Skocz do zawartości
Nerwica.com

WENLAFAKSYNA (Alventa, Exyven, Efectin ER, Efevelon SR, Faxigen XL, Faxolet ER, Lafactin, Oriven, Prefaxine, Symfaxin ER, Velaxin ER, Venlafaxine Aurovitas/ Bluefish XL, Venlectine)


Miss Worldwide

Rekomendowane odpowiedzi

34 minuty temu, MicMic napisał(a):

Uzależnienie to nie to samo co nawyk lub przyzwyczajenie, z którymi też może być trudno przy zmianie.  Tak się wydaje mi 🙂

Uja muja psychicznie uzależnia lub fizycznie ja myślę że coś z tego na pewno i już się nie kloccie ze mną skoro jest to zdanie błędne 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, brum.brum napisał(a):

To chyba największy mit, że leki psychiatryczne nie uzależniają. Z własnego doświadczenia i po uświadomieniu mi, przez osoby leczące uzależnienia, jestem zdania, że uzależniają psychicznie i wcale nie tak rzadko również fizycznie.

Ale o jakich lekach mówimy? Bo wiesz, jeśli jeden mówi o SSRI a drugi o benzo, to wiadomo, że się nie dogadają…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Ale o jakich lekach mówimy? Bo wiesz, jeśli jeden mówi o SSRI a drugi o benzo, to wiadomo, że się nie dogadają…

Ty też z tych że ssri nie uzależnia?

5 godzin temu, brum.brum napisał(a):

To chyba największy mit, że leki psychiatryczne nie uzależniają. Z własnego doświadczenia i po uświadomieniu mi, przez osoby leczące uzależnienia, jestem zdania, że uzależniają psychicznie i wcale nie tak rzadko również fizycznie.

+1

Godzinę temu, brum.brum napisał(a):

Mam na myśli SSRI, SNRI, neuroleptyki…nie chcę generalizować że wszystkie z tej grupy leki uzależniają ale większość ( na pewno psychicznie ). A benzo to oczywista oczywistość że uzależniają 

A generalizuj :D przecież koncerny dużo różnych rzeczy puszczają w eter żeby był zbyt

Koncerny farmaceutyczne w sensie

Mieszasz w mózgu sobie w chemii, latami przyjmujesz, ale oficjalnie coś nie uzależnia więc ma pewno tak jest. Czasem trzeba zajrzeć pod, co się kryje za tym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy uzależniają te leki można doświadczyć, gdy się odstawi z dnia na dzień. Robiłem tak parę razy i to była gruba jazda, bez trzymanki🛷

45 minut temu, Dalila_ napisał(a):

 

Mieszasz w mózgu sobie w chemii, latami przyjmujesz, ale oficjalnie coś nie uzależnia więc ma pewno tak jest. Czasem trzeba zajrzeć pod, co się kryje za tym

Tak to prawda. Ale z drugiej strony te leki potrafią wyciągnąć z ciężkich depresji, psychoz, omamów, nerwic i wielu, wielu innych problemów, natury psychicznej. Czasami wręcz ratują życie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, brum.brum napisał(a):

Czy uzależniają te leki można doświadczyć, gdy się odstawi z dnia na dzień. Robiłem tak parę razy i to była gruba jazda, bez trzymanki🛷

Tak to prawda. Ale z drugiej strony te leki potrafią wyciągnąć z ciężkich depresji, psychoz, omamów, nerwic i wielu, wielu innych problemów, natury psychicznej. Czasami wręcz ratują życie. 

Oczywiście, zwykle bez nich ktoś chory nie da rady funkcjonować :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Ty też z tych że ssri nie uzależnia?

Nie „z tych” bo nie rozmawiamy o opiniach tylko o faktach, a fakty są jednoznaczne - SSRI nie uzależniają.

 

Dają efekty uboczne przy odstawieniu, przez co trudno jest je odstawić (czasem bardzo trudno o czym wiem z własnego doświadczenia), a jak ktoś je bierze na jakieś zaburzenia to po ich odstawieniu objawy zaburzeń ma gorsze, ale to nie jest to samo co uzależnienie.

 

Mnie nie ciągnie do leku. Nie czuję potrzeby wzięcia takiej jak uzależniony sięgnięcia po substancję, która mu „pomaga”, np. gdy ma ciężką sytuację (jeden sięga po alkohol, inny idzie pograć na automatach, inny obżera się słodyczami, bo go do tego ciągnie, jeszcze inny czuje że musi wziąć xanax, ale czy jest ktoś, kogo w ten sam sposób ciągnie do SSRI?). Po prostu jak nie wezmę parę dni to czuję się jak gówno i mam objawy odstawienia.

 

Czy jestem zależny od leku? Tak – jestem zależny, bo potrzebuję go, żeby jakoś funkcjonować. Ale nie jestem od niego uzależniony.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Nie „z tych” bo nie rozmawiamy o opiniach tylko o faktach, a fakty są jednoznaczne - SSRI nie uzależniają.

 

Dają efekty uboczne przy odstawieniu, przez co trudno jest je odstawić (czasem bardzo trudno o czym wiem z własnego doświadczenia), a jak ktoś je bierze na jakieś zaburzenia to po ich odstawieniu objawy zaburzeń ma gorsze, ale to nie jest to samo co uzależnienie.

 

Mnie nie ciągnie do leku. Nie czuję potrzeby wzięcia takiej jak uzależniony sięgnięcia po substancję, która mu „pomaga”, np. gdy ma ciężką sytuację (jeden sięga po alkohol, inny idzie pograć na automatach, inny obżera się słodyczami, bo go do tego ciągnie, jeszcze inny czuje że musi wziąć xanax, ale czy jest ktoś, kogo w ten sam sposób ciągnie do SSRI?). Po prostu jak nie wezmę parę dni to czuję się jak gówno i mam objawy odstawienia.

 

Czy jestem zależny od leku? Tak – jestem zależny, bo potrzebuję go, żeby jakoś funkcjonować. Ale nie jestem od niego uzależniony.

Przecież właśnie o to chodzi, że musisz go wziąć. I tak samo rośnie ci tolerancja na substancje o czym organizm też daje znać. Ale spoko

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

Przecież właśnie o to chodzi, że musisz go wziąć.

I nadal nie jest to uzależnienie.

 

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

I tak samo rośnie ci tolerancja na substancje o czym organizm też daje znać.

Od bardzo wielu lat (na pewno przynajmniej 10, choć bliżej 15) biorę tę samą dawkę, a leki tego typu i w różnych dawkach biorę od 22 lat, i nic mi nie rośnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

I nadal nie jest to uzależnienie.

Jest

1 minutę temu, Doktor Indor napisał(a):

 

Od bardzo wielu lat (na pewno przynajmniej 10, choć bliżej 15) biorę tę samą dawkę, a leki tego typu i w różnych dawkach biorę od 22 lat, i nic mi nie rośnie.

A mi rosnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, RefleXia napisał(a):

Wenlafaksyna to SNRi i po żadnym innym leku nie doznawałam efektów odstawiennych.

No odstawianie wenli to akurat potrafi mocno przeorać.

 

20 minut temu, RefleXia napisał(a):

Czy efekt terapeutyczny został osiągnięty to inna sprawa.

Te leki nie mają wyleczyć. Jak bierzesz to działają, i jeśli dobrze na ciebie działają to jest łatwiej żyć, ale jak odstawisz to wiadomo, że wszystko wróci.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

46 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Nie „z tych” bo nie rozmawiamy o opiniach tylko o faktach, a fakty są jednoznaczne - SSRI nie uzależniają.

 

Dają efekty uboczne przy odstawieniu, przez co trudno jest je odstawić (czasem bardzo trudno o czym wiem z własnego doświadczenia), a jak ktoś je bierze na jakieś zaburzenia to po ich odstawieniu objawy zaburzeń ma gorsze, ale to nie jest to samo co uzależnienie.

 

Mnie nie ciągnie do leku. Nie czuję potrzeby wzięcia takiej jak uzależniony sięgnięcia po substancję, która mu „pomaga”, np. gdy ma ciężką sytuację (jeden sięga po alkohol, inny idzie pograć na automatach, inny obżera się słodyczami, bo go do tego ciągnie, jeszcze inny czuje że musi wziąć xanax, ale czy jest ktoś, kogo w ten sam sposób ciągnie do SSRI?). Po prostu jak nie wezmę parę dni to czuję się jak gówno i mam objawy odstawienia.

 

Czy jestem zależny od leku? Tak – jestem zależny, bo potrzebuję go, żeby jakoś funkcjonować. Ale nie jestem od niego uzależniony.

Też jestem tego zdania.
 

W chorobach somatycznych też niektórych leków nie wolno odstawiać z dnia nadzień jak np sterydów po dłuższym czasie w większej dawce-tutaj umrzeć nawet można z powodu niewydolności kory nadnerczy. Jak też niektóre leki w pewnym chorobach trzeba brać do końca życia. I nikt by nie powiedział, że pacjent jest od takiego leku uzależniony. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Te leki nie mają wyleczyć. Jak bierzesz to działają, i jeśli dobrze na ciebie działają to jest łatwiej żyć, ale jak odstawisz to wiadomo, że wszystko wróci.

Po część się zgadzam, że nie leczą tylko pomagają żyć. Czy wróci? To już inna sprawa. Dlatego też tak ważne jest wg mnie odpowiedzialne leczenie od początku. Nie przerwanie samemu leków i wszystko uzgadniać z lekarzem. Niestety kiedyś byłam nie w pełni współpracująca z lekarzem co skończyło się nawrotem i to szybkim. Statystycznie każdy kolejny nawrót zwiększa prawdopodobieństwo kolejnego. Przy 3 lub 4 to już nawet pewność, że będzie kolejny. Największe szanse ma się zatem za pierwszym razem aby wyzdrowieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Jest

No widać Dalila utożsamia zależność z uzależnieniem. Od powietrza i wody też moglibyśmy powiedzieć, że jesteśmy w pewnym sensie tego słowa uzależnieni, no ale chyba właśnie jednak to nie jest to samo, co przymus napicia się przez alkoholika. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, MicMic napisał(a):

No widać Dalila utożsamia zależność z uzależnieniem. Od powietrza i wody też moglibyśmy powiedzieć, że jesteśmy w pewnym sensie tego słowa uzależnieni, no ale chyba właśnie jednak to nie jest to samo, co przymus napicia się przez alkoholika. 

XD masz przymus wzięcia tabletki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, MicMic napisał(a):

No, ale nie mam przymusu. Wiem racjonalnie, że powinienem wziąć, bo będę się chujowo czuł. To jest coś zewnętrznego jakby. 

Alkoholik też się musi napić bo będzie się chujowo czuł

2 minuty temu, RefleXia napisał(a):

Właśnie nie..dzielnie zaniosłam objawy odstawienie. Nie czułam, że muszę wziąć tabletkę. To nie to samo co potrzeba zapalenia papierosa 🤔

No skoro dzielnie zniosłas to też dobrze. Alkoholik też może je dzielnie znieść i przestać pić 

2 minuty temu, MicMic napisał(a):

No, ale nie mam przymusu. Wiem racjonalnie, że powinienem wziąć, bo będę się chujowo czuł. To jest coś zewnętrznego jakby. 

Ale jakbyś ten krótki czas poczekal aż zaczniesz się chujowo czuc to byś miał przymus. Alkoholik też od czasu do czasu idzie w ciąg, i to że np nie pije w przerwach nie znaczy że nie ma uzależnienia 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Alkoholik też się musi napić bo będzie się chujowo czuł

Alkoholik nie dokonuje racjonalnej oceny co powinienem zrobić, a co nie. Co mu się opłaca, a co nie. Nie analizuje już specjalnie konsekwencji swojego działania. On już nie ma wolności, jakkolwiek by ją definiować. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×