Skocz do zawartości
Nerwica.com

WENLAFAKSYNA (Alventa, Exyven, Efectin ER, Efevelon SR, Faxigen XL, Faxolet ER, Lafactin, Oriven, Prefaxine, Symfaxin ER, Velaxin ER, Venlafaxine Aurovitas/ Bluefish XL, Venlectine)


Miss Worldwide

Ankieta  

5 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy wenlafaksyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      3
    • Nie
      1
    • Zaszkodziła
      1


Rekomendowane odpowiedzi

6 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Zależy od wielu rzeczy. Ale jeśli nic się nie zmieniło w sytuacji, która wyzwala objawy, to nie ma powodu, żeby te objawy nie wróciły, gdy lek, który maskuje te objawy, przestanie działać.

 

Jeśli się zmieniło to oczywiście może nie wrócić, np. niektórzy biorą takie leki tylko przez jakiś czas, żeby przetrwać jakiś trudny okres w życiu.

 

Ta, święty lekarz… jakbym się słuchał lekarza to byłbym teraz uzależniony od benzo i ważyłbym pewnie 140 kg.

 

Ja nie współpracuję z lekarzem, ja chodzę do lekarza (wirtualnie – teleporady) po recepty.

 

Ale też zależy, o jakim zaburzeniu mówimy.

 

Tak, dlatego nawet mi się tego komentować nie chce. Wyleczyłem się już z prób udowadniania innym, że się mylą, mylą pojęcia i nie wiedzą, o czym mówią. Nie mój problem.

 

To jak rozmowa z audiofilem. On wierzy w swoje i koniec. Mówisz mu, że jak skopiujesz plik, jeden do jednego, to nie słychać różnicy. „A ja słyszę”. I taka to jest gra jak z gołębiem w szachy.

No tamten lekarz też był głupi, tak samo jak Dalila :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

54 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

No tamten lekarz też był głupi, tak samo jak Dalila :P

Ja nie wiem:

 

1. Co to był za lekarz

2. Co dokładnie powiedział

3. W jakim to było kontekście

 

Mogę najwyżej wiedzieć, co zrozumiał i napisał brum.brum, ale tego też nie wiem, bo nie widziałem posta, w którym pisałby, że lekarz mu powiedział, że SSRI uzależniają (nie czytam całego forum, post nie rzucił mi się w oczy).

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Ja nie wiem:

 

1. Co to był za lekarz

2. Co dokładnie powiedział

3. W jakim to było kontekście

 

Mogę najwyżej wiedzieć, co zrozumiał i napisał brum.brum, ale tego też nie wiem, bo nie widziałem posta, w którym pisałby, że lekarz mu powiedział, że SSRI uzależniają (nie czytam całego forum, post nie rzucił mi się w oczy).

Nie napisał nic więcej, zaś post jest dosłownie kilka postów wstecz gdybyś chciał bardzo go znalezc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Nie napisał nic więcej, zaś post jest dosłownie kilka postów wstecz gdybyś chciał bardzo go znalezc

Ten?

 

„Z własnego doświadczenia i po uświadomieniu mi, przez osoby leczące uzależnienia, jestem zdania, że uzależniają psychicznie i wcale nie tak rzadko również fizycznie. ”

 

Z tego nic nie wynika. Jeśli miałbym się odnieść do słów lekarza (jeśli w ogóle mówimy o lekarzu, bo to też nie jest napisane wprost), to musiałbym je przeczytać słowo w słowo, w szerszym kontekście, a nie bawić się w domysły i w głuchy telefon.

 

Natomiast, tak jak mówię, nie mam potrzeby niczego nikomu udowadniać.

Edytowane przez Doktor Indor

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Ten?

 

„Z własnego doświadczenia i po uświadomieniu mi, przez osoby leczące uzależnienia, jestem zdania, że uzależniają psychicznie i wcale nie tak rzadko również fizycznie. ”

 

Z tego nic nie wynika. Jeśli miałbym się odnieść do słów lekarza (jeśli w ogóle mówimy o lekarzu, bo to też nie jest napisane wprost), to musiałbym je przeczytać słowo w słowo, w szerszym kontekście, a nie bawić się w domysły i w głuchy telefon.

 

Natomiast, tak jak mówię, nie mam potrzeby niczego nikomu udowadniać.

Ale ja Cię o to nie proszę 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tym bardziej że mam wrażenie, że nie masz pojęcia, czym jest uzależnienie i czym różni się od zwykłej potrzeby i zależności od czegoś (np. od powietrza, wody, jedzenia).

Teraz, Dalila_ napisał(a):

Ale ja Cię o to nie proszę 

Wiem.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Tym bardziej że mam wrażenie, że nie masz pojęcia, czym jest uzależnienie i czym różni się od zwykłej potrzeby i zależności od czegoś (np. od powietrza, wody, jedzenia).

Wiem.

No tak na pewno psychotropy są jak woda i żarcie A także powietrze  Xd już nie taguj plis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, RefleXia napisał(a):

Od jakiegoś czasu już dawno nie rozmawia się o weneli.

Odpisałem na offtop w indyczniku. Natomiast rozmowa o tym, czy lek uzależnia, czy nie (czyli to, co się ciągnęło przez ostatnią stronę lub dwie), IMO należy do tego wątku.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To wszystko jest ciekawe. Ja kiedyś brak leku czułam na 3 dzień. Zaś teraz już na drugi dzień jestem bardzo słaba. Ale teraz biorę wyższe dawki. Może ja mam jakieś predyspozycje do uzależnień, np przez gen alkoholowy czy coś xd że tak to u mnie czuć od razu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z mojego doświadczenia to mixowanie się tak zawsze kończy. Różne substancje dzialajace na uklad nerwowy czesto wzajemnie poteguja swoje dzialanie. A później jedna puszcza i zaczyna się tańcowanie po neuronach. Ja między innymi dlatego odstawiłem całkiem alkohol, bo na kacu dzień był wyjęty z życia nawet jak sie uzupełniłem.

Tu PESEL dużo miesza. Przyzwyczailiśmy się do tego, ze jestesmy mlodzi i niezniszczalni a jesteśmy starzy i skapcaniali ^^

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Pŕega i wenla, nie wiem, chyba to ma inne zupełnie działanie obszary 

Ale mózg jest jeden i wszystko jest połączone.

 

Miałem epizod brania seroxatu (paroksetyna), który bardzo źle na mnie działał, dlatego go zmieniłem (nie pamiętam już na co, ale w końcu doszedłem do wenli). Napiłem się na nim tylko raz. Po bardzo małej ilości alko urwał mi się film i podobno robiłem bardzo dziwne rzeczy (których nie pamiętam i może to lepiej).

Edytowane przez Doktor Indor

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  

23 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Pŕega i wenla, nie wiem, chyba to ma inne zupełnie działanie obszary 

 

Ale potencjalnie jakby np. wypić piwo, dwa albo szampana do tego do tego to już się tam kocioł robi. I przez to mnie głowa bolała i czułem się zdechły 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Poza tym @Doktor Indor się dziwiles że biorę na noc taka dawkę 300 i normalnie śpię

Oka bym nie zmrużył. Wiem jak jest jak zarwę noc. Wezmę wenlę, to pośpię 2h i się budzę niewyspany. Nie wezmę, to śpię tyle ile organizm potrzebuje (czyli do momentu gdy chce mi się sikać).

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, MicMic napisał(a):

Ty się ciągle budzisz przecież, posty robisz o 4 w nocy! 

To przeze mnie bo się wiercę w nocy.

 

(Tak, już ktoś przez to sugerował tutaj, że jesteśmy z Dalilą jedną osobą.)

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, brum.brum napisał(a):

A mogę zapytać co oprócz pregi bierzesz, z leków ? 

Z tym genem A coś jest na rzeczy. Ja podobnie zdaję sobie sprawę, że jako dda mam większe skłonności do uzależnień i np. gdybym zaczął taniec z alkoholem, pofolgował sobie, to szybciutko bym wpadł jak śliweczka, w kompocik ( plumm)

Plum plumm zgadza się

Wenle i prege tylko

8 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

To przeze mnie bo się wiercę w nocy.

 

(Tak, już ktoś przez to sugerował tutaj, że jesteśmy z Dalilą jedną osobą.)

Hahahaha co XD

9 godzin temu, MicMic napisał(a):

Ty się ciągle budzisz przecież, posty robisz o 4 w nocy! 

No ale ja zawsze w nocy się budzę raz czy dwa, idę do kibelka np. Niektórzy ludzie tak mają. To nie znaczy że nie śpią jak nieprzytomni 

Nie śpie*

W sensie to nie od leków się wybudzają niektórzy. Nie wiedziaaales

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, Catriona napisał(a):

a z tym, że one leżą w szafie i większa szansa, że się przeterminują niż że je zużyję,

U mnie ciągle tak jest. Ja muszę mieć te leki, czuję się wtedy bezpiecznie, ale o ile nie dzieje się coś naprawdę złego, to ich nie biorę. I się przeterminowują.

 

A z tymi początkami uzależnienia to miałem, ale nie z lekami. Pamiętam jak za gówniarza próbowało się różnych rzeczy, wtedy akurat weszły dopalacze i były jeszcze legalne, więc oczywiście trzeba było spróbować. Dobrze pamiętam, że był moment, w którym zaczynało mnie ciągnąć, zacząłem szukać powodu, pretekstu, żeby iść do sklepu – i to był ten moment, kiedy twardo powiedziałem stop, i nigdy w życiu już tego gówna nie tknąłem (a niedługo później i tak to zdelegalizowali).

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, brum.brum napisał(a):

Z tym genem A coś jest na rzeczy. Ja podobnie zdaję sobie sprawę, że jako dda mam większe skłonności do uzależnień i np. gdybym zaczął taniec z alkoholem, pofolgował sobie, to szybciutko bym wpadł jak śliweczka, w kompocik ( plumm)

No pewnie, że jest coś na rzeczy.

Ja może nie jestem typowym DDA ale skłonności do uzależnień na bank odziedziczyłem. I niestety nie zawsze umiałem je kontrolować. Ale samoświadomość tego, że się je ma, to nawet więcej niż połowa sukcesu. Dlatego też udało się rzucić alko do zera i nauczyć się żyć w trzeźwości. W innym przypadku źle by się to skończyło. Ale "pijane lata" pokazały też jak można się bawić, dlatego teraz powtarzam to już w pełni to kontrolując 😅

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy propranolol zniesie objawy uboczne od wenli jak nadpotliwość z powodu stresu, uderzenia gorąca, pobudzenie, lękliwość? 

 

Jak na razie biorę 1x 10mg i kompletnie tego nie rusza i nie wiem czy prop w ogóle tego nie ruszy czy trzeba większej dawki.

 

Czy jeśli psychiatra przepisał mi prop, to czy lekarz rodzinny może mi znacznie zwiększyć dawkę prop, czy nie będzie się chciał wtryniac w leczenie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×