Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Ja nie chodzę w okularach, ale uważam okularnice za bardzo seksowne (nie wszystkie).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hans, :lol:

 

Zgłaszam się :mrgreen: Okulary noszę od liceum i obecnie zdecydowanie lepiej czuję się w nich niż bez.

Dużą wagę przywiązuję do oprawek, żeby były wygodne, lekkie, nie ograniczały pola widzenia i miały regulowane noski.

No i oczywiście muszą mi dodawać uroku :105:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też nosiłem okulary przez dłuższy czas i bardzo to przeżywałem. Nawet moja hipochondria toczyła się wokół wzroku.

Teraz noszę soczewki kontaktowe i bardzo sobie je chwalę. Sama wygoda, żadnych wad okularów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja noszę od dziecka / od trzeciego roku życia/, lubię ładne oprawki, ale bez przesady. Zresztą to się wiąże z gustem i naturą człowieka.

Nie wyobrażam sobie soczewek...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Też noszę bo mam dosyć sporą wadę ale podczas prowadzenia auta czy uprawiania sportu, to tylko soczewki. Lubię okulary i fajne oprawki. Pamiętam, jak ludzie w podstawówce uważali, że okulary to coś dziwnego :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolejna okularnica się melduje.

 

 

Pamiętam jak w pewnym momencie jako nastolatka zaczęłam zauważać, że "patrzenie mnie męczy", że trochę jakby przez mgłę, tylko... zupełnie nie zdawałam sobie sprawy, że po prostu mam wadę wzroku =,= wręcz miałam wrażenie, że to coś z moją psychiką.

Ale na szczęście trafiłam do okulisty kilka lat temu. Jakość obrazu znacznie się poprawiła :) Wadę mam właściwie "niedużą", ale widzę niewyraźnie z bliska i z daleka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Noszę. Już od przedszkola miałem nosić, lecz wtedy nie nosiłem. Dopiero gdzieś od końca podstawówki towarzyszą mi dzień w dzień. Gdyby nie one, krucho by było. Myślałem nad soczewkami, czy by mi do twarzy lepiej nie pasowały, lecz obawiam się tego ciągłego zdejmowania, zapalenia spojówek (już i tak często mnie pieką i czerwone są).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychoanalepsja_SS, teraz sa juz tak sprytne soczewki ktore przepuszczaja powietrze i oddychaja nie mowiac o tym ze wystarczy nimi dotknac oka zeby sie przyssaly. Ja kupuje jednodniowe w zestawie 30 sztuk na kazde oko bo poprzednie miesieczne zasuszylam zapominajac dolewac plyn. Teraz po prostu wywalam po paru godzinach noszenia. Sprobuj :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja noszę. Kiedyś nosiłam soczewki i to dość długo, ale jak się ma astygmatyzm to jest to droga impreza, a poza tym wypróbowałam już chyba wszystkie możliwe rodzaje różnych firm i żadne nie dawały mi komfortu podczas ich noszenia. Wysychały, czasami już po dwóch godzinach następował efekt zamglonego widzenia, przesuwały mi się na oku mimo, że w teorii powinny być doskonale dopasowane. Miałam nawet zamiar zainwestować w wizytę u optometry i zakup specjalnie wykonanych dla mnie soczewek rocznych, ale to podobno rzeźnia dla oczu. Wkurzyłam się kiedyś przez ten brak komfortu, na przymus noszenia ze sobą kropli nawilżających, zabieranie ze sobą w każdą podróż płynu, pojemnika i na codziennie dbanie o szkła (nosiłam miesięczne) i zaczęłam nosić okularki. Nienawidziłam ich szczerze, ale ostatnio kupiłam sobie nowe i wreszcie widzę wyraźnie, w dodatku mam czaderskie oprawki i każdy mówi, że wyglądam w nich zaj/biście :D I ja się w nich czuję zaj/biście, bo wszystko widzę wyraźnie, nic mnie nie wkurza w oczach, nie trzeba się babrać z płynami, pudełeczkami, wkładam na nocha i dzida :D W przyszłości planuję zrobić sobie laserową korekcję wzroku i nie nosić nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mnie na ostatnim badaniu okresowym w robocie wyszło, że powinienem okulary nosić 8) .

A nie czujesz takiej potrzeby?

 

Ja teraz zastanawiałam się nad soczewkami, ale obawiam się kosztów

Ja noszę. Kiedyś nosiłam soczewki i to dość długo, ale jak się ma astygmatyzm to jest to droga impreza

MalaMi1001, potwierdzasz moje obawy 8) ale nie wiem czemu przy astygamtyźmie są to większe koszty (a też mam)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie okulary to żaden problem ( to jedna z kilku rzeczy, które po prostu w sobie zaakceptowałam ;) ), kwestia tylko doboru odp. oprawek.

Ja jestem zbyt nerwowa na szkła kontaktowe ... parę lat temu próbowałam się bawić ( optyk dał mi na próbę ), ale spasowałam :bezradny:

 

Teraz czas na zrobienie sobie profesjonalnych okularów przeciwsłonecznych, bo przez ostatnie lata w związku z depresją rzadko wychodziłam z domu ( zwł. za dnia ) i nie chciało mi się robić. Już się cieszę na nowe oprawki, chociaż wybór pewnie łatwy nie będzie, bo jestem wybredna :mrgreen:

 

MalaMi1001, też myślałam o laserze, ale doszłam do wniosku, że to jakby nie patrzeć ingerencja, a poza tym już za bardzo zżyłam się z moimi brylami i czegoś by mi brakowało :P A jak dużą Ty masz wadę ( poza astygmatyzmem )?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×