Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cześć i czołem!


JacobsKronung

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Was!

Jestem Jakub, mam 21 lat, od października b.r. studiuję informatykę na 1. roku.

W wieku 3 lat stwierdzono u mnie autyzm. Wieloletnia terapia behawioralna sprawiła, że dzisiaj mogę w miarę samodzielnie funkcjonować i komunikować się z innymi ludźmi. Od marca 2005 mam zdiagnozowany Zespół Aspergera.

Problemy natury depresyjnej zaczęły się u mnie rozwijać 2 lata temu. Swoje apogeum osiągnęły 1.5 roku temu, kiedy ukończyłem technikum informatyczne. Sporo by można było o tym pisać. Mówiąc w skrócie, 4 letnia nauka w technikum, pewna nauczycielka psychopatka, oraz problemy z kolegami/znajomymi zarówno w szkole, jak i poza nią, wykończyły mnie psychicznie. Wówczas obok ZA zdiagnozowano epizod depresyjny i przepisano Asentra 50mg 1-0-0 oraz Ketrel 25mg 0-0-1. "Epizod depresyjny" odbierał mi radość z tego, co robiłem, motywację do działania, itp. Co prawda leki poprawiały mi nastrój, ale było jeszcze daleko do osiągnięcia stanu, w jakim byłem przed chorobą.

W listopadzie 2015 mój stan gwałtownie się pogorszył i po raz pierwszy w życiu trafiłem do szpitala psychiatrycznego. Spędziłem tam tylko 9 dni. Moja diagnoza została zmieniona z epizodu depresyjnego na zaburzenia adaptacyjne i nic poza tym. Lekarz twierdził, że dobrze się czułem, co tak zresztą było. Niestety, krótko po opuszczeniu szpitala zacząłem dostawać ataków psychozy. Miałem wrażenie, że wszyscy dookoła mnie tylko udają miłych i życzliwych, a tak naprawdę gdyby mogli, to chętnie by się mnie pozbyli. Potrafiłem obrażać, wyzywać innych ludzi bez konkretnego powodu. Poza tym straciłem jakąkolwiek wolę walki - moja sytuacja na studiach nie była najlepsza, a powracające złe wspomnienia z technikum wcale nie poprawiały mojego nastawienia. Na początku b.r. czułem się tak źle, że zdecydowałem się przerwać studia. Nie dotrwałem nawet do pierwszej sesji.

Na początku lutego zapisałem się na oddziale dziennym psychiatryka, w którym leżałem zaledwie kwartał temu. Moja pierwsza terapia trwała tylko 2.5 tygodnia, do momentu, w którym mój stan znów się gwałtownie pogorszył, a lekarz był zmuszony skierować mnie na oddział 24h. Prawie 3 tygodnie pobytu tam dały mi znaczną poprawę. Krótko po opuszczeniu szpitala wróciłem na oddział dzienny, gdzie wytrwałem całe 12 tygodni terapii, z pozytywnym skutkiem. W międzyczasie moje leczenie farmakologiczne niewiele się zmieniło - obecnie przyjmuję Asentra 50mg 2-1-0 i dodatkowo zażywam preparat z witaminą D3, gdyż z powodu braku słońca czułem się przygnębiony.

Obecnie mam się lepiej, lecz są jeszcze pewne niuanse, które nie dają mi żyć. Opowiem o nich w innym dziale na tym forum.

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów :smile:

i do zobaczenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×