama myśl o siedzeniu w grupie AA i ględzeniu latami o tym samym doprowadzała mnie do torsji.

Lek odblokowuje jakiś przełącznik i idzie z górki :)

 

Czy ktoś z was też jest na Baclo? Dla mnie to cudowny lek i nobel dla odkrywcy, że działa na alkoholików.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

R2D2mark2, wypowiem się z mojej strony, łykać bloker i przy tym pić? to błędne koło, bo to nie leczenie alkoholizmu, tylko zniwelowanie przykrych skutków, rozciągamy nasze uzależnienie, chemicznie podtrzymując ciało w formie, przyspieszając metabolizm i neutralizując toxyczne działanie, nawet spoko, tylko po cholerę pić? :mrgreen: bloker i alko to wątroba szybko siądzie, nery też, później pozostanie tylko ciężka deprecha, wręcz krytyczna...! no ale to tylko moje zdanie, nie musisz się tym wzorować! Do leczenia alkoholizmu trzeba podejść inaczej, są procedury które trzeba przejść niestety (detox, potem nauka) do leczenia alkoholizmu stosowany jest chlorprothixen! tak jak i w fazie odtrucia, jak i podtrzymującej!

powodzenia, pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

R2D2mark2, Teraz będziesz łamał zasadę "nie picia" bo przecież masz ten cudowny lek.

Będziesz pił i zażywał cudowny specyfik.

A organy wewnętrzne, tak jak napisał distorted_level68 będą borykały się, żeby metabolizować toksyny.

Może i bloker jest świetny, ale przy zasadzie całkowitej abstynencji.

Zawsze zaczyna się od jednego łyka piwa czy kieliszka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć

Nie chcę Ci psuć dobrego nastroju, ale jeżeli jesteś uzależniony od alkoholu, to łamanie abstynencji = prędzej czy pózniej powrót do picia

Jeżeli nie jesteś uzależniony, to leki nie są Ci potrzebne

Picie alkoholu+leki to najgorszy z możliwych "rozwiązań"

(wiem z doświadczenia)

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×