Skocz do zawartości
Nerwica.com

Apel do wszystkich biorących ESCITALOPRAM !!!


Arasha

Rekomendowane odpowiedzi

Wiem, że jest cały temat poświęcony esci, ale zdaję sobie sprawę, że część osób mogła zaprzestać leczenie tym lekiem, a z kolei Ci, którym pomogło wchodzą tam rzadko lub wcale. A ja potrzebuję informacji na już ! Potem można wywalić temat do kosza - nie mam nic przeciwko.

 

Pytanie do wszystkich osób biorących kiedykolwiek escitalopram - Jak się czuliście na początku brania tego leku ? Czy mieliście skutki uboczne

( I JAKIE ??? ) Chodzi mi zwł. o to, czy mieliście mdłości, zawroty głowy i tym podobne ? jeżeli tak, to po jakim czasie Wam przeszły ?

Będę Wam wdzięczna za każde info :P , ponieważ rozważam branie tego leku, a przy swojej fobii strasznie się boję :hide:

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bralam ale mialam cale spectrum ubokow :bezradny: zreszta ja mialam na kazdym leku ubokow od groma , bo jestem chyba w tym malym procencie ludzikow ktorzy zadnych antydepresiakow brac nie moga. Jednak to dobry lek , sam w sobie.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, ja biorę esci - Elicea 10mg, weszłam już w 3 miesiąc brania. Na początku faktycznie były skutki uboczne jakieś 2 tygodnie... brak apetytu, bezsenność (zawsze miałam kłopoty ze snem), brak sił, osłabienie, lekkie zawroty głowy. Mdłości nie miałam. Przez jakiś tydzień mocniej się pociłam. Wszystkie te objawy minęły po 2 tygodniach, teraz jest całkiem spoko.

Jestem spokojniejsza, mam apetyt, śpię dobrze, minęły lęki i całodniowy niepokój. Chodzę do pracy, lepsza koncentracja., więcej energii, nastrój poszedł w górę.

Nie bój się tego leku, dasz radę na początku z ubokami, musisz przetrzymać, a później już będzie tylko lepiej. :great:

 

-- 08 gru 2014, 09:39 --

 

platek rozy, buziaki ***** pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mirunia, :********* hey Kochana :smile::papa: milego dzionka :)

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, biorę esci od wielu lat. Jedyne co mi dolegało na początku brania to gwałtowne pogorszenie stanu psychicznego. Raczej krótko to trwało. Brałam 30 mg, obecnie biorę 10. Jest to jedyny lek który przez kilka lat działa niezmiennie i nie ma potrzeby zwiększania dawki czy zmiany na inny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lethality, wiem, ale mnie chodzi tylko o uboki. A jak się za dużo naczytam, to zacznę sobie wkręcać :?

Jak mówiłam, to jest wątek tymczasowy.

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, biore od 4 tygodni Escitalopram Actavis, ale do niego dostałam afobam żeby zmniejszyć skutki uboczne lękowe escitalopramu.

Po 10 dniach odstawiłam całkowicie afobam i biore tylko esci. Nie miałam żadnych skutków ubocznych ani psychicznych ani fizycznych ( sorki 2 i 3 dnia poczułam gorąco na plecach ale wyszłam na świeże powietrze i przeszło). Po tygodniu brania zaczęły ustępowac moje objawy nerwicy. Teraz zdarzają się jeszcze sporadycznie, ale czuję się o niebo lepiej, w końcu żyję :D

Lekarka powiedziała że po 4 miesiacach do pół roku to dopiero poczuję co znaczy żyć ;)

 

 

Mam nadzieję że pomogłam :smile:

O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"

 

Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

D@ri@nk@, ale dostałaś esci bardziej na lęki, czy także na depresję ? I jaką dawkę bierzesz ? Alprazolam to ja nie bardzo mogę i chcę brać, bo już byłam kiedyś od niego uzależniona ( ponad 3 lata brania nasennie ) .... teraz za to biorę Clona doraźnie ( który tak samo uzależnia, nie leczy, ale pomaga na panikę ). Gdyby chodziło tylko o lęki, to pewnie zdecydowałabym się na samą psychoterapię, ale już dłużej nie wytrzymam ciągłego zmęczenia ... ledwo żyję :silence: Coś wziąć muszę ... Sama mirta nie daje rady, bo pomaga tylko na spanie i na nic więcej ( a biorę dawkę 45 mg ).

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

D@ri@nk@, ale dostałaś esci bardziej na lęki, czy także na depresję ? I jaką dawkę bierzesz ?

Na lęki, nie mam lub mam minimalną depresję, ale raczej przez nerwicę lękową i bóle (hipochondria)

Dawka: pierwsze 4 dni po 5 mg, potem cały czas 10 mg na dobę

O nerwica... Witaj, dawno żeśmy się nie widziały... Kawka, herbatka czy od razu wódeczka??

"Bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć bez znieczulenia"

 

Mam jeszcze tyle pięknych planów do spieprzenia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

D@ri@nk@, dzięki za odp. ;) Oby jak najdłużej służył, a w końcu wyleczył :great:

 

-- 09 gru 2014, 21:22 --

 

Libido mniej niż zerooooooo.

Może być :lol:

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Follow_, a długo brałaś ?

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie chyba w ogóle nie zadziałał. Skutki uboczne w moim przypadku to spadek libido (ale jednak nie do zera :mrgreen: ), słony smak w ustach z rana (gdy brałam na noc), popołudniowa senność (gdy przyjmowałam tabletkę rano). Może mnie to trochę uspokoiło, ale i tak irytuje mnie sam fakt przyjmowania leków. Mojej depry raczej nic nie ruszy, ale jeszcze sprawdzę wenlę.

 

edit, przypomniało mi się: konieczność wstawania w nocy/nad ranem, żeby napić się wody.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Follow_, i po tym czasie lek przestał działać, czy Ty przestałaś mieć potrzebę brania ?

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

joaszy, dzięki ;) A widzisz pozytywne działanie ?

Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

 

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

a miłości bym nie miał,

stałbym się jak miedź brzęcząca

albo cymbał brzmiący.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arasha, :papa: Ty się nie zastanawiaj, tylko biegaj do lekarza po esci i zacznij go brać. Jak widzisz większość biorących jest zadowolona z niego, u każdego nastąpiła poprawa w depresji i lękach. Uboki też szybko mijają i nie trzeba się nimi aż tak przejmować, po prostu przetrzymać ... masz w razie co clona na początek, z którego proponuję Ci całkowicie zejść. Poza tym każdy z nas inaczej reaguje na leki, ale ogólnie nie jest tragicznie z tymi ubokami, a lek w gruncie rzeczy pomaga. Jeżeli chodzi o energię i motywację, to też jest poprawa (przynajmniej u mnie). :great:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depresja zeszła mi bardzo, przed braniem było (zakladam skale punktowa dla zobrazowania) 9/10, po miesiącu mam już 2/10, gdzie 10 to depresja w ch*j, a 0 to jej brak.

Na lęki mi tak nie pomogło. Pomaga tylko benzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×