Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Arasha

Jak postępować, żeby mieć dobre relacje z innymi ?

Rekomendowane odpowiedzi

Pytam poważnie. Żadne off-topy, rozrywka dla mas czy uprawianie prywaty !

 

Pytam o praktyczne wskazówki, jak postępować na co dzień, żeby pozostać w zgodzie ze sobą, a jednocześnie mieć dobre relacje z innymi ludźmi ? Jak można osiągnąć to w praktyce ? Czy zawsze oznacza to zmianę swoich nawyków i dotychczasowych zachowań, czy też można przekonać do siebie ludzi w jakiś inny sposób ? Czy warto w ogóle zabiegać o akceptację osób, które mają diametralnie odmienne podejście od nas do życia i które sprawiają nam przykrość ? Czy powinno się może przeprowadzać selekcję osób, w towarzystwie których ma się przebywać ? Czy jest jakaś jedna uniwersalna metoda na bycie akceptowanym, poza siedzeniem w kącie i nieodzywaniem się ?

Dlaczego bycie kontrowersyjnym niesie ze sobą większe ryzyko niespodobania się otoczeniu ? Od czego waszym zdaniem zależy to, jak jesteśmy przez innych odbierani ?

 

Czekam na merytoryczne wypowiedzi i sensowną, pozbawioną złośliwości dyskusję ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Droga Arasho, pierwsza zasada jest taka, żeby pozwolić ludziom zatęsknić za sobą. :) A druga, to być sobą i przygotować się na to, że nie wszyscy będą nas lubić. A, jeśli będą, to będzie znaczyło, że robimy coś nie tak. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Trzeba być uniwersalnym i nie popadać w skrajności. To nie wymaga zmiany zachowań i nawyków ale nie w każdej sytuacji dane zachowanie jest stosowne, nie ma sensu przypodobywać się innym na chama. Jeśli są tematy/poglądy, w których z kimś sie człowek nie zgadza i z góry wie, że dyskusja na ten temat do niczego nie doprowadzi poza kłótnią, to zwyczajnie takich tematów sie nie porusza - zawsze można znaleźć inne. Jeśli z kolei znajdujesz się w towarzystwie osób, z którymi komplenie nie potrafisz się dogadać to po prostu z takich ludzi trzeba zrezygnować. Po co na chama komuś coś udawadniać i dostosowywać się tylko po to, żeby w sobie tą osobę zjednać - co to za znajomość - żadna i oparta na niszczerości.

Uniwersalna metoda na bycie akceptowanym - nie szukać akceptacji na chama i próbować szukać znajomych w odpowiednim dla siebie towarzystwie - a wtedy akceptacja przyjdzie sama naturalnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

aha, i jak wspomniał bonsai, nigdy nie zdarzy się tak, że będziemy akceptowani przez wszystkich i trzeba się z tym pogodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

powinnas czestowac ludzi serniczkiem z brzoskwiniami i pozyczac im kase kiedy sa w potrzebie np tak ja teraz , wtedy kazdy bedzie cie lubil :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie starać się przesadnie, nie spinać tyłka.

Czy warto w ogóle zabiegać o akceptację osób, które mają diametralnie odmienne podejście od nas do życia i które sprawiają nam przykrość ? Czy powinno się może przeprowadzać selekcję osób, w towarzystwie których ma się przebywać ?

Zdecydowanie, to poszerza horyzonty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Jak postępować, żeby mieć dobre relacje z innymi ?
nie zakładać za dużo wątków. :mrgreen:

Nie zgodzę się. Ilość zakładanych tematów nie jest istotna, ważne jest, żeby nie były one monotematyczne. Można założyć o 100 tematów jednego dnia ale każdy będzie na zupełnie inny temat i nie będzie w tym nic złego. Gorzej, jeśli np. 10 kręci się wokół tej samej kwestii (ewentualnie z dronymi różnicami).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
powinnas czestowac ludzi serniczkiem z brzoskwiniami i pozyczac im kase kiedy sa w potrzebie np tak ja teraz , wtedy kazdy bedzie cie lubil :great:

To byłoby jakby nie patrzeć cyniczne, zważywszy na fakt, że założyłam temat o szkodliwości cukru i słodyczy oraz walce z uzależnieniem od nich :?

Poza tym i tak nie umiem piec :mrgreen:

 

-- 10 kwi 2015, 17:54 --

 

Można założyć o 100 tematów jednego dnia ale każdy będzie na zupełnie inny temat i nie będzie w tym nic złego.

To byłoby ciężkie do zrealizowania :bezradny: Od razu uspokajam ... nie mam takich ambicji !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Arasha, przecież te "100" było napisane na wyrost ehh...

Swojego czasu Artemizja utworzyła mnustwo wątków ale każdy był na zupełnie inny temat ;).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A po co chcesz się ludziom podlizywać i udawać kogoś kim nie jesteś? Chcesz się zachowywać inaczej niż lubisz tylko dlatego, żeby się komuś tam przypodobać? Najlepiej być sobą, sobie sprawiać przyjemność (oczywiście w granicach rozsądku, nie mówię o krzywdzeniu innych); dbać o siebie, bo nikt inny tego nie zrobi. A na to co ktoś tam myśli trzeba mieć wyjebane. Zawsze będę tacy, którym się nie będziesz podobać. Wszystkim nie dogodzisz i tyle w tym temacie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

żeby mieć lepsze relacje czy bardziej nawiązać je lepiej zwłaszcza z facetami nie powinnaś w kółko mówić że jesteś aseksualna, brzydzisz się seksem, stawiać dziewictwo na piedestale świata itd bo to odstrasza i męczy trochę, zresztą ja robię podobnie odstraszając kobiety pisząc w kółko jaki niezaradny życiowo jestem. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, w końcu piszę prawdę, to raz. Inna sprawa, że chodziło mi bardziej o takie relacje ogólnoludzkie, bez podziału na wiek, płeć czy zainteresowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...... jak postępować na co dzień, żeby pozostać w zgodzie ze sobą, a jednocześnie mieć dobre relacje z innymi ludźmi ? Jak można osiągnąć to w praktyce ?

Ze wszystkimi? Niemożliwe.

 

...Czy zawsze oznacza to zmianę swoich nawyków i dotychczasowych zachowań, czy też można przekonać do siebie ludzi w jakiś inny sposób ?

Nie o to chodzi, by kogokolwiek przekonywać. Chodzi o to, by zdystansowac się do własnej jedyniesłuszności. Nikt nie ma ZAWSZE racji. Włączając Ciebie i mnie. Warto pewne sprawy przemyśleć, nie z automatu odrzucać.

 

... Czy warto w ogóle zabiegać o akceptację osób, które mają diametralnie odmienne podejście od nas do życia i które sprawiają nam przykrość ?

Nie warto.

 

... Czy powinno się może przeprowadzać selekcję osób, w towarzystwie których ma się przebywać ?

Tak właśnie.

 

... Czy jest jakaś jedna uniwersalna metoda na bycie akceptowanym, poza siedzeniem w kącie i nieodzywaniem się ?

Nie ma. Siedzenie w kącie również nie gwarantuje tegoż.

 

...Dlaczego bycie kontrowersyjnym niesie ze sobą większe ryzyko niespodobania się otoczeniu ?

Dlatego, że ludzie nie lubią odmieńców. Lubią natomiast mydlanych konformistów bez wyrazu. Potakiwaczy łechtających ich poczucie wartości.

 

... Od czego waszym zdaniem zależy to, jak jesteśmy przez innych odbierani ?

Opisano to w wielu książkach.

 

...Czekam na merytoryczne wypowiedzi i sensowną, pozbawioną złośliwości dyskusję ;)

Zakładasz złosliwości i brak merytoryki. Za bardzo sie przejmujesz ludźmi. Za bardzo odnosisz wszystko do siebie. Widzisz konflikt, gdzie go rzeczywiście nie ma. Jesteś jak przestraszona dzika kotka. Kto się nie zbliży, to go pazurem, a co. Wyluzuj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A po co chcesz się ludziom podlizywać i udawać kogoś kim nie jesteś? Chcesz się zachowywać inaczej niż lubisz tylko dlatego, żeby się komuś tam przypodobać?

Nie miałam na myśli podlizywania się i robienia czegoś sztucznie czy nieszczerze, tylko, żeby w ramach swojej autonomii być także w stanie nawiązać satysfakcjonujące relacje

z innymi. Chodziło mi o takie jakieś bardziej uniwersalne, złote rady ;)

 

Najlepiej być sobą, sobie sprawiać przyjemność (oczywiście w granicach rozsądku, nie mówię o krzywdzeniu innych); dbać o siebie, bo nikt inny tego nie zrobi. A na to co ktoś tam myśli trzeba mieć wyjebane. Zawsze będę tacy, którym się nie będziesz podobać. Wszystkim nie dogodzisz i tyle w tym temacie...

To wszystko prawda, ale człowiek jest istotą społeczną, w dodatku uczuciową i ciężko żyć, nie mając z nikim zadowalających kontaktów :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Arasha, ale Ty chcesz, żeby Cię wszyscy kochali a to niemożliwe. To wybierz sobie kilka osób, które lubisz i które Ciebie lubią i niech Ci na relacjach z nimi zależy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Arasha, tak właśnie, wydaje mi się, że jesteś zbliżona cieleśnie i duchowo z tym kolegą z innej planety (mark123 czy coś). Fajnie by było, gdyby powstała taka forumowa para. :roll: Trzeba się trzymać z tymi, którzy są podobni do nas, bo w kupie siła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
... Trzeba się trzymać z tymi, którzy są podobni do nas, bo w kupie siła.
Nic nie trzeba. Może i w kupie siła, lecz mądrości za grosz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Arasha, tak właśnie, wydaje mi się, że jesteś zbliżona cieleśnie i duchowo z tym kolegą z innej planety (mark123 czy coś). Fajnie by było, gdyby powstała taka forumowa para. :roll: Trzeba się trzymać z tymi, którzy są podobni do nas, bo w kupie siła.

Już widzę to oczami wyobraźni jak siedzą przy stole w restauracji Mark pije colę i potakuje na opowieści Arashy o tym jaki seks jest be, a później idą wspólnie do łózka przedtem dokładnie się myjąc. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy warto mieć kontakty ze wszystkimi czy nie - zawsze będziesz poznawać ludzi, którzy nie do końca Ci odpowiadają. I umiejętność przebywania z nimi jest po prostu przydatna. W pracy, w poczekalni u lekarza, na uczelni, na spotkaniu mieszkańców osiedla. Zawsze będziesz musiała coś z nimi załatwić.

 

Jak najprościej? Ja zawsze staram się wczuć w sytuację drugiej osoby. Każdemu o coś chodzi. Rzadko spotykasz ludzi, którym chodzi tylko o to, by Cię zdenerwować. Jak wyczujesz tę potrzebę/interes, będzie Ci znacznie łatwiej dogadać się z drugą osobą i opanować emocje. Jeśli jesteś wierząca i obraża Cię zagorzały ateista - zrozum, że on też o coś walczy, coś jest dla niego ważne (np. neutralność światopoglądowa). Jeśli jesteś zdziwiona nadgorliwością sprzedawcy w sklepie - może dzisiaj właśnie dostał polecenie od szefa, by starać się bardziej. Szukaj wartości, szukaj rozwiązań, nie zapominaj, że po drugiej stronie jest człowiek, nie potwór ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×