Skocz do zawartości
Nerwica.com

nagminne mycie rąk i długie


Marysiak

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Mam ogromny problem z nagminnym i długim myciem rąk. trwa to już od 8 miesięcy. na początku po toalecie myłam same dłonie ok 5-8 min i do łokci ok 5 min czyli mniej więcej myję sie po toalecie ok 10-13 min i tak zostało do tej pory. później zaczełam tak myć ręce po wszystkim tzn po jedzeniu, po dotknieciu sie czegokolwiek, po wstawieniu prania itp. chciałam z tym skończyć już dawno ale nie mogę . boję się że jak wyjdę z łazienki i umyję sie w 2 min to wszystko czego sie dotknę bedzie brudne i do mycia :why: mąż już nie daje rady ze mną ciągle mi powtarza żebym przestała ale ja nie mogę z tym skończyć. jak wchodzę do toalety zrobić siusiu to wychodzę po pół godz :why: (samo wytarcie zajmuje mi ok 10 min problem jest też w tym że podcieram sie strasznie długo żeby być czystym ,bo jak wytre się przykładowo 4 papierkami to myślę że bedzie ode mnie czuć moczem :bezradny: ) . Gdyby ktoś mi powiedział i przemówił do rozsądku że wszystko bedzie czyste po dotknięciu przy umyciu dłoni przez 2 min spełniłoby sie moje najwieksze marzenie. mąż mi tak przemawia non stop i juz nie ma siły a do mnie to i tak nie dociera. Proszę o pomoc .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marysiak,

O kurcze.

U mnie zaczeło się identycznie. Myłam ręce po każdym dotknieciu "brudnych" przedmiotów w mieszkaniu. Mycie rąk trwało długo bo musiałam sie dobrze skoncetrować na myciu żeby mieć pewnośc że dokładnie je umyłam. W końcu jak mój partner wyjechał na wieś na weekend to straciłam nad tym kontrole. Woda sie lała całe 3 dni - rachunek za wode 500zł a ja dostałam psychozy i wylądowałam w psychiatryku.

Za którymś razem w szpitalu dobrali mi leki i ten cały szał na mycie sie skończył.

Teraz wygląda to tak że musze umyć rece 2 razy bardzo dokładnie i zajmuje mi to około 8minut.

Próbowałam zmniejszyc mycie do jednego razu ale nie da sie. Mam wrażenie że dalej są brudne.

I tak żyje z tym.

Ale bez leków nie dasz rady. Terapia za długo trwa a i tak nie ma pewnosci że pomoże. Ja chodze na terapie od 2011 i niewiele mi na to pomogła.

A Ty musisz natychmiast z tym skończyć bo sie wykończysz. Wykończysz siebie i męża.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc,

kup sobie desprej - to tani srodek dezynfekcyjny, ktory uzywa sie nawet na salach operacyjnych, przy dezynfekcji narzedzi do operacji, dentystycznych.... ogolnie trudno znalezc lepszy srodek ktory zabija wszystkie ustrojstwa.

 

Umyj rece, pobieznie zeby pozbys sie 'grubszych' zanieczyszczen,

wytrzyj,

a potem spryskaj doslownie raz kazda dlon, reke desprejem.

Calosc nie zajmie Cie wiecej niz 2min,

a gwarantuje Ci, ze na rekach nic nie bedziesz miala :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja nerwica dokładnie* tak samo się zaczynała. Mycie rąk, toaleta... jak bym o sobie czytał. Nie polecam środków dezynfekujących, niszczą skórę, obniżają odporność. Ogólnie samo zło. Mnie osobiście płyn do naczyń wystarcza do wielu rzeczy. Bezpieczny jest i tani.

 

*Nie lubię tego słowa, bo ostatnio jest nadużywane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc,

kup sobie desprej - to tani srodek dezynfekcyjny, ktory uzywa sie nawet na salach operacyjnych, przy dezynfekcji narzedzi do operacji, dentystycznych.... ogolnie trudno znalezc lepszy srodek ktory zabija wszystkie ustrojstwa.

 

Umyj rece, pobieznie zeby pozbys sie 'grubszych' zanieczyszczen,

wytrzyj,

a potem spryskaj doslownie raz kazda dlon, reke desprejem.

Calosc nie zajmie Cie wiecej niz 2min,

a gwarantuje Ci, ze na rekach nic nie bedziesz miala :)

 

Moim zdaniem jeśli autorka wątku skorzysta z tej metody, poradzi sobie z objawem, ale istnieje duże ryzyko, że nerwica znajdzie sobie inny sposób by ją dręczyć... Pojawią się inne kompulsje czy myśli. Najlepiej skonsultować się z psychologiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety ale masz duzo w tym racji,

czesto jedne nawyki niejako same zastepuja inne.

( szkoda, ze w tymi dobrymi tak sie nie dzieje ... )

 

Bardzo wazne jest zrozumiec mechanizm powstawania nawykow,

ogolnie nie jest to nic skomplikowaneg od strony psychologicznej,

jednak ta wiedza jest bardzo wartosciowa.

Oczywiscie obiema rekami podposuje sie pod tym, zeby udac sie do psychologa :)

 

 

Moja nerwica dokładnie* tak samo się zaczynała. Mycie rąk, toaleta... jak bym o sobie czytał. Nie polecam środków dezynfekujących, niszczą skórę, obniżają odporność. Ogólnie samo zło. Mnie osobiście płyn do naczyń wystarcza do wielu rzeczy. Bezpieczny jest i tani.

 

*Nie lubię tego słowa, bo ostatnio jest nadużywane.

Sam uzywalem tego do inych celow,

jednak nie zauwazylem zadnych problemow natury dermatologicznej.

Moze dlatego ze Desprej jest na bazie alkoholu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej połączyć te dwie metody: terapia + ogarnianie kompulsji wszelkimi możliwymi sposobami :) Terapia to podstawa, ale trwa ona dość długo, a na co dzień przecież musimy jakoś funkcjonować. Dlatego przydają się też "doraźne" sposoby. (Ja używałam antybakteryjnych chusteczek :D)

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×