Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mam fioła na punkcie zwierząt !!!


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

a, siebie jeszcze nie wrzucam ale piesiakiem ukochanym mogę się podzielić;).

 

natusia, a Twój świetny! Na pewno jest się do czego przytulić;).

2a5e750418.jpeg.bf4f9a2cdb0a38f071cbc683fd82e23e.jpeg

Edytowane przez Gość

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to sobie spraw;). Pies fajna sprawa. Poza tym że trzeba z nim wychodzić zawsze, a nie tylko wtedy kiedy ma się ochotę;)... (właśnie się zbieram i zebrać się nie mogę:P)...

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nooo, fajne są:). Chociaż takiego dużego psa to bym nie mogła mieć, nie miałby się gdzie podziać;)..

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sabaidee, hahaha, trafna uwaga :D. jakby się na mnie taki w nocy uwalił to bym mogła nie wyjść z tego cało, a mojego to skopuje jak źle sie położy:p...

Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oficjalnie stwierdzam. mój kot jest szalony.

ma wyczucie, kiedy załatwiam ważny telefon lub pracuję nad czymś ważnym.

ale najgorzej jest przy rozmowach telefonicznych, no, umawiałam dziś sobie różne badania i wisiałam na telefonie.

jak zwykle moja Besti rzucała się na moje przedramię, wpijała w nie pazurami i zębami i szarpała się ze mną. nie wspomnę, że to bolało, bo ona wbije pazura i ciągnie za skórę :shock: i tak całą rozmowę, ja ją odpycham, a ona się rzuca jak z wścieklizną i gryzie papiery jak mam rozłożone przed sobą. następnie zrzuciła kolejny kwiatek z parapetu i siedziała zadowolona wśród ziemi.

to nie jest pers. to jest dziki kot. z dżungli.

 

Nie, no Kasia , nie mogę. Potrafię sobie wyobrażic jak Ona walczy z Tobą. Mój kotek, który już nie żyje-Fifi......walczyła ze mną w pościeli. Nawet w nocy jak spalam i poruszyłam nogą....to Ona myślala,że to coś się rusza pod kołdrą i się skradała i walczyła z moją stópką. Najbardziej lubilam jak tak bokiem biegała. Wiesz o co chodzi? I jak robiłam ćwiczenia gimnastyczne, rozkladałam kocyk...to ona pierwsza siedziala na nim i się na mnie rzucała.Myślała,że ja chcę się z nią bawić. A ja chciałam ćwiczyć! :hide:

 

Zarąbisty jest ten Twój kotek. Pyszczek kochany, śliczny, do schrupania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika1974, ja to skakanie nazywam "boczkiem, boczkiem". tak się napręża, grzbiet do góry i na 4 łapach skacze w bok. no boczkiem boczkiem :mrgreen:

 

a poruszenie pod kołdrą stopy powoduje nagły skok na to miejsce, taki prawdziwy skok w górę i na obrany cel. najgorzej jak stópka wyjdzie spod kołdry - ona się czai na ten moment - pobudka gwarantowana :mrgreen:

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×