Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Core

Nie mam po co żyć.

Rekomendowane odpowiedzi

Jak w temacie. Męczę się strasznie na tym świecie. Jestem samotnikiem, nic mnie nie interesuje, nie mam marzeń ani celów. Wszystko jest dla mnie bez sensu. Nic nie umiem, nie mogę myśleć. Cały czas myślę o śmierci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żyj dla siebie. Znajdź chociaż jeden mały cel. Daj sobie coś dobrego. Nie zatracaj się w tym czarnym myśleniu, wyłącz umysł.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Żyj dla siebie. Znajdź chociaż jeden mały cel. Daj sobie coś dobrego. Nie zatracaj się w tym czarnym myśleniu, wyłącz umysł.

 

Mój mózg już jest od dawna wyłączony. Nie mogę myśleć, w pracy mój umysł jakby nie przetwarza, tracę koncentrację. Psychiatra nie pomaga, leki nie pomagają.

 

Jak żyć dla siebie, skoro czuję wewnętrzną-emocjonalną pustkę. Czuję się jak tak "nic", wszystko jest mi obojętne. Jaki jest sens życia samemu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mój mózg już jest od dawna wyłączony. Nie mogę myśleć, w pracy mój umysł jakby nie przetwarza, tracę koncentrację. Psychiatra nie pomaga, leki nie pomagają.

 

Jak żyć dla siebie, skoro czuję wewnętrzną-emocjonalną pustkę. Czuję się jak tak "nic", wszystko jest mi obojętne. Jaki jest sens życia samemu?

 

Skoro produkuje nadal pesymistyczne myśli, to chyba jeszcze działa.

Jeśli leki nie pomagają, masz jeszcze inne wyjścia.

Psychoterapia lub szukanie fizycznych przyczyn depresji.

 

Ja też często czuję się samotna. Nie mam przyjaciół. Ale wytrzymuję ten stan, bo kto wie co będzie za rok. Może kiedyś trafię na swoich ludzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie do końca z tymi myślami pesymistycznymi, w dużej mierze obecnie nie produkuje ani myśli negatywnych ani pozytywnych.

 

Inne wyjścia? chodzę na psychoterapię ale to też nic nie pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Core, może przygarnięcie zwierzaka? Chyba nie skończyłbyś ze sobą mając świadomość, że do czasu znalezienia zwłok zwierzak może umrzeć z głodu (?)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jeszcze w sierpniu chodziles na silownie, biegales, wtedy tez tak zle było? Może masz leki zle dobrane, brales anafranil, moklobemid?.Psychoterapia nie pomoze na poczucie totalnej pustki, lepiej poszukaj dobrego psychiatry, wypróbuj więcej lekow zanim zrezygnujesz, uboki musisz przezyc, innej rady nie ma, ale chyba warto skoro potem będzie lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie do końca z tymi myślami pesymistycznymi, w dużej mierze obecnie nie produkuje ani myśli negatywnych ani pozytywnych.

 

Inne wyjścia? chodzę na psychoterapię ale to też nic nie pomaga.

 

 

Czyli leki i psychoterapia odpadają. Szukaj innego wyjścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak w temacie. Męczę się strasznie na tym świecie. Jestem samotnikiem, nic mnie nie interesuje, nie mam marzeń ani celów. Wszystko jest dla mnie bez sensu. Nic nie umiem, nie mogę myśleć. Cały czas myślę o śmierci.

 

Jeśli to Ci pomoże, to mam identycznie jak ty. Takie same myśli jak bym czytał siebie, z tym że ja mam tak od zawsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O śmierci nie myślę jak dawniej. ,Możesz to naprawić. Wiem ze podjęcie takiej próby jest trudne ale zawsze można spróbować. Małe kroczki ,nie musisz się wysilać. Zrób to dla siebie samego . Mam tak samo ,czuję ze nie ma potrzeby abym istniała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Core, wiesz najlepiej pomaga zacząć od robienia tego co w danej chwili masz ochote, chcesz zjeść to zrób to; chcesz obejrzeć film zrób to; bądź szczery z sobą rób to na co masz ochote najlepiej zacząć od tego robić to na co w danej chwili masz ochote

 

słuchaj intuicji, ona w końcu doprowadzi cię do szczęścia bo ona pokazuje ci co wewnętrznie szanujesz i co jest dla ciebie ważne; słuchaj intuicji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rikuhod, po co gadasz o czymś o czym nie masz pojęcia :evil: I gadasz wciąż to samo-"słuchaj intuicji, ple ple ple myślisz, że pozjadałoś ( piszę w rodzaju nijakim, bo nie mam pojęcia czy jesteś kobietą czy męzczyzną) wszystkie rozumy, Twoje rady można o kant d..y potłuc, i ten awatar Twój absurdalny, brrrrr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a ja uważam że to co napisała rikuhod, jest bardzo trafione, bo nie przestrzeganie tego bardzo często prowadzi do deprechy poprzez derealke i niespełnienie. Życie jest tak skonstruowane że jest TU I TERAZ, wystarczy pooglądać national geographic. Wiadomo że trzeba też myśleć o przyszłości, ale przede wszystkim liczy sie TU I TERAZ i ważne żeby robić to co sie czuje w danej chwili i żyć ze sobą w zgodzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki inspektor_erektor,

ale lucy1979, masz troche racje; naczy to jest taka najprostsza rada jaką można dać i z reguły pomaga ale oczywiście może nie rozwiązać wszystkich problemów.

Nie ma złotego środka na wszystko, każdy jest inny i każdy potrzebuje czegoś innego, ale zawsze trzeba próbowac. Każda akcja jest lepsza niż brak reakcji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Core, Odstaw leki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×